O morderstwie wewnątrzmacicznym mówią osoby nagrane w ukrytej kamerze, pielęgniarki, lekarka – które tłumaczą pacjentce co to jest aborcja. Mówią o tym wprost po imieniu: „hmmm śmierć”…
„Nagranie rozpoczyna debata publiczna na forum podkomisji sprawiedliwości kongresu stanowego Florydy. Jej członkowie chcą się dowiedzieć, co się dzieje, jeśli podczas tzw. późnej aborcji dziecko urodzi się żywe. Działaczka największej amerykańskiej organizacji aborcyjnej Planned Parenthood Alisa LaPolt Snow odpowiada, że nie wie, bo nie jest lekarzem. Czytaj dalej „Powodujemy wewnątrzmaciczny zgon”, a więc: morderstwo.
Tag: dziecko
Gwałt na 5 letniej dziewczynce…
Pięciolatka z biednej dzielnicy na przedmieściach Delhi w poniedziałek została porwana przez napastnika, który miał ją więzić przez ok. 40 godzin w mieszkaniu w bloku, w którym mieszkali jej rodzice. W tym czasie gwałcił ją i torturował. W środę płaczącą dziewczynkę usłyszeli i znaleźli sąsiedzi.
W Indiach to jednak nie jest odosobniony przypadek:
„Po nagłośnieniu tych ataków w kraju, gdzie tradycyjnie dominują mężczyźni, zaczęto krytykować sposób, w jaki traktowane są kobiety. Zaostrzono kary za napaści seksualne i inne przestępstwa przeciw kobietom, np. handel nimi czy atakowanie ich kwasem. Utworzono też sieć specjalnych sądów zajmujących się wyłącznie przypadkami przemocy seksualnej.”
Wschodnio-azjatyckie kultury szczególnie kastowe, cechują się bardzo odmiennym podejściem do dzieci, niż jesteśmy do tego przywykli w Europie. Osobiście jestem zdania, że należałoby wskazać im drogę do „oświecenia” w tej materii. Uniwersalne zasady etyczne, o które walczymy powinny być domeną całej ludzkości – szacunek dla drugiej istoty żyjącej, dla życia i jej stanu.
Źródło cytatów: Kilkaset osób protestowało po gwałcie na pięciolatce w Indiach
Idziemy po życie każdego człowieka… Marsz Dla Życia – Poznań 2013.
Kogo tracimy, jakie umysły pozwalając na aborcję? Może drugiego Einsteina, Chopina czy innego wielkiego i mądrego brata w rozumie. Czytaj dalej Idziemy po życie każdego człowieka… Marsz Dla Życia – Poznań 2013.
„Magiczny Autobus” bajka, która uczy.
Syn wychowywał się na tej bajce, z niej mając 4 latka nauczył się zasad fotosyntezy tak przystępnie przekazanych, że zaskoczył tym panie w przedszkolu. Przy okazji zabawy, nauka – to cel sam w sobie… Czytaj dalej „Magiczny Autobus” bajka, która uczy.
Mail o akcji – włączamy się! Dzieci mają żyć nie umierać…
Zablokowanie aborcji – morderstw dzieci (nienarodzonych jeszcze). „Życie na tej planecie według uniwersalnych pojęć etyczno moralnych powinno być chronione Czytaj dalej Mail o akcji – włączamy się! Dzieci mają żyć nie umierać…
October Baby ponownie w Poznaniu.
Komunikat z maila:
„Koło Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy Politechnice Poznańskiej serdecznie zaprasza na projekcję filmu „October Baby” na naszej uczelni. Wydarzenie jest organizowane we współpracy z poznańskim oddziałem Stowarzyszenia KoLiber.
Data: 14 marca 2013r. (czwartek)
Godzina: 18.30
Miejsce: Centrum Wykładowe Politechniki Poznańskiej, sala nr 13
Więcej informacji o filmie oraz o naszym wydarzeniu na naszej stronie oraz fb:
October Baby
FB – October Baby
Serdecznie zapraszamy!
Jędrzej Piątek- Koło Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy Politechnice Poznańskiej”
Osobiście polecam serdecznie ten film. To autentyczna historia wskazująca prawdę o życiu ludzkim zagrożonym próbą mordu już w okresie prenatalnym.
?October Baby? ? film o dramacie, który zakończył się dobrze, ale jednak trwa?
„October baby” to historia 19-latki Hannah, która zawsze czuła, że nie ma prawa istnieć. Z powodu jej problemów psychologicznych i zdrowotnych rodzice zdradzają jej, że była adoptowana i że urodziła się w dziwnych okolicznościach. Hannah, by wyjaśnić te okoliczności i znaleźć swoją prawdziwą tożsamość decyduje się na podróż do Nowego Orleanu wraz z chłopakiem i najlepszą przyjaciółką.
