오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Równowaga na odcinku Polska-Ukraina nieutrzymana; doniesienie z Lwowa – Dom Polski…

Doniesienie z Lwowa o statusie domu ukraińskiego w Przemyślu i podobnej instytucji w Lwowie dla Polaków. (mail zacytowany bez żadnych ingerencji)

„Witam  serdecznie,Panie Piotrze!
Moze Pana zainteresuje informacja o Domu Polskim we Lwowie.
Jak Pan wie, Dom Ukrainski w Przemyslu byl przekazany na wlasnosc
Ukraincom i w taki sam sposob i w tym samym czasie mial byc przekazany Dom Polski we Lwowie. Jesli Polska i Ukraina sa strategicznymi partnerami,wiec
powinna byc zachowana zasada wzajemnosci. Natomiast, we Lwowie (daleko
od centrum i to jest rudera) zamierzaja przekazac ten dom w dzierzawe
na 49 lat. 
Dalszy ciąg: Czytaj dalej Równowaga na odcinku Polska-Ukraina nieutrzymana; doniesienie z Lwowa – Dom Polski…

Następny protest przeciw kuriozalnemu projektowi uchwały potępiającej akcję „Wisła”…

Informacja od Jarka Świderka:
Poniżej bardzo ważny apel-protest przeciwko planowanemu potępieniu przez Sejm RP „Operacji Wisła „z 1947 r. :
Bielsko-Biała 20 listopada 2012r.

Od Członków Ruchu ?POROZUMIENIE POKOLEŃ KRESOWYCH?: Czesław Buczkowski z Bielska-Białej, Wiesław Buczkowski z Bielska-Białej, Andrzej Łukawski z Warszawy, Artur Parypa z Katowic, Sławek Parypa z Siemianowic Śląskich i Tadeusz Wolczyk z Chełma
DO: PAŃ POSŁANEK I PANÓW POSŁÓW VII KADENCJI SEJMU RP Protestujemy przeciwko propozycji Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Mirona Sycza aby Sejm RP podejmował uchwałę potępiającą Operację „Wisła” z 1947 r. Operacja ta była następstwem Eksterminacji Kresów Wschodnich i Małopolski Wschodniej II RP dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA, policję ukraińską oraz SS-Galizien, w latach 1939-1945 i późniejszego kontynuowania zbrodniczej działalności przez OUN-UPA na terenach południowo ? wschodniej Polski – po zakończeniu wojny, w latach 1946-1947. Wymieniona eksterminacja to zamordowanie około 200 tysięcy polskich obywateli, w tym ogromnej liczby kobiet i dzieci, okaleczenie wiele tysięcy Polaków, którzy trwale stracili zdrowie na skutek ran i doznanych traum, spalenie ponad 4,5 tysiąca przysiółków, wsi i osad, zagrabienie mienia wielkiej wartości oraz trwałe usunięcie śladów polskości.

O ogromie i niespotykanym bestialstwie tego ludobójstwa piszą prawie wszyscy polscy historycy, że wymienimy ? uznane na Zachodzie ? dwutomowe dzieło Władysława i Ewy Siemaszko: ?LUDOBÓJSTWO dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945?, Wydanie III, Warszawa 2008. Dr Lucyna Kulińska napisała, że zbrodnię tą cechował ?(…)bezmiar sadystycznego okrucieństwa, które(…)każe postawić kresową zagładę Polaków na równi z najokrutniejszymi przykładami ludobójczego barbarzyństwa w dziejach świata? [„Dzieci Kresów-III”, wydanie I, str 469]. Do ofiar tych zbrodni trzeba doliczyć około milion uciekinierów ratujących się przed okrutną rzezią; uciekający Kresowianie utracili cały swój dobytek, zostali skazani na tułaczkę, poniewierkę i upokorzenia. Na nich ? w przeciwieństwie do przesiedleńców Operacji ?Wisła?- nie czekały gotowe zagrody z zabudowaniami, nie podstawiano im ciężarówek dla załadowania dobytku; wielu z nich uciekało w tym co mieli na sobie, nie osłaniało ich wojsko, nie wypłacano im zapomóg pieniężnych na zagospodarowanie (przywilej ten przysługiwał tylko rodzinom ukraińskim objętym Operacją Wisła), prawie wszędzie czyhała na nich śmierć. Ale operacji Wisła mogło nie być, gdyby po zakończeniu wojny w 1945 r., oddziały zbrojne OUN złożyły broń, bądź odeszły z bronią z terytorium Polski. Stało się inaczej ? oddziały nadal prowadziły prywatną wojnę z władzami Polski, terroryzowały i mordowały funkcjonariuszy państwa oraz ludność cywilną, niszczyły i rabowały mienie, siały powszechny postrach. Oddziały zbrojne OUN-UPA wykorzystywały do tej walki doskonałe zaplecze w środowiskach ludności pochodzenia ukraińskiego – w tym dysponowały gęstą siecią bunkrów. Zaplecze dawało schronienie oddziałom, zaopatrywało w żywność, odzież itp., przekazywało cenne informacje. Z tego zaplecza wychodziły niepostrzeżenie oddziały UPA i dokonywały napadów, które powodowały, że w latach 1946-1947, mieszkańcy żyli nadal w strachu: czy zdołają przeżyć sami i ochronić rodzinę, zebrać plon i zabezpieczyć go przed odebraniem, ochronić zagrodę przed spaleniem, itp. Mamy własne doświadczenia z tego okresu. My, nasi rodzice i rodzeństwo przeżyliśmy eksterminację rodzinnej wsi, dokonaną 18.03.1944r., przez pododdziały UPA, które tego dnia zamordowały 63 osoby, w tym 16 dzieci. [Tadeusz Wolczyk: ?Tarnoszyn w ogniu? Wydanie 2, Chełm 2009].

