Z maila:
„Policja wyjaśniła weterance, że wybrała złe miejsce do wyrażania swoich opinii. Niewiasta ripostowała, że nie zrobiła nic złego i nielegalnego, a po prostu gra na bandżo w parku. Stróże prawa nagle chwycili ją za ręce. Emiliy została przyciśnięta do parkowej ławki i skuta kajdankami. Kobieta krzyczała, że stróże prawa nie mogą się obchodzić z nią w taki sposób.
?Żyjemy w państwie policyjnym! Czynicie szkodę! Naruszacie moją prywatność! Walczyłam w wojnie dla tego kraju! Wstrzymajcie atak! Zaprzestańcie przemocy! Pomocy! Ratunku!? ? krzyczała Emiliy Yates
Kolegom Emiliy nie udało dowiedzieć się, co się z nią stało. Nie wiedzą, gdzie przebywa. Akcję zatrzymania uwiecznili na filmie i opublikowali w sieci. Ostrzeżenie – film zawiera sceny przemocy .
……….
Tak zwane „prawo” w chorym cywilizowanym świecie (niezależnie od kraju) jest tak skonstruowane, aby móc zamknąć gęby społeczeństwu, które się na tym „prawie” nie ma prawa znać!
Mam wrażenie, że wszyscy w tym systemie z automatu jesteśmy przestępcami, a naszym celem jest jedynie być POTULNYM JAK BARANEK, żeby nas nie zamknięto!
Pozdrawiam,
Wojtek”
