Początkiem sudeckiego odcinka Camino de Santiago była udostępniona pielgrzymom w 2008 roku Via Cervimontana. Pod tą tajemniczą nazwą krył się szlak prowadzący z Jeleniej Góry na Koniec Świata. Chodzi tu nie tylko o nazywany tak malowniczy zakątek w nadbobrzańskim Borowym Jarze, ale także o przylądek Fisterra (czyli właśnie koniec znanego średniowiecznym europejczykom świata) w hiszpańskiej Galicji. Tam, do grobu św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela, na nowo wiodą drogi pielgrzymów z licznych zakątków naszego kontynentu. Tak, jak było to przez wieki – opisuje przewodnik pielgrzyma Sudeckiej Drogi św. Jakuba. Na szlaku pątników już w średniowieczu była wieś Radomice. W dolnej części wsi w XV w. powstał kościół św. Jakuba, w ołtarzu zachował się rzeźbiony tryptyk z 1451 r., dzieło mistrza Dawida Grosmana z Jeleniej Góry. W górnej części wsi znajduję tablicę informacyjną z 2015 roku przedstawiającą dzieje wsi w języku polskim i niemieckim. Opis w języku niemieckim stanowi 2/3 tekstu, autorem jest Sołectwo Radomice, Stowarzyszenie Historyczne Powiatu Lwóweckiego (Śląsk) stow. zarejestr. Czytaj dalej Teraz po prawej stronie Sanu znalazły się „prastare ziemie ruskie”,…
Witam bardzo serdecznie pana Alfreda, świadka historii, który w nocy z 3 na 4 sierpnia 1944 roku uciekł z więzienia na Mokotowie. Pan Alfred miał 14 lat gdy został tutaj umieszczony przez niemieckiego okupanta jako zakładnik za swojego brata – Jacek Pawłowicz powitał zgromadzonych na mszy św. w korytarzu X Pawilonu w Muzeum w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. „W tym miejscu i w tym czasie i w tę rocznicę będziemy sprawować mszę św. za męczenników, bo przecież, wierzymy w to mocno, Ci którzy zginęli za Ojczyznę a ich życie przepajała modlitwa, że wielu z nich jest świętymi.
Ponieśli śmierć tutaj za miłość do Ojczyzny i za wiarę świętą, bo nie dało się tego rozdzielić. Dlatego modlimy się w intencji poległych i pomordowanych powstańców warszawskich, polskich funkcjonariuszy straży więziennej, więźniów mokotowskiego aresztu oraz mieszkańców Mokotowa brutalnie Czytaj dalej Było dokładnie walką z obłędem, obłędem narzuconym Europie i Polsce
Na stronie Muzeum Polin w kategorii Nauka i Zbiory czytam:
By spełniać swą kulturotwórczą rolę, chcemy pokazywać nasze zbiory w ramach wystawy głównej i wystaw czasowych. Chcemy, aby były one twórczo wykorzystywane w edukacji i działalności kulturalnej muzeum.. Muzeum Historii Żydów Polskich posiada bogaty i zróżnicowany zbiór ponad trzech tysięcy muzealiów związanych z dziedzictwem żydowskim. Nasza kolekcja składa się z obiektów o unikalnej wartości artystycznej i historycznej – wśród nich dzieła sztuki…obiekty rzemiosła artystycznego, przede wszystkim te, świadczące o kulturze i religii żydowskiej: lampki chanukowe, atary (ozdoby tałesów), parochet, czyli zasłona na aron ha-kodesz w synagodze, czy kubki dwuuche służące do rytualnego obmywania rąk.
