Kontrowersyjna książka mówią w Izraelu, prawdę mówiąc dowiedziałem się o niej dopiero teraz, przy okazji tego, co robią politycy żydowscy burząc między nami dobre generalnie relacje – na FB ktoś udostępnił linka do poniższego materiału.
Żydzi nie zdają sobie sprawy ile tracą. Tracą sympatię i zaufanie narodu, który poniósł niewymierne ofiary w walce przeciw zbrodniczej III Rzeszy o życie swoich braci żydowskich.
Byli Polacy szmalcownicy, nikt nie zaprzecza, jednak byli zwalczani przez PPP, przez innych Polaków. I jaki to był odsetek? Ilu Żydów uratowali nasi rodacy? Wiemy, że najwięcej spośród wszystkich narodów Europy. Manipulowanie historią, jej przekazem może zbudować mur nie do obejścia.
Może zasiać w sercach obu narodów nienawiść i zawiść.
Pomimo wszystkiego co się stało, co się dzieje w tej chwili mieliśmy i mamy (ja mam) szacunek do narodu żydowskiego za ofiarę krwi. Musimy wytrwać. Nie zatracić ludzkiego oblicza.
Jednak ci nieodpowiedzialni politycy z Izraela wygrywający emocje dla swoich partykularnych interesów budują mur i nienawiść między naszymi narodami. Czy uda się to ograniczyć? Temu zapobiec???
Nie są w stanie przewidzieć, czym to się skończy. Co się stanie, jakie będą następstwa i konsekwencje tego co uczynili.
Jaką falę wzajemnej nienawiści to spowoduje.
Już tego doświadczamy – już pisze się na forach żydowskich o złych Polakach. Na polskich forach o kłamstwie Żydów. Wielki żal i smutek wśród tych, których dziadkowie czy rodzice ponosili najwyższą ofiarę aby uratować istnienie ludzkie.
Nasze narody oddalą się bardzo przez bezduszne i małostkowe działanie polityków przepełnionych chyba nienawiścią do ludzi.
Można zadać smutne i przeraźliwe w swojej wymowie pytanie:
Czy w tym kontekście dobrze robiliśmy pozwalając przyjeżdżać przez lata Żydom do Polski nie pilnując prawdziwości przekazu, jaki był formowany dla tych młodych obywateli Izraela?
Nie wiemy (tak naprawdę) czego ich uczono pod piecami Oświęcimia…
W tym kontekście można się zastanowić czy książka Szlomo Sanda jest też jakimś rodzajem rozliczenia się z przeszłością narodu żydowskiego?
Straszne jest to, co ludzie robią w imię swoich prywatnych i małostkowych żądz władzy i politycznych manipulacji.
Prawda się zaciera, ginie w konfrontacji z pieniądzem.
Ucierpią tylko zwykli ludzie.
Zaczynam od linku umieszczonego na tablicy u Andrzeja Zapałowskiego z bardzo sugestywnym komentarzem: „Oni nie mają braków w wykształceniu ale prawda nie pasuje do interesów”
i link: Prezydent Izraela nie czytał Ringelbluma, kronikarza getta? To niech przeczyta
W materiale pojawia się cytat: „…Gdy premier Morawiecki powiedział, że istnieli także żydowscy sprawcy, prezydent Izraela Reuwen Riwlin oświadczył: ?Mówienie, że nasi ludzie kolaborowali z nazistami jest? nowym dnem!?…”
Czy w Izraelu kreuje się nową politykę historyczną? Naród samych dobrych ludzi? Nie ma takich narodów. W każdym narodzie znajdzie się szumowina – też i w żydowskim.
Każdy, kto interesuje się polityką walutową wie, ze fakt, iż nie jesteśmy w strefie euro ratuje nas przed efektem „naczyń połączonych”, a ci którzy pragną abyśmy weszli w tą strefę to nikt inny jak osoby, pragnące aby nasz kraj bardziej podlegał finansowej polityce włodarzy unijnych banków i korporacji jak i polityków – aby był jeszcze bardziej zależny.
Są jednak tacy, co mimo tej prawdy forsują to „najgorsze z rozwiązań”…
Właśnie w takich nawet najmniejszych przekrętach i błędach potrzebna jest nasza reakcja, reakcja Państwa, polityków.
