오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Teatr Nie Teraz – Co to jest polskość.

Z blogu Agnieszki Piwar:

Zarówno Bohaterów wystawionych sztuk, jak i samego Teatru Nie Teraz ma nie być. Jednak są. Na przekór wszelkiej poprawności politycznej; na przekór narzucanym trendom. Dlaczego przetrwali? Ponieważ wciąż są Polacy, którzy nierzadko z wielkim poświęceniem dokładają wszelkich starań, aby mogli istnieć. Tacy Polacy tworzą Fundację Polskiego Państwa Podziemnego, która umożliwiła warszawiakom udział w niezapomnianym wydarzeniu, jakim był Festiwal z Teatrem Tomasza Żaka. Dzięki takim ludziom wiem, że przetrwamy.

Czym jest prawda i godność?
Nami…

cytat pochodzi: Teatr, który z miłości do Polski przywraca wiarę i nadzieję

Żołnierze Wyklęci – Poznań 2015.

W Poznaniu odbędą się obchody święta narodowego tych, którzy nie chcieli polskich komunistów u władzy. Do tej pory robi się wszystko aby ich zmarginalizować – za dużo jeszcze komunistów jest u władzy…

Brak w Polsce odcięcia się od władz komunistycznych tak jak miało to miejsce w Czechach czy w Niemczech;
doprowadziło to do kuriozum; chroni się nawet pamięć o zbrodniarzach komunizmu w naszym kraju.
IPN_Plakat_Retrospektywa_2015
Czytaj dalej Żołnierze Wyklęci – Poznań 2015.

Wyzwolenie Poznania 23 luty 1945 roku … 70 lat.

Tego dnia 70 lat temu poddał się garnizon Cytadeli. Miasto leżało w gruzach. Ponad 50% budynków było ruiną. Wiele z budynków nie zostało nigdy odbudowanych. Kto za to odpowiada, kto za to zapłacił?
Odpowiedzi znamy. Niemcy. Do tej pory nikt nam nie zapłacił za zniszczenie Polski. Czy to jest uczciwe? Czy tak ma zostać? czy tylko my mamy płacić? Ile straciliśmy – najpierw przez agresję nazistów, a później przez 40 lat okupacji komunistów.
A więc jak to jest?
Co się należy Polakom?
I kto ma reprezentować nasze interesy? W tej sprawie… Ci którzy się nie sprawdzili?

Janukowycz odkrywa powody, dla których nie rozgromił Majdanu.

Można to przeczytać w materiale na stronach TVN w materiale: ” „Wrócę na Ukrainę, jak tylko to będzie możliwe”. Janukowycz przemówił w rocznicę
Cytuje się tam takie zdanie:
„…Moim głównym celem było nie dopuścić do rozlewu krwi. Nie spodziewałem się tego, co stało się później...”

Warto przeczytać całość… Pojawia się wiele ciekawych tez, które znacznie wcześniej słyszałem z ust niektórych moich znajomych Ukraińców… Szczególnie teza mówiąca o siłach nacjonalistycznych na Ukrainie: „Nigdy nie sądziłem, że rozpoczną wojnę przeciwko własnemu narodowi….

Można nie wierzyć w wiele rzeczy – jeżeli nie analizuje się całości tego co się stało, tylko opiera się na doniesieniach medialnych, które tak bardzo zaciemniają obraz, ponieważ jest ich zbyt wiele i zbyt różnych.
Często zadawaliśmy sobie pytanie dlaczego Janukowycz nie rozwiązał siłowo sprawy Majdanu już na początku. Tak uczyniłyby inne rządy w Europie- niemiecki, angielski czy francuski. Żaden z nich nie dopuściłby do powstania takiej opozycji zagrażającej swojej egzystencji…
W tej wypowiedzi pojawia się wyjaśnienie.

