Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

Polska Mistrzem Świata w siatkówce!

Jak pisałem na swoim blogu:
„No i super! Tylko szkoda, że walka była zakodowana bo TVP nie wykupiła praw do transmisji… Ostatni mecz, kiedy już walczyliśmy o mistrzostwo „łaskawie” został odkodowany. Nic to. Ważne jest, że zwycięstwo buduje, dodaje sił. Szczególnie zwycięstwo z takimi drużynami jak Niemcy czy Rosja. Może to jakiś sygnał na przyszłość że.. nie mamy co się stresować, też potrafimy zwyciężać nawet takie drużyny, takich państw.
Jesteśmy Mistrzem Świata w siatkówce!
Gratulacje dla zawodników.”
Tak trzymać- zwyciężajmy!
Dodam tylko wypowiedź żony: „…może w końcu się obudzą i przestaną kibicować kopaczom-szmaciarzom…”
…a przynajmniej do czasu kiedy będzie za co im kibicować…

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej trwają… i nadal „piłkarski poker”?

Mecze trwają, sędziowie się mylą – w pierwszym co najmniej dwie bramki których być nie powinna w następnych dwóch kolega który zna się bardziej ode mnie na piłce „wykrył” cztery następne. Niesprawiedliwe karne, spalone z których pada bramka itp. A przecież tak łatwo to rozwiązać. Po każdej spornej sytuacji bateria kamer rozstrzyga. Robimy stop i analiza.
Co by gra straciła? Dynamikę. Może. A ile by zyskała? Uczciwość, sprawiedliwość i świadomość prawdziwego nie skażonego niczym zwycięstwa. A także brak możliwości chociażby – „kantowania”. Czytaj dalej Mistrzostwa Świata w piłce nożnej trwają… i nadal „piłkarski poker”?

Basen – pływanie synchroniczne w Poznaniu na Malcie.

Kilka zdjęć z ciekawej dyscypliny sportu, szkoda tylko, że tak mało propagowanej.

plywanie_synchroniczne_poznan
„Taniec” synchroniczny w wodzie…, więcej zdjęć: Czytaj dalej Basen – pływanie synchroniczne w Poznaniu na Malcie.

Piknik ZHR nad jeziorem Kierskim. W wigilię dnia dziecka – 31 maja.

Uczestniczyliśmy rodzinnie w pełnym śpiewu i zabawy spotkaniu rodzinnym zorganizowanym przez harcerzy, pod Poznaniem. Pierwsze kroki jako zuch stawia tam nasza córka. Było sympatycznie i wesoło. Towarzyszyły nam ciekawe widoki na jeziorze, co widać na zdjęciu poniżej…
kierskie_zhr
Kilka zdjęć ze spotkania:
Czytaj dalej Piknik ZHR nad jeziorem Kierskim. W wigilię dnia dziecka – 31 maja.

Jak to jest z piłką nożną? Zmienią się w końcu przepisy? Legia-Lech 1:0.

Przeczytałem w krótkiej notce o następnej pomyłce sędziego, w długim ich ciągu, historii piłki nożnej… Ponoć sędzia Gil, przyznał się do błędu Kamińskiemu, po meczu z Legią. Chodziło o faul Miroslava Radovicia tuż przed strzeleniem bramki Lechowi.
I jak to jest? W hokeju od dawna są kamery, można zatrzymać tercję, obejrzeć, przeanalizować.
W piłce nożnej czasami zdarzają się takie pomyłki, które widzi publiczność: kibice na trybunach stadionu i przed ekranami telewizorów, a nie widzi sędzia: jeden, drugi, trzeci…
Jak to jest i czemu (może) służyć?
Wszystko wskazuje na to, że te pomyłki podczas meczów po prostu mają być i basta.
Czy można coś zmienić po takim sprawiedliwym wyznaniu? Nic…
I pozostaje tylko świadomość prawdy po naszej stronie: „…Przegrywamy po golu, który nie powinien być uznany. Byłem faulowany przez Radovica. Serb zrobił to bardzo sprytnie, ale sędziowie powinni to wychwycić…
Można by rzec, że fakt istnienia tych wszystkich pomyłek w sporcie sankcjonuje inne pomyłki w życiu dookoła nas.
Wszyscy widzą jak jest, ale nikt nic zrobić nie może.
Te przykłady przenoszą się w życie realne, to dookoła nas. Można naśladować skoro przyzwolenie jest…
I zaczynają się logiczne i uzasadnione sformułowania tłumaczące sytuację która była (mogła być) pomyłką:
…Żeby popchnięcie przeciwnika było przewinieniem, to musi być ono dokonane w sposób uznany przez sędziego za nieostrożny, nierozważny lub z użyciem nieproporcjonalnej siły….”
Aha, i jeszcze jeden, mały cytat: „…Dyskusje rozpoczęły się po meczu, kiedy wszędobylskie kamery pokazały mające miejsce popchnięcie…”
Kamery, paskudne kamery, jak mogły być takie niefajne i być wszędzie tam, gdzie nie powinny.
Cóż…

