Odebrałem życzenia z Fundacji Brata Alberta. Szczere i radosne. Te życzenia chciałbym przekazać Wam wszystkim; osobom dobrej woli, którym pomoc dla bliskich nie jest obca. Pamiętajmy o tych, którzy bez nas mieliby ciężko w swoim życiu.
Czy mamy szansę na zwycięstwo Dobra podczas ziemskiej egzystencji?
Miejmy Nadzieję.
Dla wszystkich Przyjaciół, Znajomych, Krewnych – najlepszego przeżywania tych pięknych dni, Świąt Wielkiej Nocy.
Niech symbol Baranka nam towarzyszy i daje Nadzieję.
Specjalnie dla dzieci: obfitego Dyngusa w „Lany” Poniedziałek. Tylko nie przesadźcie z wodą. I szaleństwami…
:-)
„Witam,
dotknął mnie problem (a konkretnie mojej Mamy, osoby starszej) problem płatnych SMS przychodzących. Serwis trivicell.com wyłudził od niej numer telefonu, za pomocą reklamy, że otrzyma jakiś raport czy inny dokument, musi tylko podać nr telefonu.
Po wpisaniu numeru w Internecie dostała SMSa z numeru 60568, który wydał jej się podejrzany, bo nie zawierał żadnego raportu tylko informacje o jakiejś grze. SMSa skasowała i tyle.
Od tej pory zaczęły przychodzić SMSy z numeru 60568, każdy płatny 6,15 zł. Nic więcej nie zrobiła, nie wysyłała nigdzie SMSa, nie wpisywała nigdzie żadnego PIN, wszystkie SMSy przychodzące z tego nr zaraz kasowała. Potwierdzają to billingi, bo są na nich wyszczególnione SMSy wychodzące/przychodzące i sam Play przyznaje, że nie był wysyłany SMS na numer premium.
W końcu w salonie Play zablokowała SMSy przychodzące, cała sprawa kosztowała około 60 zł. Przeszukałem forum i widzę, że podobne problemy były podniesione w wątku Niezamawiane płatne sms-y i http://forumprawne.org/prawo-cywilne…a-60568-a.html. Czytaj dalej Uwaga – płatne SMS-y przychodzące. Czy to oszustwo?
Podesłano mi materiał, jeszcze jeden dowód, jeszcze jedna cegiełka. Naród ukraiński jest spychany na margines, przez nacjonalistów. Interesy dwóch potęg Zachodu-Wschodu ścierają się ze sobą kosztem zwykłych ludzi… dzieje się to co zawsze.
Jak pomóc? Dlaczego Prawda jest niepopularna? Dlaczego jest ukrywana? Czy są to pytania bez odpowiedzi? Retoryczne?
„Mimo popularnej opinii kładącej winę za ataki na ?prowokatorów?, liczne śledztwa wskazują, że znaczną większość atakujących stanowili skrajnie prawicowi i neonazistowscy aktywiści z tzw. sektora ?prawicowego?, który łączy różne grupy nacjonalistyczne biorące udział w Euromajdanie.”
Flagi powiewające nad majdanem mówiły same dla siebie, chociaż są osoby w Polsce, które hołdują zasadzie, że 1000 razy wypowiedziane kłamstwo Czytaj dalej Ukraina – Reżim, który udaje demokrację? Dowody… są?
Z maila:
„Swoboda nie ustaje w swoich wysiłkach, aby rozbić jedność Ukrainy i uniemożliwić proces tworzenia narodu obywatelskiego na Ukrainie – narodu, w którym pochodzenie etniczne będzie miało znaczenie drugorzędne, lub żadne.
Oto kolejna inicjatywa spadkobierców Bandery i Szuchewycza.
Swoboda proponuje ustawę w której nastąpi kategoryzacja ludności na Ukraińców, miejscowych i mniejszości narodowe. Urzędy państwowe byłyby dostępne tylko dla Ukraińców.
