Blogerzy o debacie ACTA – internecie zjednocz się i stan murem przeciw uciskowi…

Rząd stara się zrobić wszystko aby stworzyć wrażenie, że przejął się tematem protestów. Jednocześnie liczy na to że znów uda się mu doprowadzić do rozmycia go w setkach i tysiącach małych debat, rozmów, negocjacji, przytakiwań, konferencji itp. Bądźmy czujni!

„Premier żyje w archaicznej epoce telewizji”. „Kto to jest internauta? Użytkownik Internetu? Dżizas. A kto nim dzisiaj nie jest?” „Kto nabierze się na ten poniedziałkowy teatrzyk i pójdzie w nadziei, że wytłumaczy premierowi, jaki ten jest zły i głupi, okaże się zwyczajnym naiwniakiem” …- wypowiedzi blogerów…

Ze strony: niebezpiecznik.pl

Powinniśmy utworzyć wzajemną sieć stron które piszą o ACTA. Wzajemnie się linkować i ubezpieczać gdyby na jedna z nich dokonała napadu jakaś agencja rządowa. Są do tego zdolni aby wywalczyć swoje. Trzeba też myśleć o tym jak ograniczyć im rządzenie. Referendum? CO jeszcze przykrego mogą nam zrobić?

„Premier żyje w archaicznej epoce telewizji. Dla niego ważne, że on chce się spotkać z ludem, lud mu będzie mógł zadać pytania, a on odpowie albo nie. I wszystko ma być na wizji.”
Z materiału: Wszyscy jesteśmy internautami

A więc robię krok do przodu linkuję jak w materiale z RP wypowiedzi internautów i strony:
„Chętnie wezmę udział w merytorycznej debacie, ale takiej, która zostanie odpowiednio i z wyprzedzeniem zaplanowana: gdzie dostanę szansę na poznanie agendy przed startem (temat „Wolności i prawa w Internecie” można ugryźć z wielu stron) i odrobinę czasu na przygotowanie argumentów. Bo ja adwersarzy darzę szacunkiem, nawet tych, z którymi się nie zgadzam.”
http://minakowski.tek24.pl/

„…To tutaj ? na Facebooku, Twitterze, VaGla.pl i Salon24.pl/Tek24.pl, na Demotywatorach, Wykopie, YouTube i gdzie indziej ? toczy się dyskusja, krążą argumenty, rodzą się idee i memy. W telewizji można najwyżej popatrzeć, jak dwóch polityków się pokazowo bije po głowach argumentami (choć mogliby też pięściami, na jedno by wyszło). Nie tędy droga….”
Subiektyw: http://subiektyw.glogg.pl/

„Nie ma (…) czegoś takiego jak „środowisko internautów”. Kto do niego należy? Gimnazjalista z Krosna? Emerytka z Katowic? Matka prowadząca bloga z Augustowa? Co to znaczy „premier spotkał się z przedstawicielami środowiska internautów”? (…) Czyli z kim? Kilkoma znanymi blogerami?

Szastanie tym staroświeckim pojęciem pokazuje tylko jak niektóre środowiska oddalone są od normalnego życia. Uwaga, ja jestem JEMNAUTĄ, PIJNAUTĄ, KOMÓRNAUTĄ, ODDYCHNAUTĄ I TELENAUTĄ. No właśnie. Czy ktoś ostatnio spotykał się ze środowiskiem telewidzów? Albo ze środowiskiem radiosłuchaczy?…”

Kominek: http://www.kominek.tv/

„…Przewiduję, że kto nabierze się na ten poniedziałkowy teatrzyk i pójdzie w nadziei, że wytłumaczy premierowi, jaki ten jest zły i głupi, okaże się zwyczajnym naiwniakiem (…). Pamiętam, jak raz poszedł na spotkanie z „artystami” do „Drugiego śniadania mistrzów”. Też bardzo chcieli mu dopiec, a pojechał z nimi jak z dzieciakami. Dwa lata temu z blogerami i ludźmi Internetu też sobie nieźle poradził.

