Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

Użycie broni nielegalnej…Brak dyskusji!

Tak, znów wracam do tego samego problemu, który ćwiczę od lat, a teraz szczególnie w obliczu coraz większej ilości broni strzeleckiej przemycanej ze Wschodu (Ukraina…?). Te informacje rzadko przebijają się do mediów wszelakich głównego nurtu. Przemyt broni? Istniej coś takiego? Wystarczy tylko wpisać w przeglądarkę takie hasło, a pojawia się sporo informacji, internet szczęśliwie nie cenzoruje: „przemyt broni palnej z Ukrainy do Europy przez Polskę” (w zależności od przeglądarki mogą pojawiać się różne wyniki).

Na X napisałem króciutki wpis o ostatnim użyciu broni strzeleckiej[https://x.com/PitSzelagowski/status/1961901222975218137], które zostało upublicznione (dodam: nielegalnej broni). Żeby „nie strzępić” po próżnicy języka podlinkuję niedawną znaną na całą Polskę sprawę użycia broni nielegalnej, którą skomentowałem na moim blogu (mały cytat, a link do całości poniżej):

Również tendencyjne i nieprawdziwe komentarze pojawiające się pod niektórymi artykułami, w których próbuje się przemycić znak równości między bronią legalną a nielegalną, osobiście mnie mocno niepokoją. Niepokoją głównie z uwagi na domyślny fakt całkowitego braku wiedzy komentujących, w różnicy między posiadaniem broni legalnej czy też nielegalnej.

W kontekście przemytu broni z Ukrainy, warto wspomnieć o nastawieniu skrajnych nacjonalistów do nas. I zagrożeniu z tego wynikającym. Ilu z nich walczy na froncie? Ilu po zawieszeniu broni może przedostać się do Polski? Czy istnieje zagrożenie destabilizacji przez nich? Coraz więcej pojawia się gróź w mediach społecznościowych artykułowanych przez takich skrajnych nacjonalistów ukraińskich – w naszą stronę.

Da tych którzy nie rozumieją pojęcia nacjonalizm ukraiński też jeden link:

Wybrane linki na hasło „przemyt broni…”:

Ciekawy materiał z poczytnego pisma strzeleckiego „Strzał” na początek, proszę zwrócić uwagę na datę materiału, grubo przed operacją specjalną. Na co szczególnie często zwracam Czytelnikom uwagę, to fakt że wojna trwa od 2014 roku i wszelkie z nią związane konsekwencje.

Tak się składa że również w 2017 roku pisałem o tym u siebie na blogu:

Duże zmartwienie dla służb bezpieczeństwa i granicznych w Europie:

https://infosecurity24.pl/bezpieczenstwo-wewnetrzne/frontex-boi-sie-broni-z-ukrainy

Dlaczego? Ano, dlatego:

https://www.rzeszow.sa.gov.pl/sprawa-ii-aka-6522-dot-dwoch-oskarzonych-pochodzacych-z-ukrainy-nielegalnie-transportujacych-bron-przez-polske-na-ukraine,new,mg,306,308.html,1078

I odpowiedź na zapytanie (interpelację) w sejmie w tym roku:

https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=DFTJ2Y

Mamy do tego 1go września rocznicę wybuchu wojny. W przedwojennej Polsce było wiele różnorakich związków strzeleckich, był rozbudowany etos posługiwania się bronią w celu obrony Ojczyzny, przykładem jest pismo środowisk strzeleckich Proporzec: https://szelagowski.com.pl/tag/strzelectwo. A dziś? Jak w tym kontekście wygląda totalne rozbrojenie naszego narodu, które zawdzięczamy głównie partiom lewicowym i obecnie rządzącej koalicji?

Niezłym zestawieniem osiągnięć w tym zakresie poprzez różne ugrupowania polityczne pisanym przed wyborami do parlamentu w 2023 roku, jest materiał z września tegoż właśnie roku; nr 9 (73) pisma zajmującego się strzelectwem, już wyżej przedstawianego: Strzał.pl Tytuł: Przedwyborczy poradnik strzelecki https://strzal.pl/goracy-temat-przedwyborczy-poradnik-strzelecki Całość materiału w wersji papierowej. Bardzo pouczająca i niezwykle trafna.

