Nie tak dawno wróciła powtórnie idea beatyfikacji osoby abp. Andrzeja Szeptyckiego. Ten żyjący w latach 1865-1944 arcybiskup greckokatolicki przez ostatnie 44 lata swego życia był metropolitą lwowskim i halickim, będąc jednocześnie nieformalnym duchowym przywódcą Ukraińców w tym okresie. Choć wywodził się z polskiej rodziny szlacheckiej, skoligaconej z Wiśniowieckimi i Ledóchowskimi, sam z wiekiem coraz mocniej utożsamiał się z ruchem ukraińskim. To jednak było jego prawo i nie podlega ono ocenie czy też dyskusji. Rola jednak jaką odegrał wśród Ukraińców, podjęte przez niego działania bądź bierność w jakichś sprawach, przez wzgląd na godności jakie piastował oraz w kontekście propozycji wyniesienia na ołtarze już takiej ocenie muszą podlegać ? i to bardzo surowej… Czytaj dalej Na kanwie projektu beatyfikacji abp. Andrzeja Szeptyckiego słów kilka…
Kategoria: Nauka
Po co pisać, po co mówić, po co… myśleć? Bez Przesady.
Przez ostatnich kilka lat zdarzyło się, że różne osoby zadawały mi pytanie o cel i sens prowadzenia blogu. Szczególnie w takiej dość specyficznej formie, jaką jest bezprzesady.com.
Przypadek sprawił, że moje spostrzeżenia dotyczące świata, pojawiły się w takiej formie. Chęć powiedzenia jak najszerszej grupie osób żyjących w Polsce i nie tylko o zbrodni dokonanej na Polakach przez OUN-UPA była determinantem i katalizatorem pierwotnym moich działań. Później pojawił się pomysł, że przecież tak ciekawa i dająca wielkie możliwości domena może pozwolić na teksty o najprzeróżniejszych tematycznie problemach czy też spostrzeżeniach.

Czytaj dalej Po co pisać, po co mówić, po co… myśleć? Bez Przesady.
Młodzi maturzyści – każcie po maturze sprawdzić swoje prace.
Około 40 tysięcy maturzystów w zeszłym roku wnioskowało o wgląd w ich arkusze egzaminacyjne. Dziesięć tysięcy z nich ponownie sprawdzono. Okazało się że 2,6 prac wykryto błędy. Kontrola NIK-u wykazała też błędy merytoryczne i źle sformułowane polecenia. Dostrzeżono też brak wymogów konstrukcji arkuszy egzaminacyjnych.
W najnowszym głosie jest też cały materiał o maturzystce która poszła do sądu ze swoją pracą:

