Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

Star Wars zbliża się…- Space Battles.

Co jest takiego „fajnego” w tej epopei?
STAR WARS - premiera trzeciej części w Kinopolis miłośnicy filmu w Akcji

Dla jednych moc, dla innych aktorzy, jeszcze dla innych postaci…
A sam „space”?
Bitwy kosmiczne? Okręty przestrzenne, floty gwiezdne i cała ta technologia….”gwiezdno-wojenna”…

Oto poniżej kilka zbitek z innych co prawda bitew kosmicznych, jednak chyba imponujących w swoim rozmachu…
Do tego okraszone niezłą muzyką: Czytaj dalej Star Wars zbliża się…- Space Battles.

Star Wars – Marsz Imperialny.

Przedwczoraj:
Jadę sobie samochodem, słucham Marszu Imperium – (fanem w końcu jestem od lat 36). Korek komunikacyjny. Gorąco.
Otwarte okna. Marsz unosi się dookoła, nutą marszową – obok taksówka.
Taksówkarz macha do mnie – z uśmiechem pyta się na jakiej stacji radiowej dają Marsz.
– Sorki, to z pendriva! – odpowiadam również z uśmiechem.
Macha do mnie przyjaźnie ręką.
Pewnie też fan…

Moja podłoga z dawnych lat…
znak_imperium

www.starwars.pl

Inna mała jazda w temacie – również sprzed lat…: KRYPTA.. Star Warsowa

I premiera trzeciej części: Revenge of the Sith
walka Jedi Kontra Imperator i Darth Vader

Dobra zabawa…
Czekamy na premierę nowej części…

SF worlds: battle, and war.

Laserowe smugi ognia krzyżowały się nad planetą…

Walka kolosów w przestrzeni trwała.
Siły Zła walczyły z siłami Dobra.

War, wojna, háború, bellum, …
Straszne słowo. Oznacza śmierć tysięcy. Bez wyboru. Bez nadziei. Bez szansy.
Jest jednocześnie sceną większości akcji fabuł, które toczą się w opowieściach o przeszłości i przyszłości. Wyimaginowanych – sf, czy też fikcjach opartych na wydarzeniach z historii człowieka, wojen jakie ludzkość odbywała w imię…
Zawsze były jakieś ideały, potrzeby, cele walki. Czytaj dalej SF worlds: battle, and war.

Magia i Miecz następne starcie…

I znów rozrywka rodzinna co jest o tyle cenne, że dobrze się bawimy w gronie bliskich…
magia
Miła sobotnia wieczorna rodzinna zabawa… Czytaj dalej Magia i Miecz następne starcie…

Dlaczego świat nie zajmuje się rozwojem cywilizacyjnym? Polepszeniem bytu ludzkości…?

I nie tylko – także ekspansją w kosmos. Nie lepiej byłoby wydawać pieniądze na budowę statków kosmicznych, baz na orbitach wokołoziemskich, czy też na Księżycu czy Marsie? Aby przyszłość ludzkości rysowała się jak w „Trylogii Gigantów” Hogana?
Jakoś nikogo to nie interesuje – lepiej inwestować w konflikty zbrojne i tą metodą usuwać nadmiar ludzkości…
Poza tym grupa multi miliarderów niechętnie dzieli się swoimi pieniędzmi z resztą ludzkości. Woli wymyślać im różne atrakcje, które w wystarczający sposób będą odwracać uwagę od ich kasy.
Może jednak czas na jakiś rodzaj inteligentnej rewolucji mającej za zadanie obranie innego kierunku rozwoju ludzkości – bardziej uwzględniającego poszanowanie dla ludzi.
I ukierunkowującego zdobycze nauki idące w stronę uniwersalnych wartości – polepszających dobro ludzkości i kierujących ją w stronę kosmosu?
Gdyby tak ukierunkować wszystkie siły witalne ludzi właśnie w tą stronę, całą ich energię którą wydatkuje się obecnie na konflikty międzyludzkie – ile by osiągnięto…- zważywszy na ogrom zniszczeń jaki się produkuje w wyniku wojen.

Może coś zrobimy w tym kierunku? Byłoby to z korzyścią dla wszystkich. Również i dla naszej planety i jej ekologii.
Przy okazji to też może być dobry biznes.

Piotr Szelągowski

(screen – okładka pisma „Fantastyka”; Czy na pewno są naszym przeznaczeniem?)