Dzięki staraniom Muzeum zbiór powiększa się:
Świeczniki, naczynie do umywania rąk i srebrny kubek pesachowy wzbogaciły kolekcję Muzeum POLIN. Te cenne oryginalne obiekty związane z tradycją religijną judaizmu w przyszłości (po konserwacji i przygotowaniu do ekspozycji) będą prezentowane na wystawie stałej. Zakupione dzięki współpracy Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny i Muzeum POLIN przedmioty pozwolą na uzupełnienie linii narracyjnej wystawy stałej poświęconej judaizmowi, przybliżą życie religijne Żydów oraz pogłębią znajomość świąt i tradycji.
http://www.polin.pl/pl/aktualnosci/2018/01/29/nowe-obiekty-wzbogacily-kolekcje-muzeum-polin
W Muzeum Narodowym w Warszawie stała wystawa Galeria Sztuki Dawnej. Europejskie i Staropolskie Rzemiosło Artystyczne, Malarstwo i Rzeźba od XV do XVIII wieku. Jest też Dział RELIGIA I WIARA W KOŚCIELE I W DOMU, obejmujący sale: Późnośredniowieczne obiekty kultu i dewocji; Renesansowe obiekty prywatnej dewocji.
A oto przykłady dzieł, które autorzy wystawy zaliczają do obiektów prywatnej dewocji :
Madonna z Dzieciątkiem na poduszce : obraz olejny z ok.1510
Pieta: obraz olejny holenderskiego malarza malującego w Antwerpii 1510-1529 rok, Adrian van O.
Jest w salach wiele innych pięknych i zabytkowych dzieł świadczących o kulturze i religii rzymskokatolickiej. Dlaczego zostały nazwane obiektami dewocji?
Jutro marsz organizowany przez Muzeum Polin. Czy te same organizacje idą w marszu Rotmistrza Pileckiego?
http://www.polin.pl/pl/wydarzenie/marsz-pamieci-22-lipca
Bożena Ratter
Start w wyborach samorządowych 2018 – zakończony.
Są w końcu oficjalne wyniki.
Serdecznie dziękuję WSZYSTKIM którzy oddali głosy na mnie. Szczególnie Strzelcom, kolegom z klubu WKS Grunwald i wszystkim innym znanym mi osobiście, którzy deklarowali oddanie głosu na mnie i tym których nie poznałem. W dniu wyborów otrzymałem wiele miłych sms-ów z potwierdzeniem oddania głosu. Co najbardziej ważne dla mnie i sympatyczne mimo poglądów odmiennych od partii z której list startowałem – mówią jasno: głosujemy na człowieka, na swojego – przede wszystkim.
Otrzymałem 4853 głosy. Dziękuję! Nie prowadziłem intensywnej kampanii oparłem się na poleceniach Przyjaciół, Znajomych i Rodziny, a przede wszystkim: Strzelców i wszystkich osób związanych ze strzelectwem sportowym.
Oczywiście też środowiska kresowe mnie wsparły, szczególnie członkowie mojego Stowarzyszenia.
Bardzo mocno wspierał mnie w działaniach Krzysztof Rosenkiewicz – członek Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego. Został Radnym miasta Poznania.
Ponadto do Sejmiku dostała się Pani Małgorzata Stryjska, od niedawna również członkini naszego Stowarzyszenia.
W Radzie Powiatu znów mamy Małgosię Halber, szczególnie dla nas zasłużoną działaczkę społeczną i oczywiście członkinię naszego Stowarzyszenia.
Stowarzyszenie osiągnęło sukces. Synergia naszych wspólnych działań dała rezultat.
Ponadto mój wynik jest drugim wynikiem na liście. Obroniłem miejsce mi powierzone; tym samym w tej niezwykle trudnej sytuacji politycznej w Poznaniu pokazując – że można mi zaufać, nawet jeżeli oprę się w większości tylko na swoich osobistych i prywatnych kontaktach.
Jest to dla mnie powód do osobistej satysfakcji.
Przekłada się to na moją działalność społeczną i charytatywną.
„Według naukowców z Uniwersytetu w Melbourne, osoby które pracują około 25 godzin w tygodniu (22-27 dla kobiet i 25-30 dla mężczyzn) osiągają maksimum korzyści dla swojego mózgu i sprawności. Przy większej ilości godzin korzyści zdecydowanie ustępują objawom przemęczenia i stresu.”
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy mi zaufali i na mnie głosowali. Szczególnie Strzelcom.