Na koniec polskie info (swego czasu cytowałem wypowiedź ukraińskich władz na ten temat), mówiące o ilości nielegalnej broni strzeleckiej w rękach Ukraińców:

https://infosecurity24.pl/za-granica/15-milionow-sztuk-niezarejestrowanej-broni-ukraina-zabiera-sie-za-kontrole

Temat jak widać narasta lawinowo, ciekawe kiedy w końcu pojawi się w głównych mediach. Jak będzie już za późno na jakiekolwiek działania? Na razie mam informacje że policja generalnie ma niepisany zakaz zbyt głośno o tym procederze pisać, mówić – informować społeczeństwo…

Link wcześniejszy (cytat):

Tadeusz Duda- zabójca z nielegalną bronią kulową.

Nasz kraj żyje od paru dni obławą za mordercą, który zabił dwie osoby i trzecią ciężko ranił. Jak podaje Wprost – prawdopodobnie ofiar byłoby więcej …

https://www.wprost.pl/kraj/12060643/stara-wies-tadeusz-duda-nie-zyje-jego-brat-zabral-glos.html

Zbrodniarz nie żyje. Został odnaleziony wczoraj. Prawdopodobnie zadał sobie samemu śmierć używając nielegalnego sztucera, jakim zabił swoje ofiary.

Tragedia, jaka się stała, wpisuje się w dyskusję na temat legalnego posiadania broni do obrony. Czy byłaby szansa, na jego powstrzymanie, gdyby ktokolwiek z zaatakowanych był również uzbrojony? W USA stopniowo przestępczość spada, szczególnie w stanach, gdzie jest pełny dostęp do broni kulowej. Powód oczywisty: szansa śmierci podczas dokonywania przestępstwa w miejscu gdzie wszystkie potencjalne ofiary mogą być uzbrojone, jest bardzo wysoka. Poza szaleńcami, „normalni” bandyci zdecydowanie chcą przeżyć, to ich ofiary mają zginąć. Gdy jednak te ofiary są gotowe do obrony i posiadają właściwe środki do jej realizowania… No cóż. Szanse napastnika drastycznie maleją. Już wiele lat temu znany profesor Kryminologii, demokrata Gary Kleck udowodnił w swoich badaniach, że najlepszą formą obrony jest być uzbrojonym niż rozbrojonym.

Niestety, w naszym kraju żadne badania na ten temat nie są prowadzone, statystyki zaciemniane i prowadzi się jedynie anty -kampanię dotyczącą posiadania (legalnego) i umiejętności posługiwania się bronią kulową w celach obronnych. Powody są przemilczane, można się ich jedynie domyślać. Również i podczas trwania wydarzenia z powyżej wymienionym zbrodniarzem Tadeuszem Dudą, wiele materiałów niejako tendencyjnie się myliło.

Słowa „strzelanina”, gdzie miejsce miała w zasadzie egzekucja (ofiary nie odpowiadały ogniem broni kulowej, ponieważ jej nie posiadały: definicja pojęcia „strzelanina” odnosi się do wymiany ognia z broni między stronami sporu, konfliktu, napaści), dokonana przez napastnika, który jako jedyny był uzbrojony, budzi moje mieszane uczucia na temat profesjonalizmu piszących takie materiały.

Również tendencyjne i nieprawdziwe komentarze pojawiające się pod niektórymi artykułami, w których próbuje się przemycić znak równości między bronią legalną a nielegalną, osobiście mnie mocno niepokoją. Niepokoją głównie z uwagi na domyślny fakt całkowitego braku wiedzy komentujących, w różnicy między posiadaniem broni legalnej czy też nielegalnej.

Broń nielegalną (w zasadzie) może posiadać KAŻDY. Jest to nieweryfikowalne do czasu jej użycia, tak jak w przypadku Tadeusza Dudy (ponoć był kłusownikiem, a jego nielegalny sztucer, to samoróbka). Powtarzam zatem: broń nielegalna jak sama nazwa wskazuje, jest zdobyczą całkowicie poza prawem, poza systemem. Nikt z nas nie ma wpływu na osobę, która taką broń chce posiąść. Co więcej: wiedza na temat chęci posiadania takiej broni jest nam absolutnie niedostępna. Już z samej natury nielegalności owej czynności – ten kto zechce łamać prawo poprzez zakup broni nielegalnej, nie poinformuje nikogo o takim zamiarze.

