오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Skandal dla Polski, gdzie „patrioci” z PIS?

TO jest ten taiming na Ludobójstwo na Wołyniu czy nie w PIS-ie? Nadal nie ma uchwały w polskim sejmie o uznaniu tego Ludobójstwa, a już ukraińscy nacjonaliści pod naszym nosem próbują przeforsować uznanie „akcji Wisła” za zbrodnię. A była to konieczność co wyjaśnia chociażby ten fragment: Czytaj dalej Skandal dla Polski, gdzie „patrioci” z PIS?

Z 70 rocznicy UPA w Lwowie… zdjęcia.

Od przyjaciół, kilka zdjęć i krótka wypowiedź dotycząca świadomości narodu ukraińskiego:

„Obchody 70 lat UPA:

Trochę rozmawialiśmy z ludźmi – niewiedza, nieświadomość, zupełne pomieszanie faktów – ogromny głód bohaterów narodowych; mówili, że upowcy walczyli z Rosjanami, z komunistami i nawet nie słyszeli, że mordowali Polaków…itd, itp…

Jakby nie było, Lwów jest najpiękniejszym miejscem na tej ziemi i już za nim tęsknię.”

Smutne, jak manipuluje się tym społeczeństwem nie wyjaśniając w pełni roli, działań i zbrodni nacjonalistów z pod znaku UPA.

Giertych, cóż… zmienił front… wychwala marsz prezydencki, inne gani…

„Giertych: Chwała panu prezydentowi za taki marsz” – to jeden z tytułów, mówiących o wypowiedzi osoby, która była po drugiej stronie barykady niejako:”Były szef Młodzieży Wszechpolskiej odniósł się również do marszu, który został zainicjowany przez jego byłą organizację.”
To cytat z materiału na Interii. W innym z kolei materiale snuje takie rozważania: „PiS wyprzedza PO w wyborach, ale nie ma większości ani koalicjanta. Prezydent powierza PO misję tworzenia rządu. Rusza więc akcja: oszukali nas, wygraliśmy, a PiS rządzi. I mamy 300 tys. ludzi na ulicach stolicy, a PiS zdobywa władzę.”

Wracając z kolei do materiału, z którego pochodzi pierwszy cytat. Na samym końcu określa Pan Giertych stosunek ONR do Żydów:
„Dodał również, że maszerowanie ramie w ramię z ONR (Obóz Narodowo-Radykalny) jest sprzeczne z tradycją i zwyczajnie durne, ponieważ ONR wprost nawiązuje do antysemityzmu.”
Cóż za pewność w ferowaniu osądów. Pytanie tylko, czy wnioskowanie jest niezawodne…

Cóż sobie można o tym wszystkim pomyśleć? Ano, wiele, bardzo wiele…

Dodam: nie jestem pewien czy MW i ONR koniecznie będą chciały być „zbrojnym ramieniem” PIS-u, a więc tylko takimi „żołnierzami” do wytracenia na arenie politycznej i na ulicach. Osobowość polityczna obu tych organizacji jest raczej dość daleka od osobowości politycznej socjalizującego PIS. Życzyłbym im tworzenia swoich opcji i rozwiązań politycznych w oddali od monotonnego programu politycznego PIS.
Ciągle słyszę zewsząd od różnych polityków i sympatyków PIS, że tylko tam u nich na zielonej trawce PIS-u jest miejsce dla patriotów. Tylko od polityków tej partii możemy liczyć na pomoc; kresowianie, narodowcy, patrioci niezrzeszeni, czy inni dobrze życzący Polsce.
Po prostu: PIS dąży do tego, aby znów nie dać nikomu wyboru podczas wyborów – i abyśmy znów musieli wybierać mniejsze zło…
Po drugiej stronie barykady jest zresztą to samo.
Ten mechanizm jest doskonale widoczny: szczucie się nawzajem, straszenie jednych drugimi: „a co to będzie, jak oni dojdą do władzy”; „a co to będzie, jak oni zostaną przy władzy”.
Dlatego wersja brzmiąca: „Wybierzmy zupełnie innych od jednych i drugich” – jest najzdrowsza. Na przykład; anarchistów i narodowców, aby zapełnić miejsce po obu biegunach.
Nie uważam, żeby to był zły pomysł. Przeciwieństwa zawsze doskonale się uzupełniają, a obecnie mamy raczej do czynienia z tą samą ekipą w innym odcieniu…
Ciekawe kiedy w końcu ludzie zrozumieją że cała ta zabawa w wybory to nic innego jak po prostu trzymanie władzy. Miejsce przy korycie – mówiąc językiem wiejskim. To, że raz się jest trochę z tyłu i boku to nic. Ważne, że ma się dostęp do koryta.
I to się tylko liczy.
Dotacje płyną, dla wszystkich partii, które przekroczyły próg wyborczy. I o to chodzi.
A więc podczas wyborów pełna mobilizacja: co jest najlepszą metodą, aby oddano głos na daną partię? Pokazanie co by było (w sensie ultra negatywnym) jeżeli wygra ta druga…

