Iluzja – czy Własow miał szansę?

Wpadła mi w rękę ciekawa pozycja Jurgena Thorwalda poruszajaca temat kolaboranckich oddziałów sowieckich współpracujących z Hitlerem. Właśnie zacząłem ją czytać.
Mała dygresja: sowieccy żołnierze odeszli (zdradzili) system komunistyczny ponieważ czuli ciężar zniewolenia, mordy milionów zwykłych ludzi, którzy stanęli w ten czy inny sposób na drodze systemu, nie liczącego się z jednostką w żaden sposób.
Grupa nacjonalistów ukraińskich uczyniła to niejako z miłości – kolaborowali przekonani przez swojego ideologa Dmytro Doncowa że to „ich” system – nazizm. To rozwiązanie, które jest wprost stworzone dla „Samoistnej”…
iluzja

Chociaż sam system w którym się „zakochali” nie dawał im żadnych szans…- naiwność, głupota, kalkulacja?
hitler, borman

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

7 myśli w temacie “Iluzja – czy Własow miał szansę?”

    1. Książka? …? Ciekawa spojrzenie ze strony niemieckiej – oczywiście dużo tłumaczenia że nie wszyscy Niemcy byli „be” a do tego zwykłe błędy faktograficzne np – wg autora UPA istniała już w 1940… ale parę ciekawostek było – w zasadzie pokazuje jak Niemcy fajnie zrobili z nich frajerów…. i Rosjan i Ukraińców – ….

      1. „oczywiście dużo tłumaczenia że nie wszyscy Niemcy byli „be””
        ciekawe tylko skąd te miliony ofiar
        ach, to przecież ci mityczni naziści …pojawili się nagle w latach 30-tych i równie nagle zniknęli w 1945 roku, dziś żyją tam tylko dobrzy Niemcy
        czasem mają jednak dziwne pamiątki wojenne, a to kolekcja złotych zębów, a to torebka z ludzkiej skóry
        po tym widać, jak „dziadkowie z Wehrmachtu” „bohatersko” walczyli na wschodzie

        1. Mityczni naziści jak piszesz to nikt inny jak Niemcy – byś doczytał definicję „…Nazizm – niemiecka odmiana faszyzmu…”. Używając tego określenia określasz wyraźnie kim byli zbrodniarze. Oczywiście w dobie nazistów ukraińskich (powoływanie się na etos III Rzeszy (pomoc w próbie osiągnięcia niepodległości – co jest i fałszem i manipulacją mającą na celu wybielenie tych którzy dali się na ten fałsz nabrać) i jest nagminne obecnie na Ukrainie warto dodawać też rozróżnienie: naziści niemieccy, naziści ukraińscy.

          1. „nazista” to dziś określenie zastępcze, żeby nie nazywać zbrodniarzy po imieniu
            przecież zgodnie z polityczną poprawnością mordowali naziści, a nie zwykli Niemcy
            obozy koncentracyjne też były „nazistowskie” (czasem w lewakich mediach określane też jako „polskie”)

            a jak się zachowywali zwykli Niemcy jest ładnie opisane w książce „Zwykli ludzie – 101 Policyjny Batalion Rezerwy” – Browninga

          2. Czytałem, mam na półce, miło że przytaczasz. Też polecam. A o to że nazista jako określenie dla niemieckiego faszysty jest uważane jako określenie zastępcze zadbaliśmy my sami (przez lata różne kraje i społeczności) nie wyjaśniając terminologii.

Możliwość komentowania jest wyłączona.