Zupełnie odwrotnie, jeżeli chodzi o posiadanie broni legalnej. Tutaj jest kilka skomplikowanych procedur wymagających chociażby niekaralności, czy też szczegółowego badania lekarskiego, przez kilku lekarzy (psychologa, psychiatrę, okulistę, lekarza ogólnego – wszyscy muszą posiadać odpowiednie uprawnienia).

Nierozróżnianie tak oczywistych różnic, oznacza że wiedza na ten temat jest bardzo niska, wręcz zerowa. Pisanie komentarzy w stylu: „teraz Polacy będą się zabijać masowo, jak da się im broń do ręki”, pod materiałem o Tadeuszu Dudzie, to czysta demagogia, lub też – co jest o wiele niebezpieczniejsze: celowe działania na przykład: wrogich służb (może rosyjskich nawet). Celem ich jest, oczywiście – zdepopularyzowanie posiadania broni kulowej dla obrony, a co za tym idzie uwstecznienie znacznej części społeczeństwa w umiejętności użytkowania takich środków obronnych, co powoduje obniżenie umiejętności obronnych społeczeństwa w skali makro. Co za tym idzie: na pewno jest to korzystny czynnik dla kraju, który chce w przyszłości zaatakować nasz kraj. Będą mieli po prostu „łatwiej”.

Temat ten szerzej można rozwijać na wiele aspektów. Kilka z nich poruszałem we wpisach wcześniejszych na moim blogu. Poruszę tutaj tylko jeden: powszechna gotowość do obrony własnej, w tym; siebie, rodziny, własnego lokum, domu, dzielnicy, miasta itp powoduje, że szacunki, jakie musi wykonać potencjalny najeźdźca w przypadku chęci konwencjonalnego zajęcia danego terenu (bez użycia broni masowej zagłady, co jest logiczne, gdy użycie takiej broni, na dłuższy czas uniemożliwia korzystanie z potencjalnie zajętych terenów – tą metodą), mogą doprowadzić go do zmiany decyzji – odwleczenia terminu ataku, lub też całkowitej rezygnacji. Jeżeli sygnał idący z zagrożonego kraju jest jasny i oczywisty – że całość społeczeństwa jest przygotowana (posiada umiejętności i środki do odparcia ataku), a więc tym samym aspekt obrony takiego terytorium staje się po prostu: wiarygodny.

Tym samym oczywiste jest, że służbom wywiadowczym danego kraju, który chce zaatakować może zależeć na umieszczaniu defetystycznych komentarzy i działaniach, które powodują deprecjonowanie posiadania umiejętności obronnych.

Tak że mój niepokój jest jak widać obarczony racjonalnymi argumentami. W przypadku społeczeństwa niedoinformowanego lub też wprowadzonego w błąd działaniami służ obcych wywiadów, mogą się zdarzać komentarze ze strony osób, które absolutnie nie pracują dla obcych służb, jednak przeszły swojego rodzaju „pranie mózgu” i wierzą w absurdalne i bezpodstawne zarzuty kolportowane przez właściwe i przygotowane do tego komórki wywiadowcze – specjalizacja: dezinformacja na terenie wrogiego państwa (tak się mówi o stosunku Rosji do Polski już od pewnego czasu).

Wydaje się, że wszystkie działania polskich mediów, służ powinny iść w zgoła odmiennym kierunku.

Dlaczego nie do końca się tak dzieje? Warto sobie zadać to pytanie i próbować znaleźć właściwą odpowiedź.

Tymczasem pamiętajmy: broń nielegalną ma, lub może mieć: każdy przestępca, bandyta, członek mafii; rodzimej lub obcej. Nam praworządnym obywatelom zostaje tylko i wyłącznie droga legalna.

Sami zadajmy sobie pytanie, czy w obliczu tego, co obecnie się dzieje i narasta, nie warto jednak podążyć drogą posiadania chociażby samej umiejętności, jak nie faktycznego posiadania broni kulowej, mogącej się przydać do obrony koniecznej.