Ratowaliśmy się ucieczką w regiony gdzie nie działała UPA. Powrót z tej uciekinierki w latach 1945-1947- dla stałego zamieszkania w rodzinnej wsi, był niemożliwy, gdyż w okolicach grasowały nadal bandy UPA, stanowiące śmiertelne zagrożenie. Dopiero po przeprowadzeniu Operacji ?Wisła? osiedliśmy na stałe w rodzinnych stronach. Według dokumentów zebranych przez Stowarzyszenie SUOZUN we Wrocławiu, po roku 1945 do 1947, ukraińscy ludobójcy zamordowali w południowo-wschodnich powiatach dzisiejszej Polski, około 12 tysięcy bezbronnej ludności polskiej i około 2 tysiące żołnierzy WP [?NA RUBIEŻY? ISNN 1230-4387, Nr 123/2012, str. 5 – ?Jak Pan ocenia Akcję ?Wisła?]. Dokonując okrutnej eksterminacji Kresów w latach 1939-1945 i kontynuując zbrodniczą działalność w latach 1945-1947 nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA realizowali Uchwałę OUN podjętą na Kongresie w 1929 r., uzupełnioną uchwałą OUN Bandery z 1941 r. Głównym celem tych działań było ?całkowite usunięcie wszystkich okupantów z ziem ukraińskich?, a za okupantów uznano wszystkich stale na nich zamieszkujących nie-Ukraińców. W języku ukraińskim ?usuwanie? oznacza ?doprowadzenie do nieistnienia? Celem strategicznym zaś było (…) zbudowanie jednonarodowego państwa ukraińskiego na wszystkich ukraińskich terytoriach etnograficznych.(…)chodzi o państwo o obszarze 1.200.000 km2, sięgające od Krynicy w Krakowskiem na zachodzie, do granic Czeczenii na wschodzie.(…)?[doc. dr hab. Wiktor Poliszczuk: ?Ludobójstwo nagrodzone?,Toronto 2003, str. 25]. Bandycka działalność zbrojna OUN-UPA w latach 1945-1947, w granicach Polski, była kontynuacją realizacji celu strategicznego OUN, czyli oderwania z obszaru Polski i przyłączenia do Ukrainy tzw ?Zacurzonia?(?Chełmszczyzny?, ?Zasania? i ?Łemkowszczyzny?). Operacja Wisła przerwała to pasmo zbrodni OUN-UPA i choćby tylko z tego względu trzeba ją uznać za konieczną. Potwierdzają to również historycy:

