Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.
…Tylko Wielki Brat się zmienia, raz mówi po rosyjsku raz po angielsku. A my? Ciągle w tym samym miejscu. Rozgrywani. I wydaje się nam że bohatersko stawiamy czoła legionom Zła. A tymczasem dajemy się doić do bólu. Głównie dzięki tym wśród nas, którzy nas sprzedają raz temu raz tamtemu…”Wielkiemu Bratu”.
Po co patriotyzm, umiłowanie kraju, poświęcenie dla narodu i Ojczyzny? O tak potrzebne. Ktoś w końcu musi wytłumaczyć tym co mają ginąć (w różnych wojnach i bitwach) w jakie imię to czynią – już gorzej z tłumaczeniem za co konkretnie ginąć będą… – lepiej przemilczeć.
18 grudnia 2012 r. o godz. 9.00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu dotyczące możliwości odebrania, osobie przeciwko której toczy się postępowanie karne, broni i amunicji oraz dokumentów potwierdzających legalność posiadania broni.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 19 ust. 1a ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji w zakresie, w jakim wskazuje przesłanki umożliwiające dokonanie czynności materialno-technicznej odebrania broni i amunicji oraz dokumentów potwierdzających legalność posiadania broni osobie, przeciwko której toczy się postępowanie karne o przestępstwa określone w art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy o broni i amunicji, jest zgodny z zasadą prawidłowej legislacji wynikającą z art. 2 konstytucji, art. 32 ust. 1 oraz art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji. Ponadto postanowił umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.
Trybunał stwierdził, że pomimo pewnych wad legislacyjnych kwestionowanego przepisu ? związanych przede wszystkim z jego otoczeniem normatywnym (art. 19 ust. 1 oraz art. 18 ustawy) oraz odesłaniami do art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy ? sądy administracyjne stosują konsekwentną prokonstytucyjną linię interpretacyjną art. 19 ust. 1 oraz kontrolowanego w sprawie art. 19 ust. 1a ustawy. Nietrafny był zarzut WSA w Poznaniu naruszenia w tym przepisie zasady określoności prawa wynikającej z art. 2 konstytucji.
Trybunał wskazał, że zgodnie z art. 20 ustawy, cofnięcie pozwolenia na broń, dopuszczenia do posiadania broni oraz unieważnienie karty rejestracyjnej broni pneumatycznej następuje w drodze decyzji administracyjnej. Ze względów faktycznych lub proceduralnych decyzja taka może zostać wydana z pewnym opóźnieniem.
Do czasu zakończenia postępowania w sprawie cofnięcia pozwolenia na posiadanie broni na podstawie art. 18 ustawy, skazany za przestępstwo może faktycznie nadal posiadać broń i amunicję. Jeżeli jednak zwłoka w odebraniu skazanemu zagrażałaby bezpieczeństwu publicznemu, ustawodawca zezwala Policji (art. 19 ust. 1 ustawy) na wcześniejsze odebranie broni, amunicji oraz dokumentu pozwolenia na posiadanie broni.
Wbrew temu co twierdzi sąd pytający, ustawodawca nie traktuje skazanego za przestępstwa wskazane w art. 15 ust. 1 pkt 6 łagodniej niż podejrzanego/oskarżonego o popełnienie takich przestępstw. W przypadku skazania za takie przestępstwo, pozwolenie na broń zawsze zostanie mu cofnięte, a posiadana broń i amunicja zostaną odebrane. Podstawą prawną takiej decyzji jest art. 18 ust. 1 pkt 2 ustawy o broni i amunicji.
Postawienie zarzutu popełnienia jednego z przestępstw wymienionych w art. 15 ust. 1 pkt 6 oznacza jedynie zezwolenie, a nie nakaz dla Policji albo Żandarmerii Wojskowej wykonania czynności materialno-technicznej odebrania broni, amunicji oraz pozwolenia na broń. Ustawodawca nie posłużył się w kwestionowanym przepisie ani zwrotem ocennym, ani klauzulą odsyłającą.
Trybunał zaznaczył, że czynność materialno-techniczna odebrania broni nie jest równoznaczna ? podobnie jak w przypadku art. 19 ust. 1 ustawy ? z cofnięciem pozwolenia na broń.
Inna strona omawiająca również i ten aspekt, jak i również zagadnienia związane z wydawaniem pozwoleń na broń:
Chmury zbierają się wokół Polski.
Jeżeli USA postanawia mocniej zaangażować się w konflikcie na Ukrainie może to oznaczać, że my jako najbliższy sojusznik zostaniemy wciągnięci w wojnę.
Dlatego całą siła internetu i wszelkich mediów niezależnych, organizacji pozarządowych, pojedynczych osób, powinna iść w stronę stanowczego sprzeciwu w dalszą jakąkolwiek pomoc (poza czysto humanitarną – leki, żywność, odzież), w tym również finansową: w końcu nie wiemy na co tak naprawdę są tam wydawane pieniądze jakie przekazujemy – dla Ukrainy.
Zagrożenie jest oczywiste.
Naszym antagonizowaniem w stosunku do Rosji już zaogniamy poważnie sytuacje między naszymi krajami.
W przypadku wsparcia i tak upadającego (to słyszę od samych Ukraińców) państwa, może być bardzo różnie.
Np prewencyjnie możemy zostać zaatakowani z terenu Kaliningradu.
Już 3 lata temu zagrożenie konfliktem było widoczne: Niebezpieczna gra w stronę wciągnięcia w konflikt na Ukrainie?? kiedy jednak główny gracz czyli USA zaangażuje się zbyt mocno możemy nie mieć już wyjścia.
A jaką szansę zwycięstwa mamy z Rosją- to chyba każdy wie. Jeżeli chodzi o społeczeństwo i atak konwencjonalny może byśmy mieli jakąś szansę na obronę, jeżeli jednak zbyt mocno podrażnimy niedźwiedzia – i pójdą w ruch rakiety… to szanse mamy żadne.
Ostatnio rozmawiałem z ekspertem od spraw wojskowych – był taki pomysł aby Polskę uczynić potęga nuklearną – wtedy broń atomowa mogłaby działać odstraszająco, niestety ten scenariusz nie został zrealizowany.
Zostało nam tylko wsparcie sojusznicze, jak zwykle bardzo wątpliwe, jak zresztą pokazała przeszłość…
Słyszałem już o kilku przypadkach roszczeniowości Ukraińców w polskich firmach i szczególnej ich wrażliwości na niższe zarobki.
Jakoby byli przez to poniżani i źle traktowani.
Niektórzy polscy przedsiębiorcy płacą za transport do miejsca pracy ukraińskich pracowników a czasami też za ich noclegi – przy takiej samej stawce za godzinę co pracownicy polscy wychodzi na to ze ukraińscy zarabiają w takich firmach lepiej niż Polacy.
Pytanie: jak długo to się opłaci pracodawcom?