Szanowni Państwo! Poniżej Leszek omówił szczegóły problemu. Od siebie dodam tylko, że te restrykcje są spowodowane m.in. moim zaangażowaniem w sprawy badań nad ludobójstwem UPA, pokazywaniem błędów w polskiej polityce wschodniej, zaangażowaniem w sprawy obrony napisu Bircza na Grobie Nieznanego Żołnierza (wielokrotnie interweniowałem w BBN), zadawaniem trudnych pytań na konferencjach naukowych urzędnikom państwowym (np. w ubiegłym roku w Lublinie wiceministrowi MSZ). Sprawa będzie miała dalszy ciąg. Zostaną także poinformowani o tym fakcie badacze w Polsce i za granicą. Tyle na razie.
Dobre ujęcie problemu, przedstawione w artykule, na jaki natrafiłem wertując tegoroczne wydania tego Dziennika.
Pamiętam taką wypowiedź starej Wołynianki z 2009 roku. Na moje argumenty za poszukiwaniem zgody powiedziała wprost: „…oni nie rozumieją spolegliwości, rozumieją tylko czystą i brutalną siłę…, nienawidzą Rosjan ale się ich boją, nas nienawidzą i nami gardzą…, za brak zdecydowania, za ustępliwość, za słabość…”
Wszystko co obecnie dzieje się na arenie międzynarodowej między naszymi krajami to efekt poprzednich, błędnych działań.
Wypowiedź senatora z materiału tak naprawdę pokazuje właściwą drogę.
Co nie znaczy, że nie powinno się szukać drogi porozumienia. Jednak warunki przez nas stawiane powinny być sztywne i twarde – warunki dotyczące krytyki i odrzucenia ideologii nacjonalistycznej i neonazistowskiej. Gloryfikowania organizacji kolaboranckich i nacjonalistycznych, a także ich bohaterów. Tutaj żadne państwo nie ma prawa do własnej polityki historycznej umożliwiającej takie działania.
Pierwszym i najwalniejszym obowiązkiem narodu – żyć pragnącego – czcić bohaterów swoich. Obowiązek to kardynalny: od spełnienia jego zależy przyszłość narodu. Pokolenia bowiem, wychowane w chlubnej tradycji własnego narodu zdolne są zrozumieć i pojąć szczytną jego przeszłość, mogą wyłowić z niej cele, ideały i drogi do ich spełnienia, przejąć się dziejową rolą, napełnić się godną pochwały dumą narodową, dążyć do prześcignięcia przodków w ofiarnej służbie dla Ojczyzny. Odkrywać i potomności przekazywać czyny bohaterów naszych rzeczą historji i historyków, pamiętnikarzy i tych wszystkich, którzy na własne oczy czyny ich oglądali.
Słowa wstępu Czesława Mączyńskiego do wydanej w 1926 roku nakładem Drukarni Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich we Lwowie pracy zbiorowej ?W obronie Lwowa i kresów wschodnich?, przekazującej pamięci potomnych nazwiska i Czytaj dalej Wychowanie w chlubnej tradycji własnego narodu
„…Nie wiem czy coś nie pomieszałem (z wrażenia!!!). Ale chyba Związek Ukraińców w Przemyślu organizuje nam 100 lecie niepodległości Polski. Proszę poczytać załączniki. Ciekawe czy prezydent Choma przekaże takie pieniądze na 100 Garnizonu Przemyśl…”
Organizacja wiadoma – uznająca nie tych co trzeba za swoich patronów i bohaterów. Moim zdaniem to „skok na kasę”. I nic więcej.
Raczej trudno uwierzyć w miłość do Polski takiej organizacji, która to kiedy byliśmy w Gdańsku na konferencji przez nich organizowana 5 lat temu, wystawiała pismo „Nasze Słowo” z pochwalnymi pieniami dla dowódców liniowych UPA…
Doniesienie z portalu Interia.pl o coraz częstszym wyławianiu owrzodzonych i poparzonych ryb.