Oto opinia Ukraińca, politologa, wybitnego historyka-badacza, znawcy nacjonalizmu ukraińskiego i historii Kresów ? doc. dra hab. Wiktora Poliszczuka: ?(?)Pogłębione studia nad tym tematem prowadzą do wniosku, że(…) przesiedlenie w ramach akcji ?Wisła? było koniecznością mającą na celu zaprowadzenie spokoju na terenie Polski przez władze polskie (?) Nie ulega wątpliwości, że działania OUN i UPA na terenie ?Zakurzonia? stanowiły bezpośrednie niebezpieczeństwo nie tylko wobec osób sprzeciwiających się tej działalności, ale też całości granicy państwa polskiego będącego podmiotem prawa międzynarodowego, które w 1947 r. miało ustalone w drodze rozmów międzynarodowych południowo-wschodnie granice państwa.? [ dr hab. Wiktor Poliszczuk: ?Akcja Wisła ? próba oceny?, Toronto 1997, str. 46-47]. Przytaczamy również opinię uczestnika walk OUN-UPA, historyka ukraińskiego Lwa Szaniawskiego: ?Należy zgodzić się ze stwierdzeniem, że pod względem wojskowym niemożliwe było likwidowanie politycznych i wojskowych struktur OUN-UPA bez wysiedlenia ludności ukraińskiej z terenów objętych działaniami tych struktur? [ prof. Edward Prus: ?UPA Armia Powstańcza czy kurnie rizunów?, Wrocław 1994, s. 111]. Tego samego zdania jest zdecydowana większość polskich historyków ? badaczy historii Kresów; odwołujemy się do bogatej Bibliografii: prof. dr hab. Bogumiła Grotta: „Działalność nacjonalistów ukraińskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej”, Wydawca: Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, Warszawa 2010. A to opinia ks. arcybiskupa Ignacego Tokarczuka (Kawalera Orderu Orła Białego ), na temat operacji „Wisła”: „Nie można lekceważyć tych głosów które mówią: gdyby nie podjęto tych drastycznych decyzji, to byłoby jeszcze więcej ofiar po obu stronach. Przecież zagony UPA, działały po tej stronie w „Zakurzońskim Kraju”. „Wisła”: przyspieszyła koniec działalności UPA. Pamiętajmy co się działo”. [?NOWINY? nr 82 (15728) z 26-28 kwietnia 2002 r.]. Powyższa ocena pochodzi od człowieka o wielkim autorytecie i który sam był świadkiem wielu wydarzeń. W latach II wojny światowej działał we Lwowie, był zaangażowany w pomoc Żydom. Przypominamy, że zbrodnie ludobójstwa na polskiej ludności Kresów Wschodnich i Małopolski Wschodniej II RP, dokonane przez formacje zbrojne OUN-UPA, policję ukraińską i SS-Galizien nie zostały dotychczas ujawnione, rozliczone ani potępione. Również sprawcy tych zbrodni nie zostali potępieni – przeciwnie oni są heroizowani na bohaterów Ukrainy; nawet stawia się im pomniki. Najwyższe władze Ukrainy podniosły do rangi święta państwowego obchody 65 rocznicy Operacji ? Wisła?. W kwietniu 2012 r., prezydent Ukrainy wydał rodakom ?instrukcję? jak Ukraińcy powinni obchodzić tę rocznicę. W ?instrukcji? obchody te nazwano żałobnymi..? [http://www.istpravda.com.ua/short/2012/04/17/81362/ – tekst w gazecie ukraińskiej]. Takie określenie sugeruje, że w czasie operacji Wisła masowo ginęli cywile..? Jest to bezczelnością, tym bardziej, że przesiedlanych przeprowadzano na koszt państwa, przydzielano im ziemię, zabudowania, wypłacano bezzwrotne zapomogi pieniężne na zagospodarowanie (czego nie otrzymywali Polacy przesiedlani na Ziemie Zachodnie). Wniosek Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Mirona Sycza (syna członka UPA, skazanego prawomocnym wyrokiem za zbrodnie) aby Sejm RP podejmował uchwałę potępiającą Operację „Wisła”, poprzedzony uroczystymi obchodami pod patronatem Prezydenta Ukrainy – jej 65 rocznicy, to realizacja „Uchwały Krajowego Prowodu OUN?, podjętej w Kanadzie 22.06.1990 r. Cytujemy jeden fragment tej uchwały: ?Ważne jest także w obecnej chwili postawienie na porządku dziennym tzw Akcji Wisła. Dążyć aby stanęła ona na forum polskiego parlamentu i żeby sami Polacy ją potępili jako ludobójczą. Inicjatorem tej sprawy nie może być Mokry, lecz ktoś z Polaków. Przeznaczyć na to 15-20 tyś. USD. Gdy to już się stanie to wieść o tym z odpowiednim komentarzem w językach obcych powinna obejść cały świat?. [Cytowany fragment – str.3/4 załącznika pt: ?Fragmenty „UCHWAŁY KRAJOWEGO PROWODU OUN z 22.06.1990 r.?, zawartego w pliku: ?Uchwała OUN z 22.06.1990r…?] Są w Polsce (w organach władzy, w IPN, w mediach publicznych, itp.) wpływowe osoby, które chcą za wszelką cenę wybielić OUN-UPA i ich czyny zbrodnicze, a przesiedleńczą akcję ?Wisła? utożsamić ze zbrodnią. Chodzi też o to aby niewiedza w tym temacie utrwalała się; nad tym czuwają żyjący wśród nas sympatycy OUN, wspierani hojnie dolarami USA z funduszu ?Niepodległej Ukrainy?. Okłamują i przekształcają fakty historyczne.
Współcześni nacjonaliści ukraińscy ze zbrodniarzy robią bohaterów, a próbują też robić z nich ofiary. Nacjonalizm ukraiński, który zdaniem znawczyni historii Kresów: (…)jest jednym z najstraszniejszych i najokrutniejszych w dziejach ludzkości [dr L. Kulińska: „Dzieci Kresów-III”, Wydanie I, str 465], nadal zagraża Polsce. Uzyskanie w najnowszych wyborach 12% poparcia przez partię ?Swoboda?, jest nie tylko wymowne, ale groźne. A nasze władze nie reagują ? są ślepe..? Panie Posłanki i Panowie Posłowie. 15 lipca 2009 roku Sejm Rzeczypospolitej Polski przyjął przez aklamację uchwałę ?W sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich” (M.P. z 2009, nr 47, poz. 684). Zobowiązuje ona władze publiczne wszystkich szczebli do upamiętniania masowych mordów dokonanych na naszych Rodakach przez ukraińskich nacjonalistów. Głosi ona ponadto: „Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń”. Jest to zadanie dla wszystkich władz publicznych w imię lepszej przyszłości i porozumienia narodów naszej części Europy, w tym szczególnie Polaków i Ukraińców” . Niestety, władze naszego państwa, notorycznie uchylają się od realizacji przywołanej tu uchwały.