Jak słyszę o Chopinie że był Francuzem czy o Marii Skłodowskiej-Currie, albo o Mickiewiczu, ze raz był Litwinem, raz Białorusinem, o królu Janie III Sobieskim że był rodowitym Ukraińcem – takich przykładów można mnożyć…
Tutaj obronną ręka wychodzi USA, mało jest doniesień że Kościuszkę czy Puławskiego uważa się obywateli USA…
Chodzi o to, że jest to nasz PR wizerunkowy, powinniśmy szczycić się wielkimi Polakami i dbać o to aby w świadomości społecznej międzynarodowej takimi zostali. Nie ma co tutaj tłumaczyć że to jakieś pomniejsze działania – ponieważ jeszcze parę lat takich działań i zostaniemy zdeprecjonowania do poziomu czwartorzędnego państwa świata.
O historię i swoich obywateli należy dbać – to wiąże się z godnością narodu i jego poważaniem na arenie międzynarodowej , a także budowaniem polityki zewnętrznej, wizerunku narodu i kraju, a nawet wewnętrznego odbioru – patriotyzmu.
Jak odbierane są takie „pomyłki” przez młodych Polaków w Polsce? Czy nie oznacza to ze państwo jest tak niewydolne że nie potrafi bronić nawet swoich bohaterów przed aneksją obcych mocarstw?
Dlatego to co teraz w temacie ustawy IPN się zmienia – jest krokiem w bardzo właściwą stronę.
Miejscowości, które między innymi ksiądz odwiedzi w Wielkopolsce: Kostrzyn Wielkopolski, Pobiedziska, Nowe Miasto nad Wartą, jest jeszcze kilkanaście chętnych lokalizacji w tej chwili opracowujemy te najbardziej możliwe. Ksiądz ma tylko trzy dni (27 luty- 02 marzec) więc na pewno nie uda się wszędzie zorganizować spotkań.
Już kilka dni temu miałem sygnały z Ukrainy o akcji pod polskim sejmem, teraz mogę na spokojnie skreślić kilka słów na ten temat.
Nacjonaliści ukraińscy przyjechali protestować przeciw ustawie penalizującej banderyzm.
Co się stało?
Nasz rząd słusznie w końcu zaczął stawiać kropkę nad „i”. Co prawda o 27 lat za późno – ten dekret powinien powstać w momencie powstawania Ukrainy.
Nie byłoby wtedy wielu „dziwnych ruchów” ze strony ukraińskich nacjonalistów – od razu zostaliby sprowadzeni „do parteru” i przez lata nie wychylaliby się ze swoimi nazistowskimi bohaterami ponieważ sygnał byłby jasny. Od 27 lat: chcecie żebyśmy Was wspierali – to cisza o bandytach z OUN-UPA.
Niestety, jeżeli przez te wszystkie lata udawaliśmy (jako rząd i częściowo jako naród) że raz temat jest, raz nie ma – musimy teraz spotykać się właśnie z takimi reakcjami.
Co jednak możemy z tym zrobić? Czytaj dalej Nacjonaliści ukraińscy protestują pod polskim sejmem.
Wszystko to doskonale wpisuje się w teorię geopolityki. Globalnie interesy poszczególnych, silniejszych czy najsilniejszych podmiotów na scenie ogólnoświatowej polityki decydują czasem o tym, co wydaje się li tylko domeną danego państwa czy narodu.
Każdy kraj, każde społeczeństwo jest zdane na siebie. W wirze informacji, wpływów i wzajemnych działań uzależniających tworzone są dźwignie mające zdolność kierowania polityką poszczególnych podmiotów. To że jest to doskonale zawoalowane i ukryte nie zmienia zasady ogólnej… Czytaj dalej Czego się obawiać? Geopolityczne zawiłości.
Materiał który linkuję poniżej daje szersze pojęcie na temat tego, w jakim miejscu żyjemy – i jakie w związku z tym uwarunkowania rządzą nami.
Polityczne, ekonomiczne i inne, o których przeciętny obywatel tego czy innego kraju nie zdaje sobie sprawy…
Mały cytat z innego materiału cytowanego powyżej Autora: „…Ale ponieważ czytam prasę od ponad 25 lat, wiem, że współczesne media pełnią rolę słupów ogłoszeniowych dla różnego typu lobby, ośrodków wpływu i ukrytych mocy różnego autoramentu. Gdyby nie państwowe subsydia ukryte po pozorem szerzenia bezpieczeństwa pracy, sposobu odżywiania lub polepszenia bezpieczeństwa na drodze do szkoły i domu oraz reklamowe wpływy koncernów farmaceutycznych, większość redakcji dawno ogłosiłaby upadłość…” Jakże celny. (źródło: Michał Siudak: Iran z Ukrainą w tle
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.