Piotrek

Źródła cytatów:

Giertych: Narodowcy to idealny partner PiS

Giertych: Chwała panu prezydentowi za taki marsz


Uprzedzając pytanie, dlaczego akurat to zdjęcie dałem do ilustracji materiału?
Oby właśnie tak nie wyglądała nasza przyszłość: maksymy lądują na cmentarzu i pamiętamy o nich tylko od święta, raz na rok, tak samo jak o godle i innych wartościach, nie tylko narodowych…

Kocie zabawy… Piraci Szanty i EKT. – Balsam na chorą rzeczywistość?

W międzyczasie ważkich spraw politycznych toczy się normalne życie. Aby całkiem do reszty nie oszaleć przyglądając się temu co dzieje się w tym dziwnym ostatnimi czasy kraju – bawię się – ku uciesze córeczki – z kotem przy wtórze muzyki EKT. Szanty rozluźniają i nastrajają do życia zupełnie inaczej… Piracko może trochę. Aż by się chciało wciągnąć na maszt banderę z kostuchą i poszaleć… Czytaj dalej Kocie zabawy… Piraci Szanty i EKT. – Balsam na chorą rzeczywistość?

Widoki z trasy do Zielonej Góry; fotografie jesieni…

Kilka ładnych jak sadzę zdjęć z trasy do Zielonej Góry, jesienne klimaty… Czytaj dalej Widoki z trasy do Zielonej Góry; fotografie jesieni…

Morderstwa dzieci nienarodzonych – w czym problem? Komu zależy?

Chińczycy wg swojej tradycji opartej na filozofii ogólnie liczą życie dziecka od momentu poczęcia tj. narodziny + 9 miesięcy. Nasza kultura europejska do tej pory bada i kłóci się z tą oczywistością z jednej strony a z drugiej broni tego faktu.
Problem polega nie na: udowodnieniu bądź nie, kiedy powstaje człowiek (my jako ssaki nie przechodzimy różnorakich transformacji, z poczwarek chociażby) ponieważ to jest oczywiste, lecz na próbie przerzucenia środka ciężkości na wolność wyboru matki: mogę zabić swoje dziecko lub nie.
Zapomina się jednak, że decyzja o tym czy owo dziecko ma powstać narodziła się wcześniej, wtedy kiedy owa matka nie zdając sobie sprawy z konsekwencji podjęła decyzję o „dobrej zabawie w sex”.
Oczywiście inaczej ma się kwestia, kiedy kobieta jest zgwałcona. Nie chciała seksu, została do tego zmuszona często brutalnie…- osobiście uważam, że kary za gwałt są zbyt niskie.
Ten czyn to całkowity brak poszanowania dla ludzkiej godności, dla drugiej osoby. Kara powinna być tutaj współmierna z czynem. Np. rodzaj braku poszanowania dla godności sprawcy. Odbywanie kary więzienia w krytycznych warunkach: w przeszklonej celi, w której winny gwałtu jest nagi. Nieludzkie? Niemoralne? Cóż, dosyć mam „cackania” się z winnymi (zaznaczam: winnymi) przestępstw. Ci którzy trafiają do więzienia wiedzą, że stoi za nimi cały system specyficznej moralności UE, który weźmie ich w obronę – ponieważ muszą mieć określone warunki w celach, wielkość itp. TO nie zniechęca do popełniania przestępstw.
Może dobrym sposobem jest to co było pokazane w filmie pt. „Kolonia karna”? Wyspa, gdzie zrzuca się przestępców i niech sobie radzą…
Niemniej odbiegam od tematu.

