Historia tego kraju jakże bliska jest naszej. Tak samo naród wciśnięty między strefy wpływów i ustawicznych dążeń terytorialno-politycznych, tak samo utracona niepodległość aż na pięć wieków, los wygnańców, Ludobójstwo z rąk znienawidzonego przeciwnika i wroga (nacjonaliści tureccy; młodoturcy) i wielka historia – kolebka cywilizacji… Czytaj dalej Armenia – Ormianie bliscy Polakom…
Kategoria: Religia
Demografia – przyrosty grup określonych religii w społeczeństwach świata. Islam.
Społeczności muzułmańskie na świecie się nie integrują z kulturą innych krajów do których trafiają wyznawcy tej religii; oznacza to, że Islam jest bardzo hermetyczny, niedostępny, a dzięki temu wpływy kultury masowej na wyznawców tej religii są minimalne.
Czy to dobrze? Czytaj dalej Demografia – przyrosty grup określonych religii w społeczeństwach świata. Islam.
Krucjaty – tak czy nie?
Pytanie o sens krucjat religijnych, na pewno wzburzy krew w niejednym…:
Koło Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy Politechnice Poznańskiej zaprasza wszystkich do udziału w kolejnym spotkaniu otwartym.

Do czego byliśmy zdolni, jako chrześcijanie, głosząc imię Jezusa? Czy wolno walczyć i sięgać po broń w imię obrony Kościoła? Czy wyprawy krzyżowe były słuszne? Odpowiedzi na te i inne pytania dotyczące krucjat poznamy podczas wykładu otwartego prowadzonego przez historyka prof. Grzegorza Kucharczyka.
Data: 21 stycznia 2014 r. (wtorek)
Godzina: 20:00
Miejsce: Centrum Wykładowe Politechniki Poznańskiej, sala numer 9
Więcej o wydarzeniu na facebook’u oraz wkrótce na naszej stronie internetowej:
https://www.facebook.com/events/485033278273771/
Transplantacja, śpiączka, „Śmierć Mózgu”; problem interpretacji? Wykład otwarty: dr n. med. Jacek Maria Norkowski.
Przed kilku dniami byłem na wykładzie, o którym chciałbym napisać kilka słów poniżej. Z kolei tytułem powyżej starałem się objąć tematykę na tym spotkaniu poruszaną.

dr n. med. Jacek Maria Norkowski (OP)- podjął temat, który z pozoru może wydaje się tematem nie wymagającym długiego i szczegółowego komentowania. Z pozoru. Dyskusja po wykładzie dr Norkowskiego wskazała na właściwy, moim zdaniem, aspekt zagadnienia ? problem moralno-etyczny i finansowy.
Czytaj dalej Transplantacja, śpiączka, „Śmierć Mózgu”; problem interpretacji? Wykład otwarty: dr n. med. Jacek Maria Norkowski.
Święto Trzech Króli – poznański Orszak dotarł na Stary Rynek.
Piękna słoneczna… wiosenna? pogoda przywitała orszak w Poznaniu. Mnóstwo osób w koronach na poznańskim Starym Rynku pretendowało do miana bycia jednym z trzech królów – którzy jednak zostali wyselekcjonowani i odbywali już swoją trasę na koniach w strojach z (powiedzmy) epoki aby oddać hołd Dzieciątku.
Towarzyszyły im piękne śpiewy kolęd.

A więc spójrzmy jak było w tym roku…: Czytaj dalej Święto Trzech Króli – poznański Orszak dotarł na Stary Rynek.
Kolędowanie po staropolsku – Jacek Kowalski i zespół Monogamista JK.
Koncert kolęd był poprzedzony mszą za Ojczyznę.

