https://여기여.co 여기여 링크모음 주소모음/a>

Losy rodzinne: Szelągowski Wiktor i jego syn Józef


Pisałem fragmentarycznie o sprawach związanych z przejściami wojennymi mojego dziadka Wiktora Szelągowskiego. Brał udział w kampanii wrześniowej, jako radiotelegrafista. Dostał się do niewoli. Uciekł z niej. Gdzieś pod wschodnią granicą. Tą opowieść słyszałem wiele razy i z ust Mamy i z ust Babci. Szczególnie ostatnio kiedy zająłem się tematem tej okrutnej zbrodni, moje pytania były częste. Aby wyłonić z mroków ludzkiej pamięci szczegóły.
A więc co się tam stało? Co Dziadek przeżył?
Zaraz po ucieczce z transportu, kiedy to zgubił się z kolegą z którym podjęli tą udaną próbę, natknął się na Ukraińców.
Tam też spotkał się z nieprzyjaźnią z ich strony. Nie wprost. Wprowadzili go w błąd, wskazując niewłaściwy kierunek. Gdyby udał się w nim ponownie zostały schwytany przez Niemców.
Pisałem o tym. Czytaj dalej Losy rodzinne: Szelągowski Wiktor i jego syn Józef

Ocena obchodów 70 rocznicy Ludobójstwa w oczach Wiceprzewodniczącego Komitetu Jana Niewińskiego

Jan Niewiński: ostatni żyjący dowódca Samoobrony na Wołyniu: Wieś Rybcza. Wiceprzewodniczący Społecznego Komitetu Organizacyjnego. List podsumowujący obchody rocznicowe.

SPOŁECZNY KOMITET ORGANIZACYJNY OBCHODÓW 70 ROCZNICY
BANDEROWSKIEGO LUDOBÓJSTWA NA WOŁYNIU I MAŁOPOLSCE WSCHODNIEJ W LATACH 1939 – 1947

00-461 Warszawa, Al. UJAZDOWSKIE 6A

Warszawa, 7 sierpnia 2013 r.

Wstępna ocena obchodów

Obłędna polityka wschodnia władz niby niepodległej Rzeczypospolitej

Polskiej, sprawiła, że naczelne struktury organów państwowych przeciwdziałały

przywróceniu pamięci o tragedii Kresów Wschodnich II RP.

Politycy ukształtowani według fałszywej doktryny Jerzego Giedroycia

(przyjaciela Dmytra Doncowa), pod przemożnym wpływem sił postbanderowskich,

traktowały interesy Ukrainy Zachodniej nadrzędnie w stosunku do interesów polskich.

Wziąwszy również pod uwagę, że władzę w Polsce zdominowały ? za naszym

przyzwoleniem ? nieprzyjazne nam mniejszości narodowe, ziejące antypolonizmem,

powstał niekorzystny klimat dla przywracania prawdy historycznej i pamięci ofiar

ludobójstwa. Działalność sił postbanderowskich na Zachodniej Ukrainie, wypowiedzi

publiczne i działania prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz ministrów –

Radosława Sikorskiego, Bartłomieja Sienkiewicza, Tomasza Nałęcza czy Andrzeja

Kunerta, jak również postawa marszałków Sejmu i Senatu dobitnie świadczą o ich

antypolskim nastawieniu.

Prezydent Rzeczypospolitej całkowicie ignorując organizacje kresowe,

kombatanckie i inne środowiska patriotyczne w sprawach obchodów 70 rocznicy

banderowskiego ludobójstwa konsultował się jedynie z Mironem Syczem ? synem bandyty z

OUN-UPA, skazanym na karę śmierci. Zaś Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta,

złożył wizytę u przewodniczącego Rady Naczelnej PSL ? pana Jarosława

Kalinowskiego i spowodował jego rezygnację z funkcji przewodniczącego Komitetu

Organizacyjnego Obchodów. Po rozmowach z władzami Komitetu p. Kalinowski

wycofał rezygnację

Prezes PSL ? Janusz Piechociński, łamiąc porozumienie PSL z Kresowym

Ruchem Patriotycznym i wbrew uchwale Kongresu PSL ws. godnego upamiętnienia

ofiar banderowskiego ludobójstwa na ludności wiejskiej Wołynia i Małopolski

2

Wschodniej, sabotował obchody, w tym przygotowania do uroczystości

rocznicowych, w których nie wziął udziału.

