Jeżdżąc po Poznaniu zauważam że można by ułatwić życie kierowcom w wielu miejscach. Przykład to Aleja Solidarności. Wielu kierowców robi tak zwaną nawrotkę jadąc w stronę Makro – chcą jechać w przeciwną. Na pasie skrętu w lewo ustawia się często korek. Chociaż jest możliwość zrobienia wcześniejszego nawrotu, po prostu przecinając pas traw dzielący obie jezdnie. Dodam: długi.
Oto kilka zdjęć:

Jak widać na zdjęciach możliwość taka istnieje i to niekoniecznie dużym nakładem środków. Można też postawić sygnalizator, aby uniknąć wymuszania. Rozładowałoby to ruch, ponieważ światła na skręcie są krótkie, a sporo osób jak pisałem nawraca.
Drugi problem, zauważalny to samochody wraki stojące w różnych częściach miasta. Czasami bez tablic, częściej z tablicami. Nie raz pisałem o tym z tej prostej przyczyny, że są miejsca gdzie po prostu jest niedobór miejsc parkingowych, a samochody stoją czasami nawet i rok.

Zdarza się i takie kuriozum jak wrak na ulicy Świt, który spalony stoi już drugi miesiąc i nikt się nim nie interesuje. Na poje maile do rzecznika Straży Miejskiej w tej sprawie nie dostałem żadnej odpowiedzi. Tak pełnią służbę dla mieszkańców… W ogóle nie przejmują się zapytaniami od nas.
I samochód, który stał prawie dwa lata, zajmując miejsce parkingowe. W końcu zniknął, jednak stało się to dopiero niedawno.

I jeszcze jeden, ten stał bez tablic co najmniej kilka tygodni (przejeżdżałem kilkakrotnie obok niego):

Jak to jest że służby miejskie mają tak wielką inercję w tej sprawie? Nie można tego jakoś zmienić, przyspieszyć?
Piotr Szelągowski
Widzisz wrak samochodowy – daj znać Straży Miejskiej usuną, ale…
Spalony samochód na ulicy Świt. Bez numerów rejestracyjnych.