Kobieta, która w wyniku gwałtu zaszła w ciążę może usunąć dziecko czy nie?
Człowieka, który został powołany do życia wbrew woli matki.
Ale…, człowieka.
W myśl logiki mówiącej (chociażby tej chińskiej), że od pierwszej chwili poczęcia mamy do czynienia z istotą ludzką, powołaną do życia nawet w ten sposób, nie możemy dalej brnąć w nielogiczne zachowania i decydować o aborcji rozpoczętego życia ludzkiego.

Co w takim razie powinniśmy uczynić?
Powinniśmy objąć automatycznie z ustawy specjalną opieką przyszłą matkę dziecka.
Oczywiście, to powoduje określone ruchy legislacyjne i kontrolę, aby nie było „sprytnych” matek, które zostały „zgwałcone” aby dostać przywileje należne takiej matce. Pamiętajmy, że zawsze musi próbować wskazać gwałciciela. Niekoniecznie w sensie personalnym w końcu gwałt mógł być dokonany w ciemnym parku, niemniej porównanie genetyczne, zawsze pozwoli wyeliminować np. obecnego męża… Mogę założyć, że w przypadku działania takiego prawa, mogłyby być próby nadużycia. Stąd poruszam ten aspekt…

Trochę o ewentualnych warunkach takiej opieki.
Pełny darmowy monitoring lekarski stanu zdrowia pacjentki przez pełen okres prenatalny.
Specjalne przywileje: darmowy przejazd środkami komunikacji miejskiej, możliwość specjalnej opieki psychologicznej, całkowicie (w 100%) płatny urlop na okres dziewięciu miesięcy od wykonywanej pracy. Możliwość wyjazdu do specjalnego sanatorium, w którym matka będzie otoczona fachową i troskliwą opieką.
Po urodzeniu dziecka całkowite prawo do decyzji: pozostawienia go pod opieką państwa lub osób skłonnych do adopcji, lub drugiej możliwości wychowania samemu.
W drugim przypadku należy zapewnić matce przynajmniej przez okres pięciu lat specjalny parasol psychologiczny.

Czy tak by wyglądała dobra polityka prorodzinna?
Jak obecnie wygląda? Wygląda beznadziejnie.

W tej chwili preferuje się rozwiązania, które nie mają nic wspólnego z szacunkiem dla życia ludzkiego.
Pamiętajmy: jeżeli nie ma szacunku od momentu poczęcia, nie ma go też i później. To, co obecnie się dzieje, wyraźnie to pokazuje.
Nie ma szacunku dla osób pracujących – tak naprawdę niewolników systemu, pracujących za 1000 zł, czy chociażby za 1350 zł w dziekanatach jako pracownice (z wykształceniem po studiach- znam takie osoby).
Podnosimy głosy w sprawie „za” lub „przeciw” obronie życia nienarodzonego. Zadajmy pytanie dlaczego wypowiadamy się tak lub inaczej?
W imię czego? Co nami kieruje? Szacunek dla Życia, jako takie, czy szacunek dla snobistycznego powiedzenia: „bo ja tak chcę, bo ja tak uważam” – z drugiej strony ta sama osoba będzie próbowała walczyć o szeroko pojęte wartości liberalno-demokratyczne mające na celu poprawę bytu ludzkiego…
Czy to nie kuriozum i zaprzeczenie?
Oczywiście, owa osoba znajdzie tysiące „za” swoim działaniom – które zawsze będą miały źródło w jej snobizmie, czy też, tak naprawdę ukrytej nienawiści do życia.
Trochę jak „EMO” ( Co to za ludzie – EMO ) którzy nienawidzą siebie, za to że żyją…