Sejm RP również uchyla się od ustawowego uchwalenia dnia 11 lipca (rocznica ?krwawej niedzieli? na Wołyniu) Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Nadal eksterminacja Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej jest w Polsce tematem Tabu. Nie mówią o niej władze ani media publiczne, nie uczy się o niej w szkołach, nie obchodzi rocznic, nie odnajduje zbiorowych mogił, nie otwiera cmentarzy, nie buduje pomników ? jak dla zbrodni Katyńskiej… Były poseł do parlamentu europejskiego, dr Andrzej Zapałowski, stwierdził kiedyś w wywiadzie, że władze naszego państwa prowadzą wobec Ukrainy politykę „NA KOLANACH”. I coś w tym jest, bo trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie, że o zbrodni Katyńskiej mówi się ? od wielu już lat, nieomal codziennie, nie szczędzi się starań i środków na jej pełne wyjaśnienie i upamiętnienie, a prawdę o ? wielokrotnie większej i okrutniejszej zbrodni ludobójstwa na Kresach – ?zamiotło się pod dywan? i tam uporczywie trzyma..?

Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Czy nie czas aby ten stan przerwać? Pierwszym krokiem do tego jest odrzucenie wniosku Komisji Mniejszości… o potępienie Operacji Wisła, a następnym uchwalenie ustawy uznającej 11 lipca – ?Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian?. I tak dalej; należy zmierzać do całkowitego ujawnienia, rozliczenia i upamiętnienia omawianego ludobójstwa Nie jesteśmy wrogami Ukraińców ani ich państwa. Tak się składa, że obie rodziny, które reprezentujemy, uzyskały w 1944 r. – w momencie śmiertelnego zagrożenia ze strony UPA – skuteczną pomoc od sprawiedliwych sąsiadów – Ukraińców. I to sprawiedliwi Ukraińcy zasługują na piedestały pomników oraz tytuły bohaterów Ukrainy, a nie sprawcy bestialskiego ludobójstwa. Należy dążyć aby sprawców tych zdjąć z piedestałów i ukarać, a tam gdzie się już nie da? przynajmniej potępić.

To bardzo dziwne, że przedstawiciele władz najwyższych RP nie rozumieją tego iż na kłamstwach nie zbuduje się przyjaźni z Ukrainą. Władze RP winny zdjąć ?nakaz milczenia? z tematu zbrodni na Kresach i podjąć niezbędne rozmowy z władzami Ukrainy, tym bardziej, że władze tego kraju wszystkiemu zaprzeczają i tolerują odradzający się nacjonalizm. Finansujemy Związek Ukraińców w Polsce (w 2011 r., otrzymał 1.590.000 zł.), ignorując fakt, że na łamach jego gazety -?Nowiny?, drukuje się nacjonalistyczne – wrogie Polsce i Polakom treści.
Nie możemy przymykać oczu na odradzający się nacjonalizm ukraiński, bo ? jak napisała dr Lucyna Kulińska: (…)Skazując na zapomnienie dramat polskiej ludności kresowej, nie tylko odcinamy te od zbiorowej wiedzy historycznej ludzkości, nie tylko dajemy oprawcom przyzwolenie do wejścia na pomnik chwały, ale godzimy się na powtórzenie zrealizowanego z powodzeniem scenariusza! [dr L. Kulińska: „Dzieci Kresów”, j.w., str 469; podkreśl. Nasze]. Załącznik: plik Uchwała OUN z 22.06.1990

www.istpravda.com.ua

List KPP do Marszałek Sejmu ? Ewy Kopacz ? a PIS i inni milczą?.

Są chyba efekty naszych protestów i publikacji internetowych. Nasz Dziennik podaje że niektórzy parlamentarzyści zaczynają się „łamać” i będą również protestować.

Kresowiacy w obronie Akcji Wisła

Ulica imienia zbrodniarza wobec narodu polskiego: Świerczewskiego; Świebodzin

Takich ulic jest niestety, w tym kraju jeszcze parę. Ta poniżej istnieje w Świebodzinie. Oto kilka słów na temat patrona ulicy:
„Karol Świerczewski, ps. „Walter”, sowiecki generał, uczestnik rewolucji bolszewickiej i wojny z Polską w 1920 r., skierowany przez ZSRS do dowodzenia jednostkami międzynarodowymi podczas wojny domowej w Hiszpanii oraz w polskimi formacjami wojskowymi tworzonymi u boku Armii Czerwonej.

Karol Świerczewski urodził się w Warszawie. W listopadzie 1917 roku, jako 20-latek, zgłosił się do bolszewickich formacji wojskowych, brał udział w pacyfikacjach antybolszewickich ruchów powstańczych na Ukrainie. W 1920 roku jako dowódca batalionu w 510 pułku piechoty Armii Czerwonej brał  udział w walkach przeciw Polsce na froncie zachodnim. W czerwcu-lipcu 1920 roku w czasie ofensywy wojsk bolszewickich na Warszawę został ranny w walkach z
Wojskiem Polskim (w głowę i w ramię)… Czytaj dalej Ulica imienia zbrodniarza wobec narodu polskiego: Świerczewskiego; Świebodzin

ZAMACH!… Zamach… Zamach…????

Ostatnio dowiedzieliśmy się o „zamachowcu” na nasz sejm, rząd, prezydenta i w ogóle wszystko. Do zamachu nie doszło. ABW od razu stwierdziło że mają do czynienia z „nacjonalistą, ksenofobem i antysemitą”… TO mnie jakoś tak zelektryzowało.
DO tej pory nie słyszałem takich skrajnych komentarzy czy wypowiedzi. Czytam w necie i wszędzie podejrzewa się jakąś „machlojkę” … no to i ja zacząłem być nieufny… Czytaj dalej ZAMACH!… Zamach… Zamach…????