Dane z USA o obniżeniu statystyk przestępczości:

https://jasher.substack.com/p/crime-is-likely-down-an-enormous

Dodatkowo opublikowano na:

https://niepoprawni.pl/blog/piotr-szelagowski/bron-legalna-a-nielegalna-tadeusz-duda

Jedna z pozycji eksperta dostępna na Amazon:

Lustra w TVP3; o OC i WOT.

Temat jakże rzadko poruszany, gdy tymczasem wszyscy w Europie go nie zaniedbują. Poza nami. Kwota którą wydajemy na OC, a którą podawał dr Franciszek Krynojewski jest kwotą żenującą w stosunku do innych państw. Na obywatela to kilkadziesiąt groszy (inne państwa to kilkadziesiąt Euro). Mimo wielkich tradycji partyzanckich od setek lat, nie potrafimy zrozumieć (rząd), że siłą partyzantki -poza samym duchem walki i chęcią obrony przed najeźdźcą, jest perfekcyjna umiejętność bronienia się (jak w Szwajcarii, gdzie szczególnie mocno dba się o poziom wyszkolenia obywateli). Nad wyraz cennym określeniem było zdefiniowanie kto należy do Obrony Cywilnej:

„Obrona Cywilna to wszyscy obywatele naszego kraju”

Wspominałem w programie o braku infrastruktury strzeleckiej, to bardzo poważny mankament. W Szwajcarii strzelnice mamy w każdej wsi. Program wojskowy – „strzelnica w każdym powiecie” to wydmuszka. Jest tak skonstruowany, że nie da się go zrealizować. Wymóg możliwości oddawania strzałów z osi w każdym kierunku jest całkowicie abstrakcyjny. Tylko na poligonie można realizować takie założenia. Chociażby w przypadku pistoletu promień bezpieczeństwa po oddaniu strzału w dowolnym kierunku to 2km. W przypadku broni strzeleckiej, szturmowej to 5km. Kogo stać na budowę strzelnicy na takiej powierzchni, ewentualnie zadaszenia strzelnicy specjalnym kuloodpornym dachem? Wydmuszka dla dobrego samopoczucia MON-u powtarzam. Blokady we władzach samorządowych utrudniające uruchomienie nowych obiektów to drugi problem. Podawałem przykład Skrzynek, w komentarzu na blogu jest przykład z innego województwa. Cytat komentarza:

W gminie Chęciny woj.Świętokrzyskie miała powstać strzelnica.
Jest teren wśród lasów, z daleka od zabudowań, w pobliżu tylko kopalnia i lasy. Niestety inicjatywa została utrącona przez burmistrza R.Jaworskiego, który zażądał „certyfikatu kulochwytów”.
W RP nie ma urzędu, który wydaje takie „certyfikaty” co dobitnie świadczy o negatywnym nastawieniu p. burmistrza Jaworskiego i jest zapowiedzią rzucania kłód pod nogi takim projektom.

Rozwiązanie powinno być nadrzędne w obecnej sytuacji wydanie rozporządzenia zakazującego utrudnianie budowy takich obiektów ze względów formalnych – lub też ustawa o nadrzędności takich obiektów jako obiektów istotnych dla infrastruktury obronności państwa. Każdych – cywilnych również. W tym przypadku należy wystrzegać się monopolu MON-u na te obiekty. Właśnie cywilne obiekty powinny mieć pierwszeństwo w budowie. To na nich będzie możliwość szkolenia zwykłych obywateli – nie żołnierzy. MON należy trzymać z daleka od początkowych szkoleń cywilnych. Nie umieją tego robić. Bicie magazynkami po głowach (hełmach) to metody rodem z epoki PRL-u. Tak nikogo się do niczego nie przekona.