Na ostatnich zawodach spotkało mnie bardzo dużo miłych sytuacji: słowa wsparcia, deklaracje oddania głosu: „Bo przecież musimy mieć kogoś swojego”. Tak, dokładnie. TO był mój główny powód; aby środowiska jakie reprezentuję poprzez wspólne zainteresowania, misję i ideę; mogły coś więcej.
To samo dotyczy oczywiście Kresowian. Też i osoby niepełnosprawne. Poprzez to że od lat jestem wolontariuszem Fundacji Brata Alberta i staram się aby temat osób niepełnosprawnych był poruszany czuję się związany z tym środowiskiem. Też z osobami starszymi, którym należy się godna starość i właściwa opieka.
Decyzja o wyborach zawsze jest trudna; cały ten zgiełk, machina, papierki, ulotki – mobilizacja musi być potężna. I przygotowanie na ataki z różnych stron. Ludzie identyfikują mnie jako swojego osobistego wroga, ponieważ mam taki czy inny znaczek partyjny. Tymczasem my spotykamy się pod dyktą plakatową z drugą stroną opcji politycznej i normalnie rozmawiamy, nie opluwamy się, ale życzymy wszystkiego dobrego i powodzenia.
Problemem jest brak kultury w wyborcach. Tak są naładowani negatywnymi emocjami i agresją, że naprawdę można obawiać się kampanii bezpośredniej. Często się słyszy: powinien się Pan wstydzić startując z (tej a tej) listy. Nie dociera żadna logiczna argumentacja.
Że startuje się dla interesu społecznego, reprezentując (na przykład) środowisko sportów strzeleckich. W rozmowach motywowałem że Poznań nie ma własnej strzelnicy miejskiej mimo bardzo dużej grupy strzelców zrzeszonych w WZSS – prawie 5 tysięcy licencji w całej Wielkopolsce. i 8 tys (bez 50 osób) zarejestrowanych członków w klubach strzeleckich. Pisałem o tym na blogu.
Pisałem też że strzelectwo to nie tylko pasja, ale wyzwanie: nauka odpowiedzialności, zachowania, zasad bezpieczeństwa – ale też i nauka koncentracji, skupienia, wyciszenia …
Oczywiście można uprawiać różne dyscypliny sportowe, dlaczego jednak ta jedna ma być gorsza? Dlaczego musi być mniej dostępna, musi być trudniej ją uprawiać? Szczególnie że w Wielkopolsce mamy sukcesy. W 2017 został poprawiony rekord Polski w karabinie dowolnym przez mojego kolegę z klubu Dawida Migałę.
Podczas kampanii spotkałem wiele osób, które deklarowały chęć nauki strzelania.
Dlaczego mają nie mieć tej możliwości?
W naszym mieście, w naszym województwie?
Dlatego też startowałem. Żeby ludzie dowiedzieli się szerzej, że jest taki problem. Oczywiście jak wiele innych. Dlatego trzeba być wyczulonym na każdego i każdy problem. Czy wszystkim da się pomóc? Niestety, to bardzo trudne. Po prostu, po ludzku: jedne człowiek nie da rady się wszystkim zająć.
Ale trzeba próbować. Po to jesteśmy. Żeby sobie nawzajem pomagać, wspierać się. Jak potrafimy najlepiej.
Dlatego szczególnie będę pamiętał te wszystkie dobre słowa jakie usłyszałem, a później w dniu wyborczym: sms-y „zagłosowałem na Ciebie”, „masz mój głos”, „powodzenia”, itp… Było ich bardzo wiele. To było bardzo miłe i daje mi siłę na przyszłość. Do starań – dla Was wszystkich, nawet tych; co życzyli mi źle.
Mimo wszystko.
Dziękuję Wam bardzo.