konkluzja Czytaj dalej Młodzi maturzyści – każcie po maturze sprawdzić swoje prace.
Dlaczego świat nie zajmuje się rozwojem cywilizacyjnym? Polepszeniem bytu ludzkości…?
I nie tylko – także ekspansją w kosmos. Nie lepiej byłoby wydawać pieniądze na budowę statków kosmicznych, baz na orbitach wokołoziemskich, czy też na Księżycu czy Marsie? Aby przyszłość ludzkości rysowała się jak w „Trylogii Gigantów” Hogana?
Jakoś nikogo to nie interesuje – lepiej inwestować w konflikty zbrojne i tą metodą usuwać nadmiar ludzkości…
Poza tym grupa multi miliarderów niechętnie dzieli się swoimi pieniędzmi z resztą ludzkości. Woli wymyślać im różne atrakcje, które w wystarczający sposób będą odwracać uwagę od ich kasy.
Może jednak czas na jakiś rodzaj inteligentnej rewolucji mającej za zadanie obranie innego kierunku rozwoju ludzkości – bardziej uwzględniającego poszanowanie dla ludzi.
I ukierunkowującego zdobycze nauki idące w stronę uniwersalnych wartości – polepszających dobro ludzkości i kierujących ją w stronę kosmosu?
Gdyby tak ukierunkować wszystkie siły witalne ludzi właśnie w tą stronę, całą ich energię którą wydatkuje się obecnie na konflikty międzyludzkie – ile by osiągnięto…- zważywszy na ogrom zniszczeń jaki się produkuje w wyniku wojen.
Może coś zrobimy w tym kierunku? Byłoby to z korzyścią dla wszystkich. Również i dla naszej planety i jej ekologii.
Przy okazji to też może być dobry biznes.
Piotr Szelągowski
(screen – okładka pisma „Fantastyka”; Czy na pewno są naszym przeznaczeniem?)
Do czego służą drony?
Zabijają ludzi…- czasami. Czasami pomagają ratować życie. To tylko maszyna. Pamiętajmy jednak ktoś nią kieruje. Ktoś wydaje rozkazy, temu komuś kierującemu. W imię jakiejś wyimaginowanej „wyższej konieczności”.
„Rząd USA przyznaje się tylko do zabicia przez przez Drony 50-60 cywili w ciągu 9 lat nalotów.
Jednak teraz już wiadomo że w ciągu 3 lat w wyniku ataków dronów w Pakistanie zginęło 746 osób.
Są też przypadki zabijania służb ratowniczych którzy niosą pomoc ofiarom dronów.
Dzieje się tak podczas ponownego ataku w to samo miejsce….”
Więcej na: Czytaj dalej Do czego służą drony?
Co ma wspólnego Powstanie Wielkopolskie z Brydżem?
Flag na mieście mało – tak jakby ci co tutaj mieszkają nie identyfikowali się z miejscem zamieszkania. Jakoś tak cicho. Spokojnie. Oczywiście mam inne „patrzenie”, nie oglądam telewizji informacyjnej chyba że w gościach, nie słucham programów informacyjnych – tej papki zmiękczającej umysły nawet najbardziej wytrwałych.
Za to miałem dziś w ręku Głos Wielkopolski- wydanie specjalne. Zrobiłem nawet zdjęcia okładki. Było kilka (pięć co najmniej) artykułów (bardzo obszernych) o Rocznicy Powstania Wielkopolskiego.
Cieszy to. Ale to gazeta lokalna. Wielkopolska. I do ilu dotarła?

Tak samo jest z brydżem. Osiągamy sukcesy, ale w telewizji (czytając programy) panuje skacząca ekipa na deskach – super! Fajnie, ale mało rozwojowo.
Brydż, który mógłby stanowić podstawę nauki logicznego myślenia, strategicznego działania i matematycznych przeliczeń – jest u nas zepchnięty na margines.
Chociaż jesteśmy w nim czołówką światową.

Może dlatego brydż jest taki niedofinansowany w Polsce?:

(nauka strategii działań – w tym wojskowych)
Jaki jest wspólny mianownik tych wydarzeń? Właśnie rozpatrywane i zapamiętywane są lokalnie przez zapaleńców tematycznych.
Nie ma przeniesienia obywatelskiego – które przecież w takich sytuacjach buduje wiarę w swoje możliwości, dodaje sił do działania i zwiększa poczucie własnej wartości. Pomaga w zwalczaniu przeciwności, nawet tych na poziomie osobniczym.
DO tego może budować elitę.
Intelektualną.
Tak.
Pytacie: jakim cudem?
Poprzez naukę brydża jak pisałem wyżej rozwijają się zdolności myślenia logicznego, w każdym – na jego poziomie. Co podnosi ogólnie poziom zdolności i możliwości całego społeczeństwa.
Z kolei poprzez kultywowanie tradycji narodowych – buduje się szacunek do samego siebie poprzez szacunek do narodowości z jakiej się pochodzi.
A mamy w tej materii zaprawdę zacne tradycje. Nie jakiś nieudaczników, czy zbrodniarzy jak kilka krajów z nami sąsiadujących – lecz prawdziwe autorytety moralne i naukowe uznawane na całym świecie.
Chociażby ostatnio pisałem o wybitnym polskim naukowcu: Ojciec światowej elektroniki – Polak; profestor Jan Czochralski.
Dzięki niemu mamy laptopy, palmtopy i inny złom elektroniczny w ogromnej ilości produkowany na całym świecie.
Kto z was o tym wiedział?
Kto słyszał o tym, że to jeden z najczęściej wymienianych naukowców Polaków na świecie?
Kto wie, że patenty przez niego opracowane do tej pory wykorzystują światowe koncerny?
Kto dzięki temu mógł poczuć się wyróżniony?
Inny przykład, nowej ery współczesności: Proenergetyka. Wieś w Polsce: Kodeń.
I miliony już – Polaków którzy wyjechali za granicę – i są tam cenionymi pracownikami: sprzątaczami, rzemieślnikami, informatykami, naukowcami.
Sam mam kilkadziesiąt osób znajomych, które spełniają wszystkie powyższe kryteria.
U nas w kraju jednak jest zakaz mówienia dobrze o Polakach.
Taki specyficzny, misterny pomysł – można by rzec, ponieważ niejawny do końca; ukryty. Niby się mówi dobrze przy okazji rocznic, ale mówi się regionalnie raczej, nadmienia używając sloganów -tej swoistej papki- aby „odfajkować”. Byle by tylko nie zbudować czegoś więcej.
Czuje się przez skórę wymuszenie tematu…
Dlatego przykład w poznańskiej prasie wart jest nagłośnienia – zawsze to jakiś krok do upamiętnienia.