Można znajdywać różne rozwiązania, które zawsze będą przeszkadzały osobom nienawidzącym życia i rodziny, osobom dla których żadne święta nie kojarzą się z rodzinną atmosferą i dlatego będą nastawały na życie ludzkie, już w formie zarodkowej. Z nienawiści do innych, może i do siebie…
Przykład: „taka kampania jest sprzeczna z wartościami europejskimi? to wypowiedź wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, pani Viviane Reding odnośnie akcji adopcji dzieci niechcianych Można adoptować dziecko, które miało się nie urodzić?
Widzę tutaj tak wiele sprzeczności w działaniu agend UE, że naprawdę zastanawiam się nad ideą samej UE przez pryzmat obserwacji tego typu wypowiedzi…
Zmniejsza się przyrost naturalny, który ze względów ekonomicznych chociażby, jest dla państw świata istotny. Mydli się nam oczy, że na to miejsce można „wrzucić” emigrantów. Proszę spytać Niemców, Anglików czy Francuzów co o tym sądzą… Szczególnie emigrantach, którzy nie chcą się integrować i tak naprawdę więcej czynią szkody niż pożytku systemom funkcjonowania państwa: Mamy; zamiast wspierać politykę prorodzinną ? przyjmować emigrantów: tak taniej?
I naprawdę nie jest to rasizm, czy faszyzm, jak usiłują nazywać (mylnie) te interpretacje oparte na obserwacjach w realu – organizacje lewicujące. Problem polega na tym, że te organizacje tak twierdzą tylko ze względu na to, że ktoś inny śmie zakładać inaczej… – co ciekawe zakładane wnioski te są na podstawie prawdziwych obserwacji…
Lewicowe organizacje też są manipulowane…
Prawa człowieka, moralność UE, – to zwykła zasłona dymna, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Rodzaj listka figowego do realizacji chorych idei tworzenia tego, co nie udało się w ZSRR i przyniosło zagładę milionom istnień ludzkich. UE chce makro-kultury wzorem komuny, komuny ogólno-europejskiej, tylko inną metodą.

TO temat, który jest tak (celowo) zmanipulowany, że jego założenia dla wielu są niewidoczne.
Lepiej utrudniać wypowiedzi za życiem niż przeciw: Co z aborcją? Jak należy w Polsce protestować a jak nie?

UE ma integrować, a tymczasem w coraz większej ilości krajów budzą się ruchy narodowe, wręcz nacjonalistyczne. Broniące integracji NARODOWEJ, jedności NARODU. Litwa, Niemcy, kraje bałkańskie, poza UE: Ukraina, gdzie nacjonalistyczna partia Swoboda dostała się do parlamentu…
Dlaczego tak się dzieje?
Może jednak nie tędy droga, może jednak idee Habermasa o rządach eksperckich nie są trafione – ponieważ wybiera się ekspertów tylko z jednej „mańki”?
I to skrzywienie zaczyna mocno szkodzić społeczności narodowej państw UE.
Ale to inny temat chociaż w części zawiera pewne aspekty związane z problemem narodzenia się lub nie nowych RDZENNYCH obywateli UE tak jednak niepożądanych dla władz UE.
I to jest przeciwieństwo do pomysłu Hitlera z czasów II Wojny Światowej?:
PRAWDA W OCZY KOLE, Hitler RULLES !
Tym razem władza kontynentu postanowiła zupełnie odwrotnie: usuwamy rdzennych obywateli na rzecz uchodźców z innych krajów, tak naprawdę uchodźców ekonomicznych, których bardzo mały procent będzie starał się zintegrować, ponieważ ich celem jest wspomaganie swoich rodzin pozostawionych w krajach macierzystych…

Tu nie ma miejsca dla polityki pro-rodzinnej.
Na zachodzie z uwagi na dłużej działający system opieki społecznej wygląda to jeszcze nie najgorzej aczkolwiek dochodzą do mnie informacje z Francji że już lepiej traktuje się z założenia wielodzietne rodziny muzułmańskie niż analogicznie rodziny rdzennych Francuzów. TO samo w Anglii: tam otrzymanie większego mieszkania czy wręcz domu dla rodziny wielodzietnej np. hinduskiej to wręcz obowiązek państwa.
Polacy, którzy przeprowadzili się tam z całymi rodzinami też mają nie najgorzej. Znam takie przykłady wśród swoich przyjaciół. Większe, wygodne mieszkanie, domek…
To oczywiście przykład działania polityki prorodzinnej w wykonaniu starszych niż nasz systemów, które mają wypracowane pewne określone standardy.

