Marsz 11 Listopada – po cóż jest? – „Wy ją niestety topicie” – Robert Winnicki

Miałem jechać na marsz – z synem – specjalnym pociągiem. Pociąg nie pojechał – no może i dobrze… Za to byłem u teściów i oglądaliśmy relację w TVP Info. Generał Roman Polko celnie moim zdaniem przedstawił sytuację. Jeżeli jeden marsz jest tym jedynym właściwym, a wszystkie inne z bodajże 11-stu, które się odbywały w stolicy (nomen omen -11 cyfra magiczna dziś?), to niewarte są nawet grymasu, ponieważ tylko w tym jednym już nazywanym „prezydenckim” szli prawdziwi patrioci…TO jak to jest?
Cytat:
„Sam Komorowski podkreślił w trakcie marszu, że na jego trasie brakuje upamiętnienia „wspaniałych postaci związanych z niepodległościowym socjalizmem”.
Dołączyli do prezydenta przy pomniku Dmowskiego

Jak dodał, należy uczcić także pamięć niepodległościowego i socjalistycznego polityka – Ignacego Daszyńskiego.”

Źródło cytatu: Marsz Razem dla niepodległej

Cóż Pan generał moim zdaniem właściwie określił jeden z powodów, dla których marsz niepodległości obozu radykalno-narodowego rozwinął się tak a nie inaczej. Każdy w końcu może obruszyć się na akcentowanie faktu że: „są równi i równiejsi patrioci” a ci równiejsi to idący w marszu prezydenckim…

I jeszcze jeden cytat:
„W tłumie oprócz biało-czerwonych flag można było dostrzec liczne transparenty, m.in. „Bronisław Polskę zbaw”, „Ruscy agenci do Moskwy” i „TVN nie łże”, „Idę z Bronkiem”. Pod pomnikiem Dmowskiego zaś m.in.: „Stronnictwo Narodowe – cześć i chwała idei Romana Dmowskiego”, „Miłość do Boga i Polski nie jest faszyzmem”, „Sprzedaliście niepodległość w traktacie lizbońskim””
Źródło to samo co powyżej.

Pan generał wspomniał też o pewnej nieudolności policji w lokalizowaniu prowodyrów zajść, którzy z reguły znani są przecież organom. A więc można było zapobiec wydarzeniom.

O Gen. Romanie Polko

Z kolei Pan Dziewulski stwierdził, że incydenty na pewno zainicjował element „bandycki”, grupy przestępcze ze stadionów.
A organizatorzy marszu stanęli na wysokości zadania i wyeliminowali ten element aby marsz kontynuować…

Dalej nie oglądałem, ponieważ wyszliśmy z rodziną od teściów i udaliśmy się do domu.

I cóż?
Uczciliśmy odzyskanie niepodległości – czy też nie uczciliśmy? Każdy po swojemu w 11-stu odsłonach?

Piotrek

Dwóch ich było…?: Socjaliści z okazji 11 listopada

http://youtu.be/Vp4iQX3e-_Y

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 komentarze do “Marsz 11 Listopada – po cóż jest? – „Wy ją niestety topicie” – Robert Winnicki”

  1. Lokomotywa dla niepodległej

    Stoi przy Rondzie Policji machina
    Ciężka, ogromna i pot z niej spływa
    Tłusta oliwa
    Stoi i sapie, dyszy i dmucha
    Gaz z rozgrzanego miotacza dmucha.
    Buch jak piekąco
    Uch jak parząco
    Puff jak boląco
    Już ledwo sapie, już ledwo zipie
    A jeszcze urzędnik podpuchę w nią sypie
    Pałki do niej podoczepiali
    Wielkie i ciężkie, z żelaza i stali
    Tu pełno ludzi stoi w zagonie
    Pierwszym przyłożę, a drugich pogonię
    A dalej w Pałacu są same grubasy
    Tam decydują i jedzą kiełbasy
    Za nimi stoi grupa baranów
    Może i nawet mocno pijanych
    Wodna armata, o! jaka wielka
    Pod każdym kołem żelazna belka!
    A tam gdzie dębowe stoły i szafy
    Siedzi Kaszalot, Gronostaj i kopiące Żyrafy
    Blisko kręcą się tuczone świnie
    Dla nich w prezencie paki i skrzynie
    A grupek tych jest może czterdzieści
    Sam nie wiem jak Pałac to może zmieścić
    Lecz choćby przyszło tysiąc patriotów
    I każdy miałby wielką ochotę
    I każdy nie wiem jak się natężał
    To nie wykopią-taki to ciężar
    Nagle-gwizd!
    Nagle-świst!
    Gazy -buch!
    Pały- w ruch!
    Najpierw powoli agentów puszczają
    W maskach i z bronią pochód ruszają
    Szarpnęli ludzi i ciągną z mozołem
    Prowokatorzy z zakrytym czołem
    I w biegu się spieszą i gonią coraz prędzej
    I dudnią, huczą, łomoczą i pędzą
    A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na ludzi
    Po bruku, po torze tłum trzeba odchudzić
    Starych, młodych, kulawych i dzieci
    Gazem popieścić- najlepiej na świecie
    I spieszy się, spieszy by zdążyć na czas
    By pochód nie był większy niż ten co poszedł wraz
    Z Gajowym na czele we wcześniejszy czas
    Gładko tak, lekko tak strzela się w dal
    Gumową kuleczką na rozkaz „pal”
    Nie ciężka maszyna, zabójcza, zdyszana
    Lecz fraszka, igraszka prowokacja planowana
    A skądże to, jakże to, czemu tak pcha?
    Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch?
    To słupek w sondażach wprawia ją w ruch
    To para rządząca co ma guzik do tłoków
    A tłoki pałami ruszają z dwóch boków
    I gnają i pchają, a pochód się toczy
    Bo para ta w gwizdek się tłoczy i tłoczy
    I pochód idzie swoim rytmem wartko
    Tak toto,tak toto tak toto, tak toto,
    i…….
    Nie zginie jak wiemy
    Póki My żyjemy

Możliwość komentowania została wyłączona.