https://여기여.co 여기여 링크모음 주소모음/a>

Zasłyszane o Ukrainie…. I co z tego wynika dla Polski?


„…22 lata państwo – dziki naród?… już dwie rewolucje przerobili…”

„…Unia Europejska walczy ze skrajnościami prawicowymi, Breivikami i tym podobnymi faszolami, a tam (na Ukrainie) wspiera ruchy skrajnie prawicowe…”

Na razie dwie zasłyszane wypowiedzi, których ostatnio coraz więcej wokół mnie. Jedna od nastolatka można by powiedzieć prosta i szybko wyartykułowana refleksja na podstawie prostych danych, druga to refleksja osoby o poglądach lewicujących…

kijow
(Kijów, 8 kwietnia 2010, zdjęcie zrobione przeze mnie podczas pobytu w tym pięknym i wielkim mieście, tuż po otwarciu wystawy o zbrodniach OUN-UPA)
Czytaj dalej Zasłyszane o Ukrainie…. I co z tego wynika dla Polski?

Niemcy – Rosja. Gra polityczno „handlowa” o duże pieniądze.

Dziś słyszałem przypadkiem, że sprawa sytuacji na Ukrainie nie jest taka jednoznaczna i prosta, trudno się wypowiadać gdyż zauważa się wpływ, czy też chęć wpływu niemieckiego na Ukrainie. Niemcy są hegemonem gospodarczym Europy, jeżeli ktoś tego nie zauważa to jest – przykro mi to powiedzieć; niezbyt dobrze orientujący się, nie dostrzegający pewnych związków ekonomicznych, zachodzących w Europie? Chyba to właściwe określenie.
Rurociąg północny idący przez Morze Bałtyckie daje też właśnie Niemcom pewnego rodzaju bezpieczeństwo w zapewnieniu sobie dostaw gazu przez niestabilne regiony: Białorusi, Ukrainy czy… Polski?
Z kolei rurociąg Opal zostaje oddany całkowicie Gazpromowi – przez…Niemców.
Co na to KE?
Ekspert ds. energetyki Instytutu Sobieskiego Tomasz Chmal wskazuje na sprzeczności w postępowania Komisji. – Z jednej strony Komisja Europejska mówi, aby liberalizować, z drugiej strony pozwala monopolizować….
Oto cytat z materiału na Interii: Decyzja KE może osłabić pozycję Polski i Ukrainy w przesyle gazu

Co do polityki niemieckiej widać jak na dłoni elastyczność i w stosunku do tego co dzieje się na Ukrainie i w stosunku do głównego partnera gospodarczego ze wschodu (?) – Rosji.

Z kolei podczas wymiany zdań na FB z pewnym użytkownikiem na moją wypowiedź: „…Chodzi o pieniądze…” w kontekście działań – szeroko pojętych i rozumianych (nie zamykamy się tylko na Krym, Euromajdan i inne składowe kryzysu ukraińskiego – staramy się widzieć te wydarzenia jako pewną całość, podejmujemy analizę wpływu poszczególnych elementów na bieg wydarzeń…)
Usłyszałem że: „…Chodzi o wpływy…”
Jakkolwiek by rozumieć pojęcie „wpływów”, jednym z logicznych i racjonalnych aspektów rozumienia tego pojęcia w kategorii posiadania wpływu, czy znaczenia, „ważności” powiedzmy (osoby, państwa – w sensie struktury biznesowej, generującej pewne działania ekonomiczno-handlowe, walkę o rynki itp.), jest posiadanie tak dużych dóbr materialnych (w tym pieniędzy), że mówiąc kolokwialnie: „ma się” (wywiera się) wpływ.

Wnioski?
Pozostawiam do rozważenia.

Piotr Szelągowski