?Wolno każdemu, może być obowiązkiem, zaryzykować wszystko, co jest jego osobistą własnością, oddać majątek, przynieść życie w ofierze. Ale bytu Polski ryzykować, jej przyszłości przegrywać nie wolno ani jednostce, ani organizacji jakiejkolwiek, ani nawet całemu pokoleniu. Bo Polska nie jest własnością tego czy innego Polaka, tego czy innego obozu ani nawet jednego pokolenia. Należy ona do całego łańcucha pokoleń, wszystkich tych, które były i które będą. Człowiek, który ryzykuje byt narodu, jest jak gracz, który siada do zielonego stołu z cudzymi pieniędzmi.?
Czytaj dalej Kolędowanie po staropolsku – Jacek Kowalski i zespół Monogamista JK.
Życzenia Świąteczne… na dzień 24 grudnia 2013 roku.
Jak co roku składam wszystkim przyjaciołom, znajomym kolegom i koleżankom serdeczne życzenia świąteczne, co ważniejsze jednak życzę też moim nieprzyjaciołom…

…
Czytaj dalej Życzenia Świąteczne… na dzień 24 grudnia 2013 roku.
Wstrząsające dane – tysiące dzieci zabite i rozstrzelane na skutek walk…
To się dzieje tu i teraz. Patrzymy na nasze dzieci, i nie wiemy że kilka tys. km dalej giną takie same małe dzieci. Co robimy, aby tak się nie działo?
Dane dotyczą wojny w Syrii. Nic się nie zmieniło – od wieków kiedy wybucha konflikt, jakikolwiek, nikt nie stosuje się do zasad – giną niewinni i najczęściej najsłabsi, bezbronni. najłatwiej przeciw nim zastosować agresję i gniew. Nie obronią się….
Dane pochodzą z Oxford Research Group.
Jest to okres marzec 2011 r. – sierpień 2013 roku (wybuch powstania przeciw prezydentowi Syrii Baszarowi el-Asadowi).
„764 dzieci zostało „doraźnie rozstrzelanych w trybie egzekucji, a 112 było torturowanych” – pisze „Le Monde”.
W wyniku użycia broni chemicznej 21 sierpnia na przedmieściach Damaszku zginęło 128 dzieci…”
Informacja cytowana za Le Monde: „11 tys. dzieci zginęło w Syrii od początku konfliktu; ponad 70 proc. z nich zginęło na skutek nalotów, ostrzału artyleryjskiego i zamachów bombowych. Co czwarte zabił ostrzał z broni lekkiej”
To są tragiczne wiadomości – czy my jako ludzkość nie nauczymy się niczego? Czy nic nie zmieni naszych prymitywnych, brutalnych zachowań?
Ostatnio spotkałem pewnego lewaka-anarchistę (w zeszłym tygodniu) którego znam już kilka lat. Ujawnił niesamowitą nienawiść do osób które są katolikami. Wszystkich wrzucił do jednego worka w rozmowie, z nienawiścią w oczach mówił: „p…ę ich” – wszystko spowodowane rysunkami pomordowanych dzieci – osoby która doprowadziła do powstania książki na początku tego wieku, po to aby ostrzec innych przed masakrą która miała miejsce na Wołyniu i Kresach Wschodnich.
Czy ktoś czytając powyższe dane z „Le Monde” ma jakieś wątpliwości, że ciągłe powracanie do zbrodni z przeszłości, drążenie tematu, ostrzeganie społeczności międzynarodowej, aby nie przymykała oczu na takie czyny ma sens?
Dlaczego rysunki? Dlatego, że dostęp do materiałów archiwalnych jest nikły, zdjęć jest trochę, ale głównie to archiwa policji kryminalnej – III Rzeszy, Gestapo, lub NKWD – te służy rejestrowały zbrodnie które i je same wprawiały w osłupienie. Do tych akt dopiero teraz, niedawno maja dostęp naukowcy, – a co dopiero mówić o zwykłych świadkach zbrodni, którzy mając w pamięci ludzi obdzieranych ze skóry, dzieci nabijane na sztachety, do końca swojego życia nie mogli się z tym pogodzić… Jaka to potężna trauma…
Niektórzy podjęli wezwanie – jak aktor owej książki, chociaż w ten sposób chciał zostawić ślad po bólu w sercu i duszy, wołaniu o sprawiedliwość i pamięć.
Tymczasem zindoktrynowany lewak (jakimiś pozycjami, których nie ma; szukałem po podanym tytule i wydawnictwie – i nic nie znalazłem) stwierdzał że przecież „my robiliśmy to samo – AK” – tak właśnie próbuje się zacierać ślady zbrodni, wydając kłamliwe broszury, które „kupują” ludzie niedouczeni, bez wiedzy historycznej i z ograniczonym poglądem i wizją świata.
Szczęśliwie takich jak on jest promil procenta. Święcie wierzących tym co źle mówią o nas samych – i tylko dlatego wierzących w to ponieważ nienawidzą chronicznie wszystkiego co polskie, czy narodowe, normalna rzecz jeżeli chodzi o komunistyczną międzynarodówkę. Postępują nadal w myśl leninowsko-stalinowskich doktryn.
Ale oni są w mniejszości nawet wśród grup lewicujących.
Stalinowcy. Bo inaczej nie idzie ich nazwać. Jak pisałem szczęśliwie tacy ze skrajnymi poglądami są krytykowani i wewnątrz swoich grup.
Dotyczy też to i prawej skrajności; NOP, czy inne organizacje nacjonalistyczne, które identyfikują się czy nawiązują do nacjonalizmu, nazizmu czy faszyzmu, nie są w niczym lepsze – od swojego skrajnego odpowiednika z drugiej – lewej strony.
W niczym.
I te skrajności należy w dzisiejszych czasach zwalczać za wszelką cenę, aby nie dopuścić do powstania warunków dla popełnienia w imię nienawiści do drugiego człowieka – podobnych zbrodni.
Szacunek i tolerancja dla postaw czy wiary innych osób, jest podstawą do jedynej sensownej reakcji: pokojowej egzystencji ludzi.
Tylko, czy to się uda?
Chyba tylko wtedy, gdy wprowadzi się przepisy, które pozwolą na stałe izolować ze społeczności takie jednostki, z dala od społeczeństwa najlepiej w specjalnych, zamkniętych obozach pracy, aż do ich naturalnego zejścia…
Cytaty pochodzą z: „Le Monde”: od początku wojny w Syrii zginęło ponad 11 tys. dzieci
Otwarcie wystawy: Przebudzenie 1860-1863; Powstanie Styczniowe.
W poznańskim muzeum Kraszewskiego otwarto wystawę wpisującą się rocznicowo w 150 rocznicę zakończenia Powstania Styczniowego.

