Dziwne ankiety krążą po ryneczku. Ankietowani są i kupcy mający tam stragany i osoby kupujące. Z relacji wynika, że ankiety dla kupujących są bardzo wieloznaczne – mówią o tym czy dane miejsce podoba się czy nie. Czy warto coś zmieniać.
Niepokój osób, które od lat prowadzą stragany na ryneczku wydaje się uzasadniony. To w końcu jest ich źródło dochodu.
Czy ktoś będzie dbał o nich, gdy zostaną pozbawieni tego źródła? Czy w dobie faworyzowania marketów i sieci handlowych ktoś pomyśli o zwykłym prostym Poznaniaku?
Czytaj dalej Znów zagrożony rynek na Grunwaldzie; przy ulicach Świt-Grochowska.