W poniedziałek będzie tak samo i z pojedynku (bo tymże będzie ta debata) premier wyjdzie z tarczą, uzmysławiając wszystkim, że on też jest przecież „internautą” i nigdy żadnej cenzury wprowadzać nie chciał. Doszło po prostu do jednego wielkiego nieporozumienia, chrzanić cenzurę, chrzanić ACTA. Na pewno coś wspomni o konieczności gnojenia pedofilów i poszanowaniu praw autorskich, aczkolwiek w przypływie szczerości może nawet przyzna, że jemu też zdarza się coś ściągnąć z Internetu.

Na koniec obieca, że takich debat będzie więcej, bo demokracja to, demokracja tamto. Dziękuję, papa….”

Rybitzky http://rybitzky.salon24.pl/

„….Pojawiły się głosy, że ACTA jest dobre, że my, przeciętni zjadacze chleba nie wiemy o czym mówimy etc…tak naprawdę ACTA nie jest dobre – ani dla przeciętnego obywatela, ani dla rządu, ani dla wielkich korporacji. Dla tych ostatnich na dłuższą metę (przynajmniej jedno pokolenie)wprowadzenie ACTA będzie oznaczało spadek innowacyjności i kreatywności, obniżenie poziomu i zysków rynku kreatywnego. (I nie chcę tu krakać, ale, moi drodzy CEO zacznijcie myśleć już teraz w jakim kierunku macie rozwijać swój biznes aby za 50 lat nie spotkał się z brakiem popytu i ludźmi których twórczość będzie potrafiła ten popyt zaspokoić. Pamiętajcie, to historia was rozliczy.)Własność intelektualna znajdzie się w znowu w rękach elit, a proces industrializacji i popularyzacji kultury zostanie odwrócony. Powróci sytuacja sprzed 100 lat, kiedy kultura wyższa była tylko dla wybranych, a plebs był tak zajęty pracą, że nie w głowie mu była jakakolwiek sztuka.

Dziękuję wam drodzy politycy. Dzięki wam wiem, że żyję w najbardziej oświeconej epoce, której dokonania długo będą pobrzmiewać echem i nie będą się z niczym innym równać, bo ACTA zablokuje innowacyjność. Przykro jest mi tylko, że moje dzieci w takiej epoce nie będą żyły, że dla nich wolność i innowacja będą pojęciami abstrakcyjnymi. Jeśli bowiem tylko będą chciały udoskonalić coś, co zostało już wymyślone zaraz zlecą się panowie z korporacji i oskarżą o kradzież IP lub naruszenie patentów. Pociesza mnie jednak to, że swoim dzieciom przecież gotujecie taki sam los.”

REBELYA: http://rebelya.pl/post/709/swiat-po-acta

Gdzieś w mainstreamowej gazecie już czytałem tytuł; coś w stylu: To czas młodzieży na demonstracje: ACTA
Nie jest to dosłowny cytat, w każdym razie od razu zrozumiałem, że już chcą „zwalić” wszystko na „młodą krew”, „burzę hormonów” i inne powody zastępcze.
Zbagatelizować, ośmieszyć, ograniczyć ZACTOWAĆ – to moje słowo na określenie tego co ma się stać z protestującymi przeciw ACTA czy jakimikolwiek innymi niewygodnymi dla rządu naszego i innych sprawami. ZACTUJĄ idee, nas i wszystko co popadnie, a co im przeszkadza. Dlatego nasz opór musi być ciągły i zdecydowany.
Czy tylko młodzież? Dzięki podoba się to określenie w stosunku do mnie młodzieży 42 bez mała letniej…
Jak tak to oczywiście jestem z młodzieżą młodszą i tą starszą też.
Pamiętamy o czerwcu. Będzie milej i cieplej i damy im do zrozumienia, że albo podrą umowę ACTA – w całej Europie albo my,m społeczeństwo ZACTUJEMY rząd i polityków do cna.

Piotrek

ACTA W Unii może nie przejść? Jeszcze nic pewnego?

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.