Otrzymałem mailem relację ze spotkania zeszłotygodniowego. Ponieważ mam zgodę piszącego zamieszczam ją w całości.
„Pod koniec zeszłego tygodnia w ramach spotkania Klubu Polonia Christiana ? mieliśmy w Poznaniu okazję wysłuchać wykładu Profesora Mieczysława Ryby z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
W związku z problemami natury komunikacyjnej, które przyczyniły się do spóźnionej obecności Profesora, na dłuższą chwilę jego miejsce zajął Piotr Szelągowski, którego wystąpienie spotkało się z żywą reakcją ze strony słuchaczy.
Za sprawą zgrabnego wstępu faktograficznego pierwszego z prelegentów mogliśmy dowiedzieć się o źródłach nacjonalizmu ukraińskiego (zwłaszcza o pisarstwie Dmytro Doncowa i jego broszurze politycznej „Nacjonalizm„) oraz ideologicznych motywacjach dla ludobójczych działań Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) pod postacią jej zbrojnego ramienia ? Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz SS Galizien. Czytaj dalej Spotkanie z profesorem Mieczysławem Rybą Polska-Ukraina; reminiscencje (relacja uczestnika). Poznań.
Symboliczna rocznica tej zbrodni była 24 kwietnia. Pamiętajmy o pierwszym Ludobójstwie zeszłego XX wieku. Ta zbrodnia zapoczątkowała straszliwe hekatomby ofiar, gdyż nie została właściwie potępiona przez społeczność międzynarodową.
Na stronie księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego jest wpis upamiętniający: Czytaj dalej Pamiętamy o Ludobójstwie Ormian. Jan Paweł II jako pierwszy papież uznał tą zbrodnię.
Witam,
w załączeniu mój list otwarty do Starosty Lubaczowskiego związany z jego wypowiedzią na łamach Życia Podkarpackiego z dnia 23.04.2014 r. dotyczącą dyskredytacji społecznej inicjatywy budowy pomnika ofiarom działań UPA z terenu Powiatu Lubaczowskiego.
Małgorzata Dachnowicz
Treść listu:
Wspólnota Samorządowa Doliny Sanu, Przemyśl. dn. 23.04.2014r
ul. Chrobrego 10, 37-700 Przemyśl,
www.dolinasanu.org.pl
tel. 600 502 086
Wczoraj odbyło się spotkanie z autorem książki wydanej przez poznańskie wydawnictwo Zysk i S-ka, Andrzejem Kępińskim.
Podczas spotkania, które miało wiele płaszczyzn dyskusji, poruszono problem ukraińskich nacjonalistów. Czytaj dalej Spotkanie promocyjne: książka „Ukraina….” Andrzej Kępiński.
„Nowe, demokratyczne i proeuropejskie władze w Kijowie. Separatyści, Rosjanie lub kupieni przez Rosję na wschodzie i południu. Takie, skrajnie uproszczony i ideologiczny obraz ukraińskiej rzeczywistości przedstawiają mainstreamowe media i mainstreamowi politycy nie tylko w Polsce (choć u nas chyba z jeszcze większym przekonaniem i zaangażowaniem), ale i w Europie.” – Dziś mówiłem ze znajomymi, jak to wygląda u nas. Budowana jest konkretna wizja konfliktu.
Komu i po co to potrzebne? Dlaczego nie mówi się wprost o tym, że to państwo jest dokładnie; dwu-języczne i dwu-narodowościowe. A także o tym co robi nowy rząd, który dyskredytuje połowę narodu mówiącą językiem rosyjskim, wprost wpychając ją tym samym w ręce Rosji. Czytaj dalej Milicja przechodzi na stronę demonstrantów w Sławieńsku. Ukraińska waśń.
Jak od paru lat, trwam w proteście przeciw uczelni, która ostatnimi czasy wsławiła się NIESŁAWNYMI poczynaniami na wielu płaszczyznach, jednakże w tym przypadku chodzi mi o skandaliczny doktorat dla Juszczenki, gloryfikatora poczynań pro-banderowskich, UPO-wskich nacjonalistycznych sił na Ukrainie.
TO pewien symbol, takie działanie, ten protest. Tak samo jak symbolem i sygnałem był ten doktorat. Niestety, bardzo negatywnym.
Opis gehenny jednego człowieka z czasów dość już odległych: Bośnia, 1992 rok. Tytuł materiału: „To powinni znać Ukraińcy: opis doświadczenia PRZEŻYCIA podczas wojny w Bośni…”
Relacja wstrząsająca, obnażająca do czego może dojść kiedy więzy cywilizacji przestają istnieć… Jest taka książka, „O sekundę za Późno” pokazuje coś podobnego w USA, hipotetyczne zagrożenie i brak energii elektrycznej. Bardzo sugestywny opis. Polecam.