U nas ich nie ma. Moim zdaniem najważniejsze dla naszego kraju obecnie – to właśnie właściwa polityka PRO- Rodzinna. Wspomaganie między innymi kobiet, które mogą zostać matkami, zachęcanie ich do godnego i ekonomicznie stabilnego wychowania swoich pociech.
Celem ma być dobrobyt w państwie. Jeżeli jednostka w państwie jest zadowolona, i z takich zadowolonych jednostek składa się całość obywateli kraju, nie ma w nim problemów.

Dlatego zamiast dawać zielone światło siłom proaborcyjnym, które z założenia budują stosunek do ludzkiego życia na braku szacunku do życia ludzkiego już u podstaw, należy zacząć zupełnie odwrotnie: Budować szacunek do każdego człowieka, od samego początku, tak aby w życiu dorosłym ten szacunek był wykształcony na najwyższym poziomie.
Nie jak w komunizmie czy socjalizmie gdzie z założenia indywidualność była wrogiem systemu.
I dlatego nie ważnym było jedno czy dwa czy dziesięć tysięcy istnień ludzkich. Lecz ważna była idea, dla której te istnienia ginęły… Kolej transsyberyjska czy inne czytaj: „szczytne idee” materialne (zapory, tamy, kopalnie, wyniki przodowników pracy…)

Teraz dobra materialne w sposób liberalny stają się celem, korporacje rządzą światem, a celem korporacji jest osiąganie maksymalnego zysku. Przeszkodą w dobrej pracy na rzecz korporacji jest rodzina. Dlatego tzw. „Krawaciarze” z reguły rodzin nie mają lub mają ale tylko wersję dwu-osobową. I tak dajemy się manipulować.
Aby zyski czerpali inni – i to nie tylko te materialne.
Duchowe również.
Czasami czytamy o szczęśliwych rodzinach pomniejszych bossów korporacji na świecie.
Ale tak naprawdę o tych prawdziwych bossach nic nie przeczytamy. Nie dowiemy się też ich nazwisk. Ponieważ oni są prawdziwymi władcami – za sprawą swoich nagromadzonych fortun.
I realizują swoje cele dalej.

A nam pozostają emocje na poziomie minimalistycznym.
Ponieważ to my mamy być tylko: „robolami” i naprawdę niewiele różni się „robol” w kombinezonie roboczym od „robola” w garniturze.
Tylko wyglądem zewnętrznym.
Epoka niewolników inaczej rozpoczęła się.
Czy jedyna droga do jej likwidacji to anarchia narodowa – wzorem Machno-republiki lekko zmodyfikowanej?

Czy w ogóle jest jakaś droga?

Piotr Szelągowski


Miłość Matki do dziecka:

Krzyż Wołyński w Lublinie – Pamięć o pomordowanych

Informacja z maila:

Krzyż Wołyński w Lublinie

W Lublinie 1 listopada 2012 r na cmentarzu przy ulicy Lipowe w kwaterze wojskowej jako części zabytkowej nekropolii z inicjatywy grupy kresowian oraz ich rodzin stanął dębowy Krzyż Wołyński. Wejście na część wojskową mieści się przy ul. Białej, stąd nieraz w literaturze spotkać można także określenie „cmentarz przy ul. Białej”. W roku 1915 wojskowe władze austro-węgierskie wydzieliły z części rzymskokatolickiej teren na którym dokonano pochówku żołnierzy poległych podczas działań wojennych w I wojnie światowej, część ta dziś nazywana jest cmentarzem wojskowo-komunalnym. Sąsiaduje on z budynkami Radia Lublin. Katolicy, ewangelicy i prawosławni ? m.in. Polacy, Ukraińcy, Rosjanie, Austriacy i Niemcy – pochowani są na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie. Nekropolia ta ma wielowyznaniowy i wielonarodowy charakter; należy do najstarszych w Polsce. Cmentarz został założony na terenie sióstr brygidek, na tzw. Rurach Brygidkowskich. w końcu XVIII w., wówczas jeszcze poza granicami miasta. Dziś znalazł się w śródmieściu, tuż obok wzniesionej kilka lat temu nowoczesnej galerii handlowej Plaza. Należy nadmienić że na terenie obecnej Plazy w latach 1939-43 znajdował się niemiecki obóz pracy dla Żydów których zwożono z różnych gett i gdzie życie straciło wiele tysięcy żydów. Środowisko żydowskie nie protestowały aby na miejscu uświęcone krwią niewinnych odbywał się handel.
Grupa kresowian podjęła się ustawienia Krzyża aby w dzień Święta Zmarłych kresowianie mogli zapalić znicz pamięci za pomordowanych przez UPA-OUN. W Lublinie jest wiele organizacji kresowych oraz wielu mieszkańców których swój rodowód wywodzą z kresów a brakuje miejsca upamiętnienia zbrodni UPA -OUN. Jest wyrzutem sumienia dla organizacji kresowych że przez lata nikt nie podjął się inicjatywy która by doprowadziła do ustawienia symbolicznego Krzyża Wołyńskiego. O czym to świadczy, a mianowicie o małej operatywności środowisk kresowych, na zebraniach tych środowisk wyczuwa się ciągłą obawę jak zareagują na bardziej otwarte upominanie się o prawdę zbrodni wołyńskiej władze czy to regionalne czy państwowe. Powyższych obaw nie mają natomiast środowiska ukraińskie do coraz odważniejszych wysuwanych roszczeń oraz blokowaniu inicjatyw środowisk kresowych już u zarania inicjatywy które są kierowane do Władz Państwowych czy Władz Kościelnych.

