W świątecznym Poranku Wnet profesor Jan Żaryn zwrócił uwagę, iż od zeszłego roku władze przejęły ?nasze racje, czyli oddolne starania wielu drobnych środowisk? o przywrócenie historii, celowo wykluczonego, sporego fragmentu działania elity polskiej na rzecz niepodległości i suwerenności państwa. Ale pamięć musi być żywa, wynikać ze spontanicznego działania społeczeństwa by nie zakończyła się tylko akademiami dla młodzieży.
?Tak mało wiedzieliśmy, Bydgoszcz nie była przygotowana by uczcić dzień 1 marca. Wielu ludzi nawet gdyby chciało, to nie wiedzieliby gdzie, w którym miejscu. Podjęliśmy program edukacyjny skierowany do młodych ludzi, licealistów, harcerzy, których badania historyczne interesują. Chcemy przybliżyć tych żołnierzy wyklętych, którzy zginęli na terenie kujawsko-pomorskim. Zatytułowano program ? nie pochowani , nie zapomniani?. Jeśli się uda, będziemy mogli przekazać informacje rodzinom ? wyjaśnia Alicja Paczoska ?Hauke z IPN w Bydgoszczy. W tej chwili poszukujemy 6 żołnierzy z oddziału ?Szarego?- wyjaśnia Komendant Kujawsko Pomorskiej Chorągwi Harcerskiej – skazanych wyrokiem sądu wojskowego i pochowanych gdzieś, na którymś cmentarzu bydgoskim. Mój stryj musiał przerwać szkołę i pracować w czasie okupacji niemieckiej. Zaangażował się w działalność podziemną, był w ?piątce?, które tworzono na wzór powstania styczniowego. Jako pomocnik maszynisty miał zwalniać bieg pociągu, by partyzanci mogli przemieszczać się nocą omijając posterunki żandarmerii niemieckiej. Miał niecałe 16 lat?- opowiada Jerzy Gadzinowski, bratanek ?Szarego?, dowódcy oddziału AK?.(film TVP 3) Czytaj dalej program edukacyjny „ nie pochowani , nie zapomniani”
Dzień: 2017-03-03
wektory zachowań jeśli chodzi o historię najnowszą
„Kiosk na placu Solidarności w 1985roku przejęłam. Zwolnili mnie wtedy z pracy za codzienne wizyty pod pomnikiem, dyrektor powiedział: sekretarz partii z Wrzeszcza tak się na ciebie uwziął, że muszę cię zwolnić ? opowiada Aleksandra Olszewska, pracująca w kiosku z pamiątkami przy stoczniowej bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej.
Dbałam o to miejsce. By nie śmiecili, petów nie rzucali. Bo to plac Solidarności i mój też. W 1987 roku tutaj klęczał Papież. W samotności. Bo nas, tłum ludzi, ZOMO i SB od Ojca Świętego ?zomotrasą? odgrodzili. Ci milicjanci i esbecy stali do Jana Pawła tyłem odwróceni. Tak było. Co ja się z tego kiosku później napatrzyłam?
Przyszedł kiedyś taki pan i strasznie długo płakał . Zapytałam go, czy ktoś bliski zginął a on odpowiada: nie, Czytaj dalej wektory zachowań jeśli chodzi o historię najnowszą
Niezła demaskacja wiewiórka nie zginęła od ścięcia drzewa…
… ponieważ drzewo stoi do dziś.
Jak się manipuluje informacją… Dowiadujemy się z „Wprost”.
Wiewiórka owszem martwa leży w odgałęzieniu konara rosnącego drzewa, które… stoi sobie grzecznie a konar był odcięty parę miesięcy wstecz bo się odłamał podczas jakiejś wichury.
Wiewiórka prawdopodobnie sama wybrała to miejsce jako dobre dla skończenia życia.
Lub ktoś ją tam położył…
Ale byli tacy, co wykorzystali to dla tworzenia nieprawdy. Manipulacja, socjotechniki, żerowanie na wrażliwości ludzkiej.
Całość na: Martwa wiewiórka miała symbolizować ?Lex Szyszko?. Zweryfikowaliśmy ? prawda wygląda inaczej
Dobra zmiana zaczyna dostrzegać (w końcu) szowinizm ukraiński.
W zasadzie: neo-nazizm.
Waszczykowski reaguje: „Szef MSZ wezwał Ukrainę do rezygnacji z uroczystych obchodów 75. rocznicy utworzenia UPA.”
Co więcej powinniśmy w końcu obudzić sumienie całej Europy – jak to jest zadaje się mi wiele pytań na spotkaniach jakie są ze mną organizowane że w Europie gloryfikowanie nazizmu jest ścigane prawnie a na Ukrainie nie – można sobie chodzić w koszulkach z emblematami SS czy swastykami, a gest podniesionej prawej ręki uważany jest tam bez mała za symbol walki o niepodległość. do czego prowadzi milczenie i manipulacja na temat pewnych wydarzeń historycznych?
Gest ministra Waszczykowskiego jest mam nadzieję przełomowy.
Warto też „wziąć się” za ZUwP który ciągle w mniej lub bardziej widoczny sposób gloryfikuje UPA lub jego poszczególnych dowódców, a jego prezes Piotr Tyma trwa w uporze że nie było żadnego ludobójstwa na Wołyniu, że nie mordowano dzieci polsko-ukraińskich, czy też mieszanych rodzin (szacuje się, że około 80 tys Ukraińców zginęło z rąk siepaczy UPA do 1953 roku), co jest nie tyle kuriozum czy głupotą, lecz celowym i socjotechnicznym zamierzonym działaniem – modelowaniem świadomości społeczności ukraińskiej w Polsce, a także wprowadzaniem w błąd tej części Polaków którzy nic nie wiedzą na ten temat.
Dostrzeżono to nawet na Ukrainie: Czytaj dalej Dobra zmiana zaczyna dostrzegać (w końcu) szowinizm ukraiński.