CO to za dzień? Co mówi popularna Wiki na ten temat:
„Dzień Świętości Życia został ustanowiony w odpowiedzi na słowa Jana Pawła II z encykliki Evangelium Vitae (ogłoszonej 25 marca 1995): „proponuję (…) aby corocznie w każdym kraju obchodzono Dzień Życia (…) Trzeba, aby dzień ten był przygotowany i obchodzony przy czynnym udziale wszystkich członków Kościoła lokalnego. Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i każdej kondycji. należy zwłaszcza ukazywać, jak wielkim złem jest przerywanie ciąży i eutanazja, nie należy jednak pomijać innych momentów i aspektów życia, które trzeba każdorazowo starannie rozważyć w kontekście zmieniającej się sytuacji historycznej” (nr 85). Czytaj dalej Dziś; Dzień Świętości Życia. 25 marca.
Jest to pytanie retoryczne, nie twierdzę ze znam odpowiedź. Zadaję je po to aby można było się nad nim głębiej zastanowić.
Poniżej też materiał z YT.
Pamiętamy oczywiście, że komentarz jest rosyjski, ale to co widzimy nie jest dostępne w naszej telewizji. Możemy zobaczyć jak zachowują się „demokratyczne siły rewolucyjne”.
http://youtu.be/YvruMbMbjDQ
Dodatkowo, materiał z prawy.pl – garść prawdy o którą ciężko w prasie i mediach przeważających w tym kraju.
„W grupie aktywistów z kijowskiego Majdanu, która przyjechała do Polski, aby spotkać się z przedstawicielami NSZZ Solidarność znalazł się m.in. Ołeksandr Trietiakow, sotnik sotni nr 1. Sotnia ? wbrew tłumaczeniom niektórych dziennikarzy ? to nie jest tylko jednostka organizacyjna Samoobrony. Tak nazywały się jednostki organizacyjne OUN-UPA, (Flaga UPA, często widoczna na majdanie) Czytaj dalej Inne materiały ilustrujące wydarzenia na Ukrainie. Gdzie idą pieniądze od darczyńców?
Dzięki stałej komunikacji internetowej z dyrektorem Fundacji LEX Nostra otrzymuję materiały z bieżących działań Fundacji.
Oto jeden z najnowszych dotyczący biegłych sądowych.
Materiał w całości jest dostępny na podanej stronie Fundacji.
15-go listopada 2013 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku przyznał biegłemu Arturowi P. wynagrodzenie za sporządzenie opinii oraz – dodatkowo – kwotę 1.819,10 złotych tytułem zwrotu poniesionych kosztów. Pozwany decyzję zaskarżył, a sąd skargę odrzucił w całości. Bo komfort biegłego jest najważniejszy
O kwestii samego wynagrodzenia dla biegłego mowy nie będzie. To określone – mniej lub bardziej precyzyjnie – stawki, co do których trudno mieć wątpliwości. Sąd podjął decyzję i choć może się nam ona nie podobać, to nie ma żadnego powodu, żeby ją podważać. Zwrot kosztów związanych ze sporządzeniem opinii to już jednak zupełnie inna sprawa. I o ile nikt nie kwestionuje prawa biegłego od odzyskania poniesionych wydatków, o tyle ich wysokość, a także sposób wyliczenia i – przede wszystkim – zasadność, budzą poważne kontrowersje.
Przebiegły biegły
Instytucja biegłego sądowego istnieje w polskim sądownictwie od dawna. Z założenia jest to „organ pomocniczy Sądu”, czyli osoba, która ze względu na swoją szeroką praktyczną i teoretyczną wiedzę w określonym zakresie nauki, rzemiosła czy techniki, może służyć profesjonalną i wiarygodną ekspertyzą w danym postępowaniu. Biegły nie wypowiada się na temat całości sprawy, lecz swoim autorytetem – czy raczej „know-how” – firmuje ocenę konkretnych wydarzeń lub hipotez. Może więc na przykład powiedzieć, że w zaistniałych okolicznościach pojazd nie mógł poruszać się z prędkością wskazaną przez oskarżonego albo że w praktyce budowlanej nigdy nie stosuje się połączenia danych rodzajów materiału – mimo, że jest ono dopuszczalne z punktu widzenia obowiązujących norm.
