Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

O mnie na portalu: „Ten Poznań”.

Jest mężem, ojcem, tytanem pracy i… sprzedawcą win. To prywatnie. A poza tym interesuje się historią. I to właśnie jemu w dużym stopniu zawdzięczamy upowszechnienie historii dzieci zamordowanych na Wołyniu.
Sam Piotr Szelągowski skromnie twierdzi, że tak naprawdę to był przypadek.
– Zająłem się tematem Kresów w 2005 roku – opowiada. – Przez pierwsze trzy lata robiłem to jako anonimowy bloger. Zaczęło się to po poronieniu mojej żony. Przy kolejnej ciąży, kiedy istniało ryzyko, że sytuacja może się powtórzyć, zacząłem szukać w internecie informacji o dzieciach, które się nie pojawiły na tym świecie. I tak trafiłem na zdjęcia dzieci pomordowanych na Wołyniu… To mną strasznie wstrząsnęło i w jakiś taki sposób nastąpiło we mnie „spięcie” zwrotne tych dwóch historii: mojej prywatnej i tej z Kresów, sprzed wielu lat. Zacząłem się tym tematem bardzo mocno interesować i wtedy dostrzegłem całkowity brak oficjalnych informacji na ten temat. To mnie bardzo zdziwiło, zacząłem temat drążyć, no i stwierdziłem, że chcę być jedną z osób, które to nagłośnią, przekażą opinii publicznej.

Tak się to zaczęło i choć zaplanowane przez Piotra działania nie wyglądają na zbyt skomplikowane, gdy się o nich czyta, to jednak łatwo nie było. Głównie dlatego, że o rzezi na Wołyniu nikt pamiętać nie chciał..[…]

Dlaczego? […]
Piotr Szelągowski przekonał się o tym na własnym przykładzie.
– Im bardziej w to wszystko wchodziłem, poznawałem więcej szczegółów, tym więcej napotykałem barier i przeszkód oraz osób, które tematu starały się unikać – przyznaje Piotr. – I to różnych stronach barykady. Ale tym bardziej byłem przekonany, że jest to niezbędne. Bo przecież w naszym społeczeństwie żyją ludzie, którzy pamiętają tamte wydarzenia. Skala masakry była tak ogromna, że praktycznie wszystkie osoby zamieszkujące tamte tereny, w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów, utraciły kogoś bliskiego. […]

Po trzech latach anonimowego blogowania Piotr Szelągowski postanowił nawiązać kontakt z innymi osobami, które zajmowały się tematyką Kresów. Nie był zadowolony z dotychczasowych osiągnięć i uznał, że potrzebuje wsparcia. Zwrócił się więc do Ewy Siemaszko i księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. […]
Efektem tego był film „Zapomnij o Kresach”, dokument przedstawiający relację z makabrycznych wydarzeń. Film został zaprezentowany publiczności w 2010 roku. […]

Temat filmu był tak nośny, że część dziennikarzy podjęła się próby zmierzenia z tematem…

Całość po kliknięciu na link.

Pokazy siły politycznej: Polska-Niemcy-UE.

Moje zdanie jest niezmienne, Polska jest dużym unijnym krajem i powinna tym grać – politycznie: np od czasu do czasu pogrozić że wyjść nie chce ale jak tak nas będziecie traktować to nie wiadomo (a jak z dziećmi postępujemy, jak namawiamy je do posłuszeństwa? Czasami szantażem…tak…).
UE nie pozwoli sobie na stratę jeszcze jednego kraju. Swoją drogą gdybyśmy dogadali się z Węgrami, Słowacją i Czechami i wspólnie pobawili się w taką politykę…np w sprawie dyrektywy 477?
Albo nam ją oddalicie albo będziemy drapać się po głowie czy warto w ogóle w takim „represyjnym” systemie działać…
Polityka polega na szantażach, wystarczy popatrzeć co robili wielcy politycy w przeszłości…

Nie istnieje konflikt między Polską a Republiką Federalną Niemiec, ale istnieje krytyczny dialog między Unią Europejską a Polską. Nie ma chyba drugiego tak proeuropejsko nastawionego społeczeństwa w UE jak Polska. Niemcy mogą z tej postawy brać przykład.