Powód: zatopiona broń chemiczna z arsenałów militarnych różnych mocarstw, praktycznie na całej długości naszej granicy wodnej.
Pensje posłów w dół, koniec z wszelkimi dodatkami, a wypłacone nagrody na Caritas.
Można czepiać się że wpłata na Caritas a nie zwrot – ale pamiętajmy – to dobra wola tych, którzy zwrócą owe premie.
Przecież prawo tego nie nakazuje.
Co więcej te premie były „na prawie”. Poprzednie rządy brały garściami – i jakoś ciężko było je przekonać że mają owe premie komukolwiek oddawać…
Nie pomijam jednego aspektu całej sprawy, jakiego nikt nie porusza: nie widzę najmniejszych szans (prawdę mówiąc) na propozycję podobnego postępowania ze strony przeciwników politycznych PiSu.
Wyobraźcie sobie, jak za rządów PO pojawiłby Czytaj dalej Kaczyński rozwala system…?
Łężyca 19 października nowe tablice poświęcone ofiarom OUN-UPA
Dziwię się cały czas, że władze nie korzystają z doradców na poziomie np profesora Osadczego.
Żeby nie „zbłaźniać” się, trzeba być na arenie międzynarodowej miarodajnym i wiarygodnym, operować faktami i nie dawać zapędzić się w „kozi róg”.
A więc z osobami, które ośmieszają się tym co mówią, najlepiej nie rozmawiać i w ogóle bagatelizować ich istnienie.
To dotyczy gloryfikatorów UPA na Ukrainie.
Czas aby nasze władze w końcu dobitnie to pojęły.
…
Nie podoba się mi to zawetowanie. Sporo się nie podoba w tym co robią władze – oczywista, nie zmienia to tego co robią (PiS, Prezydent) dobrze, a tego nadal jest więcej. Niemniej niech jednak mają się „na baczności”, bo jak już „mohery” narzekają na Dudę, Prezesa i PIS (błąd bo PiS to nie tylko paru krzykaczy ale mnóstwo bardzo wartościowych ludzi na dole)- odnośnie chęci likwidacji biznesu „norkowego”, słyszałem takie wypowiedzi padające z ust elektoratu PiS, i to bardzo radykalne.
Faktem jest, że chyba ktoś lobbuje za usunięciem nas – Polski; z tego interesu.
I co, nawet [nieprzekupni] stają się przekupni?
Niefajnie – panowie, niefajnie…
Odnośnie generałów:
Zdegradowałbym – szczególnie Jaruzelskiego,- świętej pamięci. Zmarł, nie żyje, ale swoje zrobił… Nawet jak tego potem żałował, o czym osobiście nie słyszałem.
Poza gen Hermaszewskim – nie dlatego że Pana generała znam, i uważam że: jest bardzo mądrym i inteligentnym człowiekiem (co niczego nie zmienia, przecież nawet zły człowiek może być super mądry i inteligentny, czego nie zakładam w tym konkretnym przypadku…). Dlatego jednak nie nastawałbym na szlify generalskie Pana generała, ponieważ jest to JEDYNY POLAK, który był w kosmosie. Bardzo dobrze uważam nas tym faktem reprezentuje, na arenie międzynarodowej.
Więc dajmy spokój.
Nawet stwórzmy wyjątek jak potrzeba. Pan generał należy do wąskiej grupy osób, która była w kosmosie, swoistego elitarnego klubu.
Nie ma co niszczyć tego wizerunku.
W ogóle my niszczymy i uwielbiamy to robić – wszelkie wizerunki.
Najlepiej, (odnoszę takie wrażenie) żeby wszyscy uważali nas za jakiś naród bez historii, bez bohaterów, bez kogokolwiek wartościowego. Naród do kasacji najlepiej…
Ciekaw jestem kto ma takie intencje.
I dlaczego są one realizowane naszymi własnymi rękoma?