A tutaj oglądamy coś innego:

http://youtu.be/Js_nVbQnY0I

Wołodymyr Parasiuk: ?Dziś wstęp tylko dla wybranych [?] Minął rok, i Poroszenko zapomniał, dzięki komu został prezydentem. Teraz jesteśmy niepotrzebni?.

Skonfrontujmy te słowa z wypowiedzią Janukowycza z cytowanego materiału TVN:
…Dziś wysyłają aktywistów Majdanu na wojnę, by dokonać bohaterskiej utylizacji tych ludzi, żeby nie wrócili dziś do Kijowa – są uzbrojeni i nie chcą oddać broni. Dlatego ich się boją…”

Cóż – jaki komentarz do tych dwóch wypowiedzi? Zostawiam je Czytelnikom.


Mój cel:
Może warto w końcu zjednoczyć się przeciw wojnie, a nie stawać po tej czy innej stronie?:
Rosyjscy demonstranci: Wstydzimy się tej niewypowiedzianej, zbrodniczej wojny

Poniżej cytat, informacja która potwierdza moje tezy o wpływie informacyjnym stacji telewizyjnych, tym co obserwowałem na własne oczy:
…Zarówno prorosyjskie media na wschodzie Ukrainy, jak i rosyjskie media w całej Ukrainie miały toksyczne oddziaływanie – wspomina Andreas Umland z Kijowa. Ta retoryka przygotowała podwaliny dla wsparcia, jakim cieszył się potem separatyzm na Krymie i w regionie donieckim, twierdzi Umland, analityk kijowskiego Instytutu Współpracy Euroatlantyckiej w rozmowie z DW.

Potwierdza to także Wołodymyr Kipen, socjolog z Doniecka, który dziś żyje w Kijowie. – Wpływ rosyjskich mediów na Ukrainie wschodniej przez dłuższy okres czasu stwarzał klimat akceptacji dla rosyjskiej ingerencji w tym regionie – zaznacza Kipen w rozmowie z DW…” (źródło: Ukraina już dawno przegrała z Rosją – wojnę propagandową )

To oczywiście działo się z obu stron. Walka informacyjna. Ofiarami tej walki padły prawdziwe cywilne ofiary na wschodzie Ukrainy.

W materiale brakuje tylko jednego, informacji o tym kto ponosi winę za skuteczność kampanii propagandowej Putina – a winę za to ponosi UE. Przez 20 lat brak było reakcji na działania ultra-nacjonalistów na Ukrainie, budowy pomników zbrodniarzy, czy posługiwania się znakami zakazanymi w Europie.
Dlaczego?
Czy dlatego, że uważano iż to jedyna siła, która potrafi stawić czoła post-sowietom?
Zapomniano jednak jaka żywa w Rosji jest pamięć ofiar z II wojny światowej i z czym kojarzy się te ofiary.
Potem tylko wystarczająco często należało podkreślać w mediach to powiązanie. Swastyka, słowo „faszyści”, Bandera jako sługa Hitlera, jego pomniki i parę innych. Był to doskonały podkład. Dzięki UE, która nie wyrugowała tych pomników i pamięci z Ukrainy – przymykając oko.
Budowało to odpowiednie nastawienie wschodniej części Ukrainy. I to się udało. Dzięki temu Putin mógł mistrzowsko przeprowadzić zdobycie rękami samych Ukraińców – wschodu tego państwa.
To tylko składnik wojny medialnej – jednak wbrew pozorom bardzo istotny – ponieważ to on wywołał znów demona wojny.

Cóż jeszcze? Jaką rolę odgrywają oligarchowie? Oni pilnują swoich pieniędzy. Staną po stronie tych, którzy im zagwarantują status posiadania. A szala wyraźnie przechyla się na stronę Putina.
UE niewiele już osiągnie w tej materii – co najwyżej swoimi chorymi pomysłami wspierania militarnego rozsypującą się państwowość ukraińską narazi na nowe tysiące ofiar.

