Okazuje się, że suma gwarancyjna przeznaczona na wypłatę odszkodowań dla ofiar wypadków może się skończyć, a wtedy nie ma środków na wypłatę rent. I pieniądze obiecane przez firmę ubezpieczeniową przestają płynąć. Poznański prawnik Zbigniew Karasiewicz mówi o możliwości wprowadzenia zapisu do ustawy, który mógłby zapobiec przerwaniu wypłat. Do tej pory firmy ubezpieczeniowe nie mają OBOWIĄZKU informowania o wyczerpywaniu się puli gwarancyjnej (obecnie 5 mln Euro). W przypadku,
gdyby w ustawie znalazła się linijka tekstu nakładająca taki obowiązek, firma musiałaby poinformować poszkodowanego, a ten miałby wystarczająco dużo czasu, aby złożyć odpowiedni pozew do sądu o podwyższenie sumy wypłaty.
Pomysł prawnika z Poznania opiera się też na wypłatach rent z tak zwanego: Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Można by go zasilić dodatkową składką wpłacana przez firmy ubezpieczeniowe.
Takie rozwiązanie popierała rzecznik ds ubezpieczeniowych Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Po zmianie na tym stanowisku jej następca już tak nie uważa.
Prawnik poznański złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
CO będzie dalej jak potoczy się walka o prawa poszkodowanych? Warto może wspólnie utworzyć grupę osób które lobbowałyby za rozwiązaniem zaproponowanym przez Pana Karasiewicza.
Wypadek może zdarzyć się każdemu z nas.
Piotr Szelągowski
[na odstawie artykuł „Głos Wielkopolski” 25.03.2015 str 3]