NE – Krzysztof Wyszkowski: „Nie przeprosiłem i nie przeproszę Wałęsy za moje słowa prawdy”

Informacja cytowana z Nowego Ekranu:

„Wobec pojawienia się w mediach (WP) publikacji o treści niezgodnej z prawdą, jakoby Krzysztof Wyszkowski na łamach TVN „wykonał wyrok sądu i przeprosił Wałęsę” publikujemy dementi Pana Krzysztofa.

W dniu 19 listopada 2012 r. po ?Faktach? TVN zamieszczono komunikat, w którym Lech Wałęsa sam siebie ? w moim imieniu ? przeprasza za nazwanie go przeze mnie tajnym współpracownikiem o ps. ?Bolek?.

W związku z nieprawdziwymi informacjami jakobym ?wbrew wcześniejszym zapowiedziom, wykonał wyrok sądu i przeprosił b. prezydenta Lecha Wałęsę za zarzucenie mu współpracy z SB? (depesza PAP z godz. 21.18 z 19 listopada br.) oświadczam z całą odpowiedzialnością, że podtrzymuję swoje słowa, które stały się podstawą wytaczanych mi przez Lecha Wałęsę procesów. Nie przeprosiłem i nie przeproszę Wałęsy za moje słowa prawdy.

Nawet najbardziej bezprawne wyroki i najgłośniej propagowane przez telewizje i inne media ?przeprosiny? nie zagłuszą prawdy o agenturalności Lecha Wałęsy, którą wybitni przedstawiciele opinii publicznej streścili w oświadczeniu z 23 maja 2012 r.:

?1. Lech Wałęsa był w latach 70. (rejestracja czynna obejmuje okres 1970-1976) tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o ps. ?Bolek?;

2. Donosił na kolegów i brał za to pieniądze;

3. W okresie urzędowania Lecha Wałęsy jako Prezydenta RP, wypożyczył on podstawowe dokumenty dotyczące swojej osoby, z których najważniejsze zaginęły i nigdy nie zostały zwrócone do archiwum?.

Krzysztof Wyszkowski

Gdańsk, 19 listopada 2012 r.

Trzy godziny temu PAP podał a WP puściła dalej

Były działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, wykonał wyrok sądu i przeprosił byłego prezydenta Lecha Wałęsę za zarzucenie mu współpracy z SB. Przeprosiny zostały wyemitowane w telewizji.

„W dniu 16 listopada 2005 roku w programach informacyjnych 'Panorama’ 2 programu TVP i 'Fakty’ telewizji TVN wyemitowano moje oświadczenie, iż powód Lech Wałęsa współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa i pobierał za to pieniądze. To oświadczenie stanowiło nieprawdę i naruszało godność osobistą i dobre imię Lecha Wałęsy, wobec czego ja, Krzysztof Wyszkowski, odwołuję je w całości i przepraszam Lecha Wałęsę za naruszenie jego dóbr osobistych” – napisano w oświadczeniu.

W prawomocnym wyroku z marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie byłego prezydenta za wypowiedź w telewizji z 16 listopada 2005 r., w której nazwał Wałęsę tajnym współpracownikiem SB. W tym samym dniu były prezydent otrzymał od IPN status pokrzywdzonego i zapowiedział, że będzie od tego momentu pozywał do sądu osoby, które nadal będą twierdzić, iż był agentem służb specjalnych PRL.

Zgodnie z wyrokiem przeprosiny miały ukazać się w lokalnej „Panoramie” TVP2 oraz „Faktach” TVN.

W maju 2011 r. Wyszkowski wydał oświadczenie, w którym napisał, że nie zamierza przepraszać Wałęsy. Argumentował m.in., że sąd może orzec o obowiązku przeprosin, ale – jak dowodził Wyszkowski – „nie może go zmusić, czy nakłaniać, do złożenia konkretnie sformułowanego oświadczenia, jeżeli miałby głosić nieprawdę, zaświadczać coś, o czym nie jest przekonany, albo – czego zupełnie nie rozumie”. Wyszkowski wyjaśniał także, iż wykonanie wyroku sądu poprzez oświadczenia w dwóch telewizjach to wydatek rzędu „setek tysięcy złotych”, co przekracza jego finansowe możliwości.

Czy PAP uznaje nazistowską metodę, że kłamstwo tysiąckrotnie powtórzone staje się prawdą?

http://youtu.be/682ThAWE0ds


To jak w końcu jest z tą Prawdą???

Fundacja niosąca pomoc naszym rodakom na Kresach. Zielona Góra.

Podczas mojej ostatniej wizyty w gościnnej Zielonej Górze ponownie spotkałem się z moimi przyjaciółmi z Fundacji: Pomoc Polakom na Kresach im. doktora Mosinga, którą założyli z miłości do Polski i Polaków tam daleko na dawnych Kresach II RP. O Polakach o których państwo polskie pamiętać nie chce… A mogliby znaleźć się szybko w Polsce i zastąpić miejsce tych, którzy wyjechali na Zachód za chlebem… Czytaj dalej Fundacja niosąca pomoc naszym rodakom na Kresach. Zielona Góra.