Cytaty pochodzą z materiałów:Kamiński: Gil przyznał się do błędu
Szef arbitrów: Sędzia Gil się nie pomylił. Nie było faulu na Kamińskim

Akrobatyka – sport niepopularny? A przecież efektowny…

Nie ma pieniędzy w naszym sporcie. Dlatego Kamila Kędzior nie pojedzie na zawody.
„Ministerstwo Sportu nie dołoży się, ponieważ skoki na ścieżce nie występują na olimpiadach.”
I tak to wygląda rozwój sportu. A ministerstwo sportu się tłumaczy beznadziejnie…

Ostatnio słyszałem od nauczyciela WF w szkole córki, że ogólnie zajęcia ćwiczeń fizycznych w szkołach są coraz bardziej zaniedbywane ze szkodą dla zdrowia dzieci.
Nie można patrzeć tylko przez pryzmat startów i zawodów, trzeba patrzeć na rozwój fizyczny dziecka.
Jedne mają predyspozycje do ćwiczeń inne nie, jednak zdrowie i kondycję (na swoim poziomie zdolności i rozwoju) powinny wyrabiać sobie wszystkie dzieci.

 Kamila Kędzior zdobyła kwalifikacje na ms i potrzebuje pieniędzy by wyjechać

U nas jest jednak – jednotorowo. Śmieszne tłumaczenie minister Muchy o podzieleniu dyscyplin olimpijskich na trzy grupy: złotą, srebrną i brązową.
W myśl tego podziału piłka nożna w ogóle nie powinna być w żadnej z nich i nie powinna być dofinansowana. Czy my zdobywamy jakieś medale w tej dziedzinie sportu ostatnimi laty? A za kadencji obecnej minister, to już w ogóle.
Rozwój ruchowy powinien być już w szkole podstawowej promowany, a tak nie jest. Na poziomie podstawowym starszym nauczycielom nie chce się wychodzić z dziećmi na dwór i ćwiczyć. Nie ma nacisku, – wf nie jest ważny w większości szkół…
Zajęć dodatkowych brak, bo nie ma pieniędzy.
I tak idziemy do … tyłu.
Za parę lat będziemy mieli samych inwalidów.

Niech żyje …. sport? Hmm…
(Materiał w którym dziwnie się tłumaczy ministerstwo: http://eurosport.onet.pl/lekkoatletyka/afera-akrobatyczna-ministerstwo-sportu-odpiera-zarzuty-ws-kamili-kedzior/68ts1)

Bal dobroczynny w Krakowie – Zaproszenie.

Szanowni Państwo, Przyjaciele dobrej i szlachetnej zabawy!

Plakat Balu Niepodległości AD 2013
Plakat Balu Niepodległości AD 2013

Mamy wielki zaszczyt zaprosić Państwa do udziału w polecanym m.in. przez… Czytaj dalej Bal dobroczynny w Krakowie – Zaproszenie.

Pod Stadionem Lecha Poznań – pożegnanie lata.

W dzisiejszym dniu, pod stadionem naszych poznańskich milusińskich piłkarzy Lechitów – odbył się festyn sponsorowany przez firmę Inea. Była karuzela, kolejka, zwiedzanie stadionu, malowanie twarzy dla dzieci, baloniki, i wiele innych atrakcji.
Wszystko bezpłatnie (poza zwiedzaniem stadionu). Zobaczcie na zdjęciach jak wyglądał piknik=festyn kończący lato:
Czytaj dalej Pod Stadionem Lecha Poznań – pożegnanie lata.

Analiza „Chama i Pana”…. – czyli afery transparentowej ciąg dalszy!

Od dawna zastanawia mnie jedno: „ślepota” i zimne jej wykorzystywanie. Poniżej wyjaśnię dokładniej o co mi chodzi..

