
(screen-strona TV Republika – link poniżej)
Problem staje się coraz bardziej widoczny:
Grupa Ukraińców mocno pobiła Warszawiaków na Krakowskim Przedmieściu
Kiedy stanie się wystarczająco dostrzegalny dla polityków?

(screen-strona TV Republika – link poniżej)
Problem staje się coraz bardziej widoczny:
Grupa Ukraińców mocno pobiła Warszawiaków na Krakowskim Przedmieściu
Kiedy stanie się wystarczająco dostrzegalny dla polityków?
…umysłu i słowa? Zniewolenie zaczyna się od góry, tyle że góra też jest zniewolona. Kiedy posłowie nie mogą głosować zgodnie ze swoim sumieniem, gdy twór o nazwie „dyscyplina partyjna” zabija sumienie, zabija człowieczeństwo – niszczy etykę i moralność. Gdy walka polityczna robi z ludzi maszyny partyjne, gdzie jest miejsce na człowieczeństwo?

(screen ze strony: http://www.horrormoviebbq.com/2013/01/obey_1.html opisującej film „They Live”)
Słowo obey jest doskonałym odwzorowaniem zachowań posłów podczas tzw „dyscypliny partyjnej”, a obraz powyżej odwzorowuje to co owe słowo oznacza:
być posłusznym, postępować zgodnie z…, zastosować się do…, słuchać – poleceń, podporządkowywać się…
Tak wygląda nasza polityka. OBEY.
Będąc posłem masz tylko jedną drogę: podporządkuj się woli partii.
Nie myśl, nie miej serca, nie miej sumienia, wyrzuć swoją wolę na śmietnik – zgódź się na mordowanie dzieci… – w imię wyższych celów: PARTII
– ty się nie liczysz, jesteś tylko elementem układanki, ziarnkiem piasku bez znaczenia.
Słuchaj głosu partii. Tylko tego głosu.
Czas to zmienić – precz z dyscypliną partyjną.
Co wam ten rysunek przypomina? Żywe trupy? Kukły sterowane jakąś nieznaną siłą?…
(Rys powyżej: wyszukiwanie google )
[Swoją drogą dawno temu oglądałem ten film, w reżyserii Johna Carpentera – polecam, klimat lat 80-tych, trochę kiczowaty – inne jego dzieła są lepsze – jest jednak pewne mroczne przesłanie…]
Kilka linków pokazujących tworzenie pewnego rodzaju narracji, która ma [ogłupić, zdezorientować?] polskie społeczeństwo – w sprawie tego jak postępować z Ukrainą. Jak ją odbierać, jak się zachowywać w stosunku do Ukraińców.
Czy pomagać za wszelką cenę, bo to walczący z naszym odwiecznym wrogiem „gieroje”?
A może to tylko udający walkę nacjonaliści mydlący oczy całemu światu?
Są też osoby w Polsce, które jak się zdaje pracują dla wizerunku mającego jeszcze bardziej usztywnić nasze stanowisko względem Rosji, a jednocześnie zmiękczyć nasze roszczenia historyczne względem zbrodniarzy z ON-UPA. Co im przyświeca? Czy wszystko można zwalić na „ruskiego agenta”?
Może jednak taka narracja na dłuższą metę staje się zbyt nachalna i może być odbierana jako – działanie na zlecenie?
Kogo?
Może Moskwy? Dla dezorientacji politycznej np. I takie głosy się pojawiają. Totalny chaos i całkowity brak orientacji – kto „swój”, a kto „obcy”?
Pierwszy link: Czytaj dalej Garść linków: o Ukrainie.

(baner Fundacji im. Brata Alberta na spotkaniu w Grodzisku Wielkopolskim)
Z maila od ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego: Czytaj dalej Działalność charytatywna dobrem ponad wszystko.
Dokładnie chodzi o „dziką” prywatyzację.
W rozmowie z Konradem Pazganem Prezesem Konspolu znajdujemy raz jeszcze potwierdzenie oczywistej prawdy…
Prezes Konspolu: Zbyt szybko wpuściliśmy do Polski zagraniczną konkurencję –
„…Na żadnym rynku europejskim nie ma tylu zagranicznych producentów, ilu obecnie jest w Polsce. W Niemczech 90 proc. to Niemcy, we Francji 80-90 proc. to firmy francuskie…”

W kontekście gloryfikacji nazizmu na Ukrainie, starania o rozliczenie za zniszczenia wojenne z Niemcami są o tyle ważne, że Niemcy po wojnie nigdy oficjalnie nie odwoływały się ani do zbrodniarzy nazistowskich, ani do symboliki. Doskonała większość Niemców zdaje sobie sprawę czym był nazizm, szczególnie dla własnego narodu.
To że Polska nie otrzymała jeszcze odszkodowań jako kraj najbardziej doświadczony i najmocniej zniszczony – jest tylko i wyłącznie winą działań wielu państw w tym i największego powojennego okupanta Polski; Rosji Sowieckiej. Właśnie to państwo ponosi największą odpowiedzialność swoimi fałszywymi i pełnymi kłamstw działaniami dezorientującymi.
Wiele prawdy i ważkich informacji znajdzie się w wywiadzie na ten temat na Interii: Czytaj dalej Czas zakończyć rozliczenia powojenne z Niemcami.
Sukces polityki prospołecznej jest dostrzegany też i za granicą Polski:
Litwa wprowadza świadczenia na wzór polskiego „500 plus”
Odnośnie Birczy i materiału z „Historia Do Rzeczy”.
Polecam…: Czytaj dalej Z maila dr Zapałowskiego.

Ani sztuka, ani nauka… a może biznes kosztem naiwnych?
Autor wystawy sprzedaje preparowane zwłoki po kilkadziesiąt tysięcy euro. Autorytety kultury i sztuki negują wystawę jako sztukę.
A więc po co? I dlaczego to dziwne „coś” jeździ po świecie?
Pseudo-kultura masowa? Dlaczego?
„Wystawa” w Poznaniu trafiła do centrum handlowego.
Czego nie uczyni właściciel takiego centrum aby móc zachęcić jak największa ilość osób do odwiedzin? Każda metoda się liczy nawet najbardziej obrzydliwa…
Posłuchajcie:
Arsenał Kultury – plastynaty: spreparowane zwłoki na wystawie Gunthera von Hagensa
Skrajne?
Może. Ale może też to jedyny sposób na przekreślenie gloryfikacji nazizmu na Ukrainie, która sączy się też i do naszego kraju…
Cytat pochodzi z materiału, którego część jest poniżej, razem z linkiem do całości:
To chyba jedyny sposób żeby cokolwiek tam zrozumieli…
Przede wszystkim jedno: nie chcemy nacjonalistów i neonazistów u nas jako ukraińskich pracowników.