List KPP do Marszałek Sejmu – Ewy Kopacz – a PIS i inni milczą….

W całości tekst listu poniżej:

Kresowy Ruch Patriotyczny

Porozumienie Organizacji Kresowych i Kombatanckich Czytaj dalej List KPP do Marszałek Sejmu – Ewy Kopacz – a PIS i inni milczą….

Prosto z Nowego Ekranu o „polskich nacjonalistach i faszystach” opisywanych w Anglii…

W całości materiał z NE o tym co w Anglii (ponoć przez informacje od przedstawicieli Antifa) piszą o ruchach narodowych i Marszu Niepodległości w Polsce:

„”Fakt? powołuje się na tego autora i jego artykuł. Pyta w sondażu komu wierzą w Anglikowi, czy Polakowi w sprawie zdjęcia bitego demonstranta. Wczoraj 40% wierzyło Anglikowi, który 11 listopada w tytule swojego artykułu i fotoreportażu określił jako ?faszystowską zadymiarską imprezę?.

Autor powołując się na informacje od Adama Borowego z Antify ? ?39 osób zostało zabitych przez skrajną prawicę od 1989 roku a tysiące poszkodowanych?. (A ja pilnie śledzący przez te wszystkie lata wydarzenia polityczne o niczym nie słyszałem.)
?Skrajna prawica rośnie wszędzie w Europie ale najsilniej w Polsce , gdzie ekstremalnie stosuje przemoc.?

Michał Borowy z Antify chwalił się tym, że ?zawsze blokują takie marsze?. ?W 2008 roku… oni maszerowali w mundurach SS i pozdrawiali się ?Zig heil?.
(http://www.youtube.com/watch?v=tAO29-WfCQ4 Jedyne mundury na tym filmie z 2008 to mundury przedwojennego ONR.)

Było o marszu Bronka honorującym weteranów wojennych. W tłumie Marszu Niepodległości ich nie dostrzegł, pewnie gaz przeszkadzał.
Goście zagraniczni byli owszem, też faszyści, Węgrów nie widział.? brak informacji o węgierskich parlamentarzystach z Jobbik i z organizacji skupionych wokół Fidesz. A była ich spora grupa.
Marsz zorganizowała ?skrajna prawica? ?stojąca w opozycji wobec aborcji i homoseksualizmu? łoł.

?Było około 20 tys nacjonalistów?. O nacjonalistkach i nacjonaliściątkach już nie wspominał.

Jest o blokowaniu polewaczki, ale nic o pośle który to robił. O grupie chuliganów którzy rozbijali kamery dziennikarzom ? (np. Nowego Ekranu. Co jak co ale co to jest, to każdy prawicowy chuligan wie, a ŁŁ miał logo na kamizelce).

Dalej marsz szedł pod pomnik nacjonalistycznego lidera (Dmowskiego) śpiewając nacjonalistyczne piosenki.

Potem są linki do ?innych nacjonalistycznych szaleństw?.

A dalej komentarze Polaków, głównie oburzonych na kłamstwa zawarte w artykule. Np.

?To nie są faszystowskie zamieszki ale największa 100 tysięczna opozycyjna manifestacja w dniu Święta Niepodległości .

Na zdjęciu które publikujesz ?grupa ludzi ubrana jak naziści? – to grupa rekonstrukcyjna niemieckiej armii w mundurach z okresu I Wojny Światowej. Czytaj więcej książek historycznych.?

http://www.vice.com/en_uk/read/polish-independence-day

Miesięcznik dostępny w 28 krajach, łączny nakład 900 tys. Co prawda to się ukazało na angielskiej stronie internetowej, ale jakbyście chcieli coś do nich napisać, to w Polsce:
http://www.vice.com/pl/pages/about
Redaktor Naczelny Robert Serek
serek@viceland.pl
A tu autor tego dzieła:
email: henry.langston@vice.com”

W całości ze strony: Angielskie ?Vice? pisząc o 11.11. przebija GW

Pancerny marsz równości – gotowość bojowa najwyższego stopnia… – zdjęcia.


„Ląduję” na Starym Rynku w Poznaniu… i cóż widzę? Dosłownie każda ulica prowadząca do rynku obstawiona przez Policję. Radiowozy, policjanci, oporządzenie antyterrorystyczne, antydemonstracyjne i anty- ludzkie…
To jednak jeszcze nic. W momencie kiedy marsz (równości) wkracza na Stary rynek towarzysza mu potężne oddziały policyjne, grupka maszerujących otoczona jest przez kordon policyjny, funkcjonariusze z tarczami, negocjatorzy, i biegający tu i z powrotem reporterzy i foto reporterzy.
A więc: spodziewają się zmasowanego ataku Wszystkich Świętych? I jeżeli do niego dojdzie odpowiednio go nagłośnią…

Obserwuję hasła: jest ich wiele, niestety nie dostrzegam jakoś takich haseł jak: „pomóżmy biednym”, „walczmy przeciwko wykluczeniu społecznemu”, „precz ze złodziejami okradającymi ten kraj” – za to dostrzegłem śmiesznego słonika z napisem (nie pamiętam dokładnie ale kontekst chyba trafny: „Tu mi się podoba”…
Ciekawe…

Cały czas zastanawiam się nad tym fenomenem, wszystko wskazuje na to, że antagonizowanie jedynych ruchów które, mogłyby coś zmienić w kraju – wmawia się im, że są całkowicie w stosunku do siebie wrogdzy i w życiu nie uda się im nawiązać porozumienia z uwagi na podstawy ideologiczne…
I dzieje się, jak się dzieje…

Przy galerii klikamy drugim klawiszem myszki i otwieramy w nowej karcie foto.

