Zapraszamy do obejrzenia relacji z uroczystości 72. rocznicy rzezi wołyńskiej w Przemyślu, gdzie odbył się Marsz Ciszy i prezentacja naszego spektaklu „Ballada o Wołyniu” na Zamku Kazimierzowskim.

„…Wykorzystano watki zaczerpnięte ze znanej powieści ?Zasypie wszystko, zawieje? Włodzimierza Odojewskiego. Kreacje aktorskie Agne Muralyte, Ewy Tomasik i Magdaleny Zbylut porwały publiczność. Zaangażowanie i zrozumienie odgrywanych monologów było niezwykle sugestywne. Spojrzenie tamtych dni wyzierało z oczu aktorek. Osnowa spektaklu w swojej konstrukcji jasno wskazywała jaki stosunek do tragedii mają określone środowiska. Zapomnienie marginalizowanie i trywializowanie, zasłona milczenia i brak racjonalnej analizy.
Niezwykle smutny, i jak mocno osadzony w realiach naszego życia codziennego spektakl. Ciągle spotykamy się z marginalizowaniem jednych spraw ważnych, a wyolbrzymianiem innych, nieistotnych ?Big Brotherów? naszych czasów, urosłych do rangi herosów. Tymczasem prawdziwi bohaterowie, namacalne ofiary odchodzą w zapomnienie rzucone na żer po raz wtóry, bezlitosnym mediom, które tym razem zabijają? po prostu milcząc.
Nostalgiczne pełne przejmującego smutku i tęsknoty pieśni ubrane w określoną scenografię ? skromną, ubogą wręcz, a przez to nadającą potęgi wymowie spektaklu w jakiś sposób, magiczny siłą swojego utajonego przekazu przenoszą widza w świat pełen niepojętego, niezrozumiałego obcego i wynaturzonego splotu wydarzeń, który zepchnął dwa narody żyjące do tej pory w zgodzie w otchłanie: z jednej strony straszliwej zbrodnia co za tym idzie ukrytego, drążącego poczucia winy, z drugiej; męki i zagłady.
Przejmująca pieśń, jakże smutna w swojej końcowej nucie, tak mocno bez echa, oddaje: pustka na polach Wołynia, którą widzę w tym właśnie momencie, a jednak niesie za sobą blade echo czasów minionych, tych kiedy było inaczej, tych gdy można było żyć i cieszyć się życiem; razem.
Przejmujący mrożący krew w żyłach czarny cień postawił zasłonę, zasłonę która może okazać się nie do przebycia, mroczną i utkaną już później z łez ofiar, a jeszcze później przede wszystkim; z braku do nich szacunku. Możemy się nie dziwić takiemu stosunkowi jeżeli chodzi o oprawców, znajdujemy jednak ślad i to niezwykle wyraźny, oddany natarczywym stukotem maszyny do pisania, ostrym głosem śledczego, głos wskazujący na również i innych ciemiężycieli pamięci o pomordowanych. Tym bardziej to bolesne, że odnajdujemy takich ?spuszczających zasłonę milczenia? we własnych szeregach, odnajdujemy takich we własnym odbiciu w lustrze, oglądając się za siebie na ulicy, patrząc w mielące zapisane i nakazane słowa ? usta spikerów….”
Cytat: Ballada o Wołyniu, ballada o zaginionym świecie,
Polecane:
Wołyń Pamiętamy

Jeden komentarz do “Teatr Nie Teraz – Ballada o Wołyniu.”
Możliwość komentowania została wyłączona.