Inny pomnik którego nie ma od lat…

Uroczystość nad Maltą miała swój wymiar historyczny. Jak we wcześniejszym wpisie pojawił się pomnik już istniejący w Poznaniu, tak tutaj jest mowa o pomniku, który został zburzony przez Najeźdźcę, ponieważ był jasnym dowodem na polskość miasta i regionu, powstał aby uświetnić zwycięstwo nad Niemcami w 1918 roku – Powstanie Wielkopolskie. W tym wymiarze są to pomniki wzajemnie uzupełniające się.
Ten tutaj to ofiara Powstańców, dowód na ich patriotyzm i głębokie umiłowanie regionu i Ojczyzny.
Zawarte w oddaniu czci wiary przodków, bez której nie byłoby tego zrywu w sercach ludzi wtedy żyjących. Odwołanie się do opieki Serca Tego, który umiłował ludzkość ponosząc najwyższą ofiarę i dając przykład nam wszystkim – że Miłość jest najważniejsza.
Nawet umiłowanie wroga.
Ten pomnik powinien powrócić do Poznania. Czy nad Maltą, czy na stare miejsce to pole do dyskusji.
Dlaczego w ogóle ktokolwiek dyskutuje nad tym czy odbudować pomnik zniszczony przez niemieckiego najeźdźcę?
To pokazuje, jak bardzo ludzie się zagubili…





Po uroczystości (wywiady):

Samowola budowlana na Półwiejskiej?

Interes inwestorów ponad interesem lokalnej wspólnoty.
Interesy mieszkańców miasta nie raz były deptane przez niezgodne z prawem decyzje Prezydentów Poznania.
Liczył się inwestor i jego biznes. Ponad prawem. Odwracanie uwagi od tych spraw, to chyba najważniejsze zadanie pewnych środowisk.
Należy zastanowić się jaki w tym mają interes… Czytaj dalej Samowola budowlana na Półwiejskiej?

Światowe standardy dla mieszkańców Wielkopolski.

Warto posłuchać, mam wielki szacunek dla prawdziwych lekarzy. Tych którzy czują i rozumieją że ich praca to wielka misja.
Lekarz uczyć się musi całe życie. Znam wielu takich.
W materiale między innymi będzie mowa o przeszczepie płuca w roku 2014 dokonanym właśnie w Wielkopolsce.
Trzeci przeszczep w Polsce.
Zabrze, Szczecin i Poznań.

„Zawód lekarza na tym polega – musimy się uczyć całe życie, kto nie idzie do przodu ten się cofa”

Air Show – i mecz Lecha.

Będąc na wycieczce rowerowej w Lasku Marcelińskim latały mi różne samoloty nad głową. Daleko nie miałem podjechałem pod lotnisko.
Sporo Policji. Widziałem konwój policyjny jadący na mecz. Potem dowiedziałem się że było na nim ponad 1000 policjantów.
Wiadomo Lech-Legia.
Co do meczu – zadyma jaką wywołali pseudo-kibice – czyli po prostu: huligani, jest skandaliczna.
Czas coś z tym zrobić. Powyłapywać, przykładnie ukarać. Psują poznańską renomę, a do tego stanowią zagrożenie.
Inna sprawa że Lech gra beznadziejnie: jak to powiedział mój kolega: Jak bym tyle zarabiał to też nie chciałoby się mi grać.
Może coś w tym jest.

Kilka fotek i krótki filmik: Czytaj dalej Air Show – i mecz Lecha.

Winyle, winyle, winyle…

W Galerii Malta w Poznaniu można było dziś zatopić się w tysiącach płyt winylowych – magia czarnego krążka wraca już od kilku lat.
Mnie osobiście nigdy nie opuściła.
Słuchamy winyli z żoną od lat na moim starym Thorensie.
Spójrzmy co można było zobaczyć nad Maltą (bez przerwy przychodzili i odchodzili chętni na nabycie tego nośnika muzycznego):

Czytaj dalej Winyle, winyle, winyle…