Trudno w to uwierzyć, ale dla władz polskich od czasu transformacji

rzeczywistym partnerem strategicznym był i nadal jest OUN pod przykrywką Związku

Ukraińców w Polsce i szowiniści z Zachodniej Ukrainy ? nasi śmiertelni wrogowie.

Natomiast wielka Ukraina od Zbrucza na Wschód, raczej nam przychylna, jest

postrzegana jako komunistyczna i promoskiewska.

Jak dalece w Polsce rządzi piekielny duch Bandery niech świadczy fakt, że w

zdecydowanej większości konferencji (naukowych) i gremiów dyskusyjnych,

w środkach przekazu, a szczególnie w telewizji, dominują OUN-owcy ze ZUwP,

a jeśli zostanie dopuszczony ktoś ze strony polskiej, to przeważnie ?pełniący

obowiązki Polaków? szulerzy polityczni.

W tej atmosferze środowiska kresowe od lat ukazują prawdę o zagładzie

Kresów oraz zabiegają o godne uczczenie i upamiętnienie ponad 200 tysięcy ofiar

banderowskiego ludobójstwa.

11 lipca 2013 ? 70. rocznica apogeum zbrodni zwanej rzezią Wołyńską

lub ?krwawą niedzielą? była szansą realizacji dążeń Kresowian. Mimo

destrukcyjnych, dywersyjnych i dezinformacyjnych działań władz, Kresowianom ?

wspieranym przez kręgi patriotyczne ? udało się po raz pierwszy zorganizować

kilkutysięczny Marsz Pamięci i inne uroczystości w centrum stolicy. Wydarzenie to

stało się sygnałem i dowodem, że z żądaniami Kresowian władze muszą się

liczyć, bowiem już nie jesteśmy osamotnieni. Uzyskaliśmy mocne wsparcie sił

patriotycznych, społecznych i samorządowych.

W tym miejscu serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy udzielili

Kresowianom wszechstronnego wsparcia. Szczególne podziękowania ślemy tym

władzom wojewódzkim i sejmikom, które, nie zważając na kunktatorstwo i haniebne

czyny władz centralnych, potępiły zbrodnię banderowskiego ludobójstwa i sprawców

z formacji zbrojnych OUN-UPA oraz ogłosiły 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar

banderowskiego ludobójstwa. Pionierami w tym dziele są władze Województwa

Opolskiego.

Centralne obchody 70. rocznicy oceniamy jako doniosłe wydarzenie

historyczne. Ten niewątpliwy sukces daje nam nowe siły do dalszej walki o pełne

przywrócenie prawdy o tragedii Kresów.

3

Niestety, tę część radosną przysłonił złowieszczy cień uchwały Sejmu

przyjętej przez pozbawioną sumienia, godności i honoru większość posłów, co

zostało narzucone przez Platformę Obywatelską i Ruch Palikota. Ci odhumanizowani

posłowie podjęli kolejne działania zmierzające do usunięcia ze świadomości

narodowej faktu dokonania ludobójstwa na ponad 200 tysiącach obywateli polskich.

Ogólnopolski Społeczny Komitet 70. Rocznicy zakładał, że w tym roku uda się

w lipcu godnie uczcić ofiary zbrodni, potępić jej sprawców ? formacje zbrojne OUNUPA i ustanowić 11 lipca Dniem Pamięci ofiar banderowskiego ludobójstwa.

Ponieważ Sejm RP zniweczył te plany, jesteśmy zmuszeni walczyć aż do skutku

o zrealizowanie naszych postulatów.

W tym roku obchodziliśmy 70. rocznicę apogeum ludobójstwa, a przed nami

jest jeszcze wiele 70. rocznic zagłady poszczególnych wsi m.in. zbrodnia

na mieszkańcach Huty Pieniackiej, Podkamienia i wielu innych. Te uroczystości

musimy wykorzystać do wymuszenia na władzach i Sejmie spełnienia

obywatelskiego i po prostu ludzkiego obowiązku wobec ofiar ludobójstwa.

Obok wyżej wymienionych nie zrealizowano jeszcze wzniesienia pomnika

wszystkich ofiar banderowskiego ludobójstwa według projektu prof. Mariana

Koniecznego i urządzenie symbolicznej zbiorowej mogiły tych ofiar

na Powązkowskim Cmentarzu Wojskowym, co przewidziano na listopad 2013 r.

