„Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej z głębokim zdziwieniem przyjęło oświadczenia Ambasadora Federacji Rosyjskiej w RP i Ministerstwa Obrony FR w sprawie usunięcia pomnika gen. Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie oraz wypowiedzi rzeczniczki rosyjskiego MSZ.”
Poznań. Dzięki staraniom Marka Szpytko powstała tablica upamiętniająca ofiary zbrodni Ludobójstwa OUN-UPA dokonanego na Polakach i Ukraińcach. Tablica upamiętniająca męczeństwo ofiar została odsłonięta wczoraj w kościele Jana Kantego przy ul Grunwaldzkiej 86.
To tablica jakiej brakowało w Poznaniu. Tablica gdzie jest napisana prawda o zbrodni Ludobójstwa.
Wcześniej pojawiła się tablica, która była cenzurowana. Nie było słowa „Ludobójstwo” i nie było słowa o tym jakie organizacje stały za zbrodnią.
Teraz mamy miejsce upamiętnienia zgodne z prawdą historyczną.
Poniżej kilka fotografii z odsłonięcia.
Uroczystość uświetniła obecność kandydata do sejmu Bartłomieja Wróblewskiego (z pochodzenia kresowiaka), którego rodzina od strony babci poniosła ofiary podczas Ludobójstwa:
Fragment rozmowy, którą przeprowadziłem z Bartłomiejem Wróblewskim: „…wśród pomordowanych były osoby z mojej rodziny od strony babci – Marii Kwaśniewskiej z domu Prokopowicz…(Gołogóry, pow. złoczowski, województwo stanisławowskie)„.
Do tematu pochodzenia i tragicznych losów jego rodziny jeszcze powrócę na blogu. Czytaj dalej Odsłonięcie tablicy poświęconej ofiarom Ludobójstwa OUN-UPA. Poznań.
Tak wynika z materiału na portalu „Na temat”. Uniemożliwienie Polsce prawa weta w sprawie uchodźców to nic innego jak działanie na szkodę Polski.
„Sprawa rozdzielania kwot uchodźców do poszczególnych państw nie będzie poruszana w środę 23 września na szczycie zwołanym przez Donalda Tuska. Dzień wcześniej, o wszystkim zdecydują ministrowie spraw wewnętrznych, na spotkaniu których Polska nie ma prawa weta.”
Tymczasem na ulicach wrze – nikt z moich rozmówców nie chce uchodźców w Poznaniu.
Nawet osoby które generalnie są za pomocą uchodźcom, kiedy dostają pytanie dotyczące, czy chcieliby aby dzieci uchodźców chodziły do klas razem z ich dziećmi odpowiadają negatywnie.
A więc jak to jest?
Chcą tych uchodźców czy to tylko taka firanka etyczna? A kiedy trzeba by bardziej się zaangażować – nie ma chęci… „Jeżeli w ogóle pomagać to bardzo dokładnie i uważnie selekcjonować” – to sensowna wypowiedź jednego z moich rozmówców. „Oczywiście w pierwszej kolejności należy przyjąć polskich uchodźców ze wschodu” – to inna wypowiedź.
Co do rozdrobnienia przybywających imigrantów z państw islamskich zdanie jest w olbrzymiej większości jedno: rodzina na parafię. Nie więcej.