Doniesienie z portalu Interia.pl o coraz częstszym wyławianiu owrzodzonych i poparzonych ryb.
Powód: zatopiona broń chemiczna z arsenałów militarnych różnych mocarstw, praktycznie na całej długości naszej granicy wodnej.
Poligon z dala od Europy, tak można określić Syrię, a wcześniej Liban…
Ktoś to sobie wymyślił, Europa się na to zgadza ciesząc się, że nie dotyczy to jej, a cierpią Syryjczycy.
Straszliwa obłuda świata.
Cóż można? Protestować, mówić, pisać – nie zgadzać się…
Firma „A” zapłaciła fakturę VAT firmie „B”. Firma „B” nie odprowadziła VAT-u od owej faktury (około 20 tys), oczywiście nie informując firmy „A”. Firma „A” odliczyła sobie ów VAT od podstawy opodatkowania. Kontrola firmy „B” spowodowała wykrycie nieodprowadzonych podatków należnych. I w ogóle zamknięcie jej z powodu licznych innych nadużyć.
Co się dzieje?
Kontroluje się firmę „A” i w zasadzie zmusza do zapłacenia podatku VAT za firmę „B” gdyż (po konsultacji prawniczej), firma „A” dowiaduje się że występowanie przed sądem kosztuje tyle (tak to działa) prze przekracza kwotę niezapłaconego VAT-u. Dwu-lub prawie trzykrotnie.
Czy trzeba zmienić procedury sądowe?
Jak to powinno wyglądać?
I z jakiej racji firma „A” ma płacić za firmę „B”?
Wyobraźmy sobie, że musimy kontrolować wszystkich naszych kontrahentów czy aby odprowadzili podatek, bo jak nie to nam to grozi – zapłacenie za nich.
A więc zamiast zajmować się właściwą działalnością bawimy się w szpiegów przemysłowych, lub w najlepszym razie zatrudniamy agencje detektywistyczne czy jakieś inne do sprawdzania czy aby każdy nasz partner jest uczciwy, bo jak nie to nam może to zaszkodzić.
Ostatnio rozmawiałem ze znajomym w stopniu profesora – wychodził z założenia że jak jest profesorem to edukować się już nie musi.
W myśl przysłowia (lub też powiedzenia): „wiem, że wszystko wiem”. Propozycja podciągnięcia edukacji w temacie historycznym z podaniem tytułów nie przyniosła efektu – odpowiedź była spodziewana – bardzo arogancka i ironiczna, że zapewne zacna literatura, ale przecież czasu nie ma Pan Prof.
No bo jak się jest profesorem z reguły z jednego kierunku i wąskiej specjalizacji to wie się już wszystko o wszystkim…
I po co się uczyć do końca życia?
Przecież jest się arogancko „wszechwiedzącym”…bo jest przydomek: „prof”.
Stara maksyma (celowo przeze mnie w tym wydaniu powyżej przekręcona): „Wiem, że nic nie wiem”… poszła w odstawkę.
A szkoda bo rozmawiałem z profesorem…filozofii…
Uważam (subiektywnie) oczywiście w oparciu o to co wiem na temat tego co dzieje się na Ukrainie, na podstawie swoich doświadczeń, jak też i doświadczeń innych osób tam przebywających spośród moich przyjaciół i znajomych, że jest to twierdzenie prawdziwe.
Dodam tylko, że tereny wschodnie Ukrainy, poza jakąś tam pomocą ze strony rosyjskich tzw „zielonych ludzików” którą ciężko ocenić procentowo, najbardziej uległy secesji poprzez cały ciąg działań i zachowań ze strony swojego własnego rządu w Kijowie.
Czego dowody niejednokrotnie dawałem we wpisach na blogu linkując, lub też cytując źródła z Ukrainy. Wypowiedzi osób, które tam żyją – też.
W telegraficznym skrócie: oligarchia, korupcja- łapownictwo, nacjonalizm, neonazizm, demoralizacja, złodziejstwo, układy mafijne itp…
„…Każda normalna osoba jest de facto tylko po części normalna. Jej ego jest mniej lub bardziej psychotyczne w tej lub innej sferze…”
Te słowa swego czasu powiedział Freud.
Nie przepadam za jego pomysłami, jednak czasami zdarza się każdemu powiedzieć coś mądrego. Te słowa wydają się mi właśnie takie.
Wniosek mój wypływa ze świadomości występowania subiektywnego oglądu świata. W wielu dziedzinach i na wielu płaszczyznach.
Jak próbować ewentualnie zmienić nasze nienormalne zachowania?
Dotarcie do sedna idei moralnej egzystencji człowieka, to klucz do rozwiązania problemu.
Jakie są kategorie „normalności”? Czym jest „bycie” normalnym?
Z naszego wewnętrznego doświadczenia wynika, że wszystko co robimy odbieramy jako jedyne i właściwe. Nawet kiedy czynimy źle, prawie zawsze potrafimy znaleźć wytłumaczenie dla odstępstwa jakie stosujemy wobec norm, o jakich wiemy że je w danej chwili naginamy lub łamiemy.
I znów wszystko wraca Czytaj dalej Normalność, prawo do oceny innych.
„Joanna Wilk-Yaridiz ? założycielka i prezes Fundacji dla Rodaka działającej na rzecz pomocy rodakom pozostającym poza granicami kraju, szczególnie tym za wschodnią granicą…”
I to są osoby, które dają nadzieję na przyszłość. Serce i rozum poświęcają pomocy innym.