
Poznałem Wiktora w 2010 roku we Wrocławiu. Wtedy też przekazałem dobre ponad 100 kilogramów książek dla Polaków na Kresach chłopakom z Rajdu.
Konkretny człowiek. Już nie dostanę żadnego maila z jego sławetnym podpisem: „Paniom rączki całuję a Panom, mocno prawicę ściskam.”
Nie zdążyłem Go zaprosić do Poznania, tak jak planowałem, na spotkanie z nim i Agnieszka i nowym filmem o wyjeździe Rajdu do Huty Pieniackiej.
Jego droga na tym padole się skończyła… Czytaj dalej Zmarł Wiktor Węgrzyn…Komandor Rajdu Katyńskiego.