Na potwierdzenie tych słów niech świadczy fakt a to wiemy dokładnie z czyjej inicjatywy została zablokowana czy to przez marszałka sejmu czy prezydenta RP przygotowana uchwała aby 11 lipca ustanowić dniem Męczeństwa Kresowian czy z jakom bólem w Sejmiku Lubelskim czy w Radzie Miasta Lublin rodziło się przyjęte stanowisko w sprawie ofiar ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej na Kresach Południowo Wschodnich. Wnikanie do struktur organizacji kresowych oraz blokowanie inicjatyw kresowian to operatywność takich organizacji jak: Centrum Nauk Wschodnich , Towarzystwo Ukraińskie, Stowarzyszenie Polsko – Ukraińskie Forum Współpracy, Związek Ukraińców w Polsce , Europejski Dom Spotkań, oraz innych mniej znanych które również ukierunkowane są na promocje roszczeń mniejszości ukraińskiej ? dużą inicjatywę wykazuje też Konsulat Ukraiński oraz Cerkiew Prawosławna. Również w niektórych organizacjach ukryta jest działalność ukierunkowana na lobby banderowskie.

W naszym mieście mniejszość ukraińska stanowi duży procent jest to dość znaczna ilość studentów ale i również młodzież ucząca się w szkołach średnich ? następną grupę stanowią mieszkańcy stale tutaj zamieszkujący z racji podjętej pracy zarobkowej oraz tacy którzy założyli mieszane małżeństwa ? dość znaczną grupę stanowią Ukraińcy przybywający tymczasowo zajmujący się handlem ? którzy ciągle podróżują w tą i tamta stronę. W wyborach 28 października w konsulacie ukraińskim w Lublinie uprawnionych było ponad 1000 osób a więc są to osoby którzy legalnie uczą się czy pracują. Należy tą liczbę pomnożyć od 5 do 10 t.j. osób którzy przybywają tymczasowo a którzy są różnej maści znajomi, czy bliższa lub dalsza rodzina tych legalnie przybywających. Niestety pomimo usilnych starań nie udało się mnie dowiedzieć ile osób głosowała w konsulacie Ukraińskim w Lublinie na partie neo-banderowców Swoboda czy Batkiwszczyzna. Jeżeli jednak przyjmiemy 10 % wynik zdobycia przez partię Swoboda w skali kraju głosów do Rady Najwyższej Ukrainy to mamy na lubelszczyżnie 100 neo-bandewrowców tą liczbę należy jeszcze pomnożyć od 5 do 10 przebywających tymczasowo. Sądzę że ta liczba jest o wiele większa z racji tego że przebywają na Lubelszczyżnie mieszkańcy zachodniej Ukrainy gdzie partia Swoboda zdobyła najwięcej głosów.

