Dlaczego odszkodowanie za II Wojnę?

Materiał na portalu wgospodarce.pl precyzyjnie określa dlaczego należy się nam odszkodowanie od Niemców za II Wojnę Światową:
…O stratach demograficznych mówił prof. Konrad Wnęk z Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podkreślił, że do tej pory przeważnie przyjmuje się, że w czasie II wojny światowej zginęło ok. 6 mln Polaków. Jak zaznaczył, w jego szacunkach nie były brane pod uwagę m.in. straty, za które odpowiadał Związek Radziecki, czy ofiary Rzezi Wołyńskiej; nie uwzględniono także osób, które wyemigrowały, co też jest – jak mówił – stratą demograficzną.
Według prof. Wnęka najbardziej prawdopodobna liczba polskich ofiar to ponad 5 mln…[…]
Wstępne szacunki strat w nieruchomościach przedstawił prof. Mieczysław Prystupa z Politechniki Warszawskiej. Wyjaśnił, że w swoim badaniu wziął pod uwagę obszar, który zarówno przed wojną, jak i dzisiaj znajduje się w granicach Polski, dlatego jest to obszar 208 tys. kilometrów kwadratowych. Stanowi to 53 proc. obszaru Polski przedwojennej.

W badaniach prof. Prystupa straty w zabudowie miejskiej dotyczyły zarówno budynków mieszkalnych, jak i niemieszkalnych. „Ta wartość została oszacowana na 52 mld 372 mln zł” – powiedział. Czytaj dalej Dlaczego odszkodowanie za II Wojnę?

Powstaną strzelnice? Problem posiadania broni w Polsce…w Rocznicę 1 września o broni palnej.

Mamy pierwszy września, kolejną rocznicę wojny.
Wtedy byliśmy przygotowani na atak jak tylko się dało – zawiedli sojusznicy i nie spodziewaliśmy się też uderzenia z dwóch stron.
To spowodowało klęskę.
Mieliśmy milionową armię i wiele broni w rękach cywilnych. Ludzie umieli strzelać i nie było to coś passe jak mawiają Francuzi (którzy nam wtedy nie pomogli za co zapłacili klęską rok później).

W tym kontekście warto się zastanowić co robimy z rozwojem strzelectwa w kraju?
Wielkopolska:
Strzelectwo w Wielkopolsce rozwija się najlepiej w kraju. Jednak obiektów gdzie mogą ćwiczyć Poznaniacy i Wielkopolanie jest bardzo mało.
Teraz, kiedy mówi się otwarcie o niewystarczającym poziomie wyszkolenia Polaków, o nadzwyczaj małej ilości jednostek broni strzeleckiej na obywatela (Polska jeden z krajów gdzie mamy najniższą średnią: około 1,4 szt broni na 100 mieszkańców), gdzie tymczasem na Ukrainie jest olbrzymia ilość broni w rękach cywilnych (w tym broni szturmowej, full-auto); 4,1 mln jednostek – wydaje się że te tematy powinny być szczególnie ważne w debacie publicznej.
Dlaczego jednak nie pojawiają się, lub dzieje się to bardzo rzadko?

Czytaj dalej Powstaną strzelnice? Problem posiadania broni w Polsce…w Rocznicę 1 września o broni palnej.

Pismo Posła Bartłomieja Wróblewskiego. Dyrektywa UE. Broń palna.

Reakcja po spotkaniu w Poznaniu – z zeszłego tygodnia.
Sprawa fatalnego projektu ustawy branżowej regulującej handel bronią i amunicją – powiązanego z wprowadzeniem dyrektywy unijnej.
Nawet dziś rozmawiałem na ten temat. Jak długo w końcu jakiekolwiek władze w tym kraju zrozumieją, że bez szkoleń ogólno-krajowych, wprowadzenia obowiązkowych szkoleń w szkołach (jak kiedyś na zajęciach Przysposobienia Obronnego), nie wrócimy do kultury i tradycji posługiwania się bronią palną – bezpiecznie i bez niepotrzebnych i całkowicie nieuzasadnionych obaw wszczepionych nam przez poprzedni system i okupantów najpierw rosyjskich (po 1863 roku), a później po utracie niepodległości – po 1945 roku, przez Sowietów (komunistów).
Tylko jedno zapewnia nam bezpieczeństwo i szacunek na kontynencie: świadomość tego że każdy Polak potrafi się obronić przed najeźdźca ponieważ doskonale radzi sobie z każdym rodzajem broni, umie to robić i nie boi się.
Na kontynencie armie „niewieścieją”, w Rosji na lekcjach PO w liceach młodzież w minutę rozbiera i składa AK-47 nie mówiąc o umiejętności strzelania.
Jak mamy propagować te umiejętności, jeżeli chce się ograniczyć szkolenia i zawody, poprzez ograniczanie posiadania określonych rodzajów broni w kuriozalny sposób?

