size=”4″>
Jakieś dziwne hasła się pojawiają, wydumane i wręcz nawiązujące w swoim odbiorze do … smutnej historii.
Kojarzy się mi: „Wolne miasto Gdańsk” – mimowolnie.
Czy to miasto wtedy było wolne? I od czego o ile w ogóle? Od Polaków? Jak chcieli naziści…
Niby było wolne – czyli dostępne jak by chciała Liga Narodów.
Jak było w rzeczywistości każdy wie. Ułuda, fałsz i fikcja.
I tak samo może być z tą wolnością Poznania…
Wszystko to marne próby powiedzenia czegoś co nawet dla tych, którzy próbują to powiedzieć nie jest do końca zrozumiałe, a jeżeli nawet jest, to i tak nikt w to nie wierzy…
Ciekawe czy w wykonaniu zarządcy miasta ta wolność będzie działa w obie strony i faktycznie dla wszystkich i bez ograniczeń…