Jakie jest wyjście z sytuacji?
Nie ma miłego i sympatycznego rozwiązania.
Można jedynie próbować umocnić część zachodnią Ukrainy pompując miliardy euro, mądrze i z odpowiednim nadzorem polityczno ekonomicznym – ale skąd je wziąć?
Można też zadać sobie przy okazji pytanie: dlaczego miliardy euro w rękach oligarchów nie wspierają demokratycznych przemian na Ukrainie? Dlaczego?

Druga sprawa: należy jak najszybciej pozbawić Putina siły – dyskredytując w końcu wszystkie nacjonalistyczne artefakty na Ukrainie. Zburzyć pomniki, powiedzieć prawdę odciąć się od Bandery i banderyzmu. Ogłosić oficjalnie odcięcie się od neo-nazizmu. Nadawać to w języku rosyjskim na całą Ukrainę wschodnia i Rosję. Odebrać broń Putinowi.

Ale nie jest to łatwe i proste. Jak wytłumaczyć tym Ukraińcom, którzy uwierzyli w bohaterstwo zbrodniarzy, że byli to jednak tylko zbrodniarze?
Oczywiście im później, tym większy problem i tym trudnej się to przeprowadzi. I tym mniejsza szansa powodzenia.

Trzecia sprawa: gwarancją przemian może by tylko i wyłącznie misja wojskowa ONZ. Słabą i wątłą, ale jedyną, która może spróbować powstrzymać eskalację konfliktu.
Odgraniczyć Rosję od Ukrainy. Niestety, nie po granicach które kiedyś dzieliły Ukrainę od Rosji. Ale za to ponosi winę również UE.
Wsparcie militarne Putin obróci przeciw Ukraińcom. „Nakręci” swoją spiralę nienawiści. Będzie pokazywał brutalność wojny na wschodzie Ukrainy i będzie miał rację – a tym samym będzie zdobywał nowych zwolenników swojej agresji. Może nawet nieświadomych. I ot nie tylko na wschodzie Ukrainy. Do tej pory oni tak samo nie chcieli do Rosji. Przeżywając jednak wojnę są spychani w jej objęcia.
Aby wygrać ten bój nie należy wojować siłą, lecz umysłem i rozumem.
Putin jest doskonałym graczem – a w Europie nie doceniono go.
Dlatego przedstawiciele Europy przegrywają.
A ofiarą pada tysiące niewinnych ludzi na Ukrainie.
Wojna jest żywiołem tych Złych sił mających swoje źródło w Rosji. Europa jest za słaba, zbyt „zdziecinniała” aby wygrać siłowo z nimi. W każdym razie teraz. To gra w szachy, gdzie UE nie zna zasad.
Musi się więc szybko ich nauczyć.
Zbrojna neutralność – odstraszanie, to jedyna szansa dla Europy. Jak najszybciej. Europa musi się stać armią cywili. Bez tęczowych „odmużdżaczy”, osłabiających tylko gotowość do obrony. Tylko czy wystarczy czasu?

P.Sz.

Ks Tadeusz Isakowicz Zaleski. Spotkanie w Jarocinie – misja trwa.

Spotkanie odbyło się w jarocińskiej bibliotece miejskiej. Sala była pełna. Krotoszyn i (wcześniej – w poniedziałek) Ostrów Wielkopolski to efekt wspólnych działań mających na celu propagowanie i ukazywanie Prawdy o Ludobójstwie. Po moim zeszłorocznym spotkaniu w Jarocinie i prośbie o zaproszenie i organizacje spotkań z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Sale pełne, i uczucie niedosytu. Pozytywnego niedosytu. Ludzie zgromadzeni na spotkaniu w Jarocinie byli pełni pytań, zainteresowani i głęboko przejęci. Sam odbyłem kilka rozmów już po spotkaniu z osobami, które przyjechały z różnych miejscowości – w tym z Poznania, Nowego Miasta czy Mosiny.

jarocin_is

Wiele osób pierwszy raz spotkało się z tematem Ludobójstwa na Ormianach czy też zbrodni popełnionej przez bandy OUN-UPA.
Była też mowa o pomocy niepełnosprawnym w ramach fundacji Brata Alberta i najnowszej książce ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego „Żywa Historia”.
Czytaj dalej Ks Tadeusz Isakowicz Zaleski. Spotkanie w Jarocinie – misja trwa.