[…]
Praca biegłego nie jest charytatywna. Za wydanie opinii otrzymuje bowiem konkretne wynagrodzenie, którego wysokość określona jest zresztą stosownymi przepisami. Co istotne, wynagrodzeniem przeważnie obciążany jest ostatecznie klient sądu.
Rzecz w tym, że na całość wynagrodzenia biegłego sądowego składają się często dwa elementy: zapłata za sporządzenie opinii oraz zwrot poniesionych kosztów. Ten pierwszy z reguły jest bezdyskusyjny, ten drugi natomiast rodzi spore pole do nadużyć. Tym bardziej, że rozliczany jest – to cytat z uzasadnienia wydanego przez Wydział I Cywilny Sądu Apelacyjnego w Białymstoku – na podstawie „faktur lub rachunków, a w razie ich braku za pomocą oświadczenia”.
Tak oto biegły – w zasadzie każdy – choć nie może manipulować wysokością swojej płacy, to może na przykład „oświadczyć”, że koszt amortyzacji szklanej pipetki laboratoryjnej (cena rynkowa ok. 25 groszy w hurcie) wyniósł 12 złotych, że auto za 50 tysięcy po przejechaniu dystansu 300 kilometrów straciło na wartości 2 tysiące i że profesjonalnej opinii nie da się sporządzić, jeśli doba hotelowa będzie kosztować mniej niż 220 złotych. Jeśli te koszty przerzucone są na którąkolwiek ze stron w sprawie, to raczej trudno się dziwić, że budzą stanowczy opór. Ale białostockie sądy – Okręgowy i Apelacyjny – uważają, że wszystko jest w porządku.
Bezpieczni na drodze
W sprawie o której mowa, Sąd Okręgowy przyznał biegłemu zwrot kosztów w wysokości ponad 1800 złotych. Złożyły się na niego między innymi koszty przejazdu prywatnym autem ponad tysiąca kilometrów oraz noclegi w białostockim Hotelu Cristal.
Pozwany zakwestionował i jedno i drugie. Sąd oba zarzuty uznał za bezzasadne. W pierwszym przypadku okazało się, że przejazd płatną autostradą był konieczny dla bezpieczeństwa eksperta: „potrzeba sprawnego i bezpiecznego przemieszczania się winna być postrzegana w kategorii potrzeb standardowych, a nie wygórowanych”. Z argumentacją trudno się nie zgodzić, ale – jak słusznie podnosił skarżący – „mamy w kraju także inne drogi” oprócz płatnych autostrad.
[…]
Koszt „bezpieczeństwa drogowego” biegłego to zaledwie kilkanaście złotych i – choć „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka” – przyjmijmy, że nie jest jeszcze rażący. Znacznie ciekawiej wygląda sprawa noclegu.
Sen to zdrowie
Złożona w Sądzie Apelacyjnym skarga dotyczy między innymi kosztów noclegu biegłego w Hotelu Cristal. Zróbmy zatem małe rozeznanie białostockiego rynku.
[…]
…W branżowym serwisie booking.com z kolei uzyskał ocenę na poziomie aż ośmiu i pół gwiazdki na dziesięć możliwych. Opinie gości w przeważającej większości są bardzo pozytywne.
Dla hotelu to wspaniale. Dla biegłego też – taki standard zwiastuje wygodę, spokój i doskonałe warunki do pracy. Tyle tylko, że kosztuje. Doba hotelowa w jednoosobowym pokoju typu „Standard” – minimum 220 złotych, komfort w wersji „LUX” to wydatek o co najmniej 40 złotych wyższy.
Tymczasem w promieniu 2 – 2,5 kilometra od ścisłego centrum można bez problemu zatrzymać się w kwaterach hotelowych, które oferują równie wysoki standard, za to za cenę niższą o mniej więcej 100 złotych!