Obsada: Rachel Hendrix, Jason Burkey, Robert Amaya, Maria Atchison, Joy Brunson
Niesamowity film, będący historią Gianny Jessen – kobiety, która urodziła się mimo nieskutecznej aborcji metodą wstrzyknięcia roztworu soli do worka owodniowego, w klinice należącej do organizacji Planned Parenthood. Dziś Gianna działa aktywnie w organizacjach antyaborcyjnych i walczy o życie każdego człowieka.
Matka Teresa kiedyś powiedziała: „Bóg chce użyć Gianny, by przypomnieć światu, że każda istota ludzka jest dla Niego cenna”
http://youtu.be/BcrT8_CXF1U
Z plakatu na stronie: October Baby
Slang mówi prosto: „zabić dziecko”. Każdy może w dzisiejszej rzeczywistości? A Ty się urodziłeś/aś – pomyśl…- dzięki komu
Czy ktoś z Was wiedział że Jack Nicholson przyszedł na świat dzięki uporowi swojej matki mimo namów do aborcji? To samo miało miejsce w przypadkach: Celine Dion, Steva Jobsa i Andrea Bocellego?
Problem etyczno-moralny jaki pojawia się przy aborcji wydaje się jednoznaczny. Jednak nie dla wszystkich. Nadal robi się co tylko można aby usprawiedliwić przerwanie życia dziecka, jakoby w imię wolności dla matki chcącej to uczynić.
Materiał poniżej opisuje pewne środki, które funkcjonują na rynkach w USA i Rosji. Czytaj dalej Slang mówi prosto: „zabić dziecko”. Każdy może w dzisiejszej rzeczywistości? A Ty się urodziłeś/aś – pomyśl…- dzięki komu
Oby nam się nigdy nie przydarzyło…
Oglądamy, czytamy o tragediach i jakoś nie obchodzi nas to szczególnie w sensie emocjonalnym. Burza zaczyna się dopiero kiedy zdarzy się to nam osobiście… Czytaj dalej Oby nam się nigdy nie przydarzyło…
Świat bezwarunkowej miłości – Matka
Kiedy ją widziałem po raz pierwszy byłem wręcz wystraszony nie do końca wiedziałem co robić.
Błąd lekarzy, wyrok… góra pół roku życia.
Ania żyła lat ponad 10…
…Dzięki niewyobrażalnej miłości matki, moja kuzyneczka, z którą nigdy nie zamieniłem słowa.
Miałem ją kilka razy na rękach, głaskałem po główce, mówiłem do niej…
Była kochana, najbardziej przez matkę, bezwarunkowo, bezwzględnie miłością wielką…
Patrzałem na miłość matki. Jej poświęcenie. Nie do końca rozumiejąc,…relacji…, być może.
Wiedziałem, że to jednak coś cennego…
Ale nie pojmowałem wtedy tak jak to teraz czuję i widzę.
Wodogłowie, rozległe uszkodzenia mózgu uniemożliwiające mówienie, chodzenie, cokolwiek.
Tylko wzrok.
Jak to zrozumieć? Jak pojąć? Jak się komunikować? Jak okazywać miłość?
To potrafi tylko matka.
To wielka nauka. Potężne doświadczenie, – niepojęte.
Dziecko nie urodziło się z tym uszkodzeniem. Stało się to w wyniku operacji lekarskiej i
błędnego – złego wstawienia zastawki.
Matka – (moja chrzestna również), do końca była przy swoim dziecku. Nosiła ją do końca. Otaczała opieką i miłością.
Skazana na to co jest możliwe tylko u nas.
Skazana na siebie. Pomoc była wąskim strumyczkiem. Niczym w porównaniu z podobną, którą osiągnęłaby na zachodzie.
Cóż powiedzieć? Nauka miłości bezwzględnej?
Bezwarunkowej?
Bezgranicznej?
Coś naprawdę wielkiego.
I niezrozumiałego dla osób z zewnątrz. Trzeba być Matką.
Byłem na pogrzebie, płakałem przy jej trumience. Ale w zasadzie dlaczego? Przecież przeniosła się do lepszego świata. Jakież grzechy mogła popełnić? Jedynie w myślach o ile w ogóle.
Tego jej zazdroszczę.
Przez te 10 lat męki zbudowała drogę do Wieczności.
My musimy bardzo uważać, ciągle i stale. A przecież ponoć to takie łatwe. Wystarczy tylko kochać bliźniego jak siebie samego…
Wspomnienia po latach wróciły. To zdjęcie. Znalezione w szpargałach…
Czy potrafiłbym tak kochać?
Piotr
Ps polecam: Eutanazja dzieci w Belgii ? wznowiona dyskusja? Brak miłości? Na zachodzie chcą mieć inne spojrzenie… chcą uśpić, zamordować serce matki.