W Jarocinie ks Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Jarocin oraz Muzeum Regionalnym w Jarocinie zapraszają na spotkanie z Ks. Tadeuszem Isakowiczem -Zaleskim.?

Spotkanie jest efektem wcześniejszego spotkania ze mną, które odbyło się w Jarocinie: Relacja prasowa ze spotkania w Jarocinie

Isakowicz-Zaleski_Spotkanie
Echa Wołynia w Jarocinie

Powstanie Wielkopolskie w Kościanie – wzór dla wszystkich wojen…

Zadacie pytanie: dlaczego? O co chodzi? – może nawet zaniepokoicie się…- Jaki wzór?
Powód bardzo prosty. Tam powstanie wygrało bez jednego wystrzału. I to dzięki młodym ludziom – skautom (harcerze).
Nazywali się: Rezerwa Skautowa im. Jana III Sobieskiego. Wymyślili sposób na zwycięstwo w nierównej walce z niemieckim garnizonem. I zrealizowali go. Po prostu rozbroili wroga. Tym samym nikt nie zginął, a bezbronni Niemcy po prostu poddali się – stosując rozsądek….

Podczas doskonale przeprowadzonej akcji o kryptonimie „Wolność” harcerze Czytaj dalej Powstanie Wielkopolskie w Kościanie – wzór dla wszystkich wojen…

Czy Ukraina ma szansę zostać Ukrainą bez Bandery?

TO pytanie, które powinno spędzać sen z powiek nie tylko Polaków. Bandera jest symbolem zła, kolaboracji i najgorszego nacjonalizmu – stworzonego przez Dmytro Doncowa a realizowanego przez OUN-UPA pod dowództwem Bandery.
Nie łudźmy się; to że teraz mówi się o wykorzystywaniu jego wizerunku z uwagi na walkę z Sowietami nie zmienia rzeczywistości – jego band mordowały niewinnych cywilów – różnych narodowości. Najwięcej zginęło Polaków. Zaraz za nimi byli Ukraińcy.
Przeszłość przedwojenna Bandery mówi sama za siebie: Terroryzm przedwojenny w Polsce OUN

Czy Ukraina jest w stanie wyrzec się pamięci o zbrodniarzu?
Warunkiem współpracy jakiegokolwiek państwa na świecie z Ukrainą powinno być właśnie takie postanowienie.
TO co obecnie dzieje się w tym temacie jest wielkim kuriozum.
Albo jesteśmy cywilizacją pokoju piętnującą wszelkie przejawy dyskryminacji innych grup etnicznych, innych narodów, działania ludobójcze, postawy zmierzające w kierunku eksterminacji jednostek, grup czy narodów – albo żyjemy w obłudzie.

Sam fakt rozwijania się kultu nacjonalistycznego na Ukrainie jest zagrożeniem dla światowego pokoju. Właśnie poprzez nienawiść do Rosji i Rosjan trwa tam wojna podsycana umiejętnie przez nacjonalistów.
Ludzie szaleją.
Danina krwi powiększa przepaść.

My zamiast mówić o jakiejkolwiek pomocy powinniśmy wykorzystać sytuację i dyktować Ukrainie warunki współpracy – teraz kiedy możemy to zrobić. Zburzenie pomników i kultu zbrodniarzy z OUN-UPA powinno być warunkiem nadrzędnym.
Pamiętajmy: nie jesteśmy związani z tym państwem żadnym sojuszem. Trwa embargo na nasze mięso.
Trwa kult wrogi naszemu narodowi.
Mimo wszystko nie wolno obwiniać narodu ukraińskiego za to. To nie zwykli ludzie są winni. TO ci, którzy rządzą.
Tylko w ten sposób są w stanie motywować ochotnicze bojówki do walki – podżegając kultem zła.
Teraz już coraz mniej to potrzebne – danina krwi zaczyna wystarczać do wzbudzenia nienawiści. Jednak musi ów kult trwać w zanadrzu. Jakby co. Na przyszłość.

