W mediach u nas ciągle wrze na ten temat – wydaje się po ilości postów a także innych informacji ze bez mała zależy od tego całe polskie „być albo nie być” – a mnie wydaje się że nie koniecznie polskie ale niektórych polityków…
UE wcale mocno nie naciska na Ukrainę, z kolei postępowanie rządu ukraińskiego i reprezentującego go Janukowycza wyraźnie pokazuje ze oferta UE była po prostu za kiepska – oni przynajmniej potrafią dbać o swoje interesy nie tak jak my swego czasu przed przystąpieniem do „matuszki unii”…
Wczoraj mówiono o tym obszernie w TVP Info.
Ekipa rządząca na Ukrainie szuka pieniędzy dla kraju, i logicznym jest, że negocjuje warunki przystąpienia – nie jest do tego bezmyślnie zapatrzona na zachód jak ci (w większości sterowani) nacjonaliści lub ich sympatycy, którzy mieszkając na zachodniej Ukrainie odrobinę posmakowali blichtru zachodu. Są jednak na tyle bezmyślni, że nie widzą daleko idących konsekwencji ekonomiczno gospodarczych dla całego państwa, widzą tylko poprawę stanu życia dla siebie – lepsze towary, ale przede wszystkim…- emigracja.
To jest główny ich cel. I to otwarcie można usłyszeć na Euromajdanie i nie tylko. Tak jak skokiem na kasę jest próba UE wejścia na rynki zbytu ukraińskiego, tak skokiem na Europę jest dla szarych zwykłych i zmęczonych korupcją ludzi -integracja. Przez 22 lata istnienia Ukrainy kilka milionów osób wyemigrowało.
Wielu obywateli zachodniej Ukrainy posiada karty Polaka – są wśród nich i tacy którzy nigdy Polakami nie byli z dziada pradziada – po prostu; załatwili sobie polskość w imię lepszych apanaży i interesów.
Polska w końcu w UE jest. A więc będąc „Polakiem” jest się w Unii.
Wczoraj dostałem telefon od ks Tadeusza, dał mi znać, że za parę minut wystąpi w TVP Info. Szczęśliwie byłem u koleżanki. Obejrzeliśmy więc program „Panorama Dnia” w TVP Info – gdzie na początku pokazano znów po raz setny chyba pokazywane we wszystkich mainstreamowych telewizjach polskich te same fragmenty z Euromajdanu, następnie po tym zaprezentowano panią z polsko brzmiącym nazwiskiem, która opowiadała sugestywnie o sms-ach od kolegów z Kijowa z „placu boju”.
I ciągle to napięcie towarzyszące informacjom. Podświadomie mające udzielić się oglądającym…
Cel? Wiadomy – ustawienie priorytetu. Zauważyłem wyraźnie sterowanie informacjami w tą stronę aby pobudzić nasz własny etos solidarnościowy znany z lat 80-tych szczególnie; strajki i demonstracje. Jakby ktoś chciał przekonać nas że jak tam demonstrują to na pewno mają do tego powody… I oczywiście musimy się z nimi solidaryzować – z działaczami partii Swoboda?
Tymczasem ksiądz Tadeusz rzeczowo i spokojnie podsumował: wskazał kto wiedzie prym na Euromajdanie. Nacjonaliści z partii Swoboda, i ich sympatycy lub ludzie kupieni (o czym mowa będzie poniżej), z którymi ksiądz miał do czynienia w 2010 roku. Dokładnie tydzień później przeżyłem z kolei ja będąc w Kijowie atak nacjonalistów z partii Swoboda, na wystawę o Ludobójstwie na Wołyniu.
„AK okupanty” – to były łagodniejsze z haseł wykrzykiwanych wtedy przez nacjonalistów. Ci sami ludzie gloryfikujący zbrodnicze UPA i OUN stoją teraz na Euromajdanie i rzucają wyzwanie legalnej władzy na Ukrainie. A polscy byli premierzy wznoszą okrzyki „Chwała Ukrainie” – okrzyki które kiedyś rizuni UPA wykrzykiwali nad zwłokami pomordowanych Polaków.
Paranoja?
CO więcej obecność polskich polityków uwiarygadnia politycznie spadkobierców tradycji UPA – co podkreślił wczoraj ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski w swojej wypowiedzi (zwrócił tez uwagę na symbole UPA ciągle widoczne podczas demonstracji czerwono-czarne flagi)
To jest potężne zagrożenie dla Polski. Lepiej jest wprowadzać Ukrainę trzymając za rękę Janukowycza niż nacjonalistów ukraińskich którzy po prostu nienawidzą Polaków.
Tego zdają się nie rozumieć nasi byli premierzy. Dlaczego? Może uważają że ich to nie dotyczy. Ponieważ są politykami i są daleko od nas zwykłych ludzi.
A więc nie dbają o kraj. Ponieważ krajem tym jesteśmy my wszyscy. I prawicowcy i lewicowcy i inni. I to my możemy ponieść konsekwencję ich lekceważącego stosunku do sytuacji i do nacjonalistycznej partii Swoboda.
Tymczasem mało jest o merytorycznej stronie zagadnienia – to jest o warunkach samej UE wniesionych jak mur (finansowy) dla Ukrainy w umowie stowarzyszeniowej, o czym pisałem w materiale: Ukraina kontra UE
Wystarczy tylko przypomnieć chociażby jeden z wielu tych warunków (cytat z jednego z listów z Ukrainy):
(mało kto zna całość umowy na Ukrainie, która jest bardzo obszerna. Stwierdza tam się między innymi, że Ukraina będzie zobowiązana do zmiany szerokości torów na rozmiar europejski)
(A w naszej Ukrainie nie ma pieniędzy na to)
(I owszem UE da Kredyty na to?)
(Europejskie firmy będą pracowały na Ukrainie (zarabiały na niej) będą ściągały europejskie materiały i technologie).
(Potem UE będzie dawała kolejny kredyt na spłatę wcześniejszych kredytów i tak dalej, a to jest niewola).
Tak, są i tak myślący; obywatele Ukrainy. Wbrew temu co pokazuje się w mediach, że to cała Ukraina wrze przeciw blokadzie wejścia do UE – jest inaczej. Tyle tylko, że media mają płacone a konkretny przekaz…
Stoją też za tym pieniądze. Na Euromajdanie jest cała struktura organizacyjna, koszulki, stroje organizacyjne, aprowizacja – to wszystko kosztuje. I jest tak naprawdę elementem gry politycznej i walki o wpływy we władzy. A ludzie tam demonstrujący są tylko marionetkami. Tworzącymi tło, które ma wywrzeć nacisk na władzę – jak pisze i mówi specjalistka „Polityki” Pani Kwiatkowska: „…zmobilizowanie większej liczby obywateli na demonstrację wydawało się prawie niemożliwie.
Chyba, że za pieniądze: od 2005 r. w Kijowie kwitł (mitingowy przemysł). Każda większa partia, korzystając z niewykazywanych w oficjalnym budżecie środków, kupowała sobie demonstrantów. Najczęściej studentów i emerytów ? ci mieli czas i wieczny deficyt pieniędzy.
Co bardziej obrotni potrafili tego samego dnia rano uczestniczyć w antyrządowych protestach Batkiwszczynym, a popołudniu w mitingu Partii Regionów” (cytat pochodzi z materiału: kwiatkowska.bolg.polityka.pl )
Cóż dodać – takich głosów rozsądku w mediach mało…
I tak się miesza w głowach niedoinformowanym naszym rodakom…