(podkreślenie moje – można zauważyć, że politycy niemieccy dostrzegają naszą siłę i niechętnie, mimo woli się do tego przyznają).

Pieniądz… cóż to takiego i do czego służy? Pożytki rozdawania pieniądza…

Do napisania tego postu „natchnął” mnie materiał z pewnej strony internetowej.
Osobiście lubię rozdawać pieniądze w pewnym zakresie i na ściśle określone i akceptowalne przeze mnie cele.
Należy do nich pomoc ubogim, potrzebującym i zaangażowanie w działalność społeczną – Polakom na Kresach.
Fakt że się komuś pomaga jest budujący. I dla tych, którym się pomaga i dla pomagającego; mobilizuje się, działa, kontaktuje z innymi, co więcej – daje też innym przykład swojego działania, uwalnia swoistą reakcję łańcuchową.

Warto to robić.
A teraz materiał: O pożytkach płynących z rozdawania pieniędzy – […] To dosyć zabawne, że taki truizm, od jakiego zaczyna się ten tekst, może mieć rewolucyjne znaczenie. Tęgie głowy od lat trudziły się, by wymyślić wzór na biedę – lenistwo razy brak odpowiedzialności plus wyuczona bezradność, i tak dalej. Tymczasem wzór na biedę od zawsze był prosty i oczywisty – bieda równa się brakowi pieniędzy. Chcecie zlikwidować biedę, przekażcie biednym pieniądze. Ale biednym bezpośrednio – nie organizacjom pomocowym, nie instytucjom polityki społecznej, nie skorumpowanym elitom krajów rozwijających się, nie przedsiębiorcom, którzy będą aktywizować ubogich po swojemu. Dajmy je tym, którzy ich bardzo potrzebują. I nie jakąś śmieszną jałmużnę, o którą muszą się prosić – solidną kwotę, która pozwoli stanąć na nogi. Oczywiście, że biedni popełniają masę błędów – często robią rzeczy bzdurne z punktu widzenia sytego. Jednak nie wynika to z ich wrodzonej bezradności i ograniczenia – wynika to z kontekstu, w jakim się znajdują.

Brak pieniędzy zawęża horyzonty, sprawia, że trzeba myśleć w krótkim terminie. Trudno myśleć o dalekiej przyszłości, skoro niepewnych jest najbliższych kilka dni. Brak pieniędzy ogranicza potencjalne aktywności – uniemożliwia jakąkolwiek inwestycję w siebie lub swoje aktywa, która po pewnym czasie dałaby możliwość osiągania większego dochodu. Więcej, brak pieniędzy zniechęca do aktywności – człowiek całe życie zmagający się z niedostatkiem zaczyna tracić nadzieję, że jego działania coś zmienią. Brak gotówki sprawia także, że chętniej spędzamy wolny czas w bardzo zły sposób. Alkohol nie jest popularny wśród biednych dlatego, że ma ona szczególne skłonności do uzależnień – alkohol jest po prostu bardzo tanim sposobem ucieczki od szarej codzienności….

Potrzebna zdecydowana zmiana polityki wobec Ukrainy?

Zadam tylko jedno pytanie:
Jak zareagowałoby USA na takie zarzuty przeciw sobie?

