https://start.me/p/p622go/2026 .여기여 링크모음 주소모음 .사이트모음

Oddziały ACTA już w Polsce: – patrolują ulice Poznania…

Poszczególnym członkom organizacji towarzyszą też jakieś siły porządkowe. Jakie, nie rozpoznałem…:
acta_przyjechali

Dla niepoznaki jeżdżą starymi VW (tak zwane garbusy).
Prawdopodobnie zatrudniono do współpracy tzw. „oddziały niedźwiedzie” – z dobrze poinformowanych źródeł w sztabie dowódczym jest Kubuś Puchatek, Miś Fazi, Miś Uszatek i Miś Paddington.


(dowcipna fotografia).

Do czego służą drony?

Zabijają ludzi…- czasami. Czasami pomagają ratować życie. To tylko maszyna. Pamiętajmy jednak ktoś nią kieruje. Ktoś wydaje rozkazy, temu komuś kierującemu. W imię jakiejś wyimaginowanej „wyższej konieczności”.

Rząd USA przyznaje się tylko do zabicia przez przez Drony 50-60 cywili w ciągu 9 lat nalotów.
Jednak teraz już wiadomo że w ciągu 3 lat w wyniku ataków dronów w Pakistanie zginęło 746 osób.
Są też przypadki zabijania służb ratowniczych którzy niosą pomoc ofiarom dronów.
Dzieje się tak podczas ponownego ataku w to samo miejsce….

Więcej na: Czytaj dalej Do czego służą drony?

Czy Ukraina będzie potrafiła skorzystać z pomocy?

Potężne pieniądze dla Ukrainy:
Miedzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) oświadczył, że uzgodnił z Kijowem, iż wesprze jej reformy dwuletnim kredytem stand-by w wysokości 14-18 mld dolarów. Umowa otworzy możliwość dalszych pożyczek, które w ciągu dwóch lat mogą sięgnąć 27 mld USD.
Pytanie tytułowe niepokoi nie tylko mnie. Mam nadzieję, że uzyskam zgodę od moich rozmówców na umieszczenie ich komentarzy w tym temacie. Niemniej główna myśl pojawiająca się to obawa:
-pochłonięcie jakiejś części tych kwot przez działania korupcyjne,
-wydatkowanie na cele sprzeczne z przeznaczeniem pożyczek (w tym: na zbrojenia, armię, najemników…?),
-nieefektywność mechanizmów ekonomicznych, która nie gwarantuje opłacalności dokonanych inwestycji.

Kluczowe reformy, jak wynika z komunikatu MFW, będą dotyczyły: polityki pieniężnej i kursowej, sektorów finansowego i energetycznego, polityki fiskalnej, a także poprawy klimatu inwestycyjnego i transparentności administracji. Jednym z najcięższych wyzwań, jakie postawiono przed władzami w Kijowie, jest ograniczenie wydatków budżetowych.
Minister gospodarki Ukrainy Pawło Szeremeta wyraził nadzieję, że kilka miliardów dolarów Kijów otrzyma od MFW już w maju, co ustabilizuje sytuację ekonomiczną i uspokoi inwestorów.

(IAR/PAP/asop)

Cytat pochodzi z: Banderowcy przykręcają śrubę ukraińskiemu narodowi na chwałę zachodniego kapitału, który zarobi krocie na tym wyzysku

Szykuje się wojna? Rezerwiści wzywani do wojska.

Najnowszy „Głos” i obszerny materiał na trzeciej stronie o powołaniu rezerwistów na ćwiczenia do wojska. Nawet na miesiąc. Wcześniej informacje o zakupach dla polskiej armii. Oczywiście to wszystko cenne i ważne, ale czy nie oznacza że coś się szykuje?

