Ryczek o wojnie w Donbasie.

Trochę chłodnego spojrzenia się przyda, tego kto był i oglądał co na miejscu się dzieje – tak samo jak i ja stoi po stronie Ukraińców – jednak tych zwykłych prostych ludzi, nie tych, którzy to wszystko wywołali.
Możemy posłuchać i popatrzeć jak ten konflikt można widzieć – zupełnie racjonalnie.
Ja tutaj – opierając się na dziewięciu latach działań, spotkań, rozmów, także wyjazdach na Ukrainę (przed Majdanem – w trakcie nie odważyłem się) i spotkaniach z Ukraińcami – również i tutaj w Polsce. Otrzymując informacje i pocztę od Ukraińców z stamtąd. Pocztę tragiczną, rozpaczliwą i wzruszającą. Pocztę która zmusza mnie do apelów na stronie o powstrzymanie walk. Nie wspomaganie tej czy innej strony – ale powstrzymanie, rozdzielenie walczących stron.
Czy to się w ogóle da?
Ja tutaj – piszę, rozmawiam i przyglądam się.
On tam – rozmawiając, przyglądając się i analizując.
Wnioski które osiągamy:
Praktycznie – IDENTYCZNE.
Zapraszam na stronę, filmy i wypowiedzi.

https://www.youtube.com/user/ThumbingTheStans

Polecane: W obiektywie filmowego dokumentalisty przyczynek do dyskusji.

Zdrada Polski trwa? – Cień Jałty.

„70 lat temu rozpoczęła się słynna konferencja międzynarodowa w Jałcie na Krymie. Udział w niej w dniach od 4 do 11 lutego 1945 r. wzięli członkowie „Wielkiej Trójki”, czyli premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, prezydent USA Franklin Delano Roosevelt oraz przywódca Związku Radzieckiego, generalissimus Józef Stalin, noszący nie bez powodu przydomek „Krwawy”. Konferencja ta miała ogromne znaczenie. Podzieliła bowiem Europę, a także inne rejony świata, na wiele dziesiątków lat. A skutki tych podziałów trwają do dziś.” Od bez mała 30 lat jestem pewien, że właśnie tamte chwile, były powodem nieszczęścia dla wielu krajów Europy. Do dziś nie wyzwoliliśmy się spod wpływu potęg zza oceanu.
Czy warto byłoby domagać się prawdziwej rekompensaty za 40 lat nieszczęść od spadkobierców Franklina Delano Roosevelta?
TO on był motorem tych umów…

Cytat pochodzi z materiału ks Tadeusza Isakowicza Zaleskiego: Zdrada w Jałcie – refleksje na dziś

Gostyńskie reminescencje…O Kresach i zbrodni.

Godzinę wcześniej, przed spotkaniem w Bibliotece Gostyńskiej, odbyło się spotkanie z Uniwersytetem III wieku, które zgromadziło w LO Gostyńskim ponad 60 osób. Był pokaz filmu i krótka rozmowa, która okazała się zaledwie wstępem.
gostyn_piotr_szelagowski
(zdjęcie ze strony: http://www.gostyn24.pl – spotkanie w Bibliotece Publicznej) Czytaj dalej Gostyńskie reminescencje…O Kresach i zbrodni.

Rocznica utworzenia 27 WDPAK. To już 71 lat minęło.

Piękny tekst Pani Bożeny Ratter przesłany mi na maila. Dziękuję Pani Bożeno. Może się uda, może za rok będę mógł być z Wami, aby uczcić pamięć Bohaterów.

„W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, 25 stycznia 2015 roku o godzinie 13.00 odbyła się uroczysta Msza Święta z okazji 71. rocznicy utworzenia 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej oraz Akcji ?Burza? na Wołyniu.

Piękna Msza św. w atmosferze chwały, dumy i zadumy nad losami naszych rodaków z Wołynia, żołnierzy 27 WDPAK, którzy z determinacją i wiarą w zwycięstwo walczyli o niepodległość ojczyzny z trzema okrutnymi okupantami i ratowali życie ludności polskiej, ocalałej z zaplanowanej przez trzech okupantów eksterminacji. A byli wtedy bardzo młodzi.

Obecni na Mszy św. nieliczni już świadkowie tamtych zdarzeń, żołnierze, ich bliscy, rodacy z Wołynia ocaleli z pogromu oraz liczne poczty sztandarowe wielu szkół, stowarzyszeń, związków, grup i przedstawiciele zaprzyjaźnionych samorządów. Patronat honorowy sprawował Zarząd Główny Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Ks. ppłk Andrzej Jakubiak celebrował Mszę św. wspierając się doskonałą znajomością historii Wołynia i akcji ?Burza?. Czytaj dalej Rocznica utworzenia 27 WDPAK. To już 71 lat minęło.

Precz z Różą Luksemburg – na poznańskich Jeżycach?