Moja kuzynka Ania…
Adopcja – blaski i cienie…
Jak to jest? Szlachetny gest, a co potem? Udaje się utworzyć więź?
„Zrządzenie losu sprawiło, że Agnieszka adoptowała Olę. Krystyna sama zdecydowała, że zaopiekuje się maltretowanym chłopcem. Były spełnionymi matkami, miały odchowane dzieci, poukładane życie, ale zdecydowały, że jest w nim miejsce na jeszcze jedną miłość. Do dziecka odrzuconego, z bolesną przeszłością. Czy umiały je pokochać tak jak własne? I czy drugi raz zrobiłyby tak samo?”
I zaczyna się. Jednym się udaje innym nie. Specyfika? Trudność?
„Kawalerka na warszawskich Bielanach, najwyżej dwadzieścia metrów kwadratowych. Ciasna kuchnia, w rogu coś na kształt biurka. Do tego mikroskopijny pokój. Ola śpi razem z ciężko chorą babcią na wersalce.
[…]
Koleżanka radzi: „Na kartce wypisz za i przeciw. Bądź mądra”. Agnieszka: – Są sytuacje, gdy wybór jest zero-jedynkowy. Niektórzy bliscy próbowali zniechęcić: „Przecież to dziecko po traumie, nie wiesz, co z niego wyrośnie”. „Po co ci kłopot, będziesz użerać się w sądach, zabraknie ci pieniędzy. To nierozsądne!”…”
Decyzja… na tak.
„Agnieszka spotyka się z kuratorką. Słyszy: „Nie powinna pani teraz zabierać dziewczynki. Nawet jeśli śmierć babci będzie dla niej trudna, to lepiej, jeżeli zostanie do końca”. Ale miesiąc później telefon. Kuratorka: „Czy pani propozycja jest aktualna? Właśnie zmarła babcia Oli, najlepiej będzie jeszcze dzisiaj pojechać do sądu rodzinnego i złożyć wniosek o stworzenie rodzinny zastępczej”
Problemy – trywialne…
„Miesiąc po przeprowadzce Ola trafia do szpitala z silnymi bólami brzucha. Diagnoza: podrażnienie ścian żołądka. Prawdopodobnie na tle nerwowym. Pielęgniarka: „Ma pani ubezpieczenie dziecka?”. Agnieszka: „Przecież one leczone są za darmo”. Pielęgniarka: „Tak, ale wpisujemy je w ubezpieczenie rodziców. – To jutro o tym porozmawiamy”. Agnieszka wychodzi ze szpitala i pierwszy i jedyny raz myśli: „Boże, czy ja dam radę, skąd mam wziąć ubezpieczenie, skoro jestem bez pracy”. Ale już wieczorem wspólnie ze znajomymi zastanawia się, co zrobić.
– Byłam przekonana, że będę musiała zapłacić za pobyt Oli w szpitalu. Koleżanka podrzuca pomysł: „Mam kumpla, który może powiedzieć, że jest twoim konkubentem”. Dopiero przyjaciółka wysyła Agnieszce akt prawny, z którego jasno wynika, że służba zdrowia ma obowiązek leczyć dzieci. Bez względu na to, czy ich opiekunowie odprowadzają składki. Ulga. I radość – bo ludzie wokół pomagają. Agnieszka szuka dla Oli szkoły. Dziewczynka nie chce już chodzić do „tamtej”. Tamta to dawne życie, od którego zamierza się odciąć. W jednym z gimnazjów słyszą od dyrektora: „Olcia, poradzimy sobie, będzie super”. …”
Efekt?
„Normalność? – OK, mam dwa razy więcej wywiadówek i myślenia, jak ogarnąć sprawy moich córek. Ale też dwa razy więcej satysfakcji. No i po ludzku wiem, że zrobiłam coś dobrego. Na weselu siostrzenicy tłum ustawił się do mojej mamy:”Marysiu, jak ty wspaniale wychowałaś córkę”. Tak, czasem jeszcze Honorata w złości krzyczy: „Faworyzujesz ją!”. Ale dzięki Oli podciągnęła się w nauce. Dom jest głośny, kolorowy. Zwykle robiąc coś, co uchodzi za ryzykowne, nieznane, oczekujemy, że złych stron będzie co najmniej tyle, ile dobrych. A moje życie pokazuje, że to nie musi być zasadą. A może nie nazywam tragedią tego, co jest po prostu problemem do rozwiązania?”
Materiał z którego pochodzą cytaty ma drugą część, inny przykład adopcji, polecam całość: Będziesz moim dzieckiem
Decyzja o stworzeniu rodziny zastępczej nie jest prosta. Dobrze, że są osoby, które potrafią do niej dojrzeć…
TO jednak głębszy problem, chociażby aspekt mówiący o potrzebie tworzenia takiej rodziny, tym samym o istnieniu dzieci bez rodziny…
Refleksja?