Piotr Szelągowski
Garść fotek z moich różnych działań i wyjazdów, taka mała „wspomnieniówka”, to w tych miejscach poznawałem Was i Wasze pasje:
Z Jarkiem i Arturem (bojownikami o prawdę o Ludobójstwie -i nagłośnieniu obrony Przebraża) w Warszawie:
Z Tomkiem Żakiem Dyrektorem Teatru nie Teraz podczas prywatnej wizyty w Poznaniu(teatr wystawił sztukę: „Ballada o Wołyniu”): Tomasz Żak i Piotr Szelągowski – Poznań kwiecień 2013
70-ta Rocznica Ludobójstwa, jako członek Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów, wypowiedź dla poznańskiego Teleskopu.
Z Lidią Jazgar Albertiana Kraków:
Z Ireną Santor na Albertianach:
i z Adamem Nowakiem również Albertiana…:
Krzyż Pamięci Banderowskiego Ludobójstwa Kędzierzyn Koźle:
Z Rafałem Ziemkiewiczem – kiedy zawoziłem go z Poznania do Gorzowa na prelekcję.
Drezdenko – prelekcja, w ręku trzymam numer „Innych Oblicz Historii”, do którego był dołączony film dok.: „Zapomnij o Kresach”:
W ręku książka pt „Nacjonalizm” Dmytro Doncowa, głównego ideologa nacjonalizmu ukraińskiego, foto z prelekcji w Gostyniu:
Jarocin – prelekcja o zbrodni Ludobójstwa:
Z ks Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim i przyjaciółmi z całej Polski, po marszu pamięci w Warszawie.
U posła Tadeusza Dziuby na spotkaniu Strzelców które organizowałem, aby przeciwdziałać zmianom w ustawie branżowej dotyczącej min. posiadania broni palnej:
W koszulce rocznicowej, którą zaprojektowałem aby mówiła i przypominała o zbrodni, ale przede wszystkim aby ostrzegała podczas konferencji w Tarnowie, wręczam koszulkę jako prezent dla licealisty:
Na dziedzińcu KUL protest przeciw niesłusznemu wyróżnieniu doktoratem honorowym byłego prezydenta Ukrainy Juszczenki:
W STK Swarzędz z Małgosią Halber i ks Tadeuszem:
W koszulce rocznicowej nad jeziorem:
Zielona Góra, Łężyca: pod pomnikiem z tablicą pamięci ufundowaną i dedykowaną dla Dzieci Kresów:
Dziś relaksując się po bardzo męczącej kampanii – wziąłem razem z żoną udział w zawodach.
Efekt:
karabin pneumatyczny – 131 pkt (wg mojej oceny, fotografie tarcz)
pistolet pneumatyczny – 153 pkt (wg mojej oceny, fotografie tarcz)
pistolet sportowy – 151 pkt (ocena sędziowska)
pistolet cz. zapłon – 163 pkt (ocena sędziowska)
Nie zdążyłem ustawić przyrządów Margolina, wydawało się że są ok, jednak był ustawiony na celowanie w punkt nie pod punkt. Za późno się zorientowałem.
Z centralnego w miarę dobrze poza 3 i 4 serią, zauważam że ma wpływ wysiłek (Cz Shadow, jest dość ciężka) poza tym miało wpływ zgranie strzałów z sąsiednią zawodniczką, i w dwóch przypadkach spowodowało to lekkie drgnięcie ręki co od razu odbiło się na wyniku (5,5).
W pistolecie pneumatycznym też chyba zmęczenie, zmniejszenie koncentracji po dwóch dość udanych seriach początkowych (84 pkt), 3-cia i 4-ta seria: 69 pkt. Szkoda. mogło być dość dobrze.
Karabin za to na odwrót, pierwsza seria dość kiepska (w czarnym ale na obrzeżu), druga lepiej, trzecia najlepiej – i początek czwartej: 1-ka…co wybiło mnie trochę z rytmu, już było trudno się skoncentrować, niemniej jakoś wyciągnąłem, chociaż skupienie czterech pozostałych strzałów było dobre:
Kilka fotek z zawodów:
Dyplomy dla zawodników WKS Grunwald wiszące w klubie jako trofea:
Czy nie warto propagować takiego sportu, gdzie odnosimy sukcesy?
Jakie moglibyśmy odnosić, gdyby było gdzie trenować w Poznaniu i Wielkopolsce?
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.