Aby to osiągnąć należy budować odpowiedzialność obywatelską, tak jak mówili w studiu obaj specjaliści od bezpieczeństwa, WOT – to inny rodzaj wojska, ochotniczy w pełni i ustawiony odpowiedzialnie w kontekście świadomości potrzeb obrony kraju. Ale to zaledwie 16 brygad na chwilę obecną. Powinniśmy osiągnąć poziom edukacyjny dla większości społeczeństwa. I znów dajmy przykład Szwajcarii: wiedza historyczna to raz, duma ze swojego narodu, kraju (Ojczyzny) wypracowana przez pokolenia, świadomość odpowiedzialności obywatelskiej. To są cele przed nami stojące. Już tutaj widać że poprzednia władza rzucała tym celom same przysłowiowe „kłody pod nogi”. Naśmiewanie się z etosu patriotycznego, ograniczanie lekcji historii, niszczenie infrastruktury po wojsku (schrony, strzelnice, jednostki wojskowe) rozformowywanie związków taktycznych, pozbawianie garnizonów składów amunicji i wiele innych działań na szkodę dla obronności Państwa. Dyskusja powinna iść w kierunku modelu szwajcarskiego gdyż on jest nam najbliższy. Aby to mogło nastąpić niezbędne są zmiany w ustawodawstwie. Obowiązek budowy strzelnicy w każdej gminie i przeprowadzanie 2-4 razy w roku obowiązkowych szkoleń strzeleckich dla wszystkich mężczyzn w wielu 18-60 lat. Chociażby najbardziej podstawowych, proponuję wersję minimum:

-30 strzałów (wszystkie z nauką obsługi) z pistoletu kal. 9mm

-30 strzałów z rewolweru .22

-30 strzałów z karabinku .22

-15 strzałów z dowolnej broni szturmowej, przerobionej na sportową (ogień pojedynczy; AR, Grot, itp) w kalibrze NATO .223

-10 strzałów ze strzelby gładkolufowej.

Finansowanie; ustawowo na poziomie gminy.

Tego typu szkolenia na broni sportowej (nawet własnej) mogą (a nawet muszą) prowadzić instruktorzy cywilni. Wojskowi absolutnie nie nadają się do tego. Ich podejście do cywila jest szkodliwe i zniechęcające potencjalnego obrońcę. Należy przebić się przez szok kulturowy, zwalczyć w szkolonym strach przed bronią, wpajany nam nie tylko za PRL-u, także w latach po 1991 roku. Ciągłe ustawiczne deprecjonowanie zagadnień obronności, także ośmieszanie działań służących budowie idei obronności, niszczenie inicjatyw, utrudnianie działań (infrastruktura, rozwój stowarzyszeń, klubów strzeleckich). Szkolony powinien móc nawiązać kontakt z instruktorem. Kiedy jest to cywil, tak jak on, jest to zdecydowanie łatwiejsze. Musimy przebić się przez warstwy ograniczeń utworzone już kulturowo, można tak powiedzieć gdy ma się do czynienia z sytuacją budowaną przez dziesiątki lat, a więc kilka pokoleń.

Ostatnia sprawa nie poruszana szczegółowo i szerzej w programie, którą chciałbym naświetlić. Mówi ona o fakcie wcześniejszego uderzenia w obronność kraju na poziomie władzy. Program WOT rozpoczął się już w 1997 roku od planowania przez zespół Pana Romualda Szeremietiewa. Istniał on do 2008 gdzie ostatnie jednostki, które z takim trudem udało się sformować zostały, albo rozformowane, albo przekształcone i wcielone do innych związków taktycznych. Od 2015 roku Pan były wice minister Romuald Szeremietiew prowadzi aktywną działalność wspierającą ruchy mające na celu rozbudowę WOT i nagłaśnianie informacji o obronności kraju. Pisałem o konferencjach na blogu, także o konferencji której byłem pomysłodawcą w Poznaniu w 2017 roku z udziałem Pana Szeremietiewa i posłanki Anny Siarkowskiej.

Więcej o działaniach z lat 1997-2008 na blogu Pana Szeremietiewa:

https://www.salon24.pl/u/szeremietiew/1206862,jak-likwidowano-wojsko-szeremietiewa

Temat jest bardzo obszerny. Będę starał się go jeszcze wielokrotnie poruszać i poszerzać zagadnienia z nim związane.

Cały program Lustra z TVP3 do obejrzenia w linku:

https://poznan.tvp.pl/59468610/problem-z-obrona-cywilna-fot-tvp3-poznan

Polecam także:

Szczególnie komentarz pod materiałem.

Link do programu o OC:

https://poznan.tvp.pl/59468608/problem-z-obrona-cywilna

Propagacja potrzeby obronności kraju; – szkolenie społeczeństwa.