Na Ukrainie: „Proponujemy także wprowadzenia do prawodawstwa odpowiedzialności karnej za publiczne negowanie zbrodni polskich okupantów na terenie Ukrainy. Tylko twarda, zasadnicza postawa władz ukraińskich gwarantuje ochronę ukraińskich interesów i zaprzestania dalszej eskalacji ukrainofobicznych nastrojów w Polsce”

Link do strony wprawo.pl: Deputowani jednej z Komisji Wołyńskiej Rady Obwodowej (organ ukraińskiego samorządu terytorialnego) domagają się zarekomendowali projekt uchwały negującej ukraińskie ludobójstwo przeprowadzone na Polakach podczas rzezi wołyńskiej, a Polaków stawiającej w roli katów i kolonizatorów terenów obecnej Ukrainy. W uchwale znajdują się zapisy o „wieloletniej okupacji przez Polskę znacznego terytorium Ukrainy” oraz propozycja karania za „negację zbrodni polskich okupantów na terytorium Ukrainy”. Deputowani zwracają się także z prośbą do USA i krajów Unii Europejskiej o udostępnienie dokumentów służb specjalnych z czasów rzezi wołyńskiej. Apel poparła już Rówieńska Rada Obwodowa.

Co powinniśmy zrobić na takie dictum ?
Odpowiedzieć zdecydowanie na drodze dyplomatycznej – postawić warunki. Jeżeli te słowa nie zostaną wycofane, wstrzymać ruch między Polską a Ukrainą. Zablokować linie autobusowe.
Nic więcej nie musimy. Ukraińcy sami nie mogąc docierać swobodnie do kraju rozprawia się z nacjonalistami. Tyle że trzeba im to dokładnie wyjaśnić. Żeby wiedzieli kto jest winien – kto ponosi winę za blokadę, kto wywołał reakcję…- nacjonaliści.

Piotr Szelągowski

Armie „trolli”…istnieją.

Tak, działają, sam się z takim działaniem zetknąłem… niedawno na jednej z grup na FB znalazłem coś o ukraińskich emigrantach i ze fakt iż jest ich tylu to wina PiS. Po części może, ale nie w samym meritum niejako czyli tworzeniu firm które ich ściągają.
Proceder ten istnieje od 2007 roku, wtedy PiS raczej nie rządził.
Na dowód tego wrzuciłem link do programu w którym o tym była mowa (film z programu poniżej):

Najpierw podaję link o bezpieczeństwie i nauce strzelectwa: Czytaj dalej Armie „trolli”…istnieją.

Pijany Ukrainiec…i inne problemy z naszymi wschodnimi sąsiadami.

Doniesienie o wypadku spowodowanym przez pijanego Ukraińca…:
Wrocław: Śmiertelny wypadek. BMW rozpadło się na dwie części. Kierował pijany Ukrainiec -Jedna osoba zginęła na miejscu. Dwóch pasażerów uciekło z miejsca wypadku. Ukrainiec, który jest podejrzewany o to, że prowadził samochód, był pijany.
W tym kontekście dodam, że rok temu trafiając do szpitala, byłem świadkiem przywiezienia dwóch Ukraińców (prawdopodobnie pod wpływem alkoholu) którzy nawzajem się pobili. Dotarła tez gromadka innych, którzy próbowali jakoś ich wytłumaczyć bardzo nieudolnie.
Dość często słyszę z różnych stron, że różni ludzie są świadkami właśnie takich zachowań, szarpania się, bicia podchmielnonych gości ze wschodu. Czytaj dalej Pijany Ukrainiec…i inne problemy z naszymi wschodnimi sąsiadami.

Ukraina boi się emigrantów?

Ciekawe doniesienie z portali infosecurity24.pl:

„…zaledwie w ciągu dwóch ostatnich tygodni zidentyfikowano ponad 1167 nielegalnych migrantów na Ukrainie. Co więcej, w odniesieniu do większości z nich, podjęto decyzję o przymusowym wydaleniu z Ukrainy, a więc nie było podstaw do uzyskania azylu….” – Ukraina szykuje się na kryzys migracyjny
16 sierpnia 2018, 11:52

Zastanawiam się tylko, gdzie ci emigranci chcą iść dalej, bo przecież wiadomo, że Ukraina na pewno nie jest ich państwem docelowym, zrujnowana, w stanie wojny wewnętrznej…