Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.
Nie ma dnia abym w moich rozmowach z Poznaniakami nie spotykał się z negatywnymi opiniami na temat przyjeżdżających do Polski Ukraińców.
Nawet to nie ja poruszam pierwszy ten temat. Osoby wiedzą, że tym się zajmuję i same mówią.
Dziwią się dlaczego nie ma żadnej reakcji ze strony władz, albo jest ona zbyt mała.
Obecne trzy jedynki: Pis, Konfederacja i Lewica do Sejmu (SLD), koalicyjny start pod sztandarami partii z dużą ilością prawdziwych
PRL-owskich komunistów, co mnie osobiście zniesmacza.
Wiosna, Razem – niby nowe świeże siły lewicy, a jednak…pod egidą i opieką rasowej organizacji partyjnej z ludźmi z pamiętnych czasów PZPR. Czytaj dalej Debata jedynek – w Poznaniu.
Dziś składaliśmy kwiaty pod pomnikiem Czerwca 1956. Miałem okazję osobiście składać wieniec w towarzystwie min Pani Minister i Pana Jarosława Lange Przewodniczącego Zarządu Regionu Wielkopolska – Solidarności.
Krzyże te były wyprodukowane w Zakładach im. Hipolita Cegielskiego i transportowane w eskorcie robotników Zakładów HCP na miejsce ustawienia.
W eskorcie tej szedł mój śp. Tata. Deszcz padał wtedy tak że jego ubranie było przemoczone do suchej nitki – jak to się mówi.
Mama wiele razy opowiadała nam to.
Potem było uroczyste odsłonięcie i msza święta.
Byliśmy na tym wydarzeniu całą rodziną.
Poniżej fotografia odsłonięcia Pomnika w moim rodzinnym albumie. Robił ją ruską „Smieną” mój Tata.
Ja stałem obok…
Mój teść z kolei szedł ulicami Poznania w 1956 roku pamiętnego czerwca. Jeszcze wiele lat po tym był szykanowany.
Zwyczajne polskie losy…
Pamięć musi trwać.
Dla przyszłych pokoleń.
Także w wielu innych sprawach – jak Ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Wschodnich – jako przestroga.
Po złożeniu kwiatów Pani minister pojechała do Kostrzyna pod Poznaniem na obchody Dożynek, ja udałem się na teren HCP aby porozmawiać z wieloma znajomymi i przyjaciółmi min. z Solidarności Walczącej.
Między innymi spotkałem się z Szymonem Jabłońskim, którego poznałem przecież wiele lat później w zupełnie odmiennych okolicznościach.
A przecież wtedy – każdy z nas na swój sposób walczył z komunistycznym uciskiem. Ulotki, bibuła przynoszona z Cegielskiego przez Tatę, czytana przeze mnie potajemnie (pod kocem i bez wiedzy rodziców – wyszpiegowałem gdzie Tata chował bibułę – ale Radio Wolna Europa słuchaliśmy wspólnie ja, Tata i Dziadek)…
Potem palone flagi na pierwszego maja – czerwone znienawidzone flagi. Po nocach chodziliśmy i podpalaliśmy je powieszone przy bramach.
Symbol okupacji…
Marnowanie żywności to straszna przywara dzisiejszego świata. Z jednej strony tysiące ton wyrzuconego pokarmu, z drugiej: głodujący ludzie w tak wielu regionach świata – też w Polsce. Ciężko się z tym jakoś pogodzić. I trzeba zrobić wszystko żeby nie dochodziło do wyrzucania pożywienia.
Co z tego skoro korporacje, koncerny, które zbijają na cenach żywności (stale wysokich) krocie.
I ciężko im wysyłać, rozdawać za darmo w Afryce chociażby, dlatego wolą produkty żywieniowe na przykład topić w oceanach. W całości, zapakowane próżniowo w folię. A wiec przyczyniają się jeszcze do zanieczyszczania atmosfery.
Ta historia wieloryba ostatnimi czasy nagłaśniana – to nie jest nic nowego i rzadkiego. Czytaj dalej Marnowanie jedzenia – samotny banan.
Temat ekologi jest wyciągany raz po raz, mówią o tym wszyscy, ale kto coś naprawdę robi? Czy wiecie że w Polsce jest takie durne prawo że śmieci z całej Europy jadą do nas, bo firmy prywatne ściągają je na morgi za dobry kesz (cash)? I nikt tego nie ukróca?
A co robią potem takie firmy z tymi niewygodnymi śmieciami?
Ano…pożary, pożary i pożary…