Nienawiść jest najefektywniejsza, nienawiść się przenosi. Też i na obywateli RP.
Stosuje się materię czerwoną – działa tak samo jak płachta na byka. Wstyd powiedzieć, ale tym bykiem czasami są całkiem mądrzy ludzie.
Oto pełen nienawiści fragment komentarza jednego z nich:
„Po prostu rosyjskie ch…e tzw „separatyści” powinni zostać wyłapani i wystrzelani do nogi.
Oficerów można powiesić albo np. wbić na pale.
I będzie spokój.
[…]
Potem powinien być dla wszystkich mieszkanców „wschodu” egzamin z ukraińskiego i deportacja wszystkich, którzy egzamin obleją. Rosja kraj wielki – przygarnie swoich.”

Pomijając ten wielki ładunek nienawiści należy zadać pytanie: – do kogo skierowany?
Jak chce ów dyskutant rozróżnić kto „separatysta” (zielony ludzik), a kto jest po prostu zwykłym zrozpaczonym stratą bliskich mieszkańcem Donbasu który chwycił za broń, aby się zemścić na oprawcach swojej rodziny…?

Zbrodnie na cywilach popełniają obie strony co potwierdza organizacja Amnesty International
Nie raz pisałem na tej stronie o etycznej i moralnej stronie konfliktu. Wystarczy wczuć się w rolę tych ludzi ukrywających się po piwnicach. Łatwo pisać o śmierci „separatystów”. Dla tego pełnego nienawiści człowieka – wg. tego co pisze poniżej to wszyscy ci którzy mówią po rosyjsku.
Czym on różni się od banderowskiego widzenia świata? Tego co spowodowało Ludobójstwo na Wołyniu i na Małopolsce Wschodniej?
O takim widzeniu świata mówił mi znajomy Ukrainiec, kiedy to z dnia na dzień jego szef pochodzący ze Lwowa i sprzątaczka zapałali nienawiścią do wszystkich co ze wschodu. WSZYSTKICH. Kobiet i dzieci też.
Wykluczam taka wizję świata. Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, prowadzenie tzw. „wojny sprawiedliwej” (jaka wojna może być sprawiedliwą? Taka, gdzie giną kobiety i dzieci?) – która umożliwia eksterminację dowolnych grup etnicznych w imię walki o „sprawiedliwość” – niczym nie różni się od tego co Europa doświadczyła podczas rządów III Rzeszy.
Tym chciałbym się różnić od tamtych czasów.

Kiedy zostaną zburzone pomniki Bandery i jego popleczników, kiedy powie się całą prawdę o ich zbrodniach, wtedy sam osobiście pojadę pomagać Ukraińcom w walce z Sowietami – nie z bronią w ręku – ale na pewno znajdzie się wiele innych sposobów. Bowiem zagrożeniem są wszelkie przejawy totalitaryzmów i nacjonalizmów.
Z Sowietami mamy doświadczenie złe. I należy przeciwdziałać. Jednak bądźmy sprawiedliwi. Nie można iść walczyć przeciw nim pod flagami, które wcześniej powiewały w dywizji SS Galizien.
To byłoby coś więcej niż tylko obłuda. To byłoby zaprzeczenie pamięci ofiar i wyrzeczenie się moralności, takiej zwykłej ludzkiej. To byłaby również i zdrada.
Ja jak i wiele innych osób czekamy na ten gest, tą zmianę. Zniszczenie śladów zbrodniarzy, którzy zakorzeniają się w umysłach zwykłych prostych Ukraińców jako bohaterowie. Teraz ponieważ walczyli z Sowietami.
Kto jednak zaręczy, że za pięć lat nie wróci na tapetę temat walki z polskimi „Panami”?

