Od przyjaciół, kilka zdjęć i krótka wypowiedź dotycząca świadomości narodu ukraińskiego:
„Obchody 70 lat UPA:
Trochę rozmawialiśmy z ludźmi – niewiedza, nieświadomość, zupełne pomieszanie faktów – ogromny głód bohaterów narodowych; mówili, że upowcy walczyli z Rosjanami, z komunistami i nawet nie słyszeli, że mordowali Polaków…itd, itp…
Jakby nie było, Lwów jest najpiękniejszym miejscem na tej ziemi i już za nim tęsknię.”
Smutne, jak manipuluje się tym społeczeństwem nie wyjaśniając w pełni roli, działań i zbrodni nacjonalistów z pod znaku UPA.
„Giertych: Chwała panu prezydentowi za taki marsz” – to jeden z tytułów, mówiących o wypowiedzi osoby, która była po drugiej stronie barykady niejako:”Były szef Młodzieży Wszechpolskiej odniósł się również do marszu, który został zainicjowany przez jego byłą organizację.”
To cytat z materiału na Interii. W innym z kolei materiale snuje takie rozważania: „PiS wyprzedza PO w wyborach, ale nie ma większości ani koalicjanta. Prezydent powierza PO misję tworzenia rządu. Rusza więc akcja: oszukali nas, wygraliśmy, a PiS rządzi. I mamy 300 tys. ludzi na ulicach stolicy, a PiS zdobywa władzę.”
Wracając z kolei do materiału, z którego pochodzi pierwszy cytat. Na samym końcu określa Pan Giertych stosunek ONR do Żydów:
„Dodał również, że maszerowanie ramie w ramię z ONR (Obóz Narodowo-Radykalny) jest sprzeczne z tradycją i zwyczajnie durne, ponieważ ONR wprost nawiązuje do antysemityzmu.”
Cóż za pewność w ferowaniu osądów. Pytanie tylko, czy wnioskowanie jest niezawodne…
Cóż sobie można o tym wszystkim pomyśleć? Ano, wiele, bardzo wiele…
Dodam: nie jestem pewien czy MW i ONR koniecznie będą chciały być „zbrojnym ramieniem” PIS-u, a więc tylko takimi „żołnierzami” do wytracenia na arenie politycznej i na ulicach. Osobowość polityczna obu tych organizacji jest raczej dość daleka od osobowości politycznej socjalizującego PIS. Życzyłbym im tworzenia swoich opcji i rozwiązań politycznych w oddali od monotonnego programu politycznego PIS.
Ciągle słyszę zewsząd od różnych polityków i sympatyków PIS, że tylko tam u nich na zielonej trawce PIS-u jest miejsce dla patriotów. Tylko od polityków tej partii możemy liczyć na pomoc; kresowianie, narodowcy, patrioci niezrzeszeni, czy inni dobrze życzący Polsce.
Po prostu: PIS dąży do tego, aby znów nie dać nikomu wyboru podczas wyborów – i abyśmy znów musieli wybierać mniejsze zło…
Po drugiej stronie barykady jest zresztą to samo.
Ten mechanizm jest doskonale widoczny: szczucie się nawzajem, straszenie jednych drugimi: „a co to będzie, jak oni dojdą do władzy”; „a co to będzie, jak oni zostaną przy władzy”.
Dlatego wersja brzmiąca: „Wybierzmy zupełnie innych od jednych i drugich” – jest najzdrowsza. Na przykład; anarchistów i narodowców, aby zapełnić miejsce po obu biegunach.
Nie uważam, żeby to był zły pomysł. Przeciwieństwa zawsze doskonale się uzupełniają, a obecnie mamy raczej do czynienia z tą samą ekipą w innym odcieniu…
Ciekawe kiedy w końcu ludzie zrozumieją że cała ta zabawa w wybory to nic innego jak po prostu trzymanie władzy. Miejsce przy korycie – mówiąc językiem wiejskim. To, że raz się jest trochę z tyłu i boku to nic. Ważne, że ma się dostęp do koryta.
I to się tylko liczy.
Dotacje płyną, dla wszystkich partii, które przekroczyły próg wyborczy. I o to chodzi.
A więc podczas wyborów pełna mobilizacja: co jest najlepszą metodą, aby oddano głos na daną partię? Pokazanie co by było (w sensie ultra negatywnym) jeżeli wygra ta druga…
Uprzedzając pytanie, dlaczego akurat to zdjęcie dałem do ilustracji materiału?
Oby właśnie tak nie wyglądała nasza przyszłość: maksymy lądują na cmentarzu i pamiętamy o nich tylko od święta, raz na rok, tak samo jak o godle i innych wartościach, nie tylko narodowych…