오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Mord w Łodzi, demokracia zagrożona?

Słucham, oglądam i zastanawiam się … o co w tym wszystkim chodzi? Czy prawda wpisująca się w etos Demokracji nie brzmi: Istnienie opozycji jest wartością demokracji? Nie jest to jej funkcja? nie jest to jej prawo? pewnego rodzaju kontroler siły politycznej która prowadziłaby do upadku? Gdyby nie była kontrolowana? wszystko wskazuje na to ze pewna siła chce być całkowicie nie kontrolowana i jest to zagrożenie dla nas…. Czytaj dalej Mord w Łodzi, demokracia zagrożona?

Zadłużenie kraju rośnie, a Rząd nic..(nie robi). Za Odrą; Marka 2.0?

Właśnie jestem (wyjątkowo) po obejrzeniu właściwie wszystkich dzienników nadawanych dziś przez takie stacje jak Polsat, TVN, TVP1 czy TV TRWAM. Dlaczego wyjątkowo? Ponieważ rzadko ostatnio oglądam dzienniki staram się dbać o swoje zdrowie psychiczne… Czytaj dalej Zadłużenie kraju rośnie, a Rząd nic..(nie robi). Za Odrą; Marka 2.0?

Sprawa Szwaków odbieranie dzieci Rodzicom przez Państwo

„Ty macioro rozpłodowa, dobrze że ci odebrali Różę…” takie i inne epitety odczytywała Pani Szwak przed kamerą „Celownika”. We wczorajszym programie poruszono ich sprawę Czytaj dalej Sprawa Szwaków odbieranie dzieci Rodzicom przez Państwo

NIEDERSTEINE – w Polsce leży…

Gmina Radków, powiat kłodzki Ścinawka Dolna-Niedersteine… Czytaj dalej NIEDERSTEINE – w Polsce leży…

Agnieszka Polskie Dziecko potrzebujące pomocy z Lwowa.

Najnowsze wiadomości dotyczące Agnieszki, małej dziewczynki chorej na raka gałek ocznych:
Po otrzymaniu wizy wjazdowej do Niemiec w Kijowie,
Agnieszka wyjechała w Essen, dziś tj. 5 lipca pierwsza
konsultacja. Na dzień dzisiejszy Matka Agnieszki zebrała ma 5 tys euro, fundacja niemiecka daje
3 tys. Euro , Expatria 10 tys zł, my ok 500zł.
Do 15 tys. Euro jeszcze trochę brakuje. Prosimy raz jeszcze o wspólne wsparcie i pomoc.

Poniżej link do materiału poprzedniego:
O Agnieszce na bezprzesady.com

Przypominam numer konta na który można wpłacać pieniądze-dary przeznaczone na leczenie Agnieszki:
Towarzystwo Miłośników Lwowa
ul.Lisowskiego 1
65-072 Zielona Góra
PKO BP SA II O/Zielona Góra, nr konta: 471020 5402 0000 0702 0118 4308
z dopiskiem: ?Działalność RAE, na leczenie Agnieszki Mokrzyckiej?
Piotrek

Ulotka wyborcza i garść informacji

Znalazłem ulotkę pod drzwiami, uważnie przeczytałem. Obejrzałem. Porozmawiałem na jej temat. I postanowiłem podzielić się z internautami jej wizerunkiem. Nie będę jej komentował bezpośrednio. Powiem inaczej: rozmawiałem z wojskowym, rozmawiałem z inżynierem gazownictwa. Zżymali się. Dużo mówili i nie nazywali tego lapsusami. Do tego widziałem trójwymiarową kartkę. Zwycięzcy PO. Machasz kartką i widzisz potwory: znanego księdza i lidera przeciwnej partii- wykrzywione twarze, dzikie i szalone. Nie wiem kto wyprodukował tą trójwymiarową kartkę, niemniej przypomina się mi inna medialna NEGATYWNA kampania polityczna sprzed dwóch lat, czarne plakaty ze słowami bardzo wymownymi w swoim znaczeniu i określające pewną merytorykę pewnego ugrupowania. Znikły dość szybko, chyba medialni spece zrozumieli swój błąd, – taka kartka trójwymiarowa, to inna sprawa, marketing szeptany, a jednocześnie partyzancki…
Kto to wyprodukował, nie wiem… Niestety, nie udało się mi zrobić zdjęcia tej kartce, nie miałem aparatu przy sobie. Duża szkoda.
Zestawienie tej rzekłbym skromnej w wymowie ulotki, która jest pokazana poniżej, i merytorycznych treści w niej zawartych jest zastanawiające.
Abstrahuję tutaj od sympatii politycznych, próbuję raczej analizować to co pamiętam, wykorzystać umysł i wiedzę do znalezienia wyjaśnienia. Czy aż tak bardzo zaostrza się dyskurs polityczny? Musi pojawiać się tak nieczysta gra? Ciągle w radiu słyszę z jednej strony o wojnie polsko-polskiej. Termin zaistniał ponieważ został ukuty i powtórzony tyle razy, aby pojawić się w świadomości medialnej, społecznej z odpowiednim wydźwiękiem. I teraz jest wykorzystywany. Przykład marketingu.

