Jechałem kilka dni temu tramwajem w Poznaniu. Tramwaje wygodne, chociaż nie wszędzie są automaty do zakupu biletów. To błąd. Z uwagi na to, że ciężko do tej pory kupić bilety wszędzie. Marże takie, że nikomu się nie opłaca prowadzić sprzedaży.
A więc jadę i jestem zaskoczony. Zmiana z 15 minut na 10, spowodowała, że szanse na dojechanie do centrum na jednym bilecie są żadne. Zmuszanie do wejścia w PEKĘ jest widoczne min. właśnie takimi posunięciami. System opłaca się przy określonej (wysokiej) liczbie użytkowników. A więc ten zgryz wprowadzający próbują przeskoczyć wymuszaniem, na różne sposoby, w tym i cenami biletów.
Już wiem, że osobiście będę korzystał w komunikacji miejskiej tylko i wyłącznie w sytuacjach całkowicie skrajnych. Drogo i represyjnie. Kulawy, zupełnie nikomu niepotrzebny system PEKa (jakby biletomaty w każdym pojeździe nie mogły rozwiązać problemu dystrybucji – rozwiązanie o wiele tańsze i mniej zawodne)
Kto i po co wymyślił system PEKa? Drogi, wadliwy i niefunkcjonalny (wysokie koszty opłacalności).
Wnioski nasuwają się same. I co ciekawe identyczne wnioski na ten temat ma wiele osób z którymi rozmawiam.
Na koniec:
Zdegustowany jestem wycofaniem biletów 15- minutowych, proponuję zrobić wszystko aby ponownie je wprowadzono, jakaś ogólno-poznańska akcja?. To było rozwiązanie biletowe, które pozwalało gdziekolwiek dojechać w tych ramach czasowych- jeżeli w ogóle miałbym od czasu do czasu korzystać z komunikacji (na czym ponoć miastu zależy…), a nie z własnego samochodu – to tylko na warunkach PREFERENCYJNYCH.
I na pewno w tym celu nie kupowałbym obroży w postaci PEKi.
Piotr Szelągowski
Inny materiał o systemie PEKa:System PEKA ? totalny bubel poznański?? Polemika.

Piotrze można przejechać 10 minut a te brakujące 5 przejść na piechotę :)
Jasne – tak dla zdrowia :-) rada ciekawa, i w zasadzie jedyne rozwiązanie w tym kontekście, jaki funduje nam ZTM…