Tyle głosów, ile słyszałem ostatnio w tym temacie, dawno się nie pojawiło. Społecznie ważna sprawa, miejsko – jednym słowem;- skandal. Śmieci wysypują się prawie wszędzie, jeszcze w piątek w szkole przy ul. Szamotulskiej mimo licznych monitów brak było JAKICHKOLWIEK kubłów na śmieci jak informuje mnie kierownik warsztatów szkolnych.
Wygląd poniżej jest cechą wspólną wielu poznańskich osiedli…:

…
GOAP udaje że go nie ma (Dodzwonienie się do tej instytucji graniczy z cudem). A nawet jak komuś uda się dodzwonić niewiele osiągnie.
Hiszpański FB-Serwis (firma która miała wywozić nasze śmieci) nie popisał się. Albo nie ma kontenerów, albo się ich nie wywozi. Z kolei tajemnicą poliszynela jest informacja, że współwłaścicielem tej firmy jest pewna polska firma zajmująca się biznesem budowlanym.
O co tu chodzi? Dlaczego weszła na poznańskie rynki? Kto z tego czerpie korzyści? I w końcu: kto za to zapłaci – a raczej dlaczego my (mieszkańcy) mamy płacić za ten chaos i nieład?
Pytań jest więcej, na niektóre są znane odpowiedzi. Niemniej nie będę się narzucał. Warto „pogłówkować” – nie ma to jak nauka samodzielnego myślenia…
Pozdrawiam w Nowym Roku Poznaniaków.
Piotr Szelągowski