I jeszcze jedna rzecz która utkwiła mi w pamięci.
Przed pierwszą turą pan z Matką Boską w klapie wyzywał pewnego księdza, który stworzył imperium medialne, od Szatana. Wzywał do działań prokuratury wobec niego. Z drugiej strony potwierdzał, że w sprawach religii owe imperium w 98 procentach jest ok. Same sprzeczności. Jak może ktoś być Szatanem i zachęcać do kultywowania wiary w Boga. I to w 98 procentach czynić to skutecznie i sprawnie, według tego głosu krytyki.
Szatanem ponoć jest li tylko w sprawach wypowiedzi politycznych, na łamach tego medium katolickiego. Nie ma to związku z moralnością tego medium? Jeżeli ktoś jest moralizatorem jakiejkolwiek opcji wiary czy polityki, wiadomo że będzie do niej nawiązywał w różnych wypowiedziach z różnych okazji i odwrotnie przy okazji poruszania innych tematów w danym medium. Przy okazji omawiania sytuacji politycznej również oprze się na moralności, wartościach etycznych przekazu owej stacji.
Krytyka Pana z Matką Boską w klapie, jest pozbawiona logiki. Jak sądzę. Może jednakowoż się mylę i zagubiłem się w swoich skromnych rozważaniach.

Poniżej przedstawiam ulotkę.

Dlaczego jeździmy na światłach? Zużywamy akumulatory i…

Zadaję sobie to pytanie od dawna. Często bywam w Niemczech tam nikt na światłach nie jeździ.
Nawet spytałem się kolegi Niemca z Berlina – wspomniałem o bezpieczeństwie ( mają tam o wiele większy ruch i o wiele szybciej jeżdżą, a co najważniejsze mają o niebo lepsze drogi) odpowiedział że nie jeżdżą na światłach z przyczyn EKOLOGICZNYCH.
Nic już nie zrozumiałem – my jeździmy na światłach ze względu na bezpieczeństwo (ostatnie badania socjologiczne tego nie potwierdziły, nie było wcale mniej wypadków w ostatnich latach), o ekologię walczymy jak lwy jak wiecie…, Dolina Rozpudy, nie spuszczenie na czas zbiornika w Jeziorsku po stanowiska lęgowe…, itp…
A tu taki lapsus…
Za to ostatnio policzyłem sobie z kolegą że: jeżeli tylko o 1 tysięczną więcej nasz pojazd zużywa na 100 km przez jazdę na światłach to z 5 mln samochodów przykładowo, które to przejadą, powiedzmy 100 km w ciągu dnia, robi się całkiem okrągła sumka.
(0,001 razy 4,5zł = 0,0045zł razy 5 000 000 = 22 500zł)
Dodatkowo zużywamy szybciej, akumulatory – kosztowne i trudne do utylizacji ekologicznej, musimy je częściej wymieniać, przemysł akumulatorowy zaciera ręce,..
I oczywiście żarówki też musimy częściej wymieniać…
I co zrobimy z tym faktem?
Piszcie co Wy na to…