Powtarzam raz jeszcze jasno i dobitnie: to powinien być warunek sine qua non do wspólnych działań przeciw sowieckiej agresji. Zresztą warunek ten wytrąciłby broń z ręki samych agresorów.
Niestety, nienawiść jest tak bardzo ślepa, tak wroga ludziom, co osobiście przeraża mnie. Ludzie, którzy mogliby być elitą piszą to co piszą. W imię nienawiści pragną walczyć nawet z dziećmi.
TO jest straszne i jakże dobitnie odsłaniające naturę zła. Ludzi owładniętych Złem.
Tak jak w „Doktorze Żywago”, kiedy to Strelnikow realizował jak myślał cel chroniący jego ukochaną, a tak naprawdę mordował, palił i gwałcił, jak zwykły bandyta. Kiedy to zrozumiał strzelił sobie w łeb.

Na zakończenie cytat: „…Ukraińcy nie używaliby bomb kasetowych, gdyby mogli zabijać ludność rosyjską w inny sposób…” wg. B. Jeznacha z neon24 tak mówi Amerykański senator John McCain.
Jeżeli to prawda (nie mam linka z tą wypowiedzią senatora) – to jest to skandal na skalę międzynarodową.
Takiemu właśnie myśleniu przeciwstawiam się z całą stanowczością.
W imię miłości Bliźniego.
Piotr Szelągowski
Cytat: neon24

O co ci ludzie walczą? O śmierć całego narodu?

Rocznica zbrodni dokonanej przez UPA – pamiętamy. Parośla.

Ze strony parezja.pl:

…9 lutego 1943 roku, oddziały UPA dokonały masakry ludności we wsi Parośla I.
Tego dnia, mieszkańcy wsi Parośla nie spodziewali się ataku. Członkowie Ukraińskiej Powstańczej Armii dostali się do wsi uzbrojeni w noże i siekiery. Mordercy podawali się za partyzantkę sowiecką i podstępem doprowadzili do związania mieszkańców. Następnie zaczęto bezbronnych Paroślan mordować. Zginęło około 173 Polaków…

Całość na: 9 lutego 1943 roku, oddziały UPA dokonały masakry ludności

Polecane linki:
Relacje

70 -ta rocznica

Ryczek o wojnie w Donbasie.

Trochę chłodnego spojrzenia się przyda, tego kto był i oglądał co na miejscu się dzieje – tak samo jak i ja stoi po stronie Ukraińców – jednak tych zwykłych prostych ludzi, nie tych, którzy to wszystko wywołali.
Możemy posłuchać i popatrzeć jak ten konflikt można widzieć – zupełnie racjonalnie.
Ja tutaj – opierając się na dziewięciu latach działań, spotkań, rozmów, także wyjazdach na Ukrainę (przed Majdanem – w trakcie nie odważyłem się) i spotkaniach z Ukraińcami – również i tutaj w Polsce. Otrzymując informacje i pocztę od Ukraińców z stamtąd. Pocztę tragiczną, rozpaczliwą i wzruszającą. Pocztę która zmusza mnie do apelów na stronie o powstrzymanie walk. Nie wspomaganie tej czy innej strony – ale powstrzymanie, rozdzielenie walczących stron.
Czy to się w ogóle da?
Ja tutaj – piszę, rozmawiam i przyglądam się.
On tam – rozmawiając, przyglądając się i analizując.
Wnioski które osiągamy:
Praktycznie – IDENTYCZNE.
Zapraszam na stronę, filmy i wypowiedzi.

https://www.youtube.com/user/ThumbingTheStans

Polecane: W obiektywie filmowego dokumentalisty przyczynek do dyskusji.