Wydamy 8 miliardów w tym roku na armię. Będą to zakupy amunicji pocisków manewrujących i śmigłowców szturmowych. Doposaży się też marynarkę wojenną. Nie lepiej jednak wydać pieniądze na ogólnopolski program szkoleniowy? Strzelecki program szkoleniowy. Dziś wojny toczą się w miastach. Najlepszą obroną w takim przypadku jest tzw. „zbrojna neutralność” a więc totalne przygotowanie całego społeczeństwa do walki ( Pomysł ?pospolitego ruszenia? dla polskiej armii. ; Dostęp do broni palnej, czy potrzebny? ).
Szkolenie polegające na nie z koszarowaniu wydaje się zdecydowanie przyjaźniejsze i pozytywniej odbierane przez potencjalnych szkolących. Poza tym wprowadzenie takich szkoleń częściej, a krótszych pozwoli też na pewnego rodzaju ciągłość. Pomysł ministra Szeremietiewa w tym zakresie mógłby zostać wdrożony.
DO obrony i odstraszania może to w zupełności wystarczyć i jest o wiele mniej kosztowne. Jaki wrogi kraj zaatakuje naród partyzantów? Jaki kraj wiedząc że na każdym kroku może spotkać się z uzbrojonym oporem zdecyduje się na to ryzyko?
Tymczasem wieje jakoś tak przygotowaniami do wojny. Szczególnie po ostatnich dwuznacznych wypowiedziach niektórych polityków.

Piotr Szelągowski

W piwnicach na wschodniej Ukrainie ukrywa się ponad 1100 dzieci. Donosi UNICEF

Otrzymałem maila:

„Piotrek, zobacz wpisy internatów UNICEF: 1100 ukraińskich dzieci w podziemnych kryjówkach

Treści w komentarzach nieco odmienne od tych w materiale. Czyżby zasada unikania pełnej prawdy? Wygląda to tak jakby była tylko jedna strona prowadząca wymianę ognia w mainstreamie. Patrząc na to z logicznego punktu widzenia – dawno już by było po przeciwniku zważywszy na częstotliwość i siłę uderzeń separatystów.
Donieck, Noworosja i Ługańsk – to trzy różne twory – wbrew pozorom nie idące „Łeb w łeb” – jak to powiedział mój kolega pół-tatar który perfekcyjnie zna język rosyjski i ma dostęp do wielu stacji TV, „…jedni i drudzy są sobie równi…” Czytaj dalej W piwnicach na wschodniej Ukrainie ukrywa się ponad 1100 dzieci. Donosi UNICEF

GOAP wszystkiemu winien. W Poznaniu trwa wojna śmieciowa.

Jak długo będzie GOAP będą śmieci na podwórkach – takie wnioski wyciągali na spotkaniu zorganizowanym przez „Głos” zaproszeni mieszkańcy Poznania. Ten pogląd podziela również wielu specjalistów administratorów i firm administrujących.
To właśnie GOAP jest przyczyną śmieciowego bałaganu. Czy zmiana dyrektora coś zmieni? Wątpię. GOAP zmienił harmonogramy wywozu, pojemniki – zdezorganizował pracę firm wywożących śmieci.

smieci_romantycznie
(śmieciowe zdjęcie w romantycznym oświetleniu nocnego Poznania – specjalnie niewyraźne aby nie można było zbyt łatwo zlokalizować miejsca- niech dyrektor zachodzi w głowę, ponoć jeździ po mieście szukając śmieci, PR sobie robi…)

Dochodzą do tego żądania rozliczenia poprzedniego dyrektora. Spotkałem się z takimi wnioskami, ze strony kilku mieszkańców Poznania z którymi rozmawiałem. Zauważają oni, że brak takiego rozliczenia będzie oznaczał jakiegoś rodzaju „kumoterstwo” nazwijmy to w taki sposób – ze starą władzą miejską.
W najnowszym „Głosie” zresztą czytamy: „Miastem rządzi wciąż ta sama koalicja” (komentarz Bogny Kisiel). Co prawda jest to inny kontekst, niemniej być może przekłada się na wszelkie inne aspekty działań.

Czy jest recepta na to wszystko? Co zrobić?
Bądźmy czujni. Przede wszystkim.

Wojna na Ukrainie trwa. Giną cywile.