Wracając do Bośni: „Ja przeżyłem, miałem szczęście, nasza rodzina liczyła piętnaście osób, mieliśmy 6 pistoletów i 3 AK47…”
Tak zaczyna się niejako opowieść. Potem jest tylko gorzej. Opisy, co robiły kobiety, aby przeżyć, a także fakt: waluta, pieniądze przestają odgrywać jakiekolwiek znaczenie, zastępuje je wymiana towarowa.
O co ludzie walczyli jak bestie? „Broń palna , amunicja, świece , zapalniczki , antybiotyki, paliwo , baterie, jedzenie„. Policja znikła, miastem zaczął rządzić gang. Koniec więzów cywilizacyjnych. Koniec wszystkiego co dla nas jest w tej chwili dniem codziennym.
Dygresja: Czy ktokolwiek z was, czytających te słowa zadał sobie trud, aby pomóc? Spakować jakiejkolwiek wagi, nawet kilogramowej chociażby paczkę i wysłać na Ukrainę? Potrzebującym? A to przecież tak mały wysiłek…
Odebrałem życzenia z Fundacji Brata Alberta. Szczere i radosne. Te życzenia chciałbym przekazać Wam wszystkim; osobom dobrej woli, którym pomoc dla bliskich nie jest obca. Pamiętajmy o tych, którzy bez nas mieliby ciężko w swoim życiu.
Czy mamy szansę na zwycięstwo Dobra podczas ziemskiej egzystencji?
Miejmy Nadzieję.
Dla wszystkich Przyjaciół, Znajomych, Krewnych – najlepszego przeżywania tych pięknych dni, Świąt Wielkiej Nocy.
Niech symbol Baranka nam towarzyszy i daje Nadzieję.
Specjalnie dla dzieci: obfitego Dyngusa w „Lany” Poniedziałek. Tylko nie przesadźcie z wodą. I szaleństwami…
:-)
Z maila:
„Onet: Ponad 1000 postów w ciągu 2 godzin po artykule „Ks.
Isakowicz-Zaleski sprzeciwia się wystawie „Majdan” w Katowicach”.
Znalazłem 1 (słownie: jeden) popierający wybryk katowickiego IPN – na
1059 popierających stanowisko księdza.”
Dodałem też swój komentarz:
„Ta flaga nie powinna być w żaden sposób eksponowana w Polsce oficjalnie. To co mówi dyrektor oddziału IPN klasyfikuje go tylko do jednego: – do zwolnienia z funkcji – on po prostu nie rozumie co robi, zgadzając się na umieszczenie takiego zdjęcia jako reklamy wystawy. Co innego byłoby gdyby napisano oficjalnie co ta flaga oznaczała, kogo reprezentowała 70 lat temu i do czego nawiązuje. Interpretacja jej w brew temu co mówi ów dyrektor jest jednoznaczna: „…a geneza tych barw jest w różny sposób interpretowana na samej Ukrainie…” co przez to chce powiedzieć ten człowiek? Może całym zdaniem: po prostu niech powie o tych interpretacjach? To jest niedopowiedzenie, które ma określony cel. Flaga ta na Ukrainie i w Polsce kojarzy się jednoznacznie. Z UPA.”
Przykładowy list protestujący przeciw takiej formie wystawy:
W. Szan. Dyrektor
Dr Andrzej Drogoń
Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach
Zwracam się do Pana dyrektora jako człowiek, którego siostrzane rodzeństwo (czworo dzieci w wieku od 6 dni do 12 lat) zostało zamordowane prawie 71 lat temu przez UPA w Mohylnie, gmina Werba, powiat Włodzimierz Wołyński, na Wołyniu.
W minionym roku rodziny pomordowanych obchodziły 70. rocznicę ludobójstwa, w czasie którego OUN-UPA mordowała nie tylko Polaków, ale także Żydów, Ormian i sprawiedliwych Ukraińców, nie popierających zbrodniczej ideologii Stepana Bandery i OUN-UPA. Owe upamiętnienia, połączone z mszami św. za dusze zgładzonych obywateli Drugiej Rzeczypospolitej, organizowane są na ogół przez same rodziny, gdyż Trzecia Rzeczpospolita ze względu na tzw. poprawność polityczną nie przejawia o to większej troski.
Owszem, niektóre oddziały IPN zorganizowały w 2013 roku kilka konferencji popularno-naukowych na ten temat adresowanych do młodzieży, ale dotarły one do znikomego promila młodzieży szkolnej. Ponadto odniosłem wrażenie, że pracownicy IPN traktują ten temat co najmniej po macoszemu.
