Jak słyszałem w piątkowej, radiowej wypowiedzi Lecha Wałęsy, określił nasz były prezydent, że nagroda Nobla „…osobiście mnie uczyniła nieśmiertelnym…”
Następnie dodał, że gdyby nie nagroda nie doszłoby do obalenia komuny. Ciekawe, a gdzie te masy ludzi w ruchach organizacjach, ten ruch oddolny? On ni był potrzebny? Gdzie działalność Papieża? Gdzie tysiące innych działań?
Komentujcie… bo ja sił nie mam….
Piotrek
mail do Nas: BezPrzesady

megaloman się zrobił do en-tej potęgi…