Od prawie samego początku piszę ile mogę,- prawdę o tym co się tam dzieje. Jeszcze wtedy, gdy w Polsce nikt tego nie nazywał wojną. Sito informacyjne poluźniło się, kiedy zdano sobie sprawę, że nie idzie już ukryć, że tam toczy się zbrojny konflikt. Giną ludzie. Staram się nie tłumaczyć jednych czy drugich. Nie stawać po żadnej ze stron. Oczywiście skrajne działania pro-banderowskich nacjonalistycznych grup ochotników z zachodniej Ukrainy powinny być dla całej Europy sygnałem ostrzegawczym. Nie jest rozwiązaniem napuszczanie takich ludzi na innych, którzy bronią się na wschodzie Ukrainy. Od znajomych z Ukrainy mam potwierdzenia słowne- że ci są przesyceni nienawiścią. Chcą mordować „ruskich ludzi” od dzieci do starców. Takie słowa słyszałem z ust Ukraińca z Kijowa.

Opowiadał, jak jego znajomi z pracy, których znał od lat pod wpływem propagandy zmieniali się w „dzicz” – jak to określił.
Sam postanowił uciekać do Polski. Praca padła. W wyniku wojny. Co miał robić…? Wszyscy tam próbują uciec na zachód. Również i ci, których władza chciałaby wykorzystać do walki na wschodzie.
Sytuację wykorzystuje Putin ofiarowując ukrywającym się od służby wojskowej Ukraińcom możliwość ucieczki do Rosji. Immunitet.
A wojna trwa. I giną niewinni…
Jaka jest rada? Tylko rozdzielić walczących. Postawić na granicy (linii demarkacyjnej) silne siły ONZ.
Dlaczego nikt tego nie widzi z tak zwanych „władców” Europy?

Docierają do mnie takie informacje, apele o pomoc:

„W ciągu ostatniego tygodnia między 18.01 a 25.01 w Gorłówka jest pod straszliwym ostrzałem, zginęło 107 ludzi, dziewięcioro z nich to dzieci. Te dane zostały ogłoszone przez mera miasta.”
Dalej:

„Najbardziej ze wszystkiego co zniszczone w moim mieście to żal mi kościołów”

Dalej:
„Wszystkich zniszczeń nie mogę Tobie opisać jest dużo. Miasto nie leży w gruzach, ale zniszczenia są”.

Dalej:

„Wysyłam Tobie jeszcze fotografie Gorłowki z różnych czasów. Może się przydadzą. To tylko mała część tego, co my przechodzimy. Na Gorłówkę spadają różne rodzaje broni, grady…”

Dalej:

„Ósmego sierpnia do mojego ogrodu spadł pocisk typu Grad i wybuchł.
Nikt nie zginął.. Sąsiedzi wyjechali tydzień wcześniej. My siedzieliśmy w piwnicy. Fotografie pokazują skutki wybuchu z dnia 8 sierpnia. Wszystkie wykonałam osobiście…”

Nadesłane fotografie:
grad

grad_fragment

odlamki

odlamki_w

„27 lipca w niedzielę o 12.42 miasto było pod ostrzałem. Trupy ludzi, rannych leżały na ulicach, dużo krwi…Oficjalne dane mówiły o 13 (do 17 ofiar). Wśród nich 2 (lub 5 dzieci). Nie dowierzam tym danym. Bo były zaniżone. Dlaczego tak myślę? Dlatego że według oficjalnej wersji zginęło 2 dzieci 10 miesięcy i 5 lat. Ale w ten dzień zginął znany mi uczeń, 10-klasista. Miał 15 lat. Miał na imię Dima.”

Ostatni fragment:

„W parku w ten dzień zginęła matka z dzieckiem. Jej oderwało nogę i ona jeszcze trochę czasu żyła. Dziecko zginęło na miejscu (miało 10 miesięcy). Zdjęcie młodej mamy z dzieckiem obiegło internet. Nazwano je: Gorłowskaja Madonna.”