[…]
Jak widać, dla chcącego nic trudnego. Nie jest tak, że w Białymstoku – mieście, jakby nie było, niemal trzystutysięcznym – brakuje hoteli i pensjonatów na poziomie. Miejsc noclegowych jest pod dostatkiem, a rozpiętość cen wystarczająco szeroka, by bez kłopotu znaleźć rozsądny kompromis pomiędzy jakością i kosztem.
W czym więc problem? Otóż nikt nie odmawia biegłemu sądowemu prawa do bezpieczeństwa i podstawowego komfortu. Wydaje się jednak, że powinien brać pod uwagę nieco więcej „okoliczności towarzyszących” od zwykłego turysty.
Po pierwsze – jeśli ponoszone przez niego koszty pokrywa Skarb Państwa, to należałoby przyjąć, że płacimy za nie my wszyscy, z naszych podatków. Warto to uszanować.
Po drugie – jeśli koszty ponieść muszą strony (lub jedna ze stron) w sprawie, to wypada wziąć pod uwagę fakt, że prawo nie zobowiązuje nikogo do fundowania wygodnych wakacji biegłemu sądowemu, który i tak za swoją opinię otrzyma wynagrodzenie. Biegłym nie zostaje się z powołania – jest to zajęcie, które wykonuje się z własnej, nieprzymuszonej woli, o ile tylko Prezes Sądu zatwierdzi stosowne zgłoszenie i umieści biegłego na liście.
Wreszcie – nikt nie jest w stanie sprawdzić, co biegły robił „po godzinach” i ile czasu rzeczywiście potrzebował na przeprowadzenie „wizji lokalnej” i sporządzenie ekspertyzy.
W przedmiotowej sprawie skarżący przedstawił wydruki ze strony internetowej pokazujące, że w okolicy Białegostoku można przenocować nawet za 50 złotych. Sąd stwierdził: „nie można wymagać od biegłego, by szukał noclegu poza miastem”. O ile z tym uzasadnieniem można się zgodzić, o tyle trudno zgodzić się z uznaniem skargi za bezzasadną. W samym Białymstoku – ba, niemal w samym jego centrum – również można nocować za o wiele niższe kwoty, niż w tym wypadku. I to przy zachowaniu tego samego standardu.
Z racji charakteru pełnionej przezeń funkcji, biegły sądowy powinien być prawnie zobowiązany (bo – tak przynajmniej nam się wydaje – etycznie już jest) do tego, by w miarę możliwości minimalizować ponoszone przez siebie koszty. A nocleg w prestiżowym hotelu bez wątpienia do takich należy.
Ciekawe, czy białostocki Sąd Apelacyjny równie skwapliwie i bezkrytycznie uznałby za celowe podobne wydatki, gdyby to on – nie pozwany i nie Skarb Państwa – musiał ze swego budżetu płacić te rachunki? A konkretniej: rachunek za kryształowy sen biegłego?
Na tej stronie której poniżej link umieszczam jest między innymi Pan Kobuszewski. W akcji „Dziadki – dziatkom” – jest „twarzą medialną”.
Ze strony: „Czy dziadkowie są nam potrzebni? Czy największą wartością babci jest spadek, który możemy po niej otrzymać? W opinii 87% Polaków ludzie starsi są potrzebni innym (CBOS BS/157/2009). Cenieni są jako osoby, które mogą pomagać innym działając społecznie, docenia się ich jako dobrych sąsiadów, jednak rzeczywistością, w której sprawdzają się najlepiej jest rodzina. Dziadkowie potrafią obdarzyć swoje wnuki miłością bezinteresowną.”
Temat jakże ważny dla naszego kraju. W dobie kampanii medialnej, która nie do końca Czytaj dalej Dziś narodowy dzień Życia. Po co go obchodzimy? Ile dzieci rodzi się obecnie w Polsce?
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.