Wczoraj podczas festynu książkowego informowaliśmy mieszkańców Grunwaldu (Górczyna) o dacie rocznicy jaką w tym roku obchodzimy.
Spotkaliśmy kilka osób z pochodzeniem kresowym, ale też i takich, których rodziny służyły na Kresach mimo pochodzenia z Wielkopolski: w tym wnuka obrońcy polskich granic na wschodzie służącego w KOP (Zaleszczyki).
Opowiadał on nam jak jeszcze jego ojciec mu opowiadał przeżycia z 1944 roku, kiedy to jako 16 letni chłopiec uzbrojony bronił swojej rodziny przed UPA, pełniąc służbę wartowniczą razem ze swoim ojcem.
Też potomka Polaka z Tarnopola.
Pamięć nie zaginie. Jest wiele osób, które ją kultywują.
My ( Wielkopolskie Stowarzyszenie Kresowe ) im w tym pomagamy.
Foto tekstu całego kazania w osobnym wpisie.