Dlatego upominanie się o upamiętnienia potwornych zbrodni dokonanych na Wołyniu i Podolu przez UPA ? OUN jest nie mile widziane i blokowane u zarania przez w/w organizacje w naszym mieście. Na potwierdzenie przytoczę fakt że od kilku tygodni środowisko niepodległościowe podjęło akcję ulotkową w Lublinie mająca na celu uświadomienie mieszkańcom naszego miasta zbrodni na Polakach dokonanych przez UPA-OUN – że ta pamięć jest żywa i nie zagłuszy jej nikt i nic nie wyrwie tej pamięci z serc Polaków.
Ulotka przedstawiała napis Wołyń 43 z tym że Ł w formie Krzyża z którego u podstawy widać ślady niewinnej krwi – podpisana stwierdzeniem Pamiętamy. Nie muszę chyba dodawać że powyższe ulotki były w sposób drastyczny z premedytacją niszczone i zaklejane.
To świadczy o tym jak wielką ilość Ukraińców mieszka w naszym mieście którym przypominanie o potwornych zbrodniach dokonanych na Polakach przez Ukraińskich nacjonalistów jest nie na miejscu. Jaki z powyższego można wysunąć wniosek a no taki że niszczeniu tych ulotek dokonują osoby których spuścizna UPA ? OUN jest żywa i spuścizna została wyniesiona z domu rodzinnego w którym ktoś był kiedyś w tej organizacji a na zachodniej Ukrainie czasy sprzyjają temu aby z podniesioną głową przyznać się do związków z UPA ?OUN.
Kiedyś wołali „śmierć lachom”, a dzisiaj nowe pokolenie tamtych u tych lachów handlują, pobierają nauki, pracują, i podatnik Lubelszczyzny łoży na neo-banderowców – co za ironia losu – dlatego ulotki rażą jak ogień. Należy obecnie mówić tylko o współpracy o przyjaźni o dobrosąsiedzkich stosunkach a po powrocie za granicę do swoich ci którzy uczą się i pracują jednym słowem korzystają z pracy lachów na Zachodniej Ukrainie uczestniczą w marszach organizowanych ku czci Bandery, Suchewycza uczestniczą w odsłanianiu im pomników, uczestniczą w marszach dla upamiętnienia UPA? UON.

Dlatego stosunki sąsiedzkie pomiędzy naszymi narodami muszą być oparte na prawdzie o Potwornych Zbrodniach dokonanych przez UPA ?OUN . Tutaj mniejszość Ukraińska wysuwa roszczenia a na Ukrainie nie można dokonać upamiętnienia ofiar w postaci krzyży czy pomników. Organizacje kresowe mogą wiele powiedzieć jak traktuje władza Ukraińska te organizacje które upominają się o upamiętnienia w miejscu zbrodni – utrzymanie pozwolenie od władz Ukraińskich na postawienie skromnego krzyża oprócz steku pism – zgody nie można uzyskać. Dlatego dopóki nie będzie można upamiętniać miejsc zbrodni na Ukrainie należy czynić to na Ojczystej ziemi i z tym większym wyrazem wdzięczności należy odnieść się do osób którzy podjęli inicjatywę postawienia symbolicznego krzyża na cmentarzu przy ulicy Lipowej. Obok symbolicznego Krzyża Katyńskiego stanął Krzyż Wołyński . Potwornie zbrodnie Katyńska i Wołyńska mają ten sam mianownik a mianowicie: były dokonane na bezbronnej ludności oraz że o tych zbrodniach przez lata nie wolno było mówić ? z tym że zbrodnia Katyńska ujrzała światło dzienne ? a nad zbrodnią Wołyńską dalej wisi parawan milczenia.

Należy powiedzieć że krzyż Katyński na cmentarzu przy ul. Lipowej został postawiony potajemnie w okresie panowania systemu komunistycznego gdzie lublinianie gromadzili się zapalając znicze pamięci był to również wyraz sprzeciwu wobec komunistycznej władzy. Dokonywano kilkakrotnej ingerencji komunistycznych służb specjalnych aby ten krzyż nie był utożsamiany z Katyniem – zniszczono nazwę Katyń ? krzyż jednak pozostał. W ostatnich latach środowisko katyńskie ładnie wkomponowało krzyż katyński w ogrodzenie cmentarza. W tym miejscu postawiony Krzyż Wołyński będzie testem czy mieszkający w naszym mieście neo-banderowcy posuną się do aktu zniszczenia lub usunięcia symbolicznego Krzyża Wołyńskiego. 1 Listopada po mszy ś.w. o godz. 9 został poświęcony przez księdza z Kościoła Rektoralnego p.w. Wszystkich Świętych Krzyż Wołyński.