Znalazłem niezależnie:
„Krystyna Żuk i jej córka Kira zginęły w ostrzale Gorłówki”

Dlatego właśnie powinniśmy zaprotestować przeciw wojnie. Bezwzględnie. Tam żyją ludzie, w ciągłym strachu przed śmiercią. To są krzyki rozpaczy, wołanie o ratunek. Mogą w każdej chwili zginąć, ponieważ toczy się wojna.
Nieważne kogo z kim. Po prostu trzeba ich ratować. Wyobrażacie sobie takie życie?
Nie staję po żadnej ze stron – staję po stronie cywilów, niewinnych ludzi, którzy chcą tylko w spokoju żyć.
To niedopuszczalne, że Europa nic nie robi w kierunku unormowania sytuacji.

Gdzie te wszystkie organizacje lewicowe- pacyfistyczne? Antywojenne? Dlaczego nikt nic nie robi?
Zróbmy coś, zaprotestujmy, zmuśmy tak zwaną „międzynarodową opinię” do działań na rzecz przerwania tej wojny…
Niech nie giną ludzie.
Jak to możliwe? Dziś? W XXI wieku? Dlaczego? Po co?
Trzeba im pomóc.
Nie nienawidźmy jednych czy drugich. Po prostu zróbmy coś. Aby to przerwać.
Mój znajomy Ukrainiec powiedział: „…to już się nie odwróci. Za dużo nieszczęścia, krwi niewinnej…Dużo tam jeszcze prawdziwych patriotów kochających kraj, ale za dużo śmierci wokoło. Zabija brat brata. To do niczego nie prowadzi…”
Proszę Was wszystkich czytających te słowa: trzeba coś zrobić.
Nie mogą ginąć niewinni.

Piotr Szelągowski


Wiersz poświęcony Krystynie i jej córce Kirze można znaleźć w internecie…

Rocznica utworzenia 27 WDPAK. To już 71 lat minęło.

Piękny tekst Pani Bożeny Ratter przesłany mi na maila. Dziękuję Pani Bożeno. Może się uda, może za rok będę mógł być z Wami, aby uczcić pamięć Bohaterów.

„W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, 25 stycznia 2015 roku o godzinie 13.00 odbyła się uroczysta Msza Święta z okazji 71. rocznicy utworzenia 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej oraz Akcji ?Burza? na Wołyniu.

Piękna Msza św. w atmosferze chwały, dumy i zadumy nad losami naszych rodaków z Wołynia, żołnierzy 27 WDPAK, którzy z determinacją i wiarą w zwycięstwo walczyli o niepodległość ojczyzny z trzema okrutnymi okupantami i ratowali życie ludności polskiej, ocalałej z zaplanowanej przez trzech okupantów eksterminacji. A byli wtedy bardzo młodzi.

Obecni na Mszy św. nieliczni już świadkowie tamtych zdarzeń, żołnierze, ich bliscy, rodacy z Wołynia ocaleli z pogromu oraz liczne poczty sztandarowe wielu szkół, stowarzyszeń, związków, grup i przedstawiciele zaprzyjaźnionych samorządów. Patronat honorowy sprawował Zarząd Główny Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Ks. ppłk Andrzej Jakubiak celebrował Mszę św. wspierając się doskonałą znajomością historii Wołynia i akcji ?Burza?. Czytaj dalej Rocznica utworzenia 27 WDPAK. To już 71 lat minęło.

Precz z Różą Luksemburg – na poznańskich Jeżycach?

Czytam sobie dzisiejszy „Głos” i trafiam na informację o próbie usunięcia tablicy niejakiej Róży Luksemburg. Materiał jest skonstruowany niesymetrycznie aby od razu podświadomie niejako wskazać Czytelnikowi jedyny słuszny wybór. Dwa głosy za dyskusją – jednocześnie krytykujące próbę zdjęcia tablicy, a więc generalnie „za” tablicą.
I jeden malutki głos przeciw tablicy. Czytaj dalej Precz z Różą Luksemburg – na poznańskich Jeżycach?