Uroczystości centralne, choć skutecznie utrudniane przez władze państwowe,

wykroczyły daleko poza kręgi Kresowian i ich rodzin, stając się sprawą narodową.

Pogarda i kunktatorstwo władz centralnych, dążących do rozbicia obchodów

organizowanych przez Społeczny Komitet, nie zdołały zniweczyć wysiłku sił

patriotycznych.

Rzecz godna odnotowania, że rocznicowe obchody organizowane przez

władze lokalne i środowiska kresowe w całym kraju przeprowadzono bardzo

uroczyście, w podniosłej atmosferze i z pełną godnością. Na tym tle ?konkurencyjne?

obchody prezydenckie wypadły marginalnie.

Nie wolno pominąć faktu, że Społeczny Ogólnopolski Komitet Obchodów

wielokrotnie domagał się, aby uroczystości centralne w Warszawie odbywały się

w jednym czasie i miejscu, pod honorowym patronatem prezydenta Rzeczypospolitej

Polskiej. Niestety, prezydent Bronisław Komorowski po raz kolejny zignorował

postulaty Kresowian.

4

Ten nienormalny stan rzeczy z punktu widzenia interesów narodowych

i prawdy historycznej stanowi dla nas wyzwanie. Aby sprostać temu wyzwaniu,

należy dokonać analizy zaistniałej w tym zakresie sytuacji oraz ustalić program i

dostosowane do niego struktury organizacyjne, który powinny osiągnąć następujące cele:

1. Ustanowienie przez Sejm RP 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar

banderowskiego ludobójstwa

2. Potępienie zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich, a jej

sprawców z OUN-UPA, batalionów SS Nachtigal i Roland oraz dywizji Waffen

SS Galizien i ukraińskiej policji w służbie niemieckiej uznać za zbrodnicze.

3. Usunięcie na terenie Państwa Polskiego istniejących pomników i innych

znaków sławiących szowinistów ukraińskich z OUN-UPA.

4. Zakazanie w Polsce działalności OUN, występującej pod przykrywką

Związku Ukraińców w Polsce.

5. Cofnięcie dotacji z budżetu państwa dla antypolskiego pisma ?Nasze

Słowo?.

6. Powołanie Instytutu Kresów Rzeczypospolitej jako państwowej placówki

naukowo-badawczej.

7. Utworzenie Muzeum Kresów Rzeczypospolitej.

W ten sposób zostanie stworzony grunt, na którym będzie można budować

normalne relacje między naszymi narodami i państwami. Jednocześnie mamy

świadomość, że droga do celu będzie żmudna i bardzo trudna. Przeto należy

przegrupować zasoby kadrowe, stawiając zdecydowanie na młodzież, a sztafeta

pokoleń musi być prowadzona rozważnie, by nic nie uronić z dotychczasowych

osiągnięć i doświadczeń. Bowiem tegoroczne doświadczenia były również i smutne.

Nie wolno dopuścić do rozdźwięków, podziałów, warcholstwa, prywaty,

sobiepaństwa i dywersji wspieranych przez władze państwowe. Tylko jedność

działania organizacji kresowych i sił patriotycznych doprowadzi do osiągnięcia

postawionych celów.

Wiceprzewodniczący Komitetu

/Jan Niewiński/


Jako osoba zaangażowana od lat w walkę o Prawdę dotyczącą zbrodni Ludobójstwa na Kresach Wschodnich dokonana przez bandy faszystowsko-nacjonalistyczne OUN-UPA, a także jako działający w ramach Społecznego Komitetu Organizacyjnego, w pełni popieram szczególnie ostatnie wnioski zawarte w liście Wiceprzewodniczącego Komitetu mówiące o sile w jedności naszych działań, działań wszystkich osób którym bliska jest pamięć o ofiarach i Prawda historyczna.

Piotr Szelągowski

Ostatnie pożegnanie Kresowiaka w Lubrzy. Odszedł Jerzy Hawran.

Kilka słów i zdjęć z czwartku, kiedy to pożegnaliśmy doktora Jerzego Hawrana, Kresowiaka i społecznika, należącego do ŚZK, tego który zdążył z przekazaniem relacji z Kresów – powtarzając ją w filmie dokumentalnym „Zapomnij o Kresach”… Czytaj dalej Ostatnie pożegnanie Kresowiaka w Lubrzy. Odszedł Jerzy Hawran.