Pozdrawiam wszystkich kierowców w tych upałach.
Piotrek

Jeżeli to prawda… Tusk Oberwał za powódź

Cytat za salonem24, wyjątkowo nie będę tego komentował…
(dodam tylko do siebie, że od dawna media dla mnie są NIEWIARYGODNE…i to nie jest jedyny przykład jak sądzę, manipulowanie opinią społeczną idzie liberałom doskonale- brak informacji to najważniejsza informacja, coś co nie istnieje w świadomości publicznej nie miało miejsca w rzeczywistości dla świadomości odbiorców publicznych…)

Premier Tusk w Sandomierzu – jak kłamią media, jak kłamie władza

Jak donoszą moi znajomi z Sandomierza, kilka dni temu miało tam miejsce wydarzenie, o którym milczą wszystkie media. Zastanawialiście się może, co się premierowi Tuskowi stało w usta, korale? Zaciął się przy goleniu? Zagryzł wargę mocując się z powodzią i mu tak zostało? Dostał od żony?

Nie, moi państwo. Otóż pan premier ze swoją świtą postanowił się lansować na terenach powodziowych i fotografować, żeby ładnie wypaść w gazetach. Nie przewidział jednego – że wytrzymałość nerwowa powodzian ma swoje granice. Na widok pozowania do sesji fotograficznej ludzie rzucili się na ochroniarzy i zaczęli ich po prostu lać. Jeden facet przedarł się do samego Tuska go trzasnął w zęby. O dziwo, ochrona nie strzelała ani nic, a i Tusk dyskretnie milczy o takim casus pascudeus. Wraz ze świtą zmykał chyłkiem, ścigany gniewnymi okrzykami ludzi, których powódź doprowadziła do rozpaczy, a arogancja władz – do wściekłości. „Już my was wybierzemy!”, „My wam damy wybory!”

Nie można się dziwić postawie mieszkańców zalanych terenów. Ci, co tam byli – nie na brzegu, ale na środku tego olbrzymiego, nowego akwenu, który rozciąga się na przestrzeni 15 kilometrów, od Sandomierza do Tarnobrzega. Wojna nie zdołałaby spowodować większych strat, chyba atomowa. Tysiące domów, które już nigdy nie będą zdatne do użytku, nawet gdyby ich właściciele mieli pieniądze na remont. Tysiące budynków gospodarczych, sklepów, zakładów, szkół, placówek służby zdrowia, urzędów, kościołów – wszystko zniszczone doszczętnie. Do wymiany będzie w nich wszystko, prócz murów, stropów i dachów. Każdy, kto budował dom, wie, że największe koszty ponosi się na etapie kładzenia instalacji i wykończeń. A co z miejscami pracy? Ci ludzie zostali bez środków do życia, bez domów, bez perspektyw, bez szans na poprawę losu. Nawet jeśli państwo im pomoże, to na pewno nie w takim zakresie, by pokryć choćby trzecią część strat. Nie będzie pracy, nie będzie szkół, przychodni, nawet cmentarzy nie będzie. Wyobraźcie sobie, gdzie pochować zmarłych członków rodziny, skoro wszystko na kilkanaście kilometrów wokół jest pod wodą? Jak odwiedzić rodzinę w szpitalu? Jak zapewnić byt dzieciom?

Ci, którzy prowadzą akcję ratunkową dziwią się, że nie wybuchła jeszcze epidemia – ale do przedwczoraj było chłodno. Teraz mamy tropikalne upały. Tysiące zwierząt rozkładając się, zatruwają wodę i ziemię, budynki i te sprzęty i instalacje, które ocalały. Gniją rośliny, żywność. Po wodzie pływają sprzęty wyniesione przez wodę z budynków. Do tej wody nie można zanurzyć ręki, by bie narazić się na ciężkie zakażenie, zachłyśnięcie się nią to, dosłownie, stan zagrożenia życia.

Media kłamią, nie pokazując grozy sytuacji. Kłamią ręka w rękę z władzą, której wydaje się, że ma szanse ponownie oszukać ludzi. Telewizja nie pokazuje tych dantejskich scen, jak nie pokazała premiera przyjmującego na zęby poparcie „wdzięcznej” ludności.

Źródło: http://nazimno.salon24.pl/192688,premier-tusk-w-sandomierzu-jak-klamia-media-jak-klamie-wladza