https://여기여.co 여기여 링크모음 주소모음/a>

Morsy w Poznaniu – idziemy kąpać się w przerębli

Być morsem. Co to znaczy? Czy to tylko zewnętrzna powłoka dotycząca mokrych i lodowatych kąpieli? Chart ciała? Czy może też i hart ducha? I co to nam daje w sensie cielesnym?

Poniżej fragment wypowiedzi lekarza medycyny,m specjalisty:
„…To bardzo silny bodziec termiczny, w wyniku którego dochodzi do skurczu powierzchownych naczyń krwionośnych. Krew wycofuje się do naczyń położonych głębiej, poprawiając krążenie w wewnętrznych narządach i tkankach organizmu. Po wyjściu z wody i ponownej rozgrzewce, już w normalnej temperaturze, dochodzi do reakcji odwrotnej – silnego ukrwienia skóry (staje się mocno zaczerwieniona), stawów skokowych, kolanowych, kończyn górnych. W ten sposób poprawia się ich odżywienie i regeneracja. Zimowe kąpiele działają więc silnie bodźcowo, wzmacniając odporność organizmu na chłód i wirusy.
To prawda, że morsy bardzo rzadko zapadają na przeziębienia, czy grypę. Takiej zaprawy mogą próbować tylko osoby w młodszym wieku i zdrowe, które nie chorują na serce czy inne choroby układu krążenia….”

(Dr med. Jerzy Lewko, specjalista rehabilitacji medycznej)

Wypowiedź zaczerpnięta ze strony internetowej: Morsy Tarnów

W Poznaniu też mamy taka grupę. Każdy kto chciałby spróbować może odwiedzić stronę internetową:
Morsy Poznań

Przyznam się szczerze, że rozważam sam możliwość podjęcia takiego wyzwania, miałem swego czasu doświadczenia związane z „suchą” kąpielą na śniegu – porządnym wytarzaniem się a następnie rozgrzewającym biegiem i ciepłym ( nie gorącym) prysznicem. I faktycznie było to coś bardzo stymulującego, czułem się jak „nowo narodzony” (niestety nie trwało to tak długo jak bym sobie tego życzył- a więc jak najdłużej…:-) )
Od kilku lat bez względu na porę roku uczęszczam regularnie na pływalnię. To znacznie poprawiło moją odporność. Tak więc efekt kąpieli na powietrzu, może być bardzo pozytywny. Na początek na pewno spróbuję wskoczyć do wody raczej na bardzo krótką chwilę. I oczywiście w tzw. „pełni sił”, bez obecności żadnej choroby…
Samo bycie morsem, sam czyn wskoczenia do takiej przerębli (jak na zdjęciach umieszczonych na stronie morsów poznańskich) jest o zapewne też swoistego rodzaju sprawdzian bez mała odwagi.., przełamania samego siebie, niechęci do nieprzyjemnego wstrząsu termicznego jaki występuje przy takiej kąpieli. Z tego wniosek element psychologiczny również się pojawia. Zobaczymy czy się uda do wiosny zmobilizować się.

Piotrek

W roku 2011 świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy nie będzie

Wszyscy w Unii Europejskiej posiadający jeden z trzech milionów kalendarzy wydanych przez Komisję Europejską nie dostrzegą tych tradycyjnych europejskich świąt. I to nie tylko dla katolików czy chrześcijan tak istotnych. Ogólnie przyjmuje się obchody tych świąt jako utarte i ugruntowane w kulturze europejskiej czy może szerzej mówiąc w kulturze „białych”. Co może brzmi nieco rasistowsko…, niemniej czy nie rasistowskim postępkiem ze strony Komisji było wykasowanie tradycyjnych świąt na rzecz świąt chińskich, sikhijskich czy muzułmańskich? Czytaj dalej W roku 2011 świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy nie będzie

Rzeczpospolita Obojga Narodów teraz to potwarz dla Litwinów

Ta mapa wyjaśnia wszystko; niemniej to znów Litwini mają pretensje do nas… jak to możliwe? Przy okazji: to idealny temat na bezprzesady.com; liczne „dziwne” zachowania na Litwie w stosunku do Polaków, zapraszam chętnych do opisania problemu. Czytaj dalej Rzeczpospolita Obojga Narodów teraz to potwarz dla Litwinów

Sylwester na Ziemi Lubuskiej – OWB Festungfront

Już trzeci rok z rzędu spędzaliśmy Sylwestra w Boryszynie, miejscu znanym również z pewnej podziemnej budowli, i to nie byle jakiej, jednej z największych na świecie budowli militarnych. Jednolity kompleks o długości korytarzy około 30-38 km jest największym tego typu systemem w Europie… Czytaj dalej Sylwester na Ziemi Lubuskiej – OWB Festungfront