Chore stosunki polsko – ukraińskie.
Polska od dłuższego czasu wkręca się w politykę popierania Ukrainy (de facto banderowskiej). Intencje, które kierują politykami, są oparte na wizji Ukrainy, jako przedmurza przed Rosją. Z tego co widać klęczenie przed Ukrainą, za czasów obecnych rządów, staje się polską racją stanu.
W Polsce przebywa obecnie 1,5 miliona Ukraińców, a wczoraj rozmawiałam z Ukrainkom, która twierdzi, że jest ich tu w Polsce 3 miliony. Prawda jest taka, że to Ukraińcy zabierają Polakom miejsca pracy, a Polacy emigrują na Zachód za pracą. Przyjmujemy ich tu serdecznie, ale w drugim kierunku to nie działa.
Wszystko to byłoby jeszcze do zrozumienia , gdyby nie antypolska polityka PiS-u w stosunkach polsko – ukraińskich. Najpierw na Ukrainę pojechał Pan Prezydent i zaofiarował 3 miliardy Euro, jako pomoc(wiadomo, że pieniądze dostaną oligarchowie, a nie zwykli ludzie) a teraz dzieją się jeszcze gorsze rzeczy.
Delegacja Polskiego Sejmu z Michałem Dworczykiem, inicjatorem ustanowienia Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian, którym to dniem ma być 11 lipca, została przyjęta przez środowiska neo-banderowców z przewodniczącym Andrijem Parubijem i to Ukraińcy naciskają, ABY W POLSKIM SEJMIE ODRZUCIĆ jakiekolwiek dyskusje na ten temat.
Mało tego strona ukraińska zażądała, aby dzień upamiętnienia ludobójstwa kresowian zmienić z 11 lipca na 17 września, na co wyraził zgodę Pan Jarosław Kaczyński – wywiad dla GP. Poza tym oświadczył, że zamiast ustawy, może być przyjęta tylko uchwała.
Oczywiście polska delegacja nie pojechała tam z niczym, ponieważ zawiozła propozycję upamiętnienia głównego ideologa nacjonalizmu ukraińskiego Hruszewskiego, który był zwolennikiem podporządkowania Ukrainy Rosji i był wrogiem Polaków. „Naród ukraiński był ograbiony przez polski” – brzmiała jedna z głównych tez Hruszewskiego.
Mało tego ambasadorem Polski na Ukrainie został Jan Piekło, który od wielu lat lobbuje na rzecz Ukrainy w Polsce i podważa prawdę o ludobójstwie ludności polskiej na Wołyniu. Nic nie można tu dodać tylko to, że PIS nie jest taki jak miał być t.z. broniący polskiej racji stanu w Europie . To co PIS robi to jest zaprzepaszczenie pamięci o masowych zbrodniach ukraińskich nacjonalistów z UPA, a także uległość ta prowadzi do pogarszania się sytuacji Polaków na Ukrainie.
„Jesteśmy narodem skazanym na podrzędność” – pisał Gombrowicz. Sami się na to skazujemy wchodząc w d….. wszystkim na lewo i prawo.Sami to robimy.
Ewa.