Wystawa pozwala przypomnieć nam o symbolice, która towarzyszyła walce, o budowie etosu już podczas trwania zmagań z zaborcą rosyjskim, i tym co jest dla Polski charakterystyczne; o wielkiej sile wiary, która może przenosić góry, a w tym przypadku była podwaliną pod odzyskanie niepodległości, mimo przegranej powstania utrwaliła dążenie do wolności. Marzenie zrealizowało się z górą za lat 55… Czytaj dalej Otwarcie wystawy: Przebudzenie 1860-1863; Powstanie Styczniowe.
Psy ważniejsze od ludzi nienarodzonych.
Kocham zwierzęta, sam mam kota, koleżanka Agnieszka nie raz pisała na stronie o losie zwierząt w schroniskach, dlatego też proszę nas dobrze zrozumieć: nie jesteśmy przeciw ochronie zwierząt, chodzi tylko o jedno: stopniowanie poziomu ważności zagadnień etyczno-moralnych…
Wszyscy ci którzy głosują przeciw uznaniu zakazu aborcji zapominają o tym że sami żyją tylko dlatego że kiedyś ich matki się na to zdecydowały. Czy to nie jest rodzaj obłudy?
Ile osób z tych, które zostały czy to geniuszami muzycznymi (Beethoven), czy też są znane na całym świecie (Celine Dion, Andrea Bocelli, Jack Nicolson, Steve Jobs) przyszły na świat tylko dzięki podjęciu przez ich matki decyzji ODRZUCENIA o aborcji swojego dziecka. I tymi dziećmi byli właśnie chociażby ci wymienieni w nawiasie…
Czego pozbywamy się w imię mordu na powstałym życiu? Abstrahując zupełnie od kwestii wiary w Boga. Jest to wg. prawa naturalnego zbrodnia. Wg. etyki czy moralności (jakiejkolwiek), która kieruje się poszanowaniem życia jako takiego.
Matka może urodzić dziecko zawsze i nie musi go wychowywać. Tak było chociażby z S. Jobsem. Jego matka chodziła do szkoły, kiedy zaszła w ciążę. Zdecydowała się urodzić dziecko i oddać je do adopcji. Dzięki temu mamy dziś I-phony, I-pody i Apple. CO mielibyśmy gdyby te wszystkie zamordowane dzieci żyły? Czytaj dalej Psy ważniejsze od ludzi nienarodzonych.