Przepraszam za jakość zdjęć…miałem tylko telefon.

Pytanie: Ile tak liczna ochrona policji kosztowała?

TO była dopiero ochrona z przesadą… – A więc:
Bez przesady… Panowie! Bez Przesady!

Komentarz dotyczący marszu nadesłany przez Czytelnika…:
Marsz Równości Policji i Reporterów ? Poznań Listopad 2012.

Marsz Równości Policji i Reporterów – Poznań Listopad 2012.

Nadesłane na Maila – komentarz dotyczący dzisiejszego, poznańskiego marszu równości, dodatkowo uzupełnię go o zdjęcia ze Starego Rynku na którym byłem i kilka moich uwag do tego co widziałem:

„Marsz Równości Policji i Reporterów
Tegoroczny Marsz Równości po prostu się odbył. Po prostu towarzystwo chyba traci parę ? takie miałem już wcześniej wrażenie. Frekwencja poniżej oczekiwań i emocje chyba też (na szczęście). Jeszcze o 11.45 plac był zupełnie pusty, około 12.30 zaczęły się schodzić pojedyncze osoby, wśród których faktyczni, przekonani uczestnicy stanowili chyba mniejszość. Ok. 12.55 uruchomiono nagłośnienie, co aktywniejsi wzięli tablice (chałupniczo wykonane; na nich hasła zbożne ? ?Miłuj bliźniego swego? i zupełnie bezbożne. Ok. 13.07 pochód ruszył i prawie tyle ich widziałem. A wszystko przy pięknej pogodzie i scenerii ?Dnia solidarności z Kościołem prześladowanym? (nawet ostatni transparent ?Otoczmy Różańcem Marsz Równości? spokojnie wisiał w tle tej tęczowej imprezy).

O wiele ciekawsza była ?kuchnia marszowa??
11.45 przejeżdżamy autobusem obok pustego placu, rozmawiam z dwiema siostrami zakonnymi, jadą na ?coś zupełnie odwrotnego?. Nieliczne radiowozy. Mam wrażenie, że imprezę odwołano lub przeniesiono.
Zachodzę na do Coll. Maius do WC. W środku cisza zaocznych zajęć, na zewnątrz też. Na każdym rogu radiowóz. Przed kościołem Najświętszego Zbawiciela wóz reporterski Radia Merkury.
12.00. Kościół Najświętszego Zbawiciela. W środku znane już 2 siostry. Wchodzą nieliczne osoby, głównie młode, zewnętrznie niewiele inne od zmierzających na Marsz. To dziś charakterystyczne, Odmawiam Anioł Pański i dziesiątkę Różańca. Dziś szczególnie myślę o Babci w szpitalu, o całej historii.
W Kościele na krótko pojawia się dwóch młodzieńców o wyglądzie ?osiedlowym?. Kibice, nie kibice? Co tu robią?
12.24 Na ulicy większy ruch, reporterzy Merkurego przepytują organizatorów modlitwy ekspiacyjnej w intencji Marszu. Przy kościele podnośnik koszowy, będą obserwować ? myślę?

Koło Opery cały sznur radiowozów, zielone się nie zapala. Specjalnie wyłączyli ? myślę? Naprzeciw idą dwie dziewczyny alternatywnie trzymając się za ręce. Po drugiej stronie ? przy Maiusie ? ręce wypuszczają.
Park niemal pusty. Grupka stoi przed Adamem, nieliczni czytają o Kościele prześladowanym (nie zabrali, ciekawe?). Powoli schodzą się dziennikarze. Potencjalni uczestnicy Marszu jedzą kanapki, jem i ja.
Z kogutami na dachach nadjeżdżają kolejne załogi policji. Nie mają dziś wolnego. Obstawa gęstnieje. Św. Marcin obstawiony z obu stron, bok od H. Wieniawskiego ciekawie przetkany radiowozami i ?prywatnymi? samochodami napełnionymi mężczyznami wyglądającymi na uczestników wielu drak.
Pod Rektoratem nieliczni gapie, sam zaczepiam Pana z rowerem, który wcześniej zagadywał organizatorów. Mówi o wydatkach na policję kosztem ludzi pracujących, macha ?Naszym Dziennikiem?, oskarża Wdowy Smoleńskie o wyłudzanie pieniędzy, J. Kaczyńskiego nazywa ruskim typem i chwali dawny KPN. Na moją wątpliwość o zachowanie L. Moczulskiego w kontekście niedawnych wyborów wpada w zamieszanie, po czym rozstajemy się w akompaniamencie pohukiwań nawzajem.
Obserwatorzy Helsińskiej Fundacji witają się z jakimś notablem, wyraźnie w dobrym humorze.
Oskórowani i zakapturzenie panowie z czerwonej renówki parkującej między radiowozami wychodzą i naradzają się z siedzącymi w środku. Już się znamy?