Dlatego też upubliczniam informację o sukcesie międzynarodowym naszych brydżystów – bądźmy z nich dumni.
Bądźmy dumni że jesteśmy Polakami. Nie szowinistycznie, zadufani w sobie – z niskich pobudek.
Tak po prostu – ponieważ mamy w swoim gronie wspaniałych ludzi. Z wielkimi sercami i umysłami.
Zmieniających świat na lepsze.
I jest ich procentowo niebagatelna ilość.
Pozdrawiam Was Wielkopolanie i Polacy na całym świecie.
Piotr Szelągowski
Fotografie w materiale przedstawiają fragmenty wydań: „Głos Wielkopolski” z dnia: 27.12.2014. „Świat Brydża” z dnia: październik/grudzień 2014
zrobione przez Autora wpisu.
Budowanie państwowości (nauka dla „ślepców”). Ukraina?
Tekst nadesłany na maila. Zapraszam do lektury:
Państwo to coś co nie powstaje nagle. Państwowość to coś co kształtuje się powoli, stopniowo. Państwa europejskie nie wyskoczyły jak diabeł z pudełka. Powoli się krystalizowały. To co widzimy teraz na mapie Europy przechodziło różne koleje losów. Rozbicie dzielnicowe nie tylko nas dotyczyło. Jeszcze bardziej jaskrawo wystąpiło to w Niemczech i we Włoszech.
Czytaj dalej Budowanie państwowości (nauka dla „ślepców”). Ukraina?
Koźmin Wielkopolski: prelekcje w dwóch szkołach ponadpodstawowych o Ludobójstwie.
W ramach działań społecznych – i edukacji rozszerzającej pozalekcyjne (poza-programowe) zainteresowania naszą historią odbyły się spotkania i pokazy filmu reż. Jana Łukasika „Zapomnij o Kresach”. Szkoły zostały obdarowane egzemplarzami dodatku Wiedza i Życie „IOH” z filmami, a także tematycznymi książkami wydanymi min. przez Małe Wydawnictwo – autorstwa ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, a także pozycją pokonferencyjną wydaną przez Stowarzyszenie Kresowian w Kędzierzynie-Koźlu. Spotkania te, to pokłosie wizyty w niedalekim Jarocinie. Szczególnie pragnę podziękować Piotrowi za pomoc w ich organizacji.

Czytaj dalej Koźmin Wielkopolski: prelekcje w dwóch szkołach ponadpodstawowych o Ludobójstwie.
Szreniawa „piwna”, festiwal – piknik rodzinny; nie tylko dla zwolenników i miłośników złocistego napoju…
Czwarte już spotkanie w pod-poznańskiej Szreniawie stało pod znakiem rodzinnego pikniku, w którym ważnymi uczestnikami były nasze pociechy. Wiele atrakcji, stoiska z zabawkami, dmuchane zamki, a także specjalny pawilon w którym odbywały się warsztaty umożliwiające dzieciom zabawę połączoną z manualnym rozwojem i artystycznym spojrzeniem edukacyjnym – gwarantowali Organizatorzy, Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie.

Oczywiście nie zabrakło też i piwa dla gości, a wybór był naprawdę duży…
Czytaj dalej Szreniawa „piwna”, festiwal – piknik rodzinny; nie tylko dla zwolenników i miłośników złocistego napoju…
Lusowo – filmy z otwarcia wystawy.
Filmy z otwarcia wystawy IPN w Lusowie i prelekcji ks Tadeusza Isakowicza Zaleskiego:


