Ostatnio wiele doniesień mówi o zagrożeniach ze strony obcokrajowców. Czy powinniśmy się tym martwić? Jak odbierać w tym kontekście działalność ROG? Czy to po prostu zaniepokojeni obywatele, którzy w wolnym czasie postanowili interweniować?
Przykład z Wrocławia, jeżeli dotrze do wyobraźni, przeraża.
https://tuwroclaw.com/artykul/ukrainiec-chcial-wysadzic-n1759199
Przykład z Torunia to już prawdziwa zbrodnia:
Czy mamy się martwić?
Odpowiedź z granicy:
Zostawiam to Wam do rozwagi, jak podchodzić do tego szczególnego (jeszcze niezbyt widocznego) zagrożenia. Warto śledzić serwisy w poszukiwaniu naruszeń prawa. Chociaż odnoszę wrażenie, że nie szczególnie się odpowiednie organy przykładają do przekazywania o tym informacji. Obym nie miał racji…