Czytam sobie dzisiejszy „Głos” i trafiam na informację o próbie usunięcia tablicy niejakiej Róży Luksemburg. Materiał jest skonstruowany niesymetrycznie aby od razu podświadomie niejako wskazać Czytelnikowi jedyny słuszny wybór. Dwa głosy za dyskusją – jednocześnie krytykujące próbę zdjęcia tablicy, a więc generalnie „za” tablicą.
I jeden malutki głos przeciw tablicy. Czytaj dalej Precz z Różą Luksemburg – na poznańskich Jeżycach?

„Hiszpanka” – co to za film? Powstanie Wielkopolskie „wypaczonym” okiem?

Trafiłem na recenzję tego „dzieła”. Swoją drogą nasłuchałem się już o konstrukcji filmu dosyć. Autorem recenzji jest dr Bartłomiej Wróblewski, dyrektor Instytutu Prawa SWPS w Poznaniu, radny Sejmiku Wielkopolskiego.
Znam Bartka z innych jego pasji – niekoniecznie pisarskich. Jest Kresowiakiem, pamięta o swoich korzeniach – jest także miłośnikiem gór, alpinistą.
Jedno z jego spotkań po wyprawie w Himalaje opisywałem na stronie-blogu: Czytaj dalej „Hiszpanka” – co to za film? Powstanie Wielkopolskie „wypaczonym” okiem?

Węgrzy pomagają Polakom na Wołyniu.

„(…) Dużą rolę w walce z bandami odgrywają Węgrzy. Według wiadomości otrzymywanych ze Lwowa pochwyceni przez Węgrów członkowie band ukraińskich sprowadzeni są do Lwowa. Na ulicach Lwowa widzi się takie grupy pod eskortą Węgrów; eskortowani mają ręce powiązane drutem kolczastym, a wielu z nich ma do rąk przywiązane siekiery, widły itp. to znaczy narzędzia mordu, z jakimi zostali ujęci”.

Źródło: Raport nr 8, 1944 r., Delegatura Rządu na Kraj.

wegrzy_we_lwowie

Foto: Węgrzy we Lwowie, 1943 r (źródło: FB)

Co ma wspólnego Powstanie Wielkopolskie z Brydżem?

Flag na mieście mało – tak jakby ci co tutaj mieszkają nie identyfikowali się z miejscem zamieszkania. Jakoś tak cicho. Spokojnie. Oczywiście mam inne „patrzenie”, nie oglądam telewizji informacyjnej chyba że w gościach, nie słucham programów informacyjnych – tej papki zmiękczającej umysły nawet najbardziej wytrwałych.
Za to miałem dziś w ręku Głos Wielkopolski- wydanie specjalne. Zrobiłem nawet zdjęcia okładki. Było kilka (pięć co najmniej) artykułów (bardzo obszernych) o Rocznicy Powstania Wielkopolskiego.
Cieszy to. Ale to gazeta lokalna. Wielkopolska. I do ilu dotarła?
powstanie_wielkopolskie_glos

Tak  samo jest z brydżem. Osiągamy sukcesy, ale w telewizji (czytając programy) panuje skacząca ekipa na deskach – super! Fajnie, ale mało rozwojowo.
Brydż, który mógłby stanowić podstawę nauki logicznego myślenia, strategicznego działania i matematycznych przeliczeń – jest u nas zepchnięty na margines.
Chociaż jesteśmy w nim czołówką światową.
brydż

kto_ma_szczescie_w_brydzu

Może dlatego brydż jest taki niedofinansowany w Polsce?:
bitwa_brydzowa
(nauka strategii działań – w tym wojskowych)

Jaki jest wspólny mianownik tych wydarzeń? Właśnie rozpatrywane i zapamiętywane są lokalnie przez zapaleńców tematycznych.
Nie ma przeniesienia obywatelskiego – które przecież w takich sytuacjach buduje wiarę w swoje możliwości, dodaje sił do działania i zwiększa poczucie własnej wartości. Pomaga w zwalczaniu przeciwności, nawet tych na poziomie osobniczym.
DO tego może budować elitę.
Intelektualną.
Tak.
Pytacie: jakim cudem?
Poprzez naukę brydża jak pisałem wyżej rozwijają się zdolności myślenia logicznego, w każdym – na jego poziomie. Co podnosi ogólnie poziom zdolności i możliwości całego społeczeństwa.
Z kolei poprzez kultywowanie tradycji narodowych – buduje się szacunek do samego siebie poprzez szacunek do narodowości z jakiej się pochodzi.
A mamy w tej materii zaprawdę zacne tradycje. Nie jakiś nieudaczników, czy zbrodniarzy jak kilka krajów z nami sąsiadujących – lecz prawdziwe autorytety moralne i naukowe uznawane na całym świecie.
Chociażby ostatnio pisałem o wybitnym polskim naukowcu: Ojciec światowej elektroniki – Polak; profestor Jan Czochralski.
Dzięki niemu mamy laptopy, palmtopy i inny złom elektroniczny w ogromnej ilości produkowany na całym świecie.
Kto z was o tym wiedział?
Kto słyszał o tym, że to jeden z najczęściej wymienianych naukowców Polaków na świecie?
Kto wie, że patenty przez niego opracowane do tej pory wykorzystują światowe koncerny?
Kto dzięki temu mógł poczuć się wyróżniony?

