오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Nic nie wiedziała o Ludobójstwie na Wołyniu…

Dyrektor szkoły we Wrocławiu nic nie wiedziała o Ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA na Wołyniu.

Tymczasem rodzic który zerwał flagę Ukrainy i godło tego kraju – stoi przed sądem.
Jakoś w wielu przypadkach kiedy to obiektem ataku są nasi obywatele nie ma reakcji prokuratury.
Chociażby w przypadku o którym pisałem dotyczącym używania szkalujące polskich obywateli mianem „faszysty polskie” na FB.
Prokurator odmawia ścigania za takie określenie.
Równi i równiejsi?
Ok ale gdzie u nas w kraju?
Gdyby to było na Ukrainie to bym jeszcze zrozumiał.

Całość: O nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych oskarżono rodzica, który w szkole swojej córki zerwał plakat z ukraińską flagą i godłem. […] Zaskakujące brzmiały słowa dyrektor placówki, która przyznała, że sprawa ludobójstwa na Wołyniu nie jest jej znana.

Roszczeniowo coraz bardziej – Ukraińcy.


I proszę jest potwierdzenie też i na innych blogach/mediach internetowych o roszczeniowym stosunku pracowników ukraińskich:
Bunt Ukraińców w Polsce. „Za 20 zł/h robić nie będą, bo to za mało”

Sam słyszałem o tym kilkanaście razy z ust różnych pracodawców nawet…, a także niefajne słowa które Ukraińcy kierują do nas.
Tak się można zastanawiać: czy chcemy takich roszczeniowych i krnąbrnych pracowników, z którymi coraz więcej kłopotów?
Co więcej: takich co wychowywani są w kulcie Bandery i nacjonalizmu nazistowskiego?

Przypominam też wpis o grupie na FB krytykującej nacjonalizm ukraiński – grupie z Izraela: ?Izrael ? za Ukrainę bez banderowców!? ? grupa na FB. Nacjonalizm zagrożeniem.

https://www.facebook.com/groups/ukr.bez.banderovcev/?ref=br_rs

Trochę kuriozum ta tablica… – Azerowie.


„…Parę lat temu w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego odsłonięto kamienną tablicę. Napis na płycie brzmiał: „W hołdzie Azerbejdżanom, oficerom Wojska Polskiego i Armii Krajowej, którzy polegli, zostali zamordowani i zmarli w latach 1939-1945 w służbie Rzeczypospolitej na barykadach Powstania Warszawskiego i innych frontach II wojny światowej”. Napis ten wywołał ogromną konsternację zarówno wśród historyków, jak i członków organizacji kombatanckich. O ile w okresie międzywojennym rzeczywiście w armii polskiej służyli tak zwani oficerowie kontaktowi z Kaukazu, w tym też z Azerbejdżanu (niektórzy z nich znaleźli się w czasie wojny w szeregach Armii Krajowej), o tyle informacja o ich udziale w szeregach powstańczych, jest, delikatnie mówiąc, wątpliwa…”

Co więcej…: Azerzy byli raczej po drugiej stronie…: „…Z kolei Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich, dodał bez ogródek: „Oni walczyli w Powstaniu. Tyle tylko że nie z nami, ale przeciwko nam”.

Niezła wtopa.
Zastanawiam się z czego to wynika. My już chyba jako państwo to wszystkim będziemy wchodzić…
To chyba nie tędy droga honorować jak leci wszystkich dookoła…

Źródło cytatu: Muzułmańscy Azerowie przeciwko Powstaniu Warszawskiemu Autor: Tadeusz Isakowicz-Zaleski Poniedziałek, 31 lipca (14:38)

„Otwarty dialog” nadal nie rozliczony…


…z antypolskich działań:
Poseł Dominik Tarczyński złożył zawiadomienie o możliwości popełnieniu przestępstwa przez Bartosza Kramka i fundacji Otwarty Dialog.

Wcześniej: Planowanie przestępstw przeciwko porządkowi publicznemu (kk artykuł 255 wszystkie trzy paragrafy) i tylko pismo z Czytaj dalej „Otwarty dialog” nadal nie rozliczony…

Destabilizacja Państwa możliwa?


Znów powracam do czytanego (i we fragmentach przedstawianego na blogu) przed laty tekstu.
Oby nigdy się nie sprawdził…
Dzieje się w Bośni.

„A co z bezpieczeństwem?

Obrona była bardzo prymitywna. Powtarzam – nie byliśmy gotowi i wykorzystaliśmy to, co mogliśmy.

Okna były zniszczone, dach był w strasznym stanie z powodu bombardowania. Czytaj dalej Destabilizacja Państwa możliwa?

Następny zakaz dla Polaków na Ukrainie.


Ukraińskie władze mają problem – swoistego rodzaju dwoistość natury.
Z jednej strony kwitnący banderyzm, gloryfikacja SS i innych zbrodniarzy, których uznaje się bohaterami Ukrainy, z drugiej strony badania archeologiczne na Wołyniu prowadzone przez polskie ekipy, które przecież udowadniają coś wręcz przeciwnego – że „bohaterowie” byli zbrodniarzami, że SS to organizacja przestępcza, UPA to bandy a nie armia wyzwoleńcza itp…
To mają problem…
Oto jak wygląda w praktyce ukraińska przyjaźń. Polscy historycy nie mogą pracować na Ukrainie. Komisja przy gubernatorze wołyńskim i Światosław Szeremeta, ukraiński sekretarz wykonawczy Państwowej Komisji ds. Utrwalania Pamięci, wydali zakaz poszukiwań w miejscowości Kostiuchnówka….- Pracownicy polskiego IPN-u tydzień temu zostali zaproszeni do prac poszukiwawczych przez dyrektora Ołeksego Złotogorskiego z ukraińskiej firmy archeologicznej ?Wołyńskie starożytności?, jednak wkrótce potem firma dostała bezwzględny zakaz pracy z Polakami.

Dobry SS-man – Edward Lubusch.


Może nie jest to ideał bycia dobrym, niemniej widać ludzkie oblicze i staranie o drugie istnienie.

Pomagał więźniom, narażając się na szykany ze strony dowódców. Potem walczył w AK, a po wojnie zamieszkał w Polsce pod fałszywym nazwiskiem. Oto niezwykła historia życia Edwarda Lubuscha.