Dlatego też spotkaliśmy się w zeszłym tygodniu w tej sprawie z dwoma poznańskimi posłami.
Jest reakcja jednego z nich. Bartłomieja Wróblewskiego:

wroblewski_brudzinski

Linki do materiałów ze spotkań:

Wróblewski
Dziuba

Zagrożenia: Już profesjonalne portale piszą, że Ukraińcy mają w domach 4,5 mln sztuk broni, w tym tylko 1, 3 mln legalnie!!!! W Polsce ciągle chcą nas rozbrajać …

…21-letni Ukrainiec wpadł w szał i zdemolował jeden z zakładów pracy w Tarnowskich Górach. Podczas zatrzymania mężczyzna oświadczył policji, że „bal dopiero się zaczyna” …

Stęszew ma nadzieję na zmiany – w końcu…

Dziś na rynku w Stęszewie przedstawiony został kandydat na nowego burmistrza miasta. Jest w końcu nadzieja na zmiany.
Leszek Książkiewicz przedsiębiorca postanowił zmienić w końcu od lat panujący marazm i zacofanie Stęszewa.
Brak poważniejszych inwestycji, brak dróg rowerowych, brak chociażby nowoczesnego ośrodku zdrowia dla mieszkańców Stęszewa i okolicy to tylko niektóre z wymienianych mankamentów i problemów dających się we znaki w Stęszewie i okolicach.

Przykład, który poruszałem na blogu: Czytaj dalej Stęszew ma nadzieję na zmiany – w końcu…

Broń na Ukrainie w rękach prywatnych!

Mail od dr Zapałowskiego:

„Proszę przeczytać! Już profesjonalne portale piszą, że Ukraińcy mają w domach 4,5 mln sztuk broni, w tym tylko 1, 3 mln legalnie!!!! W Polsce ciągle chcą nas rozbrajać

Ukraińcy się zbroją: Czytaj dalej Broń na Ukrainie w rękach prywatnych!

Demolka Ukraińca…

Nie minął dzień nawet od mojego wpisu o burdzie Ukraińców w Poznaniu, na Ogrodach, a tymczasem…:

Ukrainiec zdemolował skład porcelany. Policji powiedział, że „bal dopiero się zaczyna”
21-letni Ukrainiec wpadł w szał i zdemolował jeden z zakładów pracy w Tarnowskich Górach. Podczas zatrzymania mężczyzna oświadczył policji, że „bal dopiero się zaczyna” ….

Awantury i burdy się nasilają? – Ukraińcy w Poznaniu.

Niestety, z przykrością donoszę że docierają do mnie i takie informacje. Poza tym, że znam Ukraińców, którzy są bardzo mili i grzeczni potrafią się zachować i można budować pozytywne relacje z nimi – jest też i na odwrót.
Dziś rano dzwonił do mnie znajomy (poznański przedsiębiorca z branży budowlanej), bardzo wzburzony, chciał mnie poinformować że w dzielnicy w której mieszka był świadkiem wałęsających się ukraińskich obywateli, którzy zachowywali się bardzo głośno (około godziny 23.00- 24.00), prowokowali zaczepkę, byli ewidentnie pod wpływem alkoholu (zresztą butelki do połowy wypróżnione trzymali w dłoniach – mimo zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych). Czytaj dalej Awantury i burdy się nasilają? – Ukraińcy w Poznaniu.