W obliczu wojny na Ukrainie, stanęliśmy przed bezpośrednim zagrożeniem zaangażowania się w konflikt militarny. Po niewczasie Polacy zaczynają dostrzegać braki w materii obronności i kraju i siebie samych – indywidualnie. Czy dostrzega to władza?

W rozmowie o tym wczoraj w Wielkopolskim Popołudniu – Radio Poznań:

Także wczoraj krótka wypowiedź dla TVP regionalnej – Teleskop (screen).

W studiu radiowym wypowiada się Pani ppor Anna Jasińska-Pawlikowska:

Obronność innych państw.

Jeden z moich wpisów dotyczących tematu strzelectwa sportowego, opublikowany na niepoprawni.pl był dość szeroko komentowany. Między innymi bardzo ciekawy komentarz pojawił się na temat obronności w Szwecji. Foto ilustrujące obecny wpis to właśnie screen komentarza. Chodzi o szwedzką formację Hemvarnet (straż domowa). Bardzo ciekawa struktura obronna w państwie dość małym, na uboczu, a jednak uważającym że warto zabezpieczyć społeczeństwo w taki sposób. Może warto brać przykład ze Szwecji w tym zakresie?

Materiał o strzelectwie sportowym i jego walorach pro-obronnych na niepoprawnych.pl jest pod tym linkiem:

http://niepoprawni.pl/blog/piotr-szelagowski/strzelectwo-sportowe-a-strzelectwo-bojowe-sport-pro-obronny

Inne wpisy znajdziecie oczywiście na moim blogu w temacie obronności, sportów strzeleckich i tego jak bardzo w głowach wielu Polaków tkwi doktryna komunistyczna której celem było oduczenie obywateli naszego kraju od umiejętności bronienia się – poprzez zanik posługiwania się bronią kulową pod pretekstem zła, jakim ponoć ona jest. Tymczasem w ciągu roku ginie więcej ludzi w wypadkach samochodowych, lub też od noża kuchennego niż od broni kulowej. Nie słyszałem też jeszcze nigdzie o napadzie z użyciem legalnej broni (przez jej posiadacza) np na bank, szkołę, czy jakikolwiek sklep. Zresztą ciężko doszukać się nawet takiej informacji dotyczącej użycia broni nielegalnej (mówię o Polsce). Chociaż sytuacje z użyciem nielegalnej broni mają miejsce – głównie wymuszenia itp.

Dlatego tym bardziej posiadanie przez obywateli umiejętności posługiwania się bronią, oswojenie ich niejako poprzez odpowiednie szkolenia, naukę w szkołach i propagację sportów strzeleckich, mogą odwrócić rolę: bandyta uzbrojony nie będzie czuł się już bezkarnie wiedząc jak mało osób w Polsce posiada umiejętność obsługi broni czy też w ogóle ją posiada…

Przy okazji strzelcom sportowym polecam tekst o zasadach bezpieczeństwa ze strony: B.L.O.S. – podstawowa zasada bezpieczeństwa przy posługiwaniu się bronią palną

Polecany filmik:

Broń po II WS. Gdzie się podziała?

Już kiedyś polecałem ten kanał. Teraz odcinek o broni niemieckiej, co się z nią stało po wojnie? To pytanie można rozszerzyć na jednostki strzeleckie wszystkich walczących stron, jak wiadomo technologia idzie naprzód i wiele rozwiązań konstrukcyjnych się starzeje. W przypadku broni strzeleckiej miało to trochę inny przebieg z uwagi na bardziej powolne zmiany taktyki walki. Jeszcze do początku lat 60-tych podstawowe zasady walki armii nie zmieniły się, dopiero rozwój lotnictwa, elektroniki wpłynęły, że ataki grupami armii stały się przestarzałe. Niemniej w bardziej ubogich regionach świata, czy też w konfliktach terytorialnych nawet do dziś sama broń strzelecka ma niestety główny udział – jej skuteczność jest różna (zabezpieczenie indywidualne żołnierzy znacznie się zwiększyło – ochronniki na kończyny, kevlarowe pancerze, hełmy itp zwiększyły to bezpieczeństwo i już nie wszystkie rodzaje pocisków wystrzeliwanych z broni strzeleckiej są w stanie spenetrować te ochrony indywidualne), dlatego też zmienia się zapotrzebowanie głównie na typy wystrzeliwanej amunicji. Zmieniły się również kalibry.

Wracamy do historii, polecam opowieść o broni niemieckiej:

Na foto: chyba najbardziej rozpoznawalny typ broni strzeleckiej wyprodukowanej za rządów III Rzeszy: MP 40 egzemplarz ten to bardzo udana replika ASG, niezwykle wiernie oddająca wygląd i rozmiary tego pistoletu maszynowego.

Testowanie nowej (starej) broni – PPSz.

Kto by pomyślał. Pistolet maszynowy sowieckiej produkcji z charakterystycznym okrągłym magazynkiem stał się własnością członka naszego Stowarzyszenia. Toporna, ale celna broń. Jak na tamte lata nawet. Porównując z MP42. Niemniej…ilość nie jakoś robi to, co daje wygraną. Masówka. Masowe zasypanie nieprzyjaciela lawiną kul z tej broni spowodowało po części odmianę szczęścia wojennego. Miałem egzemplarz wojenny w ręku, poczucie dotknięcia historii. Narzędzie skonstruowane do podbojów, niszczenia wrogów czerwonej zarazy. Siły zła.

Strzelałem sprawdzając swoje umiejętności. Prymitywne przyrządy celownicze, waga niewspółmierna do funkcji. Rodzaj wyzwania. I to jest to coś. Sport polegający na – nie tylko opanowaniu swoich odruchów, ale też na umiejętności obsługi nawet dość siermiężnych urządzeń skonstruowanych przez człowieka, dla zabijania innego człowieka. Ale przecież to ciągle narzędzie i tylko narzędzie. Problemem nie jest ten kawałek metalu, ale osoba która go może użyć do unicestwienia innej osoby. W imię idei, chorej idei „kacyków” totalitarnych reżimów. I to się działo podczas IIWS. A ludzie dawali się omotać, brali kawałki śmiercionośnej stali i zabijali innych w imię nie swoich idei. I to miałem w ręku, świadka tamtych zdarzeń (rocznik 1944) . Kogo ten kawałek stali i drewna usunął? Jaką ma historię? Takie myśli pojawiają się teraz. Wcześniej była tylko próba zdobycia umiejętności obsługi tego urządzenia. Nie było łatwo, ale się udało…

Czytaj dalej Testowanie nowej (starej) broni – PPSz.

Co można kupić z uzbrojenia wojskowego?

Jest wiele stron, gdzie znajdziemy różne oferty zakupu broni strzeleckiej.
Jedna z nich to: wojsko.com.pl podstrona którą wskazuje link mówi o polskiej konstrukcji strzeleckiej: Pistolet maszynowy PM-63 „RAK” – Broń Ostra SEMI AUTO.

Broń tego typu można używać do konkurencji sportowych statycznych i dynamicznych. Ma blokadę ognia ciągłego.

Strzelanie 19-go w Tarnowie Podgórnym.

Pierwsze strzelanie w tym roku WSK dla członków regularnie płacących składki (niektórzy się ociągają…).
Dziś było sporo atrakcji i różnej broni.
Zjawił się dawno oczekiwany (na strzelaniach) członek Krzysztof Rosenkiewicz, przełamał się i postrzelał. Wychodzi na to że ma talent do karabinu. Strzelali razem z Witkiem Garstką, który był w gościach u nas ze swoim AK 47, CZ 75 i Tozem.

Kilka fotek poniżej: Czytaj dalej Strzelanie 19-go w Tarnowie Podgórnym.

W Teleskopie o posiadaniu broni i ustawie.

W sobotę w Teleskopie wyemitowano materiał o strzelectwie i oczekiwaniu wszystkich grup strzeleckich w kraju – sportowców, kolekcjonerów, rekonstruktorów, myśliwych …: na porządną NIE RESTRYKCYJNĄ ustawę umożliwiająca rozwój tego tak potrzebnego sportu obronnego. Ważnego dla obronności kraju, ale także dla wychowania w odpowiedzialności młodych pokoleń. Materiał był dość lakoniczny na dobre 20 min nagrania z nami i 32 ujęcia wrzucono po jednym zdaniu. Szkoda.

Mówiliśmy o Czytaj dalej W Teleskopie o posiadaniu broni i ustawie.