Od wczesnych godzin porannych mieszkańcy Lublina zatrzymywali się w zadumie nad Krzyżem modląc się za pomordowanych. Szczególnie chwytał za serce fakt ustawiania znicza pamięci przez dzieci którzy często zadawali pytania co to jest Wołyń. Jeden z rodziców tłumaczył tak – że tam wymordowano również dzieci takich jak ty – dziewczynka około 5 lat zadała pytanie dlaczego ich wymordowali ? padła odpowiedz ponieważ byli Polakami.
Również młodzież szkół średnich mało wiedziała o Wołyniu i kiedy w kilku zdaniach starałem się nakreślić obraz tej tragedii wielu miało łzy w oczach że o oto znowu nie podaje się im prawdziwej historii, że znowu są okłamywani lub przemilcza się takie fakty jak kiedyś Katyń. Wielu obiecało że po powrocie do szkoły poproszą nauczyciela historii o wykład na temat tego ludobójstwa ? młodzież jest naprawdę wspaniała. Wielu studentów lubelskich uczelni nie mających nawet związków rodzinnych z Wołyniem przystawało w zadumie nad straszną zbrodnią dokonaną na Polakach Kresów Wschodnich i było tutaj również wielu studentów KUL którzy ubolewali nad faktem h.c dla Juszczenki.
Ludzie w starszym wieku przystawali wspominając świadectwo, które pozostawiły dziadkowie o tych potwornych zbrodniach których byli naocznymi świadkami n.p jedna pani opowiedziała jak wrzucono do studni 40 osób, inna jak ginęli żywcem spaleni w swoich zabudowaniach. Wielu księży i sióstr zakonnych w cichości serca przestawali przy Krzyżu Wołyńskim aby pomodlić się za księży którzy ginęli nie dokończywszy sprawowanej mszy. Ludzie przystawali całymi rodzinami, tutaj rodzice uczyli historii swoich dzieci – lecz jak o zbrodni Wołynia musowo jeszcze wiele mówić ? nich świadczy wczorajszy fakt pod Krzyżem Wołyńskim ? dziecko pyta się – mamo co to jest Wołyń a mama nic nie potrafi odpowiedzieć.

Bardzo potrzebny był Krzyż Wołyński w Lublinie dla ludzi wywodzących się z Kresów którzy pragnęli zapalić znicz za tych co zginęli z rąk zbrodniarzy UPA- OUN lecz również za tych co leżą tam na Kresach beż znaku krzyża a ich mogiły porośnięte chaszczami i krzakami. Oto wokół Krzyża Wołyńskiego zapłonęło wiele zniczy pamięci tak że wieczorem płonął On jak pochodnia wnoszący prośby do Boga za pomordowanych którzy oddali życie za Wiarę i Ojczyznę.

Zdzisław Koguciuk


Ostrzeżenie:

To zdjęcie na stronie: Subkultura banderowskiego Genocyda nadesłane jest przez Przyjaciela ze wschodu (nie Polaka)mógłbym pozostawić bez komentarza. Tytuł zdjęcia, który został nadany przez Przyjaciela, mówi co nieco o zawartości?

A może jednak…; opiszemy co widzimy:
Cóż, widzimy butelczynę piwa – pewnie cienkiego, w sensie smakowym, a może i nie… bo wodę mają tam dobrą, jeszcze nie tak zanieczyszczoną jak u nas…
wróćmy jednak do zawartości merytorycznej omawianej butelczyny: na etykiecie WRONA…
BANDER-BEER – nie ma to jak wkraczać w świadomość społeczną… nie ważne z jaką informacją…
– stara maksyma PR-owców i marketing-owców sprawdza się
1000 razy powtarzane kłamstwo staje się… prawdą…

a milion razy sprzedane piwo z wroną i napisem BANDER?
Jaki da efekt?

Bandę banderowców?
Czy jest negatywne czy pozytywne w brzmieniu narodu, gdzie nie ma bohaterów, bo i jak – historia ma góra 20 lat z małym kawałkiem….
a terroryści są w modzie…

No to DAWAJ!
i dali terrorystę…( Terrorysta z OUN przed wojną w II RP )

Piotr Szelągowski