Oto przykład – na konferencji popularno-naukowej w Krakowie pani Ewa Siemaszko zaprezentowała dokument OUN-UPA rok temu znaleziony w archiwum DARO w Równem, datowany na 12 lipca 1943 r,, w którym zawarte były instrukcje dla SB OUN. Jedno zdanie brzmiało, po przetłumaczeniu na język polski: „za przechowywanie Żydów i Polaków każdy będzie rozstrzelany”. Kiedy pani Siemaszko prezentowała i odczytywała odpis dokumentu uzyskany wprost z ukraińskiego archiwum, pilnie obserwowałem, jakie wrażenie zrobi to na obecnych i słuchających historykach z IPN.
Otóż nie zrobiło żadnego. Po raz pierwszy widziałem historyków, absolutnie nie zainteresowanych odkryciem dotąd nieznanego archiwalnego dokumentu, z którego tak jednoznacznie wynikał nie tylko ludobójczy charakter zbrodni OUN-UPA na Polakach, ale także stanowiącego bezpośredni dowód udziału OUN-UPA w Holokauście także w czasie krótkiej, niespełna 9-miesięcznej przerwy w kolaboracji OUN-UPA z nazistami.
Proszę o odpowiedź, dlaczego oddział IPN w Katowicach w ostatnim czasie sfinansował hojnie z pieniędzy polskiego podatnika wystawę pt. „Majdan”, która z wielką pompą ma być otwarta 15 bm. o godz. 13.00 przy ul. Mariackiej w Katowicach. Wstrząs jest tym większy, że plakatem promującym wystawę jest fotografia, na której ponad niebiesko-żółtymi narodowymi flagami ukraińskimi góruje czerwono-czarna flaga nacjonalistów z UPA. Ta sama flaga pod którą sotnie UPA napadały na bezbronne wioski. Z kolei na dole zdjęcia znajduje się portret Jewhena Konowalca, szefa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i zwolennika kolaboracji z Hitlerem. Czy użycie takiego a nie innego zdjęcia wynika tylko z niewiedzy, czy też jest świadomą deklaracją polityczną oddziału IPN?
Proszę także o odpowiedź, jaka była reakcja IPN na następujący incydent: na zakończenie międzynarodowa konferencji „Polska, Majdan, Ukraina”, 3 kwietnia 2014 r. w Zabrzu jeden z uczestników konferencji, jej inicjator, przewodniczący stowarzyszenia „Pokolenie”, pan Przemysław Miśkiewicz, zaintonował pozdrowienie banderowskiej UPA „Sława Ukraini!” Na co część zgromadzonych odpowiedziała „Herojam Sława!” Moim zdaniem, tego typu zachowanie jest niedopuszczalne w Polsce, w stosunku do odczuć i wrażliwości członków rodzin wymordowanych przez zbrodniarzy, używających tych słów w charakterze swego organizacyjnego pozdrowienia, i powinno być ścigane przez prawo. Jest to zarejestrowane i upublicznione na zapisie wideo z konferencji, przy samym końcu w 15 minucie.
http://wpolityce.pl/historia/190198-jak-wygladaja-dzisiaj-relacje-polsko-ukrainskie-takiej-konferencji-jeszcze-nie-bylo-relacja-z-debaty
Czy aby katowicki oddział IPN w ten sposób nie firmuje i nie patronuje popełnianiu przestępstwa z art. 256 par.1 i par.2 Kodeksu Karnego, to jest „propagowania totalitarnego ustroju państwa oraz nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych”? Czyżby takie czyny nie były równoznaczne z popełnianiem przestępstwa z art. 256 par.1 i par.2 Kodeksu Karnego? Bardzo proszę o odpowiedź na to pytanie. Czy katowicki oddział IPN oficjalnie odniesie się do tego skandalicznego incydentu? Jeśli nie będzie takiego komunikatu, nadal będzie można odnosić wrażenie, że to pracownicy, historycy IPN wznoszą tego typu okrzyki, które można uznać za swego rodzaju nacjonalistyczno-ukraińską odmianę niemiecko-nazistowskiego „Sieg Heil!”
Sprawa ta bulwersuje także dlatego, że zgodnie z ustawą sejmową IPN ma obowiązek zajmować się represjami wobec polskich obywateli, którzy ucierpieli z rąk najróżniejszych oprawców w terminie od 1 września 1939 r. do 31 lipca 1990 r. Finansowanie więc wystawy dotyczącej współczesnych wydarzeń, na dodatek dziejących się w obcym kraju, jest naruszeniem owej ustawy.
Niniejszy list jest protestem przeciwko tego typu praktykom.