Inny przykład, nowej ery współczesności: Proenergetyka. Wieś w Polsce: Kodeń.
I miliony już – Polaków którzy wyjechali za granicę – i są tam cenionymi pracownikami: sprzątaczami, rzemieślnikami, informatykami, naukowcami.
Sam mam kilkadziesiąt osób znajomych, które spełniają wszystkie powyższe kryteria.

U nas w kraju jednak jest zakaz mówienia dobrze o Polakach.
Taki specyficzny, misterny pomysł – można by rzec, ponieważ niejawny do końca; ukryty. Niby się mówi dobrze przy okazji rocznic, ale mówi się regionalnie raczej, nadmienia używając sloganów -tej swoistej papki- aby „odfajkować”. Byle by tylko nie zbudować czegoś więcej.
Czuje się przez skórę wymuszenie tematu…

Dlatego przykład w poznańskiej prasie wart jest nagłośnienia – zawsze to jakiś krok do upamiętnienia.
wielkopolska_powstanie
Dlatego też upubliczniam informację o sukcesie międzynarodowym naszych brydżystów – bądźmy z nich dumni.
Bądźmy dumni że jesteśmy Polakami. Nie szowinistycznie, zadufani w sobie – z niskich pobudek.
Tak po prostu – ponieważ mamy w swoim gronie wspaniałych ludzi. Z wielkimi sercami i umysłami.
Zmieniających świat na lepsze.
I jest ich procentowo niebagatelna ilość.

Pozdrawiam Was Wielkopolanie i Polacy na całym świecie.

Piotr Szelągowski


Fotografie w materiale przedstawiają fragmenty wydań: „Głos Wielkopolski” z dnia: 27.12.2014. „Świat Brydża” z dnia: październik/grudzień 2014
zrobione przez Autora wpisu.

Rosja – nowa odsłona. „Nowa Nadzieja” … pozostaje w ułudzie?

Z maila, tekst, który może znacząco poszerzyć informacje na temat sąsiada, z którym tyle nas dzieli i… łączy. Historia która była pisana krwią w imię mrocznych planów władców, budujących wielkość państwa, jednak nie dostrzegających zwykłych ludzi, którzy składają się na naród.
W imię zostawienia swojego śladu w historii – nieśmiertelnego śladu, pogarda dla zwykłego człowieka Tego samego który cierpi i ginie, prosząc przecież tylko o spokój i kawałek chleba.
Czy zaistnienie za wszelką cenę w pamięci masowej ludzkości tłumaczy manipulację, krew i wojny w imię górnolotnych haseł, z których po latach nie pozostaje nic?
Materiał poniżej, który Przeczytacie nie sięga do etycznych konotacji postępowań władców Rosji na przestrzeni wieków, jednak doskonale opisuje mechanizmy i efekty działań, dążeń i celów, jakie mogą być obecnie realizowane, a są kontynuacją myślenia zagrażającego naszemu krajowi.
Jednakże, zagrożeniem dla Polski, są też działania naszych polityków nie dostrzegających „dobra nadrzędnego” dla naszej i tylko naszej Ojczyzny. Tych, którzy nie tylko mają nas reprezentować, ale strzec i bronić.

Wydaje się, że tak bardzo ograniczona ilość miejsca zarezerwowana dla swoistego rodzaju dziennikarstwa historyczno-wojskowego – w postaci krótkiego felietonu tematycznego i tak pozwoliła Autorowi wskazać na wiele ważnych aspektów w dziedzinie wojskowości ostatnich lat państwa, które wzbudza tak wielkie emocje w naszych sercach i umysłach.
Zapraszam do lektury:

Rosja  ? nowa polityka
„Tak lekceważona ostatnio przez wszystkich Rosja, to nie jest Rosja jaką pamiętamy z lat 90-tych. Wtedy to obserwowaliśmy tam totalny upadek dyscypliny w wojsku, rozformowywano kolejne jednostki. Obecnie Rosja dokłada wszelkich starań, by jej wojsko stało się postrachem dla ewentualnych śmiałków, którzy mieliby jakiekolwiek zakusy na strefę jej wpływów.
Co prawda ZSRR się rozpadł na twory państwowe mniej lub bardziej samodzielne. Jednak dziesięciolecia funkcjonowania w ramach jednolitego totalitarnego organizmu państwowego, odcisnęły swoje piętno. Czytaj dalej Rosja – nowa odsłona. „Nowa Nadzieja” … pozostaje w ułudzie?