75 lat temu. 11 lipca Poznań. Rozmawiamy z mieszkańcami o Ludobójstwie.

Akcja Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego uwieńczona sukcesem!
W ciągu niecałych 3 godzin pod Rondem Kaponiera i na Moście Teatralnym rozdaliśmy 970 ulotek. Wiele ciekawych rozmów z Poznaniakami, spotkani kresowianie, ulotka trafiła też w ręce Ukraińca. Wiele emocji, wzruszeń, też i żalu w głosach ludzi.
Była TVP, skręcając naszą akcję. Dołączył też radny miejski Jan Sulanowski, członek naszego Stowarzyszenia.

Następnie na godzinę 18.00 jechaliśmy na mszę św na ul Nowinę 1. Po mszy spotkaliśmy kresowiankę z Kostopola (Równe- Wołyń) i osoby, które zjechały z całego Poznania aby uczcić ofiary. Długo jeszcze rozmawialiśmy pod kościołem po mszy.

Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas dla tak ważnej inicjatywy:
Grażynie, Janowi, Krzysztofowi, Zbyszkowi, Janowi, Pawłowi, który przyjechał do nas aż z Belgii.
Reprezentował też nas w Warszawie 8-go lipca.

Rozdawaliśmy ulotki w siódemkę. We wspaniałym gronie.
Pamięć nie zginie.

Nie o zemstę, ale o pamięć wołają ofiary

Pod Rondem Kaponiera:

Wyjście przy Hotelu Merkury.

Na Moście Teatralnym.

Poznaniak z naszej dzielnicy – serdecznie dziękował za akcję, rozmawialiśmy długo…

Jan Sulanowski zadowolony, właśnie wręczył dwie ostatnie ulotki.

Poniżej: pamiątkowa fotografia z radnym Janem Sulanowskim.
To pierwszy poznański radny który bezpośrednio zaangażował się w akcję ulotkową dotyczącą wołyńskiej zbrodni Ludobójstwa. Dodam; przekazał darowiznę na druk koszulek, które mieliśmy na sobie.
Obok koleżanka Grażyna, która prosto z pracy pomagała nam w działaniu, córka Kresowiaka, złożyła deklarację wstąpienia do Stowarzyszenia.
Jan z kolei dotarł do nas z Kostrzyna, jego udział to efekt spotkań organizowanych przez Stowarzyszenie z ks Tadeuszem Isakowiczem Zaleskim.
Złożył deklarację przynależności.

Ostatnie 20 ulotek rozdane pod kościołem, także tam uzyskaliśmy deklaracje pomocy w dalszej działalności. To najbardziej cieszy.
Okazało się że wyjście do Poznaniaków, otwarte serca, wyciągnięte dłonie przynoszą najlepszy efekt.

Był również nasz skarbnik Jan Libera.
Oczekuję na serię fotografii, które nam wykonał podczas rozdawania ulotek informacyjnych stowarzyszenia.
Wtedy je opublikuję w tym materiale jako dodatek.

Odkrywanie Prawdy – historia…, dlaczego musi być znana?

Przypominam sobie właśnie książkę z okresu PRL-u, okupacji sowieckiej i niby państwowości polskiej, takie słowa:
„…nie zawsze jesteśmy w stanie ocenić wagę relacji i wspomnień ludzi, którzy historię tworzyli. A przecież jest naszym obowiązkiem -zarówno wobec przeszłości, jak i przyszłości – ocalić od zapomnienia i budowniczych historii, jak i samą historię…”

Co się okazuje? Że w tamtym czasie (oczywiście z zupełnie innych pobudek i potrzeb) bardziej kultywowano potrzebę interesowania się historią i znania jej niż teraz.
Wiadomo: dla celów usankcjonowania zaistnienia tamtego czasu, na różne sposoby wplatano etos komunistyczny i marksistowski w nić historii naszego kraju próbując za wszelką cenę udowodnić potrzebę istniejącego stanu faktycznego – inaczej mówiąc: okupację marksistów (rodzimych) pod przewodem tych ze wschodu.
Może wydać się Wam, Czytaj dalej Odkrywanie Prawdy – historia…, dlaczego musi być znana?

Kto to zrobił? Dewastacja grobu Romka Strzałkowskiego…

To jest niepojęte… kto? Anarchiści, marksiści? Ludzie, którzy kompletnie nie pojmują ofiary tego młodego Polaka.
System totalitarny jakim było to „coś” za PRL wprowadzone przez komunistyczne PZPR pociągnął za sobą wiele ofiar ludzkich. Każdy kto epatuje tymi ideami identyfikuje się ze zbrodniarzami.
Jak to jest?

Powstanie Poznańskie i ofiara krwi robotniczej przeciw reżimowi, który manipulował informacją, kłamał i oszukiwał ludzi pracy: udawał że reprezentuje robotników – pokazuje czym był ten system…
Każdy kto siebie nazywa „lewakiem”, bierze na siebie część odpowiedzialności za tamte czasy.

Info:

Link: Zdewastowano grób Romka Strzałkowskiego

Międzynarodowy dzień Emigranta. Problemy ze zrozumieniem pojęcia.

Wczoraj (20-go czerwca) był Międzynarodowy Dzień Emigranta. Dyskusje na temat: „przyjmować – nie przyjmować” rozpalają umysły prawie każdego u nas w kraju, ale też i w całej Europie – szczególnie ostatnio.
Byłem na spotkaniu w poniedziałek ze znanym muzykiem polskim Jerzym Grunwaldem (bardziej znanym naszym ojcom i matkom), który w latach komuny wyemigrował do Szwecji.

Teraz wrócił. Na spotkaniu była też feministka (była -chyba): HEGE STORHAUG.

Była entuzjastką Czytaj dalej Międzynarodowy dzień Emigranta. Problemy ze zrozumieniem pojęcia.

Zaproszenie – „Islam, jedenasta plaga” – HEGE STORHAUG.

Z maila:
„TADEUSZ DZIUBA, NATASZA DEMBIŃSKA-URBANIAK
(KONGRES KOBIET KONSERWATYWNYCH)
JOANNA WARGIN-TURCHAŁA (POROZUMIENIE).

ZAPRASZAJĄ NA SPOTKANIE Z HEGE STORHAUG (AUTORKĄ KSIĄŻKI: „ISLAM, JEDENASTA PLAGA”)
i JERZYM GRUNWALDEM.

18 CZERWCA 2018, GODZINA 18.00

BIUROWIEC DELTA, UL. TOWAROWA 35 POZNAŃ

SALA KONFERENCYJNA 4-te PIĘTRO
WSTĘP WOLNY”

Marsz dla życia – Poznań. Tworzymy żywego człowieka.

W Poznaniu szliśmy, aby powiedzieć mieszkańcom: życie jest najważniejsze. To coś jedynego, niepowtarzalnego. Nie jesteśmy Panami życia innych.
Szanujmy i kochajmy je. Dbajmy o nie. Szczególnie o tych, którzy nie mogą się bronić. Jeżeli potrafimy płakać nad kotem czy psem, dlaczego nie umiemy pochylić się nad nienarodzonym człowiekiem? Jesteśmy jedyną żywą siłą (gatunkiem) na tej planecie która popiera eksterminację samych siebie.
Nie chodzi tutaj o nic więcej… Czytaj dalej Marsz dla życia – Poznań. Tworzymy żywego człowieka.