Coraz więcej dostaję takich sugestii, sygnałów. Wszystko dotyczy Ludobójstwa dokonanego na Kresach wschodnich przez OUN-UPA na Polakach. Czy można mówić tylko o tych tam z pochodzenia? Na pewno nie.
Sam nagrywałem relację syna przesiedleńca z pod Gniezna, żołnierza Piłsudskiego, który dostał nadanie właśnie na Wołyniu. Czy on jest Kresowiakiem? Jego ojciec Wielkopolanin został tam. Na zawsze. Zamordowany przez nacjonalistów ukraińskich.
Czy tylko Kresowiak ma prawo mówić o zbrodni?
Czy inni nie mogą pochylić się nad ofiarami?
Rozmawiałem na ten temat telefonicznie z Polką. Patriotką. Stwierdziła, że nie możemy zostawić tego w rękach skłóconych i wzajemnie się wykluczających środowisk. Czytaj dalej Czy tylko kresowianie mają prawo do mówienia o Zbrodni?