Ślepota, a raczej zaślepienie pewnych powiedzmy; patriotycznych (lub patriotyzm wykorzystujących do swoich bliżej nieznanych celów takich jak (być może): zadyma, kasa, dobra zabawa, inne…) grup, kręgów, organizacji – od pewnego czasu szczególnie mnie zastanawia.
Sprawa jest głębsza niż może się wydawać.
Czy ktoś odpowiedzialny z poważnych kręgów organizacyjnych chciałby wykorzystywać źle umocowane hasła dla kompromitacji międzynarodowej, swojego klubu, członków organizacji, a w końcu i swojego kraju? Czy tylko dla zadymy (a więc nieodpowiedzialny i jednocześnie krótkowzroczny, nie rozumiejący co się wokół niego dzieje – krótko mówiąc ograniczony intelektualnie – zapewne) – mieszając ją ze szczytnymi patriotycznymi hasłami jednak podejmuje się takiej kompromitującej działalności – mając zupełnie naiwne zdanie za wytłumaczenie: Ale przecież: „Oburzenie na transparent jest o tyle niezrozumiałe, że nie słychać go było tydzień temu, gdy uciemiężeni Litwini obrzucali kibiców Lecha butelkami, kamieniami oczywiście tylko zza policyjnego kordonu, krzyczeli ?Polska kurwa? w ramach odpowiedzi na Mazurka Dąbrowskiego i zniszczyli w nocy samochody na polskich rejestracjach.”

I cóż z tego?
Ważne jest to co pokażą media. I kogo zdyskredytują. Informacja dla tych co walczą i mają w sercu patriotyzm i inne szczytne idee: media dyktują warunki- one tworzą opinie. Należy je umiejętnie wykorzystywać, a nie dostarczać im pożywki.
Ci którzy podjęli decyzję o stworzeniu tego transparentu pokazali, że albo są za głupi na to aby kierować czymś takim – ponieważ nie przewidzieli skutków negatywnych całej sprawy, albo celowo to zrobili (ponieważ są mądrzy i pracują dla drugiej strony).
Innego wyjścia nie ma.
Całe to udowadnianie sobie tego czy tamtego – dalej w materiale pt.:
Komentarz: Naiwny Polaku klęknij i przeproś wszystkich!
– nie ma sensu. Jest albo naiwne, albo ma wprowadzić w błąd.

Materiał pt.: Komentarz: Afera transparentowa z bliska i z dystansu (UWAGA: zawiera wulgaryzmy)
Zawiera wiele ważnych zagadnień, spostrzeżeń itp. odnosi się wszakże wprost do tez zawartych w materiale owego kibola i nie rozpoznaje kwestii inicjatywnej pojawienia się tego transparentu.
A więc: albo mamy do czynienia z nieuświadomioną ciżbą ludzką kierowaną z zamysłem, albo mamy do czynienia z nieuświadomioną ciżbą ludzką kierowaną bez jakiegokolwiek zamysłu i refleksji.
Sam nie wiem co jest gorsze…

Na koniec, ważny wątek który o ile (oby!!) zostanie ZROZUMIANY, jest najistotniejszy i jest parafrazą sendlerowskiej „…nie ma złych narodów, są źli ludzie…” – co wydaje się prawdą nadrzędną i ważną nauką dla wszystkich którzy chcą cokolwiek zrozumieć:
„…ponieważ w relacji pan-poddany ustawione zostały dwa narody, co było naruszeniem godności jednego z nich. A godności żadnego narodu, bez względu na to, jakie miałby przewiny na swoim koncie (nawet jeśli naruszał godność innych narodów ? w czym prym wiedli Niemcy za czasów Adolfa Hitlera) nie wolno naruszać…”
Wyjaśniając: nie można uogólniać.
A to oznacza, że w każdym „najgorszym” nawet narodzie jest przynajmniej jakiś procent dobrych (bezwzględnie – uniwersalistycznie rozumianych) obywateli kierujących się zasadami dekalogu, dobra społecznego, prawdy, uniwersalnego dobra, rozróżnienia dobra i zła i stosowania się do tego rozróżnienia- czy jakkolwiek byśmy to jeszcze inaczej nazwali.

Liczę, po cichu że udało się mi wskazać drogę przynajmniej kilku osobom czytającym ten tekst.
Chociaż kto to wie…

Piotrek

(cytaty pochodzą z cytowanych materiałów)

Ps
Abstrahuję zupełnie w tym tekście od tego co czyni nasz przedstawiciel międzynarodowy – tzn. rząd w sprawie reprezentowania interesów swoich obywateli poza granicami. Nie wspomnę już o reprezentowaniu państwa (godnym)… Zginanie kolan do pozycji klęczącej mamy wyćwiczone w sposób: zaiste! – doskonale perfekcyjny.


Po co chodzić na Lecha