I to jest najbardziej charakterystyczne spostrzeżenie Łącznie widziałem więcej policjantów (ok 60 radiowozów + 2 brygady interwencyjne + patrol konny + cała chyba prewencja), dziennikarzy (ok. 50) i przebranych za kibiców i blokersów współpracowników policji niż uczestników (tych może 200); wśród uczestników wielu ?lewostronnych? przebranych za kibiców i narodowcy przebrani za studentów polonistyki (informacje z dobrego źródła).
12.50 Nadal niewiele się dzieje, przybywa brygada prewencji, przebiera się kamizelki, na plac wjeżdża kolorowy słoń, mężczyzna z chłopcem, pyta, co się dzieje. ?Marsz Równości Policji i Dziennikarzy? ? odpowiadam. Reporter ze znajomymi funkcjonariuszami narzeka na frekwencję i przypuszcza co do spokojnego przebiegu.
Po drugiej stronie lokalna TV przeprowadza wywiad z młodym w czapce Lecha. Rok temu stała tam liczna reprezentacja kiboli. Osesek ? myślę – to go wzięli. Z ciekawości podchodzę. ?Pan kibic? ? pytam ? ?czy przebrany za kibica??. ?Jestem antykibicowski? odpowiada uśmiechnięty. ?Dziś chyba będzie spokojnie, najwyżej parę butelek rzucą, lub kamieni??. Wiemy o co chodzi? Pełen rozjazd od faktów. ?Jakich kamieni? ? pytam? ?Sami przebierańcy? ? odpowiadam i wracam na plac, bo jeszcze otoczą i nie będzie jak.
?Blokersi? w renówce nadają coś do krótkofalówki?Marsz powoli rusza.
13.07 odchodzę w stronę NOT ?u. Przed budynkiem cała brygada interwencyjna ? hełmy, tarcze, pałki ? ruszają w stronę placu. Mija mnie trzech mężczyzn w kurtkach i bluzach. Kiwają sobie z policjantami. Dyskretnie wychwytuję ?Przemieszczamy się na Taczaka, mamy sygnał?. Wsiadają do jakiegoś peugeota?
Poniżej Opery rusza brygada konna. Cały odcinek przy fontannie ? radiowóz za radiowozem, nieliczni już usnęli za kierownicą. Demonstracja powoli znika, ledwo zauważalna, do parku wkracza brygada Nordic-Walking.

Przed Maiusem obserwatorka kończy postój. Słyszę jak w hallu relacjonuje koleżanką, że nic się nie działo. ?Chyba że jeszcze ci z kościoła wyjdą z różańcami?. Odjazd nr 2?Polonistyka robi się średnio żenująca.
Kościół już pustawy, podnośnik odjeżdża, po prostu ścinali gałęzie.
Tramwaje stoją w korku, marsz odbija się na Św. Marcinie. Na 27 grudnia piesi jak zwykle?Wychodzę na Św. Marcin pod ?Alfą?. Przechodzę przez szpaler flankujący ulicę. Radia, hełmy, gładkolufowa broń. Wypuścili ich z kijami jak na TV Trwam. Obok policjantów mężczyzna wyglądający na motocyklistę. Nikt z tych nie ma dziś plecaka, wolne ręce, chyba, że nakłada kask. Za uchem kabelek??To na razie? ? odpowiada policjantom. Demonstracja właśnie minęła ten punkt, na końcu po pięciu radiowozach sunie Star z podnośnikiem koszowym. Szanowni LGBT ? nie idźcie tą drogą?
Przed salonem komórek flankowany przez dwóch policjantów dobrze zbudowany mężczyzna w kapturze legitymuje nastolatka w szaliku Lecha. ?Chcesz mieć kłopoty?? słyszę. Nie wiedzieli, kto jest dziś kto. ?Wylądowało 4 metry od nich? słyszę od łepków. Nie czas dziś na ?typowe? zadymy.
13.30 Skręcam w F. Ratajczaka. ?Zobacz ile policji? tłumaczy kobieta mężczyźnie ?to z naszych podatków.? Odpowiadam ?A tajniaków ilu?? Znowu facet w skórze wsiada do samochodzika z proporcem Lecha??Niech Pani tego zobaczy? ? wskazuję. Pani odpowiada ? ?ten to stąd?. Już mi się rozjeżdża. Wsiadam do ?17?. W tramwaju chłopak w bluzie, który mignął mi w kościele. Wydaje mi się, że patrzy dziwnie, szybko przesiadam się ? już mi kompletnie rzeczywistość ucieka. Na chodniku dwóch łepków ?olechowanych? z wypiekami na twarzy.
14.04 W ?Naszym Dzienniku? ?rządzą? korporacje, masoneria i banki.
14.10 jestem u siebie. Na osiedlu wala się różowy szalik. Zużyłem 2 godziny (nie liczę czasu modlitwy).
KRos”

Fotorelacja z marszu, Stary Rynek: Pancerny marsz równości ? gotowość bojowa